Forum konie »

Kupno konia

w życiu bym nie pojechała ogladać konia bez wcześniejszych filmów (chyba ze stałby w tej samej stajni co już coś oglądam).
Ale tak samo nie kupiłabym konia bez oglądania (a przede wszystkim jazdy próbnej), stąd też nie kupiłabym konia surowego. Wiem jaki typ konia mnie interesuje, więc bez jazdy nie byłabym w stanie oceniać czy to zwierzak dla mnie czy nie.
zembria owszem logika prawidłowa o ile trzebaby jechać hmm 80-100 km , to było raptem 30 km z obranej trasy, długiej trasy przez pól Polski
no moze to tylko dla mnie nie jest dużo, zawsze wydawało mi sie lepsze jak przyjeżdżam niespodziewanie, wiec mam gwarancje ze kon nie jest ,,uszykowany,, pod potencjalnego kupca. no ale co kto lubi 😉
blucha, a30km z trasy i potem na trase plus nawet 15minut zawracania sobie i komuś dupy za przeproszeniem, widzac ze koń sie nie podoba, to strata czasu w takiej sytuacji a dzien ma tylko 24h.

A moze po prostu twoja odpowiedz przegrala z inną gdzie filmik był i tyle.

Ja rozumiem niechec do nagrywania milionow wideo od kazdej dupy strony, w klusie, galopie i stroju galowym na studniówke. Ale jedno wideo podstawowe nagrać to nie jest jakieś wielkie halo.
Post został usunięty przez moderatora
blucha, nie mam problemu, wyciagam konia, wsadzam do hali czy na lonzownik i biega. Nawet sie prosic nie musze za bardzo. Rozumiem ze dzicz kudlata jest trudno nagrac ale to jak chcesz konia sprzedać (a nie "sprzedajesz") to nie rozumiem czemu nie sciagnac sobie pomocy na godzine lub dwie i ponagrywać. Przeciez tez bez sensu jest robic 150 filmow - jeden dobry starczy.

Mysle ze może wcale nie jest inaczej tak jak to co mowisz "kiedys" tylko brak wideo mocno skresla takiego kandydata z listy. Bo nie wiesz czy perelka czy nie zmarnujesz czasu bo kulawy. A jak 99% innych odpowie z wideo, no to sobie nie bedzie czlowiek dupy zawracal taka niewiadomą i sie nie dziwie. Nawet byle jakie wideo jest lepsze niz jego brak.
Ja kupuję zazwyczaj surowe 3latki, zazwyczaj wiem czego się spodziewać pod siodłem docelowo bo lubuję się w pochodzeniach i pewne rzeczy można sobie przewidzieć.

Bez oglądania kupiłam ostatnio w Holandii odsadkę, znaczy w forumowa Flygirl ją oglądała dla mnie. Kobyłka przyjechała w majówkę, bo skończyła 3lata i jest wszystko jak pisał hodowca. Piękna, prosta,super się rusza, ale mimo że wolny wybieg to hodowca kręcił mi filmiki.
Było trudno mu, bo wiadomo że one szły na człowieka ciekawe, ale odpędzał je żeby mi nagrać w ruchu co kwartał, że wszystko ok.
Jedyne co to duża jest, ma 174cm, a jak kupowałam to mówił że będzie miała max 168, bo one są duże najpierw a potem nie rosną. 🤣 no się nie udało🙃
Także przygotowuję ją pod siodło, oswajam i muszę sprzedać. Szkoda mi mega, bo czekałam na nią 2 lata.
Tez nie jechalam ogladac bez filmu, zaszcza ze filmy weryfikowaly połowę ogloszen jako niewartych wizyty...natomiast dzieki filmowi pojechałam obejrzeć i kupilam, bo same zdjecia były srednie 😉 tknęło mnie cos i poprosiłam o dodatkowy film i wyszlo wow 🙂
Kiedyś też żeby nagrać trzeba było mieć do tego specjalistyczny sprzęt - dziś każdy w kieszeni nosi sprzęt, który nagrywa w bardzo dobrej jakości, łopatologicznie prosty w obsłudze 😉 i zrobienie filmu nie jest problemem jak kiedyś.
Ostatnio pomagałam koleżance - po prostu do niej przyjechałam potrzymać dzicz kudłatą, bo zrobienie foty samemu roczniakowi bywa wyzwaniem, szczególnie w przydomówce, gdzie nie ma lonżownika czy hali. Jednak raczej znajdzie się ktoś znajomy, kto pomoże obsłużyć konia lub nawet jak niekoński - nagra.

Kiedyś było kiedyś, dzisiaj jest dzisiaj. Koni do wyboru, do koloru. Też nie jechałabym oglądać bez fotki i filmu. Widzę jak ludzie odpisują na ogłoszenia... "szukam wysokiej gniadej klaczy" - "mam siwego wałacha 153cm". Albo "wysoki, wysoki", a już na filmie widać, że pokurcz i w dodatku kulawy.
zembri, zawsze wydawało mi sie lepsze jak przyjeżdżam niespodziewanie, wiec mam gwarancje ze kon nie jest ,,uszykowany,, pod potencjalnego kupca. no ale co kto lubi 😉

blucha, tego strasznie nie lubię, to jest brak szacunku i przekonanie ze ktos ma obowiązek cały dzien na Ciebie czekać. Zeby pokazać konia musze miec pomoc, ktorej wolalabym zaplacic za te 2h pokazywania konia niz za dzien czekania, ogarnięty plac, ktory ktos wczesniej musi zabronowac i czasem tez podlac, no i musze nie pracować w tym czasie. Dobrze by tez bylo gdyby kon, ktorym dana osoba jest zainteresowana nie byl akurat kilometr dalej na łące i tak mokry od deszczu że wsiąść to sie da za 2 godziny, bo nie mam solarium (o czym klient nie musi wiedzieć).

Jak sie ktos boi "uszykowania" to zawsze mozna szybko sciagnac weta do tuv i wziąć krew do badania.
spoko w twoje rejony po konie nie jeżdże 🙂 ale jakbyś chciała wpaść obejzeć moją to zapraszam, umawiać sie nie musisz, obejżysz konia takim jaki jest w danym momencie 🙂 no chyba że pechowo pocałujesz klamke 🙂
Ja bym w życiu nie pojechała oglądać konia bez filmu, bo dzięki chociażby tym 10sek wiem czy rusza się jak prosiak albo czy jest kulawy, a 8/10 przypadków to obie opcje niestety.
blucha, ja mysle ze to tez jest inna sytuacja jak masz sportowe konie na kwaterach, w derkach i w razie czego po prostu zabierasz z kwatery i siodlasz klientowi a podloze i tak jest utrzymywane cały czas w bdb stanie bo jest duzo koni chodzących. U nas nie ma automatycznego nawadniania bo na te parę chodzących koni to sie nie zwróci (z racji umiejscowienia placu tylko Ebbe&Flut wchodzi w grę), a odlowienie roczniaka ze stada to troche co innego niz sprowadzenie sporta z kwatery. Zeby pokazac takiego młodziaka to tez musi byc kilka osob, a ja nie mam pracownika z zamieszkaniem ktorego moge po prostu zawołać jak jest klient. Robia swoje i jada do domu.
blucha, Czyli jednak umówić się trzeba tak czy siak 😉

karolina_, Ja nie szykuję koni przed przyjazdem, plac jak jest suchy to jest suchy -zawsze mogę iść na łąkę, jak się umówię na 15 , a przyjadą 15-20 min wcześniej to zobaczą konia właśnie takim jaki jest na padoku i jeszcze zagonię do pomocy przy ściągnięciu 😉 . Chyba że napiszą/zadzwonią, że będą za 15-20 min to już jestem pewna, że klient dojedzie na 100%, a nie wystawi jak to niestety czasami bywa.
blucha, Ja oprócz filmu żądałam zawsze jeszcze zdjęć zootechnicznych. Raz pojechałam bez tego, ale to było tylko 20 km. Kupowałam też konie tylko na podstawie zdjęć i filmów. Kilka też tak sprzedałam.
anetakajper, jak jest ładna pogoda i wystarczy przejechać szczotką to ja tez nie szykuje jakoś specjalnie. Sprowadzam i wyczyszczę jak sa daleko, jak chodza blisko stajni to moge i orzy klientach sprowadzac. Ale juz przy kiepskiej pogodzie jest trochę wiecej szykowania, bo uwalony w błocie kon to raczej dobrego wrażenia nie zrobi, a duzo ludzi kupuje troche oczami.
Czy u was też idzie tak opornie sprzedawanie ?
domiwa, u nas jest nagle duzo zapytan o konie, ktore nawet nie sa wystawione ale nic konkretnego - albo oglądają i niby maja badac ale kontakt zanika, albo sa z zagranicy i nie możemy sie dogadac co do formalności (mam konie na firme, wiec musze miec zgodność danych i kwoty na umowie, fakturze i danych przelewu na koncie).

Na przyszły rok pokrylam tylko jedna klacz, najpierw musimy posprzedawać to co mamy. Po dlugim weekendzie trzeba bedzie to wszystko ogarnąć i nagrać. Pewnie nam zejdzie caly dzien bo maz pierwszy raz bedzie probowal nagrywać z drona jako alternatywa dla biegniecia z telefonem na gimbalu obok zrebaka. Jak ktos ma jakies tipy jak to zrobic zeby zrebak z kadru nie wyjezdzal to chetnie przyjme 🙂
karolina_, Moje obserwacje współpracy koni z dronem są raczej masakryczne. Konie łatwo popadają w panikę. Pewnie nie wszystkie , ale warto być ostrożnym. Proponuję powoli oswajać konie z dźwiękiem i obecnością drona w okolicy.
melehowicz, sprobujemy, jak nie wyjdzie do wrocimy do starej dobrej metody biegania. Chyba, ze macie inny pomysl jak uzyskac taki efekt niz bieganie rowno z mlodym (tak byl krecony ten film) albo dron:


Z duzymi konmi nie ma takiego problemu, ale jak sie stoi to zrebaki w moment znikaja z kadru I sa filmowanie pod dziwnym kątem ze nic nie widac
karolina_, czy ja wiem?
wg mnie nie znikają
U nas biegają tak, przykładowy link z aukcji z zeszłego roku:
https://equinia.com/pl/auction/GALIA-KRZ-x-
Film Perlicy się dużo lepiej ogląda. Perspektywa u Ciebie karolina_, jest zaburzona, za blisko i od dołu nagrywane. No i nienawidzę slo mo, ale to już preferencje
Perlica, tylko to jest z dwoch kamer chyba co? U nas w okolicy wlasnie nikt nie ma dwoch.

Zuzu., staramy sie byc mniej wiecej na wysokości łopatki zrebaka, tak jak większość aukcji (zobacz np
- tylko tu sa dwie kamery, widzialam ich nagrywki) - unika sie wtedy optycznego wbijania zrebaka w ziemie.

A ze za blisko? W sumie możliwe. Niby to jest z 10 m filmowane (z połowy czworoboku), wiec podobnie jak kamery na aukcjach stoja, tylko pewnie ustawienia sa inne bo kon zajmuje większą czesc ekranu - ten film kręciła osoba zajmująca sie mediami, ale nie koniarz a i tak to byl zdecydowanie najlepszy film z tych co zamówiliśmy w tamtym roku.
domiwa, tak, to samo mam. Dawno nie miałam takiego problemu sprzedać konia. Klienci przyjeżdżają, ale nikt się nie decydyduje.
Jak dla mnie filmy karolina_, nie są złe, tylko jak ktoś już wspominał wcześniej, za blisko i trochę za bardzo z dołu. I też nie trawię slow mo, tu jeszcze nie jest w najgorszym wydaniu, ale generalnie no nie, nie da się właściwie ruchu ocenić. Jak jest takie konkretne slow mo to w ogóle nie oglądam, szkoda czasu.
jak ja widzę slow motion, to od razu mam wrażenie, że próbuje się coś ukryć - ale to tylko moje prywatne skojarzenie.

karolina_, Jakoś tak średnio się ogląda - na Twoim miejscu spróbowałabym przede wszystkim oddalić obraz, bo też mi się wydaje, że jest za blisko. No ale może to jest kwestia... soczewki? Ustawień aparatu?
A może jakbyś takie szranki ustawiła? Będą tak samodzielnie biegać jak na tym filmie od Perlicy, czy nie za bardzo?

doloruu, domiwa, Naprawdę, słabo sprzedawanie idzie? Kurcze... a jakie konie sprzedajecie? Jakiś konkretny typ?
no i ktoś mnie próbował przekonać ze film z koniem to każdy głupi i telefonem nakręci 🤣 a tu proszę - za nisko , za blisko itd . no i właśnie dlatego ja nie kręce ,bo wiem że nic dobrego na nim nie będzie widać , jak znajde kogoś kto sie na tym zna to zapłace i wtedy będę ,,wybrzydzać,, 🙂
Sankaritarina, nie mam szranek właśnie i nie kupię, bo mam wymiarowy plac 20 x 60, wiec nie mam dla nich zastosowania. Kiedyś kładłam dragi na ziemi, ale z kolei byli klienci co chcieli dodatkowe filmy bez bo im nogi zasłaniało.

blucha, jeszcze profesjonaliste ktory sie nie boi ze mu zrebaki zjedzą sprzęt, przewroca statyw, itp. Ilość osob potrzebna do profi nagrania zrebaka na zewnatrz przeraża.
nie kombinuj tyle, to nie jest gra warta świeczki, żeby zatrudniać ekipę i zaprzęgać drona do nagrywania źrebaków

na zachodzie polski więcej kupców niż koni w ofercie, mowa oczywiście o zajeżdżonych, albo gotowych do zajeżdżenia
Equigrav, zachod Polski ma inny rynek, u nas w zasadzie klienci sa wylacznie z Warszawy, rzadko z drugiej strony - Krakow i okolice. Ale masz racje, zajezdzonym koniom to mozna samemu z iphone zrobic dobry filmik bo sa pod kontrola. Niestety zrebak to jest wolny elektron - pobiegnie przy matce albo nie pobiegnie, tylko bedzie stal i skubal kamere na statywie, wbiegnie za matke 5 razy na jednej prostej, itd. Parę osob pytało o jedno z tych zrebiat, czekają na filmy, wiec cos musze nagrac. Moze tez wystawie drugiego ogierka, zobaczymy - jest śliczny, niestety jest ogierkiem.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się