Forum konie »

kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy

rudziczek, Tylko pamiętaj ze punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Znam ludzi, którzy uważają za przemocowe metody fakt, ze ktoś wsiada z batem czy w ostrogach, czy wypina konia na lonży. Nie chciałabym stać w pensjonacie, gdzie ktoś mówi mi z kim mogę trenowac a z kim nie (nie mówię o ogólnym przykazie np. jazdy z właścicielem stajni).
Grafik potrafi dużo ułatwić, jak ludzie się muszą wpisywać z treningami itp, tak samo jak jakaś zasada ze moze byc 1 czy 2 treningi max w danej godzinie.
Ja uważam, że zabranianie ściągania swoich trenerów jest słabe i nie postawiłabym konia w stajni, w której można trenować jedynie z jedynym słusznym trenerem/trenerką. To może prowadzić do wielu nadużyć. Zresztą każdy faktycznie dobry trener rozumie potrzebę konsultacji z innymi trenerami, świeżego spojrzenia itd.

Ale też totalnie rozumiem, że prowadząc swój ośrodek, swój pensjonat, na swojej ziemi, można po prostu nie chcieć patrzeć na niektóre metody treningowe i nie zgadzać się na praktykowanie ich u siebie.
Więc o ile zakazu ściągania kogokolwiek innego nie popieram, tak rozumiem, że jakiś konkretny trener ma zakaz wjazdu 🙂
xxagaxx Oczywiście, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, ale zaufaj mi, że ja naprawdę jestem bardzo liberalna i ugodowa. Jeżdżę w ostrogach i z batem i nawet ich używam, nie jestem team "tylko R+". Jeśli piszę, że ktoś ma przemocowe metody, to jest to dyplomatyczne określenie, że konia po prostu w trakcie treningu napier..., bo to jest najbardziej trafne określenie. Mówię o sytuacji, kiedy koń jest na czarnej wodzy z nosem przy klacie i dostaje, po zatrzymaniu na zaciągniętym ręcznym, 10 x pod rząd bat "zza ucha" i trzymany "na wędkę"- czyli koń jest uderzany w sposób, który celowo ma sprawić jak najwięcej bólu. Wyobraź sobie, że koń w tym czasie oddaje z zadu albo się wspina, i tak wygląda prawie cały "trening" poprzetykany dzikimi galopami bez większej kontroli nad kierunkiem. W tym czasie na hali są jeszcze inne konie i jeźdźcy na różnym poziomie wyszkolenia. Czy to jest ok? No nie bardzo...
rudziczek, jestem zaskoczona, ze ktos w tym pensjonacie sobie pozwala na takie metody, bo to nie jest miejsce gdzie tylko 4 sciany widzą co się dzieje tylko tam zawsze ktos sie kręci.
rudziczek, to co opisujesz to jest jakas patologia i nigdzie nie powinno tak być. Oczywiscie, ze roznie w zyciu bywa i czasami jest tak, ze koń coś odwala i trzeba to przejechać, koń jest młody i tez coś wymyśla itp. Dla mnie optymalną sytuacją jest wtedy, żeby inni jeźdźcy poczekali aż sytuacja się uspokoi a jeśli koń stwarza zagrozenie nadal dla innych to trzeba taki trening przerwać, litości... Choć dla mnie i tak najgorsze są lonże na hali jak ktoś jeździ. Bardzo mnie to uwiera że u nas w stajni to nie jest zabronione, nie dość że to jest po prostu niebezpieczne to jeszcze zdarza się, ze ktoś ma trening a w tym momencie dwie osoby sobie lonżują brykajace młodziaki 😕
Tak siedzę i się zastanawiam i próbuje się doliczyć ale chyba jestem za głupia.
Sianokiszonka w paczce. Fajna sprawa, trochę kosztowna ale rozważam. Tyle że mój koń pożera siana ogromne ilości. Jak mu wrzucę na noc 1,5 kostki to bez problemu opędzluje. To ile musiałabym dać tej sianokiszonki? To mi wyjdzie cała paczka na jedno karmienie? 🤔🤔🤔 nie chcę mu limitować jedzenia w żaden sposób, mogę wrzucić do siatki ale nadal - ile się daje takiej kiszonki z paczki? 🤣
sianokiszonka to nie siano. Inne bakterie to trawią. Koń ich nie ma.
Gillian, ale sianokiszonki się daje znacznie mniej niz siana
No właśnie! Czyli jak dam mniej to będzie stał pół nocy o suchym pysku?
Ollala Oczywiście, że nigdzie nie powinno tak być, ale nie da się zbawić całego świata. Można zacząć od tego, żeby wyeliminować takie jednostki ze swojego otoczenia. Zresztą jakby trener z takimi metodami miał problem z zakazem wstępu do części stajni, to jest szansa, że musiałby zmienić metody- po prostu, żeby móc dalej zarabiać.
karolina_ Mam wrażenie, że u nas jest jak w Las Vegas i nic nie wycieka na zewnątrz.
Gillian, no pewnie tak.
Tam to dawkowanie tych paczkowanych sianokiszonek jest właśnie jakieś takie małe, "bo sianokiszonka". Znajomi karmiący sianokiszonką taką "od rolnika", nie za bardzo limitują, z tego co kojarzę tj. te konie może nie zażerają się całymi pyskami, ale z tego co kojarzę, to mają paśniki albo siatki, coś takiego.

LSW, ....? Możesz rozwinąć temat?

Ollala, Jessus, ja bym tych niektórych lonżujących wysłała w kosmos. Powiększają koło, koń bryka, szarpie sie, a ja mam obok jeździć i zaraz zacznę walczyć o życie, bo mój koń przejmuje wszystkie emocje z otoczenia...
Gillian, ja daję s.kiszonke do woli bo sami robimy.....jak nie chcesz zbankrutować to dawaj jako dodatek do siana. Moje jedzą o wiele lepiej jak siano. Siano to jakaś kara.
Pokonana przez podlotka przychodzę po pomoc😝
8-miesięczne Bobo nie je treściwki, żadnej! Konie obok jedzą, on nie zwróci uwagi, w ostateczności do musli i owsa wsadził pysk pomieszał nie otwierając i odszedł. Do wszystkiego innego czy w postaci suchej czy namoczonej nawet nie spojrzał.
Siano i trawa zjadana bez problemu.
Kurczaczki miałam 6-miesięczne potworki u siebie świeżo odsadzane, które temat prędzej czy później ogarniały i w ogóle próbowały, a tu brak chęci z jego strony...
W pysku wszystko ok, zwierzak żywotny, pije i je objętościowe bez problemu. Podobno miesiąc temu został odstawiony od matki i podobno marchewki nawet jadł a tutaj nie ma opcji nawet by to spróbował.
Z jednej kastry próbowałam karmić z koniem z którym się lubi i też zero zainteresowania, woli pójść do siana.
Jakieś propozycje zanim sama będę jadła te pyszności co mu nakupowałam😅?
anetakajper, chciałam dawać bo mam raowca i z wiekiem niestety się pogarsza ale chyba w takim razie po prostu odkopię parownik.
[quote

LSW, ....? Możesz rozwinąć temat?

.[/quote]
Sankaritarina,
Przepraszam, źle napisałem. Nie wszystkie skłądniki sianokiszonki są trawione od razu. Koń musi sie przystosować do nowej paszy. W tym czasie nastepuje rozwój mikroflory (bakterii, pierwotniaków i grzybów).
Jest wiele artykułów na temat trawienia u konia. Pierwsze z brzegu: Paulina Stępniak Sołyga: Mikroorganizmy przewodu pokarmowego konia. Roksana Szymańska: Pare słów o tym jak trawi koń. Joanna Smulska: Mikroflora jelit konia i pro biotyki.
Gillian, znajomy koń miał dawkowane 3,5 kg x3 dziennie z takiej paczki, jak zjadł to stał o suchym pysku. Ale to było x lat temu, ja go znałam króciutko, więc trudno mi coś więcej powiedzieć.
Rok temu karmiliśmy sianokiszonką z wielkiego balotu, dawałam w siatkę tyle, żeby koń miał na całą noc. Żałuję, że w obecnej stajni nie karmi się sianokiszonką, bo organizować to samemu, to bardzo trudne zadanie...
Ja dawałam sianokiszonkę jako dodatek do siana - 5kg do popołudniowego i 5kg rano. Na noc miał siano. Rano jak miał tylko sianokiszonkę to zjadał całą - po południu jak miał do wyboru też siano to najpierw zjadał siano. Generalnie sianokiszonka (zarówno ta z Leader's Spirit jak i Jo Pack) była na ostatnim miejscu, jeszcze za słomą. Musiałam przestać mu dawać bo w grudniu odezwały się wrzody niestety. Nie do końca wyobrażam sobie żeby tej sianokiszonki dostawał mniej niż tą 20-kg paczkę na dobę - gdyby miała być tylko ona, bez siana. Generalnie objętościowo to nie jest za dużo - tą porcję 5kg śniadaniową to zjadał w 1.5 godziny maks i to przegryzając treściwym. To on by wiecznie stał bez niczego. No ale mój koń zawsze wciągał siano jak odkurzacz - w poprzedniej stajni w czasie doby opróżniał 2 siatki po 11kg (zważone któregoś razu) i jeszcze trochę siana na padoku. Tą siatkę 11kg (3,5cm oczka) opróżniał między 13-tą a 20-tą. Więc serio to jest pochłaniacz. Na 20 kg sianokiszonki dziennie to ja bym poszła z torbami.
Znajomy trzymał konia w stajni, gdzie jest tylko sianokiszonka. Podawano jej mniej, "bo lepsza od siana". I przyznam, że jego koń był wciąż głodny. Było widać, że takie rozwiązanie kłóci się z potrzebami kopytnego. Zwierzak teraz stoi w stajni, gdzie jest tylko siano, po korek. Nie dość, że ładnie odbił (na sianokiszonce nie chciał) to wygląda na zadowolonego. 🙂

Więc z mojej perspektywy, idealnym rozwiązaniem to byłoby siano + kiszonka. A nie sama sianokiszonka, z ograniczoną jej ilością.

maluda, Gillian, Sianokiszonka powinna być podawana do woli, tak jak siano, natomiast należy ograniczyć pasze treściwe. Na ile to to trzeba zapytać konia - on ci najlepiej pokaże ile mniej możesz dać treściwych. Błędem jest zmniejszanie ilości sianokiszonki w stosunku do siana bo ma większą wartość pokarmową - to tak nie działa.
Gillian, Ja od ponad 3 lat karmię wyłącznie sianokiszonką. Ona jest bardziej kaloryczna i zostaje w niej więcej wartości niż w sianie ( mniejsze straty niż podczas suszenia i przechowywania siana). Konie jedzą jej faktycznie mniej, ale no ja nie ograniczam, bo jak każda objętościówka, powinna być dostępna normalnie, stale, natomiast widzę, że konie szybciej się sycą i finalnie zjadają po prostu mniej. Balot siana (tej samej wielkości) 2 konie zjadały w ciągu tygodnia, zimą nawet w 5 dni. Teraz mamy 3 konie i balot sianokiszonki wystarcza na 8-9 dni zimą, a jak jest cieplej to nawet na dłużej. Od razu uprzedzam pytania, zimą przez ten nieco ponad tydzień nic się z nią złego nie dzieje, jak temperatury są wyższe, to ją rozrzucam i suszę, żeby się nie psuło.
Gdzie kupię halter z czterema węzłami na nachrapniku, nie za miliony?
Mersi, Unicorn Handmade na insta. Świetna jakość.
Fokusowa, Dziękuję 😊
Gillian,

Karmiłam sianokiszonka z worka to 18 kg Jopack plus resztka nie zjedzona z siatki szła mi na dwa konie na noc - jadły z paśnika. Więcej nie przejadały. Rano stajenny dokładał pół worka do południa i zawsze miały coś tam do zjedzenia. Po południu moja dostawała do siatki do boksu jeszcze pół tego worka i nie przejadała. Więc szły mi dwa worki na dzień. Koń towarzysz dostawał do boksu siano, bo tylko moja alergiczka. Jedzą więcej na początku, później same sobie regulują. Na pewno jest bardziej syta od siana. Jak dodawałam na noc jeszcze moczonego siana to siano zostawiały, więc zrezygnowałam.
Na jednego konia tak worek dziennie idzie. Ja do boksu na noc dawałam jeszcze moczone siano żeby zaoszczędzić to trochę go zjadała. Ale po sianokiszonce mam wreszcie sezon gdzie oddechy mam na poziomie 15 i na razie nie daję sterydów. Ani moczone siano ani parowane nie pomagało aż tak.
Teraz poszła na łąkę więc sianokiszonka tylko do boksu jak stoi po południu na 4 godziny gdzie schodzą na jazdy.
Czy konie mogą jeść rzodkiewki?
Zuzu., nie ryzykowałabym, raczej sądzę, że wywoła wzdęcia bo to jednak rodzina kapustowatych
Cześć, chciałabym zapytać czy ktoś miał podobną sytuację u swojego konia i co okazało się przyczyną. Mój koń normalnie trenował skokowo, nigdy nie miał żadnych problemów zdrowotnych.
Po moim dwudniowym wyjeździe nagle pojawiły się dziwne "tiki" głową. bardziej jak nagłe szarpnięcie, jakby coś go drażniło albo "raziło prądem", a nie typowe ciągłe machanie głową... Najdziwniejsze jest to, że w boksie tego nie robi, na padoku też jest normalny. Potrafi być spokojny na hali, ale kiedy założę ogłowie, kawecan albo po prostu się czegoś wystraszy, wtedy zaczynają się tiki.
Koń normalnie je, pije, nie kuleje. Od dawna gryzie wędzidło, często prycha podczas treningu i czasem drapie nos po treningu. Zauważyłam też lekkie zaczerwienienie przy zębie oraz niedawno miał ranę nad uchem, ale już się zagoiła.
Weterynarz będzie u nas w czwartek, ale chciałam zapytać czy ktoś miał podobny przypadek i co okazało się przyczyną?
oliwek, Obstawiam problem stomatologiczny, albo objaw stomatologiczny zatok.
oliwek, moja jedna klacz miała typowe objawy hss kiedyś po tym jak meszki pogryzły jej uszy w środku.
SMAR
Hej - susza dopadla i nasze kopyta
Bo krew w z pierwiastkami w normie, przyznaje zaniedbalam sprawe ale obiecuje poprawe😭
Kopyta przed kowalem jbc 😉
Szukam DOBREGO SKUTECZNEGO SMARU OLEJU na okropnie łuszczace sie kopyta. Lub innych pomyslow gdzie szukac przyny.
Kowal kazal smarowac moj smar do dupy.... - daje fotke
Z gory dziekuje milego !
1000005534.jpg 1000005534.jpg
1000005533.jpg 1000005533.jpg
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się