Zebra, smary - CDM cornucrescine zolty, albo Kevin Bacons, mi sie dobrze sprawdza Huf fett taki zielony Leoveta tez. Zaden olej. No chyba ze namoczysz kopyto, osuszysz recznikiem.i wtedy dasz olej.
paszczowo - w zobacz czy w dawce dziennej jest minimum 100mg miedzi i 400mg cynku. Sprawdz czy aminokwasowo tez masz wszystko w normie - te tez sie przyczyniaja do budowy kopyta. Najlatwiei wrzucic pasze/sklad i wage/wiek konia w czata GPT.
Na tej nodze z wieksza skarpetka - tam nie widze pekniec (moze jestem slepa), czemu ta krawedz jest taka nierowna, to sa pozostalosci po ubytkach?
Mignął mi dzisiaj na instagramie filmik o pracy węchowej dla koni. Czyli koń sobie idzie na uwiązie i szuka smaczków rozsypanych po ziemi. Wiem ze to jest rewelacyjna sprawa dla psów, ale dla konia to pierwsze widzę. Czy to faktycznie jest takie fajne? Mam młodego konia i szukam sposobów jak z nim spędzać czas, bo pracą zajmuje sie teraz trener. Ale boje sie ze takie łażenie i szukanie smaczków na ziemi tylko go sprowokuje do ciągania mnie gdzie mu sie podoba :P
Ollala, super sprawa dla psów na nudę, super sprawa dla spasionych koni na głodowej kwaterce żeby im utrudnić wcinanie (podobnie z takimi matami zeby nie wciagaly jedzenia za szybko), fajna sprawa dla koni na areszcie zeby sobie cos porobily w boksie. Ale nie widze benefitów z takiej pracy na placu czy w reku ogolem. Chetnie zostane oswiecona.
I ogolem sa fajniejsze sposoby na spedzenie czasu z koniem w reku niz jakies tropienie smaczkow, w sensie takie bardziej pozyteczne. 😀
Ollala, skoro młody koń, to w sumie praca nad ogólnym posłuszeństwem? Koń stoi w miejscu luzem, cofa bez uzycia jakiejkolwiek siły (musisz go dotknąć zeby cofał?) jak z jego pewnością siebie poza stajnią? Chodzi grzecznie na spacery w ręku, zatrzymuje się w tym samym momencie co ty czy wyprzedza czy kręci się?
Filmik mignął Ci pewnie u mnie 😉
Jestem po szkoleniu z pracy węchowej u koni, jestem mega zafascynowana tematem. Tylko że trochę za długo by pisać o co chodzi i dlaczego. W skrócie - wszystko odwołuje się do naturalnych potrzeb konia, czyli poszukiwania i eksploracji. Węch u konia jest bardzo silnym zmysłem. Praca węchowa i węszenie ogólnie jest świetnym sposobem samoregulacji koni.
W momencie, gdy koń zaczyna faktycznie węszyć, rewelacyjnie uruchamia również całą górną linię i zad.
Oczywiscie nie sprowadza się to do “szukania smaczków na linie”, ale początki tak właśnie wyglądają. Potem stopniowo mniej smaczków, a większa przestrzeń itd. I na wolności, nie na linie.
Ollala, szczerze? Sama pielegnacja wystarczy, mozesz w tej sytuacji zostac luzakiem swojego konia - wziac na myjkę, wyczyścić, wziąć na trawe w reku. Od swobodnego spędzania czasu sa koledzy ze stada, a z człowiekiem się chodzi tam, gdzie człowiek każe - ja bym nie chciala zeby mnie kon w reku ciagal od smaczka do smaczka. Jak mam taka młodzież, ze lubi mnie olewać to nawet na trawe ich nie biorę. Staram sie wtedy wyrobić z nimi w max 30 minut z obsluga, ale zeby cały czas byly skupione na mnie a nie na trawie czy innych rozpraszaczach. Potem jak słuchanie ludzi im wchodzi w nawyk to moge sobie scrollowac telefon jak kon je trawe w reku.
xxagaxx, jeszcze mu brakuje pewności, jest dość grzeczny ale czuć, ze jest cały napięty. Ale z drugiej strony jest bardzo ciekawski i zawsze jak ma okazję to raczej bedzie sprawdzał niż uciekał od nowych rzeczy.
karolina_, tak teraz wlasnie robię, po prostu zastanawiałam sie czy nie powinnam czegos wiecej :P ale moze nie ma sensu kombinować na siłę
Ollala, no dokladnie co xxagaxx mowi. Spacery nie zawsze da sie od razu (warto z koniem towarzyszacym), ale mozna budowac pewnosc siebie konia i jego zaufanie do ciebie ze z toba jest bezpiecznie. Mozna powyciagac straszaki - plandeki, baseny te takie do skokow, balony, makarony, flagi etc. Mozesz sobie te makarony czy balony powiesic tak ze masz np. waskie przejscie. Nagradzanie mocno konia za rozluznienie w takich sytuacjach. Raz ze zaufanie konia do ciebie wzrasta, a dwa ze taki obyty kon z czasem coś tam rozumie ze straszne rzeczy go nie zjedza.
Poza tym mozna robic rozne rzeczy na priopriocepcje czyli na to zeby kon wiedzial gdzie ma nogi czy gimnastyke ogolem - na stepa jest mnostwo cwiczen w reku.
Ollala, - płytki masaż i nauka dotykania wszędzie - po uszach, nosie, nogach, miejscach intymnych - poplaca w przyszłości, bo jak jest ranka na uchu czy puzdrze to nie ma dodatkowego stresu dotyku w nielubianym miejscu. Rozciąganie na lizawkę (imo lepsze niż smaczki, bo trzeba się wyciągnąć i to przytrzymać). Podawanie nogi do przodu, do tyłu, "ukłon", kręcenie kółek nogami - świetne ćwiczenia mobility.
Jak wspomniane - spacerki, jak się da to w terenie. Odchodzenie od nacisku, zatrzymywanie się, grzeczne stanie bez wiercenia i ciągłej presji.
Jak masz wolną halę czy lonżownik - nauka podchodzenia na jakiś sygnał, nagroda ze smaczka - mój dzięki temu przyłazi z padoku i mało kiedy się trzeba fatygować. Do mnie, do stajennych, nawet jak nic nie mam. Poszła mi kiedyś lonża na hali wśród innych koni i byłam bardzi wdzięczna za tą "sztuczkę", bo szybciutko do mnie wrócił 🙂
edit: nie jestem fanką pracy koni z nosem przy ziemi - widziałam zbyt wiele przypadków koni poblokowanych w łopatkach przez taki wyrobiony wzorzec ruchu. Przy nosie tak nisko łopatka nie ma opcji pracy w pełnym zakresie, wręcz jest on bardzo mały.
Ollala, Warwick Schiller ma fajne filmy jak pracuje z końmi nad skupieniem czy stabilnością psychiczną. Mi np. praca z flagą bardzo fajnie pomogła jako dodatek do zwykłej pracy z koniem
Usagi, dogadać się nawet nie próbowałam tylko podjęłam decyzję w ciągu 5 min o zmianie stajni i jedyne czego żałuję to tego, że nie zrobiłam tego wcześniej. Trafiłam do stajni marzeń, poza piękną infrastrukturą (duże, jasne boksy, murowana duża hala, plac zewnętrzny, karuzela, dwie myjki, szatnia dla pensjonariuszy) jest tak czysto, że mogłabym przeprowadzać test białej rękawiczki. Boksy sprzątane i grubooo dościelane codziennie, padoki sprzątane również codziennie, trawa jak malowana, staw zrobiony specjalnie do pławienia koni, konie na padok prowadzone w ręce i sprowadzane również a do tego każdy, który opuszcza padok jest sprawdzany pod kątem ewentualnych jelonków. I wreszcie sprawa trenerów z zewnątrz rozwiązana bo mogę sobie brać codziennie innego, nikt w to nie ingeruje. Plusy mogłabym chyba wymieniać do jutra, minusów póki co nie widzę. Czuje się tam ogromny spokój i miłość do koni. A teraz najlepsze jest to, że mój wałach bardzo źle zniósł poprzednią zmianę stajni, chodził po boksie miesiąc spocony i zdenerwowany, aktualnie jesteśmy 3 dni po zmianie i koń zachowuje się jakby stał tam od zawsze. Oby nic się nie zmieniło bo czuję się jakbym wygrała na loterii 😁
Czy sandezji mozna używać też na padoku? Czy nie ma to za bardzo sensu? Moj kon wychodzi na kwaterę i ma jedno ulubione miejsce na 💩, zastanawiam sie czy od czasu do czasu mu tego obszaru nie zdezynfekować.
czy spotkał się ktoś z przypadkiem żeby koń w stępie stawiał równocześnie przednie i tylne nogi na ziemi? raz prawą raz lewą stronę? coś jak tolt ale w stępie, nie w kłusie/biegu.
mindgame, - inochód, wada mechaniki ruchu. Są konie wpadające w inochody w sytuacjach stresowych lub przy próbie zebrania (tracą równe 4 takty), są konie chodzące tak na stałe. Czasem kwestia wad budowy, krzywizn, czasem kontuzji. Czasem idzie fizjoterapią wypracować coś, poprawić, czasem nie.
mindgame, to jest tez częsty problem koni z bardzo obszernym stepem jak sie go zaczyna zbierać. Dlatego aktywnie maszerujący przez plecy kon, ktory przekracza 2 kopyta rokuje lepiej niz taki co przekracza.
Czy ktoś z Was miał konia zajeżdżanego w Ranczo Rosochacz? Jak cenowo? Niby mają odległe terminy, ale mi i klaczy się nie spieszy. Mam ich najbliżej, dlatego się pytam 😆