donkeyboy, mamy dla krów z DeLaval. Sypiemy do takiego „leja” paszę, krowy mają czytniki na obrożach. To, co będzie ograniczeniem przy koniach- nie bardzo sobie wyobrażam zamontowanie gdzieś tych czytników tak, żeby nie było ryzyka uszkodzenia się przez konia, ale może ktoś ma pomysł 😅 No i w stadzie wszystkie konie musiałyby jeść to samo chociaż może jest jakieś rozwiązanie i na to. Dawkę można ustawić indywidualnie, u nas jest tak, że sypie się mała ilość na raz i krowy zjadają w kilku porcjach dzienną dawkę, dzięki czemu też nie ma sytuacji, że któraś nie zdąży dojeść i zostanie „wykopana” ze stanowiska przez inną.
esperer dzieki! natgos, a ten czytnik to taka pinezka w ucho czy jakaś obróż? Widzialam w DE ludzie wplataja to w grzywe lub wpinaja w kantar jak koń nosi. Albo sa takie "bransoletki" na girę jak opaski do pęcin. Są i obroze ale mnie akurat to nie przekonuje.
Wiadomo, dieta pudelkowa w takim ukladzie ni dy rydy, natomiast pensjonaty w DE tak funkcjonuja, tyle ze nie wybiera sie paszy samemu tylko z tego co pensjonat ma - czasem jedna, czasem kilka do wyboru.
donkeyboy, u nas obroża z transponderem, to jest dość duże i ciężkawe, ma z 10 cm dlatego dla koni to się raczej nie sprawdzi bo nawet do kantara średnio wygodne. Pewnie są jakieś systemy innych firm z mniejszymi 🤔
donkeyboy, ooo no to pod kątem koni zdecydowanie fajniejsze, spoko opcja też z montażem w grzywie bo wiadomo co konie potrafią nawet w kantarach odstawić, a to wygląda bezpiecznie. Jedynie większe ryzyko zgubienia, ale to mniejszy problem(chociaż te transpondery też nie są najtańsze 😉😉
Czy ktoras z kobiet tu na forum karmi belami okolo 350kg(ok. 150cm), i jest mi w stanie powiedziec, czy da rade to samemu przesunac po stajni? chodzi o obrocenie, przeturlanie i postawienie pionowo (rozladowana bedzie w poziomie, sturlana z przyczepy)
Ja nie jestem kawal baby, 170cm rozmiar czlowieka S.
Zanim zamowie chce sie upewnic ze nie bedzie mi to stalo na srodku stajni zanim skarmie 👀
Plamkakochanie, ja nie ruszę 150. W tym roku mamy 140 i z mężem (duży chłopak) coś tam szurnę, ale ja to przy tym jestem raczej dodatkiem niewielkim 😅 do jego siły.
Bele siana 130 na luzaku w jedną osobę przewrócisz i kulniesz. Czy 150 to już trudno powiedzieć, zależy ile masz siły i czy nie szkoda Ci pleców po prostu. A koniecznie musisz ją w pion stawiać potem? Bo jak możesz obierać sobie potem na boku leżącą to luz, przeturlasz kawałek co jakiś czas żeby było łatwiej siano brać i tyle.
Zależy też jak mocno zbite. Zawsze 120 po starych prasach potrafiłam sama przeturlać. Teraz u "siebie" jak nam znajomy robi siano nowsza prasa to we dwójkę z chłopem ledwo przetaczamy.
A ja powiem ze da sie ale szkoda plecow i akrobacji. Bo np jak masz przy scianie i mozesz sie tam wslizgnac to wzglednie da sie przewazyc balot zeby sie obrocil. Ja tak przewalalam sobie balony sianokiszonki takie kwadratowe, one po 250-300kg maja. Jak sie rozbuja to sie przewroci ostatecznie 😜
ok 😁 Nie wiem jak mocno zbite, ale wiem ze bela wazy miedzy 300 a 350kg
Nie musze jej stawiac ale na pewno musze obrocic 90 stopni i przeturlac jakies 4m
Chyba dam sobie w takim razie spokoj 😅 zaden ze mnie silacz 🤣
Plamkakochanie, Przekulnąć pewnie dasz radę. Postawienie w pion jest bez sensu bo nie ma trudniejszej pozycji do rozbierania takiego balotu jak taka właśnie..
Czy ktoś ma doświadczenie z trzymaniem jednego konia bez towarzystwa innych, nawet po sąsiedzku? Czy takie rozwiązanie przejściowo się sprawdziło, czy każdy z Was przenosząc się z pensjonatu na swoje miał już kilka koni?
Gillian, Myślę że to kwestia osobnicza, a nawet związana z wiekiem. Pierwszy mój koń to była 18 letnia klacz z Rzecznej , której samotność zupełnie nie przeszkadzała Nie mnie co do zasady nie można mieć wątpliwości że koń to zwierzę stadne i bardzo źle znosi samotność i tak trzeba do tego podchodzić.