Forum towarzyskie »

Wszystko o co chcielibyście, ale wstydzicie się zapytać ;)

Perlica, szanuję że przynajmniej jesteś konsekwentna.
Perlica, piona. Plus nie każdy ma potrzebę odbierania resztek/płodu po poronieniu (nomenklatura w zależności od zaawansowania ciąży). Jest to opcjonalnej. Później są jakieś „zbiorowe” pochówki organizowane przez szpital. Niektóre kobiety przechodzące poronienie w domu na wczesnym etapie, czasami nie wiedząc, że w ciąży były i wszystko idzie do kanalizacji. A czasami wiedza i też się tak dzieje.
Pogrzeby to religia, a religia to jak wiadomo od lat służyła do celów manipulowania tłumem.

Perlica pogrzeby to nie tylko religia, bo są u nas również i pogrzeby świeckie. Mój dziadek taki sobie zażyczył, sąsiad też taki miał. Tym bardziej, że zmarłych chowali już neandertalczycy, zanim powstała jakakolwiek religia, więc to akurat daleko idące uproszczenie i uogólnienie.

Jak dla mnie ta sprawa jest po prostu dziwna i na pewno nie jest normalna. Badania to się prowadzi w dedykowanym do tego laboratorium, a "odpady" tych badań odpowiednio utylizuje. A nie bawi się w domu i zakopuje na posesji. Jak dla mnie to już taką patologią zalatuje, niezależnie od tego co tą babką powodowało. Sprawa jest kontrowersyjna, to i nie ma co się dziwić, że jest szum medialny. A, że przy okazji pojawiły się zarzuty o aborcje i morderstwa tych płodów, też mnie wcale nie dziwi, bo oszołomów nie brakuje przecież.
Tak jak Ci z samozwańczej obrony granic, co pojechali do Niemiec, ustawili sobie krzyż w przestrzeni publicznej, a jak za robienie zamieszania zgarnęła ich policja, to zaczęli krzyczeć "gestapo". Przecież takie informacje brzmią jak scenariusz z filmu Barei i coraz bardziej mnie przeraża, że to jest nasza rzeczywistość, i że, Ci ludzie tak naprawdę...
karolina_, moim zdaniem bez różnicy dla dalszego toku sprawy jest to w jaki sposób ta dziewczyna zaszła w ciążę - czy to była wpadka z kolega czy wykorzystanie jej przez osobę dorosłą. Jakby nie patrzeć, to w tej ciąży było dziecko (nawet jeśli to była "głupia nastolatka", to nadal dziecko pod prawną ochroną osób dorosłych). Ktoś dopuścił do tego, żeby ta ciążą rozwijała się w tajemnicy (nikt nie wiedział - szkoła, żaden lekarz etc.), żeby ta dziewczyna urodziła w tajemnicy przed wszystkimi, ktoś ciało tego dziecka ukrył.
Mam jakieś takie dziwne poczucie, że ta dziewczyna również jest tu ofiarą, bo nawet jeśli to była wpadka z kolegą, to ludzie, którzy powinni ją wspierać, chronić, pomóc, zrobili wszystko, żeby to ukryć. Sama raczej tego nie zrobiła.
Dworcika, no dokładnie. Z tego co ja przeczytałam to osobą, która chodziła z ciałem noworodka żeby je ukryć był ojciec dziewczyny. Z dwoja złego dobrze, że wezwali ostatecznie pogotowie, bo będąc przy koniach same wiecie czym grozi zatrzymanie łożyska.

galopada_, nic dodać nic ująć.

pamirowa, jak ktoś ma ochotę na pogrzeb niech sobie wyprawia, nikomu nie zabraniam. Każdy może sobie wierzyć w to co ma ochotę, ale zabierać tereny spod parku dla żywych ludzi żeby grzebać tam szczątki zmarłych to dla mnie nie jest normalne.
Te ogrody pamięci to dla mnie super rozwiązanie, ekologiczne i bezpieczne. Można sobie tam przychodzić i wspominać jeśli ktoś ma potrzebę robić to w konkretnym miejscu, niż pamięć o bliskich na codzień.
Perlica tu się z Tobą zgodzę akurat. Ja jedynie odniosłam się tylko do tego, że pogrzeb automatycznie nie równa się religia, bo są pogrzeby świeckie i, o dziwo, jest ich u nas coraz więcej. Ale tak, zgodzę się, że takie ogrody pamięci były by lepszym wyjściem. Tylko jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Przecież takie miejsce na cmentarzu nie jest darmowe, płaci się za nie, więc jakaś tam kasa leci w odpowiednie miejsca.
I to płaci się nie mało, bo nawet "paczkomat" na urnę w średnim mieście to koszt ponad 4000zł i to tylko na 10 lat, sama urna ok. 500zł, plus kremacja też swoje. Chore 😐
Takie tradycyjne miejsca z nagrobkiem to wolę nie wiedzieć ile 🙈

Perlica, - ogrody pamięci to super pomysł. Nie rozumiem tego ukamieniania na prawdę sporych obszarów, szczególnie to widać w miastach, cmentarze są ogromne.
Mnie śmiało można oddać na części wymienne lub do badań, a resztę spalić i rozsypać.
keirashara, mam takie samo zdanie.

Właśnie Wrocek jest tego przykładem. Zrobiono fajne tereny zielone na oporowie, korzystają i konie idąc w teren , mieszkańcy, psiarze, rowerzyści. Zrobiono nasadzenia itp.
Ale, że kończy się miejsce na cmentarzu Grabiszyńskim to powiększą sobie cmentarz...
Dworcika, Perlica Oczywiście glownie wine ponosza rrodzice, ale nie zgadzam sie ze 15 latke mozna "rozgrzeszyc" z odpowiedzialności. To nie jest dzieciaczek. Mozna oczekiwac, ze w dobie internetu zechce sie dowiedzieć z czym sie wiąże ciąża i ewentualnie poszuka pomocy u innej osoby dorosłej poza domem (w urodzeniu zdrowego dziecka albo usunieciu ciazy, bo umowmy sie ze tabletki to by jej poczta wyslali). Nawet gdyby koleżance jakiejś powiedziała to pewnie by sprawa wyszla na jaw. Tu sie po prostu musiala zaangazowac w ukrywanie ciazy i odmowe opieki medycznej. Jesli to nie jest jakas zastraszona ofiara molestowania to serio, 15 latka moze juz przewidywać potencjalnie fatalne konsekwencje takich działań - w tym przypadku zmarlo dziecko, ale moglo i dla niej sie kiepsko skonczyc. Naprawdę uwazam ze powinni byc wszyscy sadzeni za morderstwo, a rodzice jeszcze za narażenie zdrowia corki, tak zeby na parę lat patole zapamiętały dotkliwe konsekwencje takich pomyslow.
karolina_, ja się nie zgadzam i daleka jestem od osądzania, bo nie znam sytuacji tej dziewczyny.
W sumie jak sobie przypomnę ile razy mogłam zajść w ciążę będąc nastolatką to jest mi słabo. Ale byłam młoda i w danej chwili nie myślałam, dopiero po fakcie. Zresztą nie tylko ja, bo koleżanki z klasy podobnie. Byłyśmy młode i głupie.
Akurat żadna z nas nie wpadła.
Owszem dostęp do tabletek był, ale to by trzeba było do lekarza, a przed 18 to z rodzicem, więc nikt tego nie robił….
karolina_, piętnastolatka mieszkająca z rodzicami, którzy ewidentnie ukrywali tę ciążę (skądkolwiek by ona nie pochodziła), to ofiara swoich rodziców. O szukaniu pomocy u innych, w internecie itd. chyba nie ma co w takiej sytuacji gdybać. Nie wyobrażam sobie co ten, jakby nie patrzeć, dzieciak przeszedł przynajmniej przez ostatnie miesiące skoro doszło do takiej sytuacji o jakiej obecnie rozpisują się media.
Nie byłabym taka surowa w ocenie postępowania nastolatki skoro dorosłe kobiety często nie radzą sobie, kiedy nie mogą liczyć na racjonalne wsparcie najbliższych.
Dworcika, no to sie różnimy w ocenie. Kiedyś myślałam tak jak Ty, ale zderzenie z wschodnia wiejska mentalnością mi zmieniło myślenie. Ci ludzie (oczywiscie nie wszyscy, ale wielu), ze ktos im cos da sami nic nie robiąc, za kazdy problem winę ponosi ktos inny (politycy, sąsiadka, etc.), idea ze mozna na cos zapracować od a do z i wziac odpowiedzialnosc jest im obca. Ta 15 latka wyglada po prostu na kolejne takie pokolenie - nic nie zrobię to problem zniknie albo ktos go za mnie rozwiąże. No i zonk, bo jakos magicznie nikt jej problemu nie rozwiazal (jak zwykle) i tym razem umarł przez to człowiek.

A co do jej wieku - majac 15 lat byście sie tak zachowaly?

Perlica nie zrozumiałaś o co mi chodzi. Nie o sama ciaze, a o to jak sie zachowała dalej.
karolina_, ale jak się ona zachowała? bo ja nie wiem.
Mając 15 lat to jeszcze nie współżyłam, chyba jak miałam 16 lat, ale w sumie to nie pamiętam.
Nie wiem co bym zrobiła, ale patrząc na moją matkę to na pewno bym to ukrywała i się nie przyznała na 100%. Pewnie próbowałabym usunąć ciąże , tak jak robiły to moje koleżanki tabletkami poronnymi z różnych źródeł i różnie się to kończyło. Jedna np szczęścia nie miała i urodziła , bo nic nie zadziałało. W moim środowisku jak ktoś był wcześnie w ciąży to znikał magicznie, nie mógł kontynuować nauki w liceum bo to "zły przykład" dla innych.
Przypomnę, że jestem z Wrocka, więc nie wschód i wielkie miasto.
Perlica, w sumie ciekawe i smutne. Moja sąsiadka i dziewczyna z równoległej klasy urodziły jako licealistki. Nikt nie byl zachwycony, ale rodzice obu stron sie zaangazowali w pomoc i obie dziewczyny skończyły liceum w terminie, poszły na studia. Nie znikały nigdzie. Przy czym ja tez nie jestem ze wschodu, tylko z Pomorza.

karolina_, ale jak się ona zachowała? bo ja nie wiem.
Nie poszukała pomocy poza domem. To ona byla w ciąży a nie jej rodzice, wiec mogla sie tez troche zainteresować. Dla mnie jest wspolwinna śmierci tego dziecka, o ile sama nie jest ofiara przestępstwa.
No dobra, dobra, ale to już przecież nie są te czasy, kiedy krążyły wśród młodych ludzi mity, że podczas pierwszego razu się nie zajdzie. To już nie te czasy, gdy seks i antykoncepcja były tak wielkim tematem tabu, że nie rozmawiało się o tym nigdzie. Teraz mamy dostęp do internetu i jednak większą świadomość, to nie średniowiecze. O tym skąd biorą się dzieci uczą w szkole podstawowej, więc nie można powiedzieć, że o jej biedna dziewczyna, nie wiedziała. No jednak raczej wiedziała. Na tym właśnie polega życie, że należy brać odpowiedzialność za swoje czyny i ponosić ewentualne konsekwencje, no niestety. Wiadomo, że winę w takiej sytuacji ponoszą rodzice jako opiekunowie, ale aż tak bardzo nie wybielała bym też 15-latki, bo to już nie jest 5-letnie dziecko, które można w taki sposób tłumaczyć z jakiegoś absurdalnego zachowania. No jednak taka sytuacja, to już wygląda jak jakaś patologia. Nawet gdyby rodzice do porodu nie wiedzieli, że dziewczyna jest w ciąży (w zależności od wieku, sylwetki, to nie zawsze widać duży brzuch, mogła to skrzętnie ukrywać), to jednak kto normalny w takiej sytuacji ukrywa ciało dziecka w pudełku na strychu... Aż ciary przechodzą.
karolina_, tak i nie. Jak sama napisałaś, osoby z takich rodzin, takich społeczności nie maja zadnych zasobów, zeby wyjść ze swojego pudełka i coś zmienić a co dopiero nauczyć sie rozwiązać naprawde poważny problem w postaci nastoletniej ciąży/usunięcia ciąży. Prawda jest taka, ze tylko pojedyncze jednostki same z siebie bez żadnego bodźca sie wyrwą ze schematu rodziny czy społeczności, która ma swoje wzory i zachowania. Ale zeby czlowiek wiedział, ze na świecie sa inne opcje i możliwości musi o tym sie dowiedzieć. Musi mieć chociaż minimalny impuls, zeby w ogole chcecie sie tego dowiedzieć.
Ollala, dlatego uważam ze edukacja zdrowotna powinna byc obowiązkowa, bo to dotyczy kazdego aspektu zycia, jak juz wyzej pisałam. Ale tez jesli sie zawsze bedzie usprawiedliwiać taka patole tym ze jest patola wiec moze nie wiedzieć to impuls do zmiany nigdy nie nadejdzie. Wiec ok, edukować, ale tez nie usprawiedliwiać.
Niestety manipulacja i przekonania wszczepiona kulturowo czy środowiskowo są okropnie skuteczne. Zwlaszcza przekladane rodzinnie. Mało to takich akcji na zachodzie typu honorowe zabójstwa bo dziewczyna nie chciala wyjść za randomowego chłopa ktorego zorganizowala rodzina? Albo akcje jak FLDS w USA gdzie ofiary przestepstw bronią oprawcy i są skłonne umrzeć w jego obronie... a dopiero potem otrząsają się w więzieniu jak wpływ lidera czy rodzinki nie dociera do celi. I dopiero dociera ze ktoś im znormalizował obrzydliwe przestępstwa wobec nich.

Dziewczyna moze tez po prostu nie być w pełni zdrowa czy pojętna. Ktoś moze wygladac na zdrowego a moze miec lekkie upośledzenie czy być zyciowo nieporadny (to akurat czesto rodzinne też). Kurcze ostatnio byly przynajmniej dwie akcje gdzie dorosla kobita byla zamknieta w mieszkaniu przez rodziców. Albo ten reportaż gdzie dorosla kobita urodzila dziecko do wiaderka (tak, bo nie ma wc w domu) i wielkie zdziwko cala rodzina... W pale sie nie miesci no.

Tak naprawde placowki typu szkola czy przedszkole to w wielu sytuacjach jedyna szansa dla takich osob ktore potrzebuja pomocy bo ich wlasna rodzina predzej bedzie chować po kątach chorą osobę niż faktycznie pomóc. Edukacja zdrowotna to jedno (bo pozostawianie tego rodzinie naprawde nie jest dobre, czesto słabym nauczycielom z przekonaniami że stosunek przerywany to antykoncepcja też) ale szeroko pojęty safeguarding młodych osób również.
pamirowa, a wiesz,że w niektórych miastach naszego kraju nadal 30% mieszkań nie posiada toalety🙈
Odnośnie szczepień jak wiecie nastąpiło uwstecznienie w wielu kręgach, więc z tą dostępnościś antykoncepcji bym nie szalała.
Nadal wiele kobiet nie było od 20 lat u ginekologa, w dużych miastach - znam z autopsji, i są to ludzie mega wykształceni.
Mało tego, te co poszły same po 18 i rodzice się dowiedzieli potrafiły mieć dym w domu 🙃 XXI wiek, miasto, niby "normalni" ludzie, a wizyta u lekarza obarczanie ostracyzmem jakby dziewczyna co już się szykowała do pracy pod latarnią 🤦

Dla mnie czy tą 15-latkę karać czy nie to jest sprawa dla psychologa i biegłych. Może i jej wina, a może miała niezłe piekło w domu...
keirashara, zgadza się. Sama chodziłam do ginekologa po kryjomu w sumie.
Moja mama nie uważa by to było potrzebne komukolwiek. 🤦a sex to był zawsze temat tabu.
Perlica, to chyba do mnie 🙂

Podrzuce material bo to wiaderko to pikuś w porownaniu do całości, nie ma co porownywać do tego sytuacji gdzie w starym budownictwie "nie pomyśleli"
donkeyboy, on by ją przyjął, bo by mu ugotowała😝
Perlica, taaaa ta cała konwersacja to "złoto". I bezpłodność potwierdzona oświadczeniem. Ale no jest to smutne strasznie bo jakby nie bylo tam indywidualnie indywidualna tragedia na tragedii. Kobieta 30 letnia mowi ze nie jest w ciazy bo nie wymiotowala. Jej brat pracuje za jedzenie i papierosy. Babcia dziecka wystawia noworodka w wiaderku do sieni i w zasadzie to zespol karetki przyjezdzajaca do komplikacji poporodowych zauważa dziecko i je reanimuje. Glupie tlumaczenia ze wystawila dziecko do sieni "zeby nie smierdzialo". Smierdzenie nagle jest problemem, a to ze poscieli przez ostatnie 5 lat w domu nikt nie zmienil to nie jest.

Babcia ostatecznie poszła siedzieć.
donkeyboy, jakoś mnie ta histroia nie dziwi. Wystarczy w necie spojrzeć na komenatrze ludzi, a to są ludzie co jednak mają net. A ci z reportażu to nie mają.
pamirowa, a wiesz,że w niektórych miastach naszego kraju nadal 30% mieszkań nie posiada toalety🙈
Odnośnie szczepień jak wiecie nastąpiło uwstecznienie w wielu kręgach, więc z tą dostępnościś antykoncepcji bym nie szalała.
Nadal wiele kobiet nie było od 20 lat u ginekologa, w dużych miastach - znam z autopsji, i są to ludzie mega wykształceni.


Perlica, no wiem i co z tego wynika?
Ja przecież nie twierdzę, że należy tą 15-latkę zlinczować, a komentarze pełne hejtu kierowane w jej stronę są w porządku. Bo nie są. Ale, jak pisała karolina_ nie usprawiedliwiajmy patologii, tylko dlatego, że jest patologią. Bo ludzie prości, bo niewykształceni, bo nie mają dostępu do internetu i tak dalej i tak dalej. No jednak są zachowania, których nie powinno się wybielać, bo 15-latka to jeszcze dziecko. Jeżeli chodziła do szkoły, to wie skąd się biorą dzieci, do tego internet akurat nie jest potrzebny. Więc mimo wszystko taka niewinna to już nie jest. Chyba, że w tym przypadku mamy do czynienia z grubszą patologią i to np. ojciec dziewczyny, jest ojcem dziecka, a niestety i takie straszne rzeczy się dzieją. Wtedy tak, dziewczyna jest ofiarą.

A jak taka kobieta co od 20 lat nie była u ginekologa dowie się, że ma raka w zaawansowanym stadium i jest już za późno, to czyja to będzie wina? Tak działa świat, że nieświadomość nie zwalnia nas z ponoszenia konsekwencji, niestety. Jeżeli ktoś złamie prawo nie wiedząc o tym, to też nie zwalnia go to z odpowiedzialności. Ja rozumiem co wy chcecie przekazać, ale to jest na moje tłumaczenie skąd to się mogło wziąć, jakie mogły być przyczyny i dlaczego doszło do takiej sytuacji. Natomiast w dalszym ciągu, na ten moment winni śmierci noworodka są rodzice dziewczyny i w jakimś tam stopniu sama dziewczyna.
Gdzie stacjonarnie kupię żelki z lukrecją?
madmaddie, w Tigerze. Czasami słodycze z lukrecją są też w Dealz
madmaddie, w Sweet Factory mogą być
dzięki! zobaczę Dealza, a do Tigera skoczę jak będę w mieście 😉
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się