Forum konie »

własna przydomowa stajnia

Mam 2 hektary ziemii, która jest zarośnięta samosiejkami. Żeby to dało się użytkować i zasiać trawę musiałabym wpuścić tam mulczer. Dostałam wycenę na wgłębny 13500 za hektar, a powierzchniowy 8000 za hektar…. Istnieje jakiś inny sposób (tańszy) czy jedyne co mogę zrobić to ten mulczer? Po powierzchniowym chyba i tak będzie wyrastać dalej? Żeby zrobić to z sensem to wydaje mi się że ten wgłębny?
doloruu, Jak wpuścisz konie to nie odrosną. Ale po powierzchniowym być może mogą się pokaleczyć.
doloruu, Cena jest nierynkowo wysoka, chyba że rozmiar drzew i krzewów wymaga naprawdę ciężkiego sprzętu. Mulczowanie do optymalny sposób. Opisz jsk wysokie są te samosiejki, może uda się rozpoznać gatunki?
A co to za linki macie i jaką grubość?
Co do mulczera ja za leśnego 4 lata temu na 1,5 ha samosiejek gałęzi i korzeni po dużych drzewach płaciłam 22tys
Te samosiejki są dość rozrośnięte i wysokie. Czyli 27000 za 2 hektary wgłębnego to jest normalna cena można powiedzieć ? Pytanie czy powierzchniowy nie wystarczy, cena prawie dwukrotnie niższa, ale tak jak myślę zapewne będzie odrastać i badyle mogą ranić konie.
Piaffallo, Ja mam liny grube, mogę zmierzyć obwód jak chcesz. Nie latają na wietrze, bo są ciężkie. Założone na haczyki, można to szybko zdjąć w razie potrzeby, słupki drewniane w kotwach metalowych, też można to wyjąć jak trzeba. Jedną kotwę mamy włożoną we wkopaną rurę, żeby szybko i bez problemu móc ją wyciągać, bo tam jest wjazd dla ciągnika/samochodu. Tak jak napisała espérer, to zmienia nieco długość w zależności od pogody, kurczy się jak jest mokra, wydłuża jak sucha. Trzeba to wziąć pod uwagę przy zakładaniu. Ja jestem bardzo zadowolona z tego ogrodzenia 🙂 Nie mam jakiś takich typowych fot ogrodzenia, ale coś w tel znalazłam.
W ogóle dzięki dziewczyny za komplementy 😁🌻 Mi się ono też bardzo podoba.

doloruu, Też szukałam mulczera w zeszłym roku do takich samosiejek olchowych... cena mnie przerosła, wpuściłam 3 "mulczery" paszczowe samobieżne. Jeszcze nie ogarnęły do końca, ale walczą.
1000057610.jpg 1000057610.jpg
1000057611.jpg 1000057611.jpg
1000057612.jpg 1000057612.jpg
1000057613.jpg 1000057613.jpg
1000057615.jpg 1000057615.jpg
zembria, właśnie u mnie problem jest największy z tym że jest tam sporo ostrężyn, ciężko to nawet ogrodzić z sensem żeby pastuch działał i samosiejki są też gęste. Kawałek ogrodziłam ale konie nie chcą niszczyć tych krzewów, a w te ostre krzaki nie chce ich puszczać bo coś narobią. Zostaje chyba tylko mulczer jako rozwiązanie tego problemu. Tylko ta cena mnie przeraża…
Piaffallo, Equsafe mają 10mm, na Allegro chyba najgrubsze 8 mm znalazłam. końcówek nie wiążę tylko kupuję w budowlanym takie specjalne zapinki (na śrubki się skręca). Zerknij na WhatsApp, we wrześniu Ci wysłałam zdjęcia mojego placu, tam widać. One w realu wyglądają fajniej niż na zdjęciu.
Dzięki dziewczyny 🙂 ze względu na młodziaki poza ładnym potrzebuje również "powstrzymujący" przed zwiewaniem.
Chyba jednak pójdę w linki z elektryzatora te grube na razie a potem pomyślę konkretniej 😉

Powierzchniowy mulczer czyli bijakówka tak zwana? Jeśli tak to przy dobrym operatorze który kilka razy przejedzie przez wystające pniaki będziesz miała poczyszczone. Konie się nie poranią, sama na jesień puszczałam i wjeżdżał mi też na małe drzewka. Ale takie do średnicy max 10cm, więcej by miał problem.
Głębny na pewno zrobi Ci robotę na lata. Ale jeśli zaraz po przejechaniu wpuścisz żywych czyścicieli to nie pozwolą by zbyt dużo odrosło
Np u mnie olcha odrasta bo konie jej nie jedzą
Te samosiejki są dość rozrośnięte i wysokie. Czyli 27000 za 2 hektary wgłębnego to jest normalna cena można powiedzieć ? doloruu, Ja robiłam w zeszłym roku wywiad w moich wsiowych okolicach (pogranicze łódzkiego i mazowieckiego), zebrałam z 10 ofert i wyceny za mulczer wgłębny i uprzątnięcie wahały się od 2,00 do 2,20 za m2. Przy czym u mnie były też sporo drzew o średnicy pnia pomiędzy 10 a 20 cm
zembria, właśnie u mnie problem jest największy z tym że jest tam sporo ostrężyn, ciężko to nawet ogrodzić z sensem żeby pastuch działał i samosiejki są też gęste. Kawałek ogrodziłam ale konie nie chcą niszczyć tych krzewów, a w te ostre krzaki nie chce ich puszczać bo coś narobią. Zostaje chyba tylko mulczer jako rozwiązanie tego problemu. Tylko ta cena mnie przeraża…
Jeszcze kozy możesz kupić albo pożyczyć, tylko wtedy trzeba się pomęczyć, żeby jednak pogrodzić prądem i robota dodatkowa jak przy zwierzakach. Ale za to jeżyny wyczyszczą jak ta lala🙂
doloruu ja w zeszłym roku miałam do likwidacji porzeczki, okolo 1-1.5ha. Mulczerzy wołali 15-28k na gotowo pod sianie trawy. Też pogranicze mazowieckie/łódzkie. Ostatecznie zapłaciłam chyba 2.5 tys panu z porządną kosiarką bijakową, był tam prawie cały dzień i przejechał wszystko (2.5ha prawie, ale czesc to poplon i chwasty) kilkukrotnie. Musiał naprawdę wolno na tych najstarszych porzeczkach. Jedyne co to wiadomo to nie jest na gotowo ale zaorać, zebrać karpy i uprawić - jak sie chce wlozyc w to swoj czas to wyjdzie taniej. Tylko że jak to są grubsze drzewka to nie wiem czy sobie bijakowa poradzi, my takie grubsze wieksze niz pięść x2 sami zlikwidowaliśmy zanim przyjechał. Chociaz chyba mowil ze daloby rade, no ale nas to kosztowalo 20 minut ręczną piłą, zawsze to głowa spokojniejsza. Teraz na wiosnę może 10% zaczęło marnie odbijać ale zaraz i tak to porozjeżdżamy.

Także no, co kto ma dostępne to zrobi jak uważa. Ja stwierdzilam ze jak mam wydać 28 koła na mulczowanie to nic tylko dołożyć troche kasy i sobie traktorek sadowniczy kupić z osprzętem. Mulczer to by nie byl ale na używany egzemplarz plus kosiareczka czy glebogryzarka to by może starczyło 😜
doloruu, mulczer może być ciężki taki używa się w lesie lub ba mocno zdziczałych nieyżtkach - ten będzie drogi. Samosiejki do 2 m wysokości i 3-5 cm grubości przy ziemi to ogarnie mikrociągjiczek stajenny powyżej 20 KM z kosiarką bijakową z młotkami. Mam taki zestaw i daje radę. Jeżyny/ostrężny mieli na pył, olcgę brzozę i inne takie też bez problemu. Skrajnie różne koszty między mulczerdm na ciągniku 150 KM a takim małym zestawem.
Piaffallo, imho daj sobie przy mlodych spokoj z linkami do elektryzatora. Jak kon sie spłoszy i w to wpadnie/wskoczy/wsadzi noge i zaplacze to sie pokaleczy albo i Ciebie. Jesli nie chcesz drewna (wez pod uwage, ze to co idzie w ziemię mozna zaimpregnowac taka jakby smoła do fundamentów, u mnie stoi bez problemu 6 rok) to chyba bym poszła w kompozyt. Jednak to musi byc takie ogrodzenie, zeby 1) koń je bezwzględnie szanował, a nie kombinowal czy da sie wyjść i 2) jak Ci bryknie to zeby noga nie zaczepił
W ziemię mam drewno, poziomo nie chcę drewna, chodzi o koszty na takiej powierzchni.
Młodziaki luzem tam nie bedą puszczane to pewne. Ale przy nauce lonży czy coś wolę mieć jakieś zabezpieczenie
Piaffallo, ale na lonzy tez moze bryknac i wsadzic noge w taka linke, tak samo pod siodlem
karolina_, Piaffallo, ogrodzenia drewniana zawsze skutkowały ranami, skaleczeniami itp. Jakiś czas temu zamieniłem jw na ogrodzenia linowe - lina stalowa lub lina z tworzywa do pastucha w rożnych konfiguracjach wg potrzeb.Znakomicie się to sprawdza. Już się przymierzam do wymiany słupków z drewnianych na pcv. Do liny stalowej stosuję rozwiązanie przewiercenia słupka i przewleczenia liny przez otwór.lina od pastucha idzie po izolatorach. Gdybym miał zrobić ogrodzenie placu treningowego to pewnie byłby to żywopłot z odpowiednio dobranych gatunków , pewnie można by go "zaznaczyć" jakimś ogrodzeniem z dwóch rzędów desek.
melehowicz, my mamy drewniane słupki i tasmy a na zimowych padokach stalowe slupy i pasy transportowe + linke pod pradem. Drewaniane ogrodzenie na padokach chybaby konie szybko zjadly - przynajmniej nasze jadly jak mieliśmy na zimowych padokach przed zrobieniem pasowo-stalowego.

Ale serio linka to nie na plac, niezbyt to jest dla konia sciana, nie pomoże w wyprostowaniu, ani mlodemu (a one na poczatku sie wija jak węże czesto) ani starszemu np przy nauce zmian w seriach. Masz rację, ze zywoplot bylby duzo lepszy niz deski. Estetyczny, chroni przed wiatrem, nie grozi szpitalem tak latwo jak deski przy glebie. Temat jest do podpatrzenia np w Golden Dream, Lodbergen tez ma piekne place ogrodzone zywoplotem. Jest tylko jeden minus, ze trzeba pare lat na to ogrodzenie poczekac.
karolina_, Czas i tak minie...
Żywopłot przyszłościowo tak jak najbardziej 🙂 ale na teraz coś potrzeba i jest to robione dla mnie nie zarobkowo więc też nie chce wydać kilkunastu tysięcy na ogrodzenie 😉
Dziękuję za wszelkie rady, przeanalizuje i zobaczę co będzie najlepszą opcją
No ale w sumie - jaka różnica czy linka z pastucha, czy lina taka powiedzmy, "portowa"? W kwestii wijących się młodziaków?
Sankaritarina, zadna jesli chodzi o wicie sie, jedno i drugie slabo sie sprawdzi. Przy pastuchowej dodatkowo jak wsadzi noge to moze pokaleczyc.
karolina_, Uważam, że taśma od pastucha jest bardziej niebezpieczna niż linka o średnicy 5-6 mm. Na koniec napuszmy o czym konkretnie mowa: jeśli grodzimy plac do jazdy sztywne ogrodzenie najlepiej z żywopłotem to jest top. W tym najlepszy jest lity pcv, a nue hak w Sopocie profile puste w środku, które pękają długimi ostrymi krawędziami. Drugie kolejce jest drewno. Wybiegu to pcv lub stal, ja nam linę stalową 8 mm , z odzysku, ale to wyjątkowo trofiejny towar. Pastwiska - ogrodzenia zewnętrzne muszą być super trwałe , tu sprawdzi się stal lub pcv. U mnie są stalowe liny. Wewnętrzne ogrodzenia to linka pastuchowa lub szerokie taśmy na słupkach drewnianych lub pcv. Cienkie słupki pastuchowe to absolutna porażka w przypadku koni. Taka jest moja opinia
melehowicz, chodzi mi o plac. Ja ze swoich ogrodzen pastwisk (nie padokow zimowych) wcale nie jestem zadowolona, bo tasma czy na cienkich slupkach czy na drewnianych palach to slabe ogrodzenie. Ale 1) czesciowo uzytkujemy pod pastwisko jakis hektar, ktory nie jest nasz i nie mozemy tam postawic nic innego niz słupki, bo wlasciciel sie boi ze ARiMR sie przyczepi. I nie da sie z nim dogadac. 2) Nie moge przekonać meza zeby zamienić taśmę na cos trwalszego. Mąż by wolal w ogole nie wypuszczać na pastwiska (ktorych w większości nie widac z domu, trzebaby robic kamery z panelem solarnym), tylko kosić zielonkę, dawac na padok zimowy i miec je na oku. I tez go rozumiem, bo ludzie przychodzą, włażą z dziećmi do obcych koni, zbierają grzyby i przecinają taśmy, albo sarny czy łosie taśmy porwą. Lepiej jednak widzieć co sie dzieje.
Nie lubię drewna na ogrodzenia - mam 2ha z żerdziami drewnianymi - wymaga pielęgnacji, wbrew pozorom łatwo się łamie i konie je żrą więc trzeba zabezpieczyć prądem.
4 ha mam ogrodzone słupkami stalowymi i 6ha kompozytowymi a „żerdzie” to pasy transportowe.
Do tego dwa druty z prądem.
Całkowicie bezobsługowe rozwiązanie. Łatwy montaż.
Iskra de Baleron, Żerdzie to rzeczywiście nie jest fajne rozwiązanie. Dobrze sprawdzają się deski modrzewiowe. Mam też jedno pastwisko tak pogrodzone - trzyma już chyba 15 lat. Słupki na kotwach , a deski ? - pewnie ok 10 wymieniłem. W zasadzie modrzewia konie nie zjadają. Prawdopodobnie z tego samego powodu dla którego lepiej pracować z modrzewiem w rękawiczkach.
Sankaritarina, zadna jesli chodzi o wicie sie, jedno i drugie slabo sie sprawdzi. Przy pastuchowej dodatkowo jak wsadzi noge to moze pokaleczyc.
karolina_, To właśnie taśmy są ostre i mogą narobić biedy bo pękają przy byle nacisku, fruwają na wietrze, generalnie łatwo koniowi zwiać. Nawet lina 5 mm nie pęka, da kopa z pastucha a nie puści a tu piszemy o lince 8-10 mm. Nie wiem co koń musiałby odwalić żeby zrobić sobie krzywdę, chyba salto w powietrzu i się nią okrecić. Linki są na prawdę spoko, nie ma co się ich bać.
TRATATA, przeciez nie wlaczysz pradu na placu jak jeździsz. To jest bardzo zły pomysl.

Jak dasz linke to pewnie nie pojedyncza a kilka, zeby byly dobrze widoczne i to te dolne sa klopotliwe, bo spokojnie na 50-60 cm kon przełoży tylnia noge jak zacznie brykać. Ja bym wtedy nie chciała siedzieć na młodziaku, ktory ucieka w panice bo ciągnie za soba wijaca sie linke.
Większość koni respektuje linki, nie musi być w nich prądu, a wystarczy dać górne 2 rzędy. To już jakieś czarne wizje z tym zaplątaniem, przecież z tasmą moze byc ta sama historia i to nie tylko na ujeżdżalni. Chyba po prostu nie jestem czarnowidzem. Jedyny minus to używając słupków equisafe piasek spod kopyt w nie "strzela" wiec koń musi się oswoić z dźwiękiem.
Ciekawie wygląda też opcja z pasami transportowymi jeśli się to dobrze napnie wygląda to estetycznie
Iskra de Baleron, a te slupki stalowe masz wbetonowane?

Kurcze szukam wlasnie czegos latwego do zamontowania i przestawienia, tylko musi byc w stanie utrzymać siatkę leśną, przynajmniej tymczasowo. Te slupki kompozytowe kuszą ale o stalowych w ogole nie pomyślałam.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się