lhp

Konto zarejstrowane: 03 grudnia 2008
Ostatnio online: 04 czerwca 2026 o 23:19

Najnowsze posty użytkownika:

Kupno konia
autor: lhp dnia 01 czerwca 2026 o 08:36
Jak dla mnie filmy karolina_, nie są złe, tylko jak ktoś już wspominał wcześniej, za blisko i trochę za bardzo z dołu. I też nie trawię slow mo, tu jeszcze nie jest w najgorszym wydaniu, ale generalnie no nie, nie da się właściwie ruchu ocenić. Jak jest takie konkretne slow mo to w ogóle nie oglądam, szkoda czasu.
jakiego kiełzna używacie/ WĘDZIDŁA - rodzaje, zastosowania, spostrzeżenia
autor: lhp dnia 24 maja 2026 o 17:01
Zresztą widać, że wyciągnęli wnioski, bo większość obecnych modeli nie jest pomalowana, tylko jest "goły" tytan, wtedy kiedy ja kupowałam wszystkie były pomalowane na niebiesko.
jakiego kiełzna używacie/ WĘDZIDŁA - rodzaje, zastosowania, spostrzeżenia
autor: lhp dnia 23 maja 2026 o 23:52
leila, kiedyś w FAQ na stronie Fagera o tym było i dokładnie taka była odpowiedź, że to farba i ma prawo schodzić. Tytan nie jest takiego koloru.
jakiego kiełzna używacie/ WĘDZIDŁA - rodzaje, zastosowania, spostrzeżenia
autor: lhp dnia 23 maja 2026 o 19:50
To jest tytan pomalowany taką niebieską farbą, nie mam pojęcia czemu pomalowany, bo sam tytan jest mega twardy i nie będzie na nim żadnych śladów, natomiast ta farba po kilku użyciach wygląda po prostu paskudnie. Mam takie samo wędzidło i też mnie to na początku bardzo zdziwiło, słabe to generalnie.
ciąża, wyźrebienie, źrebak
autor: lhp dnia 22 maja 2026 o 20:22
Ale ma śliczną odmianę na głowie 😍
Młode Konie
autor: lhp dnia 20 maja 2026 o 17:49
dariamajka, Brzmi rozsądnie 🙂
Młode Konie
autor: lhp dnia 20 maja 2026 o 00:09
lhp, u nas sie zdarzało ze pojawiały sie bliżej 15-18 mca w kolanach i skokowych, dlatego bym sie bala u 10 miesięcznego malucha stwierdzić ze niczym juz nie rzuci

karolina_, a skąd wiesz że bliżej 15-18? Niezłośliwie pytam 🙂 robiłaś rtg powiedzmy w 12 m-cu i nie było zmian a w 15-18 były?
10 m-cy to wcześnie na operację, ale z drugiej strony jak zmiana już w tym wieku powoduje stan zapalny to bałabym się, że nie uda się go zupełnie wygasić, coś tam się będzie tliło i jak bardzo odłożymy usunięcie, to przewlekły nawet niewielki stan zapalny spowoduje trwałe uszkodzenia stawu czy predysponuje do wczesnych zwyrodnień
Młode Konie
autor: lhp dnia 19 maja 2026 o 10:17
Zmiany OCD (nieurazowe) powstają do 12 m-ca życia, wyjątkowo do 15-18, po tym czasie literatura w zasadzie nie opisuje. A istniejące zmiany im szybciej się usunie tym lepiej, bo tym mniejsze zmiany wtórne, a jak dodatkowo koń jeszcze rośnie, daje to dodatkową korzyść "wyrównania" ubytku.
Weterynarze- opinie o wetach, do kogo w potrzebie
autor: lhp dnia 18 maja 2026 o 19:30
Hej
Kojarzy ktos moze wet. Magdalena Żółkiewicz- Fiuk ?

Papla93,

A ja dla odmiany nie polecam.
Konserwacja sprzetu metody
autor: lhp dnia 08 maja 2026 o 17:50
keirashara, to też prawdopodobne, że sama skóra ma znaczenie, albo jak podatna skóra będzie jeszcze często smarowana, to już w ogóle.
Mam jedno siodło ujezdzeniowe z rozciągniętymi przystulami, ale dopóki sama w nim jeździłam nic takiego się nie wydarzało, także typuje że stało się tak od za mocnego podpinania popregu, bo przez pół roku nie wyciągnęły się w ogóle, a po zmianie jeźdźca w miesiąc o ponad dziurkę w odniesieniu do trzeciej (nieużywanej) przystuły. Mi się generalnie w życiu wcześniej nie zdarzyło, żeby przystuly się wyciągnęły, a zawsze je smarowałam, to pierwszy przypadek z którym naocznie miałam do czynienia.
Konserwacja sprzetu metody
autor: lhp dnia 08 maja 2026 o 16:14
Z zakazem smarowania przystuł spotkałam się przy zakupie ostatniego siodła (w ubiegłym roku), tak całe życie smarowałam i nigdy nic się nie działo, chociaż jak ktoś nadmiernie dociąga popręg to smarowane przystuly mogą się rozciągać. Czy to zwiększa ryzyko urwania, z czasem może tak, jak już się bardzo rozciągną, ale smarowanie przecież z założenia uelastycznia skórę, przez co powinna być ona mniej podatna na pękanie.
Wodze też całe życie smarowałam i nigdy nic się nie działo (jakieś 30 lat, przynajmniej kilkanaście różnych par wodzy). Nic mi się nigdy nie zerwało ani nie rozciągnęło.
Konserwacja sprzetu metody
autor: lhp dnia 07 maja 2026 o 14:46
To nie bardzo uelastyczniło, i wręcz zwiększyło grip, wodze nie były śliskie czy „oleiste”, lepiły się jak posmarowane klejem, brud można było ścinać nożem bo odczyścić go nie dało się niczym 😅. A były to nowe wodze, tyle że starego typu, takie całe skórzane dość grube i ze skórzanym oplotem. Cała rzecz zresztą działa się dawno, bo pewnie ponad 15 lat temu.
Konserwacja sprzetu metody
autor: lhp dnia 07 maja 2026 o 14:30
Jak ogłowie byłoby takie lepkie to rozumiem jest ok? 🙃
Konserwacja sprzetu metody
autor: lhp dnia 06 maja 2026 o 20:32
Kiedyś zrobiłam wodze (w całości skórzane) szeroko polecaną tu metodą moczenia w oleju, nigdy więcej, były po tym paskudne i lepkie w dotyku, kilka lat wisiały nieużywane bo nijak nie dało się tego naprawić. Także ostrożnie.
własna przydomowa stajnia
autor: lhp dnia 24 kwietnia 2026 o 17:08
TRATATA, okolice Białegostoku któryś z kolei suchy rok i sucha wiosna, odkąd stopniał śnieg (niby śniegu było sporo, ale ulotnił się w tempie ekspresowym) popadało z raz czy dwa symbolicznie, sucho jest masakrycznie, nawóz sypany prawie miesiąc temu jak leżał tak leży... do tego okropnie wieje praktycznie dzień w dzień, wiatr taki suchy ze przesusza usta i oczy jak się coś na zewnątrz robi. Dramat. Pastwisko suche, ziemia jak skorupa, zieleń coś ruszyła ale niemrawo, bo poza tym, że susza to jeszcze zimne noce.
własna przydomowa stajnia
autor: lhp dnia 21 kwietnia 2026 o 17:17
Maria95, Preparaty nic nie dadzą

Dadzą, tylko trzeba znaleźć odpowiednie preparaty i powtarzać aplikację, jak tylko zaczną znów gryźć. Ja obecnie zwalczyłam gryzienie drewnianej stajni praktycznie do 0, najlepiej sprawdził mi się środek domowej roboty - oliwa z dużą domieszką mieszanki ostrych pieprzy i sosu tabasco, smarowane ponad miesiąc temu i wciąż nie tykają. Jak gdzieś się zacznie w nowym miejscu (generalnie i tak obecnie sporadycznie), tam smaruję i jest spokój.
Kupne środki dedykowane sprawdzały się tak se, jedne lepiej inne gorzej, nie powstrzymywały całkowicie od gryzienia lub konie się szybko do nich przyzwyczajały.
Na padok dałam też polanka brzozowe i to gryzą, chociaż gdybym stajni nie smarowała, to by żarły i to i to 😅
Szczotki i inne akcesoria do czyszczenia
autor: lhp dnia 09 kwietnia 2026 o 19:59
infantil, takie coś szybko i skutecznie wyciąga tylko wilgotna gąbka 🙂 później lecisz tą szczotką i koń czyściutki i błyszczący 🙂 samą szczotką też się da, ale to więcej roboty
Szczotki i inne akcesoria do czyszczenia
autor: lhp dnia 09 kwietnia 2026 o 18:10
Bajahorses, mam, jest bardzo fajna (*moje konie nie stoją w boksach i sporadycznie są umazane kupą)
Wszystko o co chcielibyście, ale wstydzicie się zapytać ;)
autor: lhp dnia 01 kwietnia 2026 o 18:54
Wszystkim patrzącym zazdrośnie czym jeździ szef, czy rozliczającym go z wakacji proponuję założyć własny biznes 🙃 łatwo liczyć czyjeś pieniądze, nie podejmując jego decyzji i nie ponosząc jego ryzyk, ba, nawet nie znając wszystkich faktów i realiów.
Niezdiagnozowane kulawizny: Wyrok?
autor: lhp dnia 31 marca 2026 o 18:36
rzepka, Też uważam, że klinika to lepszy wybór. Z tego co piszesz to może być epizod ochwatowy, to może dotyczyć jednej nogi, lub jednej w większym stopniu, falowanie objawów może mieć związek z kolejnymi epizodami i niepełną regeneracją pomiędzy nimi (może triger w diecie, trawa?), niechęć do chodzenia po twardym jest typowym objawem. Ale nie widząc konia to tylko cegiełka w diagnostyce różnicowej.
Niezdiagnozowane kulawizny: Wyrok?
autor: lhp dnia 30 marca 2026 o 20:00
rzepka, jakie leki dostaliście? bo z tego co piszesz to trwa już prawie rok
Kupno konia
autor: lhp dnia 27 marca 2026 o 08:30
bo on nie jest "ciężki" tylko "mocny" 🙂 mi się podoba, fajny koń w sumie, wygląda że ma całkiem dobrą równowagę
Kupno konia
autor: lhp dnia 26 marca 2026 o 09:31
Siwek ładny 🙂 chociaż ten ciemny też fajny, tyle że hmmm mocny 😉 ale to przecież nie znaczy, że zły koń z niego będzie
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: lhp dnia 17 marca 2026 o 08:08
Tylko że kopyto ma rozmiar jaki ma, sztuczne powiększanie go prowadzi jedynie do patologii typu oderwane ściany, takie kopyto nie będzie fizjologicznie, poprawnie pracowało.

Odnośnie patologii kopytowych, ostatnio „najechały” mnie w necie konie Tennessee trenowane do „big lick”, to jest dopiero mega patologia, nie tylko kopytowa zresztą. Jest dużo filmów na youtubie (tennessee big lick), ale w sumie to nie polecam, nie da się odznaczyć.
własna przydomowa stajnia
autor: lhp dnia 11 marca 2026 o 11:06
michelle1992, Na takim areale to trawy nie będzie tylko wybiegi. Jeśli chcesz mieć łąkę to potrzebujesz ok 1 ha na konia przy dobrej klasie ziemi i sianej runi. Jeśli to nieużytek, a chcesz na nim żywic konie to min. 2 ja na sztukę. Założenie dobrego pastwiska trwa min rok.
Emerytka1, nie zgodzę się, u mnie 3 konie mają niecałe 2,5 ha (pewnie koło 2,3) zadbanego pastwiska, dostęp w sezonie praktycznie całodobowy, klasa ziemi IV, i dużo zostało niezjedzonego na jesień. Przed sezonem są zamykane na zimowym padoku, żeby tam trawa mogła odrosnąć. W tym sezonie będą na tym 4 konie, także myślę, że albo wyjdzie na styk albo trzeba będzie zrobić przerwy techniczne (tj zamknąć na zimowym) aby trawa mogła się odbić. Dużo też zależy od tego jak suche jest lato, jak będzie padało to jestem spokojna, jak będzie tak jak ubiegłe lata, zwłaszcza sezon 2024, to będzie słabo bo wtedy praktycznie 3 bite miesiące nie było u nas w ogóle deszczu i smaliło po 30 stopni, w takich warunkach niestety i na dużo większym arealne nie będzie trawy, bo nawet tam gdzie nie było koni trawa nie rosła i była żółta, jak na stepie.
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: lhp dnia 03 marca 2026 o 10:53
Laczeq, Z Horsefeed, ale tak jak Donkeyboy napisała, to chyba to samo
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: lhp dnia 27 lutego 2026 o 20:24

Ihp no to faktycznie lipa. Nie ma u Was żadnego ogarnietego weta, ktory by byl w stanie objac zwierzyne taka podstawowa opieka?

karolina_, chyba problemem jest brak kompleksowego spojrzenia, w sensie mam wrażenie, że weterynarze chcą/nauczyli się działać reaktywnie, a nie prowadzić pacjentow/klientow. Nie chodzi o złą wolę, bardziej o sposób, w jaki weci sami swój zawód postrzegają. A moim zdaniem, tu nawiązując do całej wcześniejszej dyskusji o zębach, nie chodzi o to, aby zagarniać coraz więcej kompetencji do siebie i tylko do siebie, a o to, żeby tworzyć środowisko jak najbardziej przyjazne klientom, kompetencja i profesjonalizm obronią się same, wtedy klientów nie zabraknie i bić się z innymi o tarnikowanie zębów nie będzie trzeba.
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: lhp dnia 27 lutego 2026 o 18:38

lhp, nie ma sensu taki schemat, bo tez w jednej stajni sa roznice z roku na rok. Najlepiej jest badac, to nie jest jakis mega klopot jak sie zbiera świeże kupy z danego stada z 3 dni. Bo latac za każdym osobnikiem to chyba bym musiala nic innego nie robic.

karolina_, to też jest schemat, powiedzieć zbadaj w takim czasokresie, w takich okolicznościach i na tej podstawie dobrać. Mi badania koni na pasożyty nie zaproponował nikt nigdy.
Powiem więcej, jak u jednego nowego po odrobaczaniu zaczęły wychodzić w kupie robale, w ilości znacząco zauważalnej, to weterynarz nie potrafił ich rozpoznać i na pytanie co teraz był niemal popłoch.
To po co mi ten weterynarz w łańcuchu, poza tym że trudniej i drożej.
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: lhp dnia 27 lutego 2026 o 16:58
cytrynaa, bo pewnie odsetek odrobaczanych koni jest większy, założę się, że u nas przy ograniczonym dostępie do past więcej koni nie jest odrobaczanych w ogóle lub jest z niską częstotliwością. Serio do tej pory nie spotkałam się z usystematyzowanym schematem odrobaczania u wetów, zwykle jak proszę o pasty to mam sama powiedzieć jakie chcę 🙃 albo jest pytanie jakie były ostatnio i stwierdzenie, że tym razem damy inne. A już z rozpisaniem schematu odrobaczam na cały rok z góry to nigdy przenigdy, a przecież właśnie tak to powinno wyglądać. Pasty dostanę jak się upomnę, takie o jakie poproszę, to za co ta prowizja?
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: lhp dnia 27 lutego 2026 o 15:43
Zgadzam się z randia.
A z czynności zarezerwowanych dla lek. wet. dla mnie osobiście najbardziej uciążliwe jest odrobaczanie, w stanach pasty dostępne są bez ograniczeń i jak to mega ułatwia życie (i ogranicza koszty). Za każdym razem jak kupuję pasty w PL irytuje mnie ten nasz stan rzeczy niezmiernie.
własna przydomowa stajnia
autor: lhp dnia 26 lutego 2026 o 17:46
Jako właściciel trzymanego wolnowybiegowo ogiera średnio to widzę... tzn. super, mój się jak najbardziej odnajduje, no ale stoi sam, inne konie widzi, są niedaleko (w wiacie dzieli je korytarz 3 m, w ścianach są kraty także bardzo dobrze się widzą). O dołączeniu do niego innego konia nawet nie myślę, prawdopodobnie by się to udało nawet jak miał jeszcze te 4-5 lat, później bezmyślność pensjonatów, w których staliśmy przed własną stajnią, raczej bezpowrotnie zamknęła taką możliwość. Młode ogiery (powiedzmy do 2-2,5 lat) jak najbardziej, te starsze to już mocno zależy - jaką mają dotychczasową historię, charakter, ale też jakie są warunki samej stajni - m. in. czy jest rotacja czy długofalowo cisza i spokój oraz czy są gdzieś na horyzoncie klacze.
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: lhp dnia 18 lutego 2026 o 08:58
lhp, a jak ci się 14 sprawdza? Czyli mniej więcej ile podajesz wagowo na konie pracujące?
Perlica, wiesz co, dostają niewiele, około 400 g na konia, ale do tego mają jeszcze Josera Myogast struktur, wysłodki, siemię, makuch słonecznikowy, trawo- i część lucernokulki (namaczane). Ale moje są wolnowybiegowe (z wiatą), mają stały dostęp do bdb jakości siana, lizawek witaminowych, w sezonie zadbane, siane pastwisko. Treściwe dostają raz dziennie (z powodów logistycznych), wyglądają jak przysłowiowe pączki w maśle. Teraz zimą niestety nic nie robią bo jeszcze nie mamy hali, a zima u nas taka, że zwyczajnie się nie da, wszędzie zmarzlina i lód. W sumie dwie dopiero w tym roku pójdą do solidniejszej roboty bo w czerwcu kończą 5 lat, jedna dopiero przyjechała i na ten rok planujemy zajazdkę (w kwietniu 3 lata), kolejna dopiero 2 także póki co nic nie robi. Ogier starszy ale on to w ogóle okrągły nawet na homeopatycznych dawkach treściwego. Jak jeszcze pracowały w pierwszej połowie grudnia, to energia taka w sam raz, tylko ze względu na wolny wybieg myślę, że trudno to odnieść do konia trzymanego w boksie.
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: lhp dnia 17 lutego 2026 o 22:41
lhp, irytowały?
Przecież dzięki pakowaniu próżniowemu zachowują witaminy do końca bbd.
A jaką paszą konkretnie karmisz z RM?

Perlica, w tym sensie, że plastikowe, miałam poczucie bycia „mało eko”. Nie twierdzę, że to poczucie by się obroniło przy pogłębionej analizie, ale tak było jak pierwszy raz tę paszę zamówiłam. Pakowanie próżniowe (niewątpliwie niemożliwe przy worku papierowym) jest jak najbardziej na plus.
Zamawiam Foal & Yearling Mix dla swojej niespełna 2-latki, Horse Care Ultra Cube dla klaczy potrzebującej paszy z niską skrobią i cukrem, reszta (3 sztuki) je Horse Care 14 Mix.
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: lhp dnia 17 lutego 2026 o 20:54

Red Mills to Irlandia, przynajmniej historycznie.

donkeyboy, może tak być 🙂
Trochę irytowały mnie plastikowe worki, w które pakowane są te pasze, ale teraz uważam, że w sumie są wygodniejsze, zwłaszcza przy mokrej pogodzie, no i odessane powietrze powoduje że łatwiej te worki składować, przenosić itp.
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: lhp dnia 17 lutego 2026 o 18:08
Aktualnie karmię Red Millsem (on też chyba brytyjski), głównie dlatego że ma w ofercie to co potrzebuję, a dystrybutor mi wyjątkowo pasuje bo mam i zniżkę i darmową oraz szybką dostawę i Joserą, w sumie z podobnych powodów 🙂 chyba się sprawdza, konie nie narzekają, wyglądają dobrze na niedużych dawkach. Ale z ciekawością czytam ten wątek, warto być na bieżąco. Amino balancer z Chrupki też mnie zaciekawił.
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: lhp dnia 17 lutego 2026 o 16:12

3. wracając do wyspiarskich marek (nasze europejskie nie sa tam popularne w ogole) - wydaje mi się że są lepsze alternatywy i w lepszej cenie dodatkowo

donkeyboy, a które? Z tych dostępnych u nas 🙂
Ja w sumie nie mam doświadczeń z DH, jedynie jakieś dawne z czasów kiedy ta marka dopiero pojawiła się na naszym rynku.
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: lhp dnia 14 lutego 2026 o 16:28

lhp, jak to mówią jak ktoś ma pecha, to i palec w dupie złamie.

Facella, dokładnie 😉
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: lhp dnia 14 lutego 2026 o 10:10
Istnieje taka teoretyczna możliwość, że dostaniesz raka po 1 zdjęciu RTG, tak jak napisałam wcześniej - stochastyczne efekty promieniowania. Po prostu może się zdarzyć, że ten jeden pechowy promień trafi w tą jedną pechową komórkę, ona się nie „naprawi”, dojdzie do mutacji i jej niekontrolowanego namnażania. Szansa na to jest znikoma, bardzo mocno zbliżona do zera, ale po co ryzykować, skoro nałożenie fartucha nic nie kosztuje. No, utrudniając temat, może się tak zdarzyć w nodze czy ręce, które osłonięte nie są, ale w tej lokalizacji komórki są jeszcze mniej podatne na promieniowanie, co do ogólnej zasady bardziej narażone są komórki częściej dzielące się. Kolejny problem z promieniowaniem jest taki, że trudno o badania, tak jak w przypadku teorii hormezy.
Wiem, że to trudne, ale upraszczając, nie ma co się bać diagnostyki obrazowej, zwłaszcza zdjęć RTG (znacznie niższa dawka niż TK), ale jak można osłaniać się przed promieniowaniem, to należy się osłaniać.
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: lhp dnia 14 lutego 2026 o 09:19
Osób niekompetentnych i/lub głupich i/lub złośliwych i/lub mających złą wolę niestety nie brakuje nigdzie, w żadnym zawodzie i na żadnym stanowisku. Także nie ma czegoś takiego, że np jak lekarz, to zawsze dobry, nic bardziej mylnego.
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: lhp dnia 13 lutego 2026 o 22:39
ok, przekonałyście mnie, od teraz nie zakładam fartucha 🙂
blucha, ja zakładam jak mi konie diagnozują, ale Ty rób jak chcesz. To jest właśnie to czytanie ze zrozumieniem 🙃
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: lhp dnia 13 lutego 2026 o 19:52
Inny przykład, można oszacować, że Maria Skłodowska-Curie przez 30 lat kariery zawodowej przyjmowała dawkę promieniowania wynoszącą około 20 Sv rocznie, co odpowiada około 3000 (!!) standardowych (nie niskodawkowych) badań TK klatki piersiowej. 3000 badań TK rocznie, przez 30 lat. I zmarła z tego powodu dopiero w wieku 67 lat. A nosiła rad po kieszeniach, trzymała w szufladach, oczywiście niezabezpieczony, jej notatki do dziś są radioaktywne, trzymane w ołowianych skrzyniach. Mam nadzieję, że to daje pewien obraz.
Gdzie tu 100 zdjęć RTG dla konia, nawet 5x w roku, jak to łącznie nie będzie nawet odpowiednik jednego solidnego badania TK.
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: lhp dnia 13 lutego 2026 o 18:03
no dobra po dwóch latach przy tej statystyce mozże jeszcze nie 😉 ale jeden TUV to 12-18 naświetleń x4 w roku x 2 lata to mamy ok 100-120 naświetleń , mało czy dużo ?

blucha, zdecydowanie pomijalnie mało. Weźmy też pod uwagę masę ciała konia i długość jego życia. Ale nawet gdyby nie to, to jest to pomijalnie mało. Tak jak Facella napisała, jedno TK to odpowiednik setek zdjęć RTG, a są pacjenci co całymi latami mają wykonywane po 2 olbrzymie badania TK w roku (3 obszarowe, z kontrastem) i żyją, oczywiście wtedy po kilkunastu latach takiego obrazowania powikłania przyjętej skumulowanej dawki promieniowania są realnym zagrożeniem, aczkolwiek dalej nie jest to sprawa częsta. No i jest też coś takiego jak stochastyczne skutki promieniowania, co wyjaśnia że tak powiem tendencję do unikania promieniowania tam, gdzie unikanie go jest zasadne (czyli właśnie np w środowisku pracy, bo do pracy chodzi się codziennie, latami, a nawet dziesięcioleciami; czy nie wykonywania sobie co chwilę badań z wykorzystaniem promieniowania totalnie bez wskazań, bo takie widzimisię), acz trzeba umieć czytać ze zrozumieniem i rozumieć, co się czyta. No i jest też teoria hormezy radiacyjnej, ale tu komentarz jak wyżej. Generalnie do wszystkich tych informacji można dotrzeć, rzetelnych źródeł jest wiele, także polecam, celem nie powielania bzdur.
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: lhp dnia 13 lutego 2026 o 09:41
a za 2 lata będzie świecić 🙂
blucha, co za bzdury, nie ma takiej możliwości
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: lhp dnia 12 lutego 2026 o 20:03
karolina_, przesiewowo zastosowanie tych metod u koni jest nierealne, tu wchodzi w grę jedynie zastosowanie diagnostyczne, gdzie wcześniej była mowa o przypadku z teoretycznie czystym RTG, ale koń objawowy i w toku diagnostyki wyszło, że jednak czip. Niestety ludzie się ekscytują metodą, a to nie metoda robi gro roboty, a jej właściwe zastosowanie i właściwa interpretacja obrazów, w korelacji z kliniką. W zasadzie dla pełnego obrazu należałoby mówić nie „czyste RTG”, a „czyste RTG w wykonaniu i interpretacji XXX”.
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: lhp dnia 11 lutego 2026 o 22:46
Perlica, taki scenariusz jak mówisz też jest możliwy, że znaleźli skutek, a nie przyczynę, a ta mogła być zupełnie gdzie indziej. Nie dowiemy się.
Z tymi małymi czipami w MR to też zależy jaki protokół jest wykonywany, czy leci warstwą 5 mm, 4, 3, a może są sekwencje 1mm, co to za maszyna jest (nisko czy wysokopolowa), czy da radę w ogóle tak zrobić. Ale tu mówimy o czipach bezobjawowych, bo jak to jest objawowe i nawet bardzo małe, to dlatego jest objawowe, że drażni/uszkadza na ostro lub przewlekle sąsiadujące struktury, a nic nie pokaże lepiej np. podchrzęstnego obrzęku, bardzo dobrze można zobrazować też uszkodzenia chrząstki, więzadeł itp. Czyli zobaczymy uszkodzenia, których w ogóle nie zobaczymy w RTG i bardzo słabo lub również wcale w TK, będziemy wiedzieli że coś jest i w jakiej dokładnie okolicy. Tylko dalej, jak są metody dużo bardziej dostępne i znacznie tańsze, a w 90 kilku % przypadków wystarczająco skuteczne, to MR nie ma tu zastosowania, może do tych trudnych przypadków gdzie inne metody zawiodły a są podejrzenia/symptomy gdzie szukać.
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: lhp dnia 11 lutego 2026 o 18:26
lhp, tego nie wiedziałam, bo nigdy o tym nie słyszałam.
Zawsze skierowanie na MR było w przypadku kulawizn "od miękkich".
Jednak znam np konia którego zdiagnozowano MR, i leczono i efekt był zerowy.
A faktyczną przyczynę pokazała dopiero scyntygrafia ( od której teraz niby się odchodzi) w DE.
Tak czy siak była to jednak inna noga i inny staw.

Jako ciekawostka: Jest jeden MR na świecie do kolan, chyba w UK teraz, z tego co słyszałam.

Perlica, każde badanie ma swoje zastosowanie, najbardziej efektywne (jeśli weźmiemy pod uwagę wszystkie czynniki łącznie czyli dostępność, koszty i ogólną skuteczność) w wykrywaniu czipów jest RTG, TK jest lepsze jeśli chodzi o stricte możliwości diagnostyczne, ale tu dostępność jest słaba i jest to badanie dużo droższe. Co do MR i kości generalnie, to są rzeczy do których się nadaje, są takie do których jest to metoda najlepsza, a są takie do których nie nadaje się w ogóle, muszę też skorygować swoją poprzednią wypowiedź, bo bardzo małych czipów (takich powiedzmy do 3-4 mm) można nie zobaczyć, ale takie od 0,5 cm w górę jak najbardziej. Tyle że nikt nie będzie diagnozował czipów w rezonansie, bo to jak wyjeżdżanie z armatą na muchę, do tego konkretnego celu jest to badanie gorsze niż TK, do tego jeszcze gorzej dostępne i jeszcze droższe.
Co do tego, że padła jakaś diagnoza w MR, było leczenie ale bez efektu pamiętaj o jednym - badanie (nawet najlepiej zrobione) to jedno, a jego interpretacja (opis) to zupełnie inna para kaloszy, opis mógł być po prostu błędny. To samo tyczy się wszystkich badań obrazowych.
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: lhp dnia 11 lutego 2026 o 11:06

Rezonans to tkanki miękkie, a nie czipy.

Perlica, w rezonansie czipy jak najbardziej widać i nie ma szans, aby ich nie zdiagnozować w prawidłowo wykonanym badaniu. Tylko kosztowo jest to zupełnie nieefektywne, zwłaszcza do rutynowej diagnostyki. No i zależy, czy daną okolicę w MR u konia w ogóle da się zbadać, bo np kolano z tego co wiem to nie.
własna przydomowa stajnia
autor: lhp dnia 11 lutego 2026 o 09:55
Mam od półtora roku własną stajnię (tz. tyle stoją konie, bo cała organizacja to + kolejne półtora roku), nie przydomową bo tam nie mieszkam, jak dla mnie pensjonaty never again, prędzej zrezygnuję z koni. Ale spostrzeżenia mam takie, że wszystko zależy jak chcemy to zorganizować i czy celem jest oszczędność (względem pensjonatu, czy ogólnie oszczędność) czy chcemy mieć porządnie, czy robić wszystko samemu czy nie, czy mamy np traktor i inne istotne narzędzia czy nie mamy, itp... po prostu jest wiele zmiennych mających ogromny wpływ na komfort posiadania własnej stajni.
Od odsadka do trzylatka - jak dojrzewa koń.
autor: lhp dnia 05 lutego 2026 o 23:13
Perlica, jej zawsze trochę białego w oku widać, na tym zdjęciu rzeczywiście wyszło bojowo, ale na ogół spojrzenie ma takie raczej zblazowane 😅 tj coś się dzieje gdzieś u innego konia wstępny popłoch, a ona stoi z takim wyrazem twarzy „ale what?” 🙃 acz swoje zdanie ma, tyle że jest to stworzenie niepłochliwe i nie nakręcające się. Co by nie było, okaże się przy zajazdce i w robocie 🙂

A skąd ojca znasz? Bo to na obecną chwilę nie jest to jakiś mega rozpoznawalny ogier
Od odsadka do trzylatka - jak dojrzewa koń.
autor: lhp dnia 05 lutego 2026 o 20:44
Perlica, matka kasztan w siwiznie (ale nie blond grzywa i bez "łatek" ), babka (po Emilion) i prababka (po Indoctro) ciemnogniade. Ojciec siwy.
Jeszcze jeśli chodzi o maść to na zadzie na górze ma taką ciemniejszą plamę, widać na pierwszym zdjęciu.
Młoda jest o tyle fajna, że ma bardzo dobry charakter, mądre zwierzę to jest 🙂