Pociesza mnie to, ze są ludzie którzy widzą ZŁE jeździectwo chociaż niby na wysokim poziomie. Chocby tutaj (tłumaczenie AI, tragiczne, ale oddaje sedno sprawy: "Góra czy dół?
... Mówimy o pionie.Jeśli postępujemy zgodnie z dyktandami Naturalnego Horsemanship, czyli Metodą Caprillańską, pionowo głowy konia zawsze jest nieco powyżej pionowego, czyli w pełnym naturalnym nastawieniu.Uwaga, mówimy o Natural Horsemanship, czyli jeźdźcu, który dostosowuje się do naturalnych ruchów i postaw konia. Ale dla tych, którzy zajmują się ujeżdżenią, że jest cała praca w klejeniu wykrywania?Rozsądny ujeżdżeniowy, zawsze sprawia, że koń pracuje z wykrytym klejem, ale z głową nieco powyżej pionu.
To dlaczego dziś widzicie konie z głową do góry nogami?Moda, ignorancja, wiara, myślenie-wspieranie, że koń tak działa lepiej.Ale to nie tak.
Raffaella Scelsi, główny instruktor Akademii Jeździeckiej San Paolo" i zdjęcie do tego. PS ciesze się, że macie taką fajną zabawę i możecie sobie pogulgotać. Ja mam to.... A jeżdżę tylko rekreacyjnie i nie mam parcia na "ujeżdżenie" (fot2 - klacz nie wygląda rewelacyjnie ale jest w trakcie "tuczenia" po totalnym zagłodzeniu w pensjonacie -pisałam o tym).)😂
Aaa, bo w rekreacji nie ma patologii, a w naturalsach to już wcale
Twoje poglądy kojarzy chyba większość użytkowników tego forum, ale z poglądami jak z dupą, każdy ma swoje, nic mi do tego. Jednak nawracanie do tego w wątku o ujeżdżeniu kiedy zawodnik jeżdżący w polskich barwach odnosi największy (?) sukces w historii tej dyscypliny może irytować, przyznasz?
Ja np. nie zaglądam do wątków które mnie nie interesują i na jakie nie mam parcia.
rzepka, nie no Ty dbasz o konia topowo, z innego posta wynikało, że klacz od roku kulawą nie zawiozłaś do kliniki i nie zrobiłaś nawet znieczuleń.
Także tego...
Oskarżyłam którąś z Was o coś?? Bo nie rozumiem... moje odczucia odnośnie jeździectwa ujeżdżeniowego chyba nie dotyczą Was, prawda? Bo Wy jeździcie przecież super.To taka zbiorowa solidarność, czy co? Uderz w stół, a nożyce się odezwą...😁 Perlica -tak, nic nie robię ze swoim kulawym koniem od roku. Wet kosztuje, najwyżej pójdzie na rzeź i zarobię coś. Tak sobie kica na 3 nogach i fajnie to wygląda. Jeszcze gonię batem (jak ten jeździec który lał batem konia ze złamanym kręgosłupem żeby ukończył zawody). Jak zacznie chodzić na 2 nogach to wrzucę filmik.Wesołe to będzie.A druga klacz ma rak strzałek. Codziennie galopuję na niej 3 km pod górę na wys 900 m . Może po drodze zgubi te raki? Acha i karmię konie wodą i słomą. Taniej wychodzi a jestem emerytką i mnie nie stać. Uważasz, żę powinny dostać coś więcej? Teraz są bardzo grube, szczególnie ta ślązaczka (fot) i chyba musże je odchudzić. Możę sama woda wystarczy?Tak, ze tego ...( cytuję Twój post)🤣
Perlica -CIEBIE o coś oskarżam???? Kogoś tu jeszcze oskarżam???Ogurek? Sankaritarina? Zuzu? Emerytka? Którą z Was oskarżyłam o coś?Przecież Wy jesteście najbardziej etycznymi jeźdźcami na świecie, jak śmiałabym...😐 Ja tylko zauwazyłam, że czasami patenty są nadużywane. U Sysojevej sądze że też. Acha...już wiem! Wy to jesteście wszyscy Towarzystwo Wzajemnej Adoracji! Zapomniałam, o ja głupia! Mea culpa.
rzepka, całą stronę prujesz na temat tego jak to nie twoja bajka, w wątku dyscypliny której nie lubisz. Co dla mnie niemalże brzmi jak chęć zwrócenia na siebie uwagi. Wysuwasz oskarżenia jakoby żywot konia ujeżdżeniowego to najgorszy żywot (sama mi zadałaś to pytanie), a nieładne obrazki to przyklepana przez wszystkich norma, i przede wszystkim to wszystko przy okazji w zasadzie historycznego sukcesu polskiej reprezentacji w tej dyscyplinie. Z Twoich postów bije jednocześnie taką pewnością siebie jakbyś sama jeździła GP za stodołą, umiała lepiej, wiedziała lepiej, a jednocześnie między zdaniami widać mało tego praktycznego rozeznania tak jakby. Chyba pokutuje brak zrozumienia że ujeżdżenie to PROCES, raz jest super a często i się coś spierdzieli, ale ty... ty nie popełniasz błędów nie? Nie trzeba jezdzic GP zeby wiedzieć że to nie jest prosta linearna ścieżka.
Nie popelnia sie bledow jak sie w ogole nie probuje. Latwo sie nauczyc jaki obrazek ladny a jaki fe, latwo nauczyc sie miesni konia, co tak a co nie tak. Tez tak umiem. Ale przekucie tego w czyn i pokazanie tego na koniu, a potem na wielu innych w roznych warunkach to jest zupelnie inna, srogo trudniejsza para kaloszy.
I ostatecznie, widzisz, żeby dokładnie przełożyć 1-1 to w jaki sposób wypowiadasz się ty, Perlica powinna była powiedzieć grupowo że "aha, typowo rekreanci nie dbają o swoje konie, nie wysyłają do weterynarza etc.". Bo ty tak wszystkich wrzucasz do jednego wora, tak jakby każdy miał Totilasa za miliony euro. A tymczasem spora ilosc ludzi zapier**la zeby koń miał trawę, siano, gdzie się wyhasać, albo sami zakładają takie stajnie jak nie mogą znaleźć. Wywalają hajs w starty, derki, terapie, wywalają tysiące zł na wyjazd zawody gdzie startowe nie przewyższa nagrody, żeby objeździć, pokazać, jak się ma ambicje na sport to trzeba żeby sędziowie kojarzyli... Pewnie i czasem płaczą po nocach jak idzie do dupy i potrzebują wsparcia psychologa sportu żeby działać dalej. I co, cała na biało wchodzisz ty i mowisz ze konie ujezdzeniowe przezywaja katusze i ci zawodnicy wszystko robią dla kasy bo koń otwierał pysk. Myslisz ze zawodnik uważa że to gitara i ma wylane? Nie wiesz. No wlasnie. Ani ja. Ale powiem ci ze nie znam ujezdzeniowca ktory by pokazywal wideo swojego treningu i przejazdu i nie potrafil zidentyfikować żadnej poprawki, albo co moglo wyjsc lepiej.
Więc no, jeśli nadal nie rozumiesz, to nie zrozumiesz. Łatwo skwitować kółko wzajemnej adoracji... kiedy wszyscy się z tobą nie zgadzają, to czasami oznacza coś innego niż zmowa randomowych ludzi w internecie 😉
Perlica -CIEBIE o coś oskarżam???? ....Ogurek? .....Zapomniałam, o ja głupia! Mea culpa. rzepka, ty to napisałaś, nie wiem, nie znamy się, ale z czytaniem ze zrozumieniem chyba jakieś problemy są. Skoro to ma się odnosić do tego co ja napisałem.
ps. Z mojej strony to ostatnia wizyta w tym wątku, ujeżdżenie to nie moja bajka, poprostu zajrzałem to z czystej plemiennej (to chyba wrotki tak pisał?) ekscytacji, że nasi górą 😉
rzepka to, że nie oskarżyłaś konkretnie kogoś z forum, to nie znaczy, że nie oskarżyłaś innych. Niestety w życiu zasada iż nie trzeba jeździć GP, żeby krytykować kogoś na tym poziomie nie działa. Możesz powiedzieć, że coś ci się nie podoba, masz prawo. Ale nie masz prawa uogólniać, że wszyscy zawodnicy to kaci i wyzyskiwacze, a niestety tak kipi z twoich wpisów. Ja tam jestem zawodniczką powiedzmy średniego szczebla i daleko mi do poziomu GP ale podziwiam ich za wytrwałość i determinację. Nie każdy jest moim ulubieńcem, ale ich nie obrażam. Ja tam sobie wyszkoliłam mojego ogra i pojadę jakąś tam N klasę i wiem ile to pracy mnie kosztuje, ile jest kiepskich momentów na treningach, a na zawodach pewnie też coś mi nie wyjdzie. I ci zawodnicy też to wiedzą i nie głaszczą się po główkach tylko setki razy analizują co poszło nie tak, żeby to poprawić. I pracują dalej. Polecam to samo.
Czekałam na ten backflip 🤣 faith, Ja też. Popcorn wyciągnęłam. 😀
Standard. Na jakiś czas będzie cisza, a potem znowu przyjdzie post, ni stąd - ni zowąd, z randomowym obrazkiem otwartego pyska i z przekazem "Sport to zło, a prawdziwe ujeżdżenie było tylko w Verden w 1988!".
rzepka, naprawdę uważasz, ze kiedyś trening koni byl taki super fajny? Damazy po karierze w sporcie poszedł do szkółki w macierzystej stadninie w Rzecznej, zamiast jak obecne gwiazdy sportu na zasłużona emeryturę na łące. Niektore inne konie miały mniej szczęścia - byly brakowane ze stad i stadnin, a wszyscy wiemy co sie pod tym slowem kryje.
Dalej - dopasowanie siodel leżało i kwiczało, podłoża na hali zima pyliły a latem na placach robily sie wydmy, jedyna terapia na kontuzje ścięgien bylo blistrowanie i dr czas, dostep do stomatologii byl fatalny (tarnik tylko ręczny, problemy z ekstrakcja wilczych zebow) i w zwiazku z tym na rozne ciekawe sposoby nakłaniano konie do akceptacji kontaktu. No i oczywiście jakie padoki dla koni sportowych czy ogierow. Zapomnij. Boks i trening, niektore chodzily tez na karuzele. I to bylo juz pod koniec lat 90 tych, gdzie zaczęły sie pojawiać importowane z zachodu siodla, czapraki, ochraniacze. W porównaniu z takim 10 letnim sprzętem leżących wtedy w stajniach przepaść jakościowa.
rzepka, to ile razy te treningi do GP od zera przeprowadziłaś? Tak żeby mieć styczność ze środowiskiem realną, a nie czat gpt napisał, a gdzieś kiedyś czytałaś o nogach liną połamanych. Bo na razie to widzę że snujesz się na nieumiesnionym koniu z zapadniętym grzbietem, na pewno jest to dla niego bezbolesne.
Facella Czy Ciebie też obraziłam? Umiesz czytać ze zrozumieniem? Ta klacz ma 26 lat, od wielu lat nie chodziła pod siodłem i była zagłodzona (fota ze stajni). Do pracy wdrażałam ją bardzo powoli, tylko spacerki. Mięśnie dopiero wyrabiamy, ale nie da się tego zrobić od razu. Teraz pod koniec lata wyglądała juz tak (fot). Wiesz, troszkę się znam na dobrostanie koni, te ostatnie 50 lat pracy z końmi czegoś mnie nauczyły, ale uważam, ze nadal za mało wiem . Chętnie się czegoś od Ciebie nauczę.Zapraszam do mojego gospodarstwa, pokażesz mi jak się jeździ na munsztuku i w ostrogach bo tego nie umiem jeszcze.
rzepka, a odniesiesz się gdzieś do argumentów negujacych tak cudowne (wg ciebie) jeździectwo te dziesiat lat temu?
Dla mnie przytoczony filmik z koniem rzucającym ogonem i zgięta szyją jest daleki od ideału jeździectwa, ale tego nie zauważasz? 😊 może z tych filmików z dawnych lat tez trzeba powycinać stopklatki otwartego pyska i nadmiernie zgięte szyi
Pati2012 Nie odniosę się do argumentów, bo na ujeżdżeniu mało się znam.Ale wystarczy mi to, co widzę.I co na szczęście zaczynają widzieć inni ludzie. Szkoda, ze nie sędziowie.Wrzucam tu trochę ciekawostek z netu. Pewnie dla Was to bzdury, dla mnie nie. I kończę juz bo mi się też popcorn skończył.
rzepka, Pewnie dla Was to bzdury
oooo no właśnie nie do końca, ale skoro tak uważasz to tylko perfekcyjnie pokazuje jak ładnie tu zaszufladkowałaś całe towarzystwo. Oczywiście ty jesteś oświecona a inni nie... swoją drogą ciekawe że diagramy wystarczają ci do oceny nowych przejazdów a starych filmików już nie skomentujesz, szkoda.
Przecież Sysojeva też wrzucała nawet chyba więcej niż jeden film jak jeździ wysokie elementy bez ogłowia i ostróg 😅 Do tego analiza ustawienia głowy, pyska i szyi po jednej klatce lub zdjęciu, mam nadzieję, że każdy wie, że koń podczas przejazdu się rusza? 😂 Jest taka pani, Nadine Lindblom, która promuje pracę liberty, konie bez niczego obok niej wykonują piaffy i wiecie co? Też mają położone uszy, trójkątne oko a nawet czasem klapią pyskiem. 😜 Ba, bywają ustawione za pionem!
I tak, w wysokim sporcie (i nie tylko niestety) nadal jest mnóstwo patologii i brzydkich obrazków, ale w moim odczuciu idziemy powoli w dobrą stronę, jest coraz więcej harmonijnych przejazdów bez koni spiętych jak guma w gaciach. Już chyba mniej chce się oglądać to, co było pożądane w czasach Totilasa a nadal to wygodnie on wypływa jako koronny argument w dyskusjach.
rzepka, nadal nie odpowiadasz na moje pytanie, to wiele wyjaśnia. Koń lat 26 po takich przejściach powinien pójść na zasłużoną emeryturę, a nie wozić ludzi. Idź krzyczeć do lustra o dobrostanie. Mało się znasz, jak sama piszesz, ale jakoś nie przeszkadza ci to w produkowaniu dziesiątek przemądrzałych postów.
natgos, - bo nawet jak nic nie kojarzysz o tym sporcie to kojarzysz Totilasa i to, że był drogi 😉🤷 a potem okazało się, że jednak nieidealny, a nic tak nie jara ludzkości jak upadłe gwiazdy.
Tylko tak propo jego: Totilas szczyt kariery miał za czasów bycia w stajni Glocka. Stajni, która jako jedna z pierwszych pokazywała konie chodzące GP i ogiery na padokach.
Wcześniej wyglądało to tak, jak opisała karolina_ i to nie tylko w latach 90', a jeszcze 15-20 lat temu. Polubiłam ten wpis, bo mam dokładnie takie same spostrzeżenia na temat tego jak to "dawniej było super".
Nie wiem, czy ja żyje w innym świecie, ale imo wiele zmieniło się na plus dla dobrostanu koni i motorem napędowym jest zazwyczaj ten "ble i zły" sport.
Na przestrzeni lat zmieniał się typ konia sportowego, możliwości, predyspozycje i to nie zawsze jest gładka ścieżka. Czasami są ślepe uliczki, fajnie, że się je dostrzega i z nich wychodzi - uniknąć ich w 100% nie sposób.
Totilas robił nie tyle wrażenie niesamowitą poprawnością, co dużą ekspresją. Było odbicie tego w ocenach, bo jakoś nie pamiętam, żeby dostawał same 10-tki. Rekordowe wyniki mieli głównie za freestyle, gdzie 50% oceny to część artystyczna. Nie do końca związana z tym, czy on idealnie idzie zadem.
Freestyle to program, który pokazuje czy umiesz zaprezentować najlepsze cechy konia, wykorzystać je, czworobok, muzykę. Tak, są elementy obowiązkowe, ale można tego co koń ma słabe pokazać jak najmniej - a tego co ma dobre jak najwięcej i najbardziej widocznie. Ułożenie takiego programu to też jest sztuka, tu nie tylko koń i jeździec zagrali, ale też cała otoczka robiąc show. Tutaj jego ekspresja po prostu robiła to wow, tą część artystyczną można było oceniać bardzo wysoko.
Totilas też rozpoczął taką trochę nową erę koni ujeżdżeniowych. Był produktem starań hodowlanych, na tamtą erę, tamte czasy produktem topowym. Tylko od szczytu jego kariery minęło już ile? 16, 17 lat. Od urodzenia dekada. To są dobre trzy pokolenia koni, w ciągu których wiele można było poprawić - i to widać przecież.
Dodatkowo - sędziowie też się uczą. Zmienia się typ konia, zmienia się ruch, możliwości, cały obrazek - zmienić musi się ocenianie. To jest proces, a oko ludzkie nie jest doskonałe. Podczas zawodów nie można sobie zrobić stopklatki, zwolnić i przewinąć nagrania.
Jak komuś tak łatwo idzie to ocenianie - zapraszam do budki. Przecież licencję może zrobić każdy, szczególnie jak jest takim świetnym znawcą i wszystko widzi. Zamiast wylewać żale w internecie można mieć realny wpływ 🙃 można też zostać komisarzem i pilnować dobrostanu. Taka głupia funkcja, którą też ten zły sport wprowadził na własną szkodę. Komisarzy jest dość spory niedobór, organizatorzy zawodów się ucieszą z nowych.
I tak propo wyniku Sandry: cześć techniczna została oceniona na 73,9% - taka wychodzi średnia. W górę, powyżej 80% pociągnęła ją część artystyczna.
Choć przejazd na prawie 74% to jest świetny wynik, to w ocenach widać, że nie było idealnie. To jest tylko (i aż) 74%. 7 nie oznacza perfekcji, perfekcję oznacza 10. Między 7, a 10 jest sporo przestrzeni, a pojawiające się 8 to dalej nie 10.
To jest super wynik, super przejazd, ale tak, wszystko idealnie w nim nie było. Także na pewno znajdą się w stopklatkach te braki perfekcji.
Żeby nie było - mi się ten przejazd podobał, podoba mi się to jak Sosoyewa jeździ konie - wielkie kabany (bo Found Boy to też był kawał konia), a przy tym one są lekkie i wyniesione. Szacun, po prostu szacun.
Nie wiem też, jak koń z taką budową jak Maxima miałby robić pewne elementy nie idąc od zadu... z jej plecami? Nierealne.
Mam za to wrażenie, że wielu hejterów nawet nie ma pojęcia za co są oceny w programach dowolnych 🙂 i jak dużą część tej oceny stanowią inne rzeczy niż hiperpoprawność w ruchu.
keirashara, nic dodać nic ująć 🤷 jako laik jeżdżący amatorsko na zawody dla funu i śledzący wysoki sport z doskoku zauważam to, o czym napisałaś.
Maxima moim zdaniem wypada w odbiorze bardzo lekko i nie widać jazdy siłowej mimo przedziwnej budowy tego konia. Ma też według mnie naprawdę fajne i rytmiczne piaffy, od początku na to najbardziej zwróciłam uwagę. Nie wiem jak wygląda jej trening w domu, ale przynajmniej na zawodach wygląda to w moim odczuciu bardzo fajnie co nie jest wcale takie oczywiste patrząc po niektórych top jezdzcach i tym jak siłowa i toporna wydaje się jazda w ich wykonaniu.