rzepka, co masz na myśli pisząc o sztucznych nawozach i chemii w trawie?
Generalnie można przenawozić zarówno azotem z fabryki jak i azotem z obornika, rośliny przyswajają ten sam pierwiastek. Czy chodzi Ci o nieujawnione na etykiecie zanieczyszczenia nawozów, które są przyswajane przez rośliny? O takie łatwiej przy stosowaniu kupnych nawozów "naturalnych" typu obornik.
Chodzi mi o odpowiedź AI z netu : "Stosowanie sztucznych nawozów (mineralnych) na pastwiskach, na których pasą się konie, może mieć istotny, często negatywny wpływ na ich zdrowie, głównie poprzez zmianę składu chemicznego trawy. Największym zagrożeniem jest nadmierne nawożenie azotem, które prowadzi do kumulacji azotanów i azotynów w roślinach." Przy stosowaniu zwykłego domowego obornika raczej to nie grozi.
rzepka, Nigdy nie słuchaj AI - to bzdury. Można to czytać gdy jesteś ekspertem w dziedzinie i potrafisz zweryfikować dane, a potrzebujesz sprawdzenia szczególików. To co zacytowałaś jest ogólnikiem mogącym się sprawdzić przy dużym przedawkowaniu nawozów. Zastosowanie obornika jest dobrym rozwiązaniem ale nie może być to obornik koński (z wyjątkiem kompostu z obornika końskiego, ale to mega koszt i mega dużo czasu) ze względu na formy przetrwalnikowe pasożytów wewnętrznych. Obornik bydlęcy lub wieprzowy jest niezły , ale ale KE zabrania używania bez przyorywania.
Dzięki za odpowiedź.Mam własne konie w przydomowej stajni od 40-tu lat, ale czasami nagle pojawiają się jakieś nowe badania ( świat i dobrostan koni idą do przodu) i człowiek zaczyna się zastanawiać.😀
Czy ktoś z was ma, zna, widział slupki ProEcoLand? Takie z kompozytu? https://proecoland.pl/
Chetnie poslucham opinii jak z trwaloscia i uzytkowaniem, moze ktos akurat ma albo widział. Zastanawiam sie czy to czy zwykle drewniane slupy z dysperbitem od dolu.
Musze postawić tymczasowe ogrodzenie z siatki leśnej, nie widzi mi sie dygać 3m pali wiec pomyslalam ze moze tym sie wymigam. A i jeszcze potem se do pastucha zużyje jesli to faktycznie jest trwałe.
donkeyboy, Ja mam takie słupki, ale od Ekoforme. Mi się to świetnie sprawdza, nic się z nimi nie dzieje. Jako narożne polecam grubsze, takie minimum 7x7cm, a najlepiej 9x9cm. Takie 4x4 są spoko na ścianie, ale w narożnikach potrafią się wygiąć. Mam na bramki takie wkopane, w narożnikach i będziemy w tym sezonie wymieniali część zwykłych białych palików na takie 4x4 właśnie, żeby to ogrodzenie było solidniejsze. Przez kilka lat pękł mi jeden w tym roku, taki cienki właśnie 4x4, jak były wielkie mrozy i konie ogrodzenie zerwały, to faktycznie nie wytrzymał, ale poza tym jednym incydentem to są niezniszczalne w zasadzie.
Ja mam znowu z hannimat też jestem zadowolona, sprawdź sobie cenę wraz z dostawą bo wydaje mi się że jakość bd porównywalna bo to wszędzie ta sama technologia
Mam jeszcze pytanie z tematów ujeżdżalniowych. Akurat zebraliśmy humus pod coś innego i tak jak w sumie przewidywałam pod spodem jest piaskownica 🤣 To jeszcze pytanie nie na teraz (niestety) ale tak się zastanawiam czy jeździcie w takich "rodzimych" że tak powiem ujeżdżalniach? To jest piach jest z domieszką gliny, nie jest suchy, grunt jest przepuszczalny i woda tam nigdy nie stoi.
donkeyboy, - no to zależy jaki konkretnie masz ten piach i ile gliny 😅 ja wiem, że teraz wszędzie kwarc i inne reitexy, ale przecież jeszcze z 15 lat temu to były głównie takie "rodzime" place do jazdy. Raz były spoko - raz dramat totalny. Bywał taki pył, że jeździć nie szło i człowiek kończył jazdę wyglądając jak górnik po robocie i wysmarkując go przez kolejne trzy dni, bywał beton okropny (jak gliny za dużo), bywało dużo kamieni. Bywało też bardzo spoko 🙂 Nie wiem czy z opisu "piach i trochę gliny, przepuszczalny" da się wywnioskować kopność - szczególnie w lecie, jak wyschnie, bo teraz jednak inaczej wilgoć trzyma.
Jak nie zobaczysz jak Ci się ten Twój piach zachowuje w różnych porach roku to się nie dowiesz 😉 a nie zadbany kwarc też jest okropnie kopny i nieprzyjemny do jazdy. Na tyle, że nieraz bym wolała sensowny "rodzimy" plac niż takie dziadostwo. Jeździłam też na hali, gdzie źle dobrali rafinację kwarcu i robił się tam beton totalny, plus taki papier ścierny, że musiałam konia an tyły okuć, a na przodach dawać wkładki. Doskrobał się do różowego w tych tyłach, podkowa pierwsza była prawie kwadratowa, bo kowal nie miał nawet czego zbierać 🙈 Gdzie ten koń łaził już lata po różnych innych kwarcach i nie było nigdy takich problemów 😐 Zmieniliśmy stajnie i rozkułam z tyłów, wkładki wyciągnięte... ale mamy ogromy plac kwarcowy i w lecie bywa tam mocno kopnie, bo nie ma systemu automatycznego podlewania i nawet jak rano beczka pójdzie to do wieczora jest sucho.
edit: zobaczyłabym w praktyce jak Ci działa ten rodzimy piach, zrobić podłoże obce zawsze zdążysz 🙂 Może będzie na tyle spoko, że ominie Cię ten wydatek.
keirashara, no wlasnie chyba sie czlowiek naogladal tych super ujezdzalni w osrodkach ze zapomnial jak mozna budzetowo 🤣
W sumie racja, trzeba popróbować. Kwarcu to ja tam nie dam bo to bedzie kurzalnia a na Ebbe & flut mnie nie stać 😂 chociaz przez chwile rozmyslalam moze zasypać jakaś folie i zbiornik z deszczowka na "januszflut" bo definitywnie bedzie problem z tym ze jest sucho. Łaże po tej ziemi w roznych porach roku i warunkach, kopie doły i dziury - jeszcze nie widzialam tam blota.
donkeyboy, u nas na placu nic nie bylo robione przez x lat, poza zaoraniem, bronowaniem i pieleniem pierwsze 2 lata. Z czasem najdrobniejsza frakcja piachu sie wyplukala i dowozilismy. Teraz musimy dac fizeline, bo ten dowieziony piach troche za slabo trzyma wodę i przez to sie za mało zagęszcza.
Z podlewaniem to juz musisz myśleć, bo np. jak masz przy granicy działki plac to musisz zostawić odstęp na zraszacze. U nas sie nie zmieściły i zostaje wieczna prowizorka, innego profi nawodnienia niz Ebbe und Flut nie zrobimy w tej sytuacji. Takze lepiej to skonsultować na etapie planowania placu.
donkeyboy, Ja tez mam rodzime podłoże. Mamy fajny nie kopny piach. Tylko jeden narożnik robi się kopny, bo tam za dużo było zebrane (niwelowaliśmy spadek terenu) i dokopaliśmy się do tekiego żółciutkiego piachu "z Sahary". Reszta przez 90% czasu jest super, nie mam nigdy błota, nie rozkopuje się. Bronuję co kilka jazd, albo jak któryś postanowi przydziczyć i dziur narobi i tyle. Ja tu mam wszystko na górce, z lekkim spadkiem zostało, bo nie udało się właśnie do końca tego zniwelować, ale nie narzekam na to. Cały nasz teren i okolica, to gleby piaszczyste z domieszką gliny. Także ja bym na Twoim miejscu zobaczyła jak to się zachowa przez pierwszy rok w różnych warunkach pogodowych.
donkeyboy, Jeździmy 😀 Wprawdzie wolałabym fancy kwarce, ale nie jest źle. Nie wiem co to za ziemia - jest czarna 😀 ale pod spodem jest piasek, woda szybko spływa. Ten plac jest najlepszy dzień po deszczu. Nie jest kopnie, nie jest ślisko - fakt, w suche lato jest trochę twardo, ale porównałabym to do "twardości" ścieżki w lesie.
Jedyne co, to mnie wkurza, że plac nie jest równy jak stół, ale w tym roku zaproszę koparkę i poprawimy - tylko wtedy na pewno będę musiała jakoś zraszać, bo się kurzawa zrobi.
Tj pamiętając niektóre "ujeżdżalnie" w niektórych pensjonatach, ja tak nie do końca chciałam "przeszkadzać naturze", bo czasami jest tak, ze naturalna ziemia, naturalne miejsce, zachowuje się bardzo dobrze i nie warto tego poprawiać w stylu a'la Januszex, tylko równać i zostawić. Pamiętam parę sytuacji jak gdzieś dowieźli tylko piach = zrobiło się kopnie; gdzieś wybrali, dowieźli piach = zrobiło się błotniście i "wsysająco"... No, pewnie zależy jaki piach, jak się pomiesza... ale no, efekt końcowy był słaby.
Pamiętam taki plac "naturalny" gdzie było tak tylko trochę kopnie, konie po tym zapierdzielały chętnie, skakały, dresażowały, nic się nie działo, piasek był taki "rozstępujący się". Bardzo dobrze, że nikt tego nie poprawiał "metodami chałupniczymi". Albo ultra profeska z drenażem, albo nie kombinować.
Prawie kazde podloze jak zadbane to jest do jazdy. Wszystko trzeba podlewac i rownac, w wiekszosci po ulewie trzeba chwile (lub dluzej) odczekac zeby jezdzic.
Kwarc ultra szybko wysycha, podlewac minimum 2 razy dziennie jak sie chce miec nie kopne podloze, glina z piachem lepiej trzyma wilgoc ale moze byc sliska i po ulewie dluzej schnie, rozne piaski beda wymagaly roznego podlewania, niektorym uda sie na naturalnym podlozu jezdzic i jest super a u innych albo piach albo sama glina pod spodem i du*a.
Polecam dowiedziec sie co sie ma za ziemie na terenie na ktorym chcemy budowac i skonsultowac z firma ktora zajmuje sie praca nad ziemia (tudziez ujezdzalniami) zeby dowiedziec sie pro tipow 🙂
Szukam inspiracji na ogrodzenie placu do jazdy, ale nie z desek.
Słupki drewniane i co poziomo? Linka gruba plecionka biała? Lina jutowa?
Chce by było praktycznie i ładnie, ale nie deska 😅
Piaffallo, Ekokompozyt...?
Lando ma ładne ogrodzenia ujeżdżalni - takie czarne słupki z czarnym "czymś".
Jeszcze przychodzi mi do głowy łańcuch albo taka grubaśna "lina marynarska". Nie powinna taka gruba lina nadmiernie "majtać" na wietrze.
A poza tym, Zembria ma przepiękne ogrodzenie ujeżdżalni :P ^^ Może się ponownie pochwali.