Ollala, - przy kontuzjach ścięgien, do grzania nóg przy problemach limfatycznych, do rozgrzania mięśni przed treningiem (ja tak robiłam, mój miał problemy w jednym miejscu w szyi, gdzie lubił łapać spięcia i czasem łatwiej mu było jak rozmasowałam to z wcierką przed treningiem).
A ile to trzymałaś przed treningiem ? Bo też mam takie miejsce które muszę czymś dodatkowo rozluźnić przed - i myślę czy nie spróbować wcierką na zasadzie tu trochę wcierki a ja w tym czasie ogarniam resztę konia do jazdy …
espérer, - nie trzymałam, masowałam 😅 używałam leoveta thermo massage, on nie jest taki agresywny jak niektóre wcierki, grzeje zamiast palić. Masowałam dosłownie po minutce czy dwie na stronę, do wtarcia.
I dużą różnicę widziałaś potem na miękkości miejsca?
Mi już ręce opadają mam konia młodego, wiem że z powodu jego choroby ma problem z puszczeniem tych mięśni ale teraz musiałabym chodzić z nim aktywnym stepem 45 minut żeby coś puściło …
Jak nie chce wsiadać na beton.. on znowu po takim spacerze się robi już lekko zmęczony
espérer, - tak, czułam, że mu łatwiej 🙂 z tym, że ja robiłam z racji wieku, ale w drugą stronę - koniu już nastoletniemu, który potrafił pracować ciałem, ale czasem tu strzyka, tam strzela, tu coś przeciążył i potem były spięcia.
Perlica koń jest chory ( ma chorobę która mocno upośledza działanie mięśni) i do tego młody, jest na etapie wsiadam robię parę kółek i kończymy.
Nie szukam drogi na skróty bo mi się go nie chce jechać…
Pomóżcie bo nie mam pomysłu - książka dla młodej dziewczyny po rekreacji i pierwszej dzierżawie, która pomogłaby jej ułożyć sobie jazdę i ogarnac podstawy samodzielnego treningu? Chętnie z podstawowymi figurami np i wyjaśnieniem po co i do czego taki trening ma prowadzić - ostnieje cos takiego?
Jane savoie mi tylko przyszła do glowy
Czy w waszych stajniach używane są dmuchawy do sprzątania korytarzy? W obecnej stajni pierwszy raz się z tym spotykam, żeby były używane w środku. Właściciel twierdzi, że w każdej, w której pracował to była norma i dla niego to jest ok. Rzeczywiście to jest takie popularne?
Usagi, tak, stałam w takiej stajni gdzie było „sprzątane” dmuchawą. Wszechobecny kurz mnie dobijał… co z tego że podłoga czysta, jak WSZYSTKO inne w kurzu. Paka, wszystko w pace, boks, pudła z żarciem, derki nie derki. No po prostu masakra. Przez to ja bylam codziennie zakurzona.
Ja generalnie używam jej tylko po scieleniu. Dodatkowo co któryś dzień dmucham dosłownie wszędzie i idę w stronę drzwi. Fakt na korytarzu nie mamy nic typu paki, derki itd
Pracowałam w stajni gdzie dmuchawy chodzily 3 razy dziennie. Swój blok stajenny nią sprzątałam codziennie rano jak konie były poza stajnia, od swieta tez jak byl syf w ciagu dnia. Wszystko bylo przedmuchane łącznie z kanciapą na derki, solarium, po szafkach etc. Dwa lata tam pracowałam i żaden z "moich" koni nie kaszlał (te same konie). Byly trzy bloki stajni z korytarzem (w tym mój) i też nie wiadomo mi nic o problemach oddechowych. Ale to też były duże budynki rolnicze gdzie każdy blok mial duzy wjazd a sciany ponad poziomem ok. 2.5m byly w zrobione z takiej deski z przerwami co pare cm wiec przewiew był top.
Patent widzialam wielokrotnie ale nie uznałabym tego za standard. I wkurza strasznie jak jest mokro to sie rozchlapuje błoto/syf na ściany.
Mam wrażenie, że u nas nie do końca się to sprawdza. Kurz jest wszędzie. Zostawić derkę przy boksie to jest dramat. Ostatnio zostawiłam kamizelkę i po takiej akcji "sprzątanie" zabrałam ją po jakichś 10 min i była masakra. Wyobrażam sobie, że ten pył trafia na siano, do żłobów i poideł, no przecież on nie znika. Teraz też maski na owady zostawiamy przy boksach i jak to później założyć?
Konie, które tam stoją najdłużej (przy innym właścicielu obiektu) mają problemy oddechowe. Jedzą parowane siano, stoją na trocinach i są inhalowane, ale sami właściciele tych koni w międzyczasie sprzątają przy boksach dmuchawą.
Z drugiej strony mamy też wejście z korytarza na halę, właściciel stajni tłumaczy, że stamtąd też się kurzy i trafia to do stajni, dlatego woli to przedmuchać. Zaproponował, że będą moczyć podłogę przed sprzątaniem, żeby się tak nie kurzyło, ale z tego co donkeyboy, piszesz, może wcale nie być lepiej 😝
Biorę też pod uwagę to, że może przesadzam (nie mam doświadczenia w tej sprawie, badań przecież też żadnych nie robiłam ;p) i taka praktyka to normalna sprawa, a te konie z problemami to zupełnie inna historia.
usagi Znajomy sprząta dmuchawą i w jego stajni nie ma ani grama kurzu. Tylko, że u niego np. na bieżąco jest zdmuchiwany kurz z framug, parapetów, fronty boksów pajęczyny w kątach itd. (i tu dmuchawa bardzo przyśpiesza robotę), a kilka razy w roku są myte na mokro. Jeśli jedyne co robisz, to zamiatanie posadzki, to nawet jak operujesz miotłą, a nie dmuchawą, to w całej stajni będzie kurz. To chyba zależy jak ze wszystkim- JAK się to robi i na ile DOKŁADNIE.
faith, „Notatnik mistrza” M. Roberts, pamiętam że dostałam jak dzierżawiłam kucyka i ciekawe rzeczy to były dla mnie na tamten czas. W sumie poszukam tej książki bo fajny plan treningowy tam był
faith, "55 ćwiczeń korekcyjnych" jeszcze. To taka szumna nazwa, ale fajnie są przedstawione i wytłumaczone proste ćwiczenia, zarówno do wykonania z ziemi jak i z siodła. Bardzo polecam.
Większość dmuchaw działa też w drugą stronę jak odkurzacz - podpinasz do tego duży worek wciąga pięknie piach resztki siana no wszystko bo otwór jest duży - możecie podsunąć takie rozwiązanie
U nas sprzątają takim wózkiem ze szczotkami, co cały syf wciąga do środka. A i tak jest kurz bo paszarnie mamy w pustym boksie i biale pudla z Ikei sa wiecznie szare😅
Jaką torbę mogę kupić "niekońską", ktora byłaby na ogłowie? Te co mają napis na ogłowie kosztują krocie 😀
Jakie to powinno mieć wymiary? Czy te na ogłowie mają coś specjalnego poza pętelką do przypięcia za potylicę?