Guglam i widzę - Gatutos deluxe air, coś takiego. One mają szansę jakkolwiek chronić? Nie włazi piasek etc w te dziurki? Wentylacja na pewno super, ale....
milenka_falbana, Nooo, jak owijki elastyczne to tylko z podkładkami. Przynajmniej ja się tak nauczyłam.
Hmmm, ja mam jakieś "stuletnie" podkładki, w opisie na pewno miały "air" 😉 i faktycznie, mam wrażenie, że one jakiś tam przewiew zapewniają... noga się aż tak nie poci jak w zwykłych, polarowych owijkach. No ale takie ochraniacze dla wukakawistów albo westernowcow, powinny mieć lepszą cyrkulację powietrza...
milenka_falbana, a nie myślałaś o owijkach pół polar, pół elastyczne? Constantia,
Mam, mam takie, jeszcze z czasów treningowych, dziękuję🙂 ale też się pocą giry latem...
Spróbowałam tych owijek elastycznych na goło i ...4 razy zsiadalam poprawiać bo wszystko zjeżdżało 🙈 chyba sama sobie odpowiedziałam na pytanie "dlaczego jednak z podkładką" 😀 Ale giry suche! A trochę rencistka pofikała po polach 😎
Myślę, że na cienka podkładkę bawełniana (mam takie cienizny Showmaster) będą super na plac, ew na taki teren po drogach czy polach - byle nie po kniejach gdzie faktycznie można się o coś zaczepić 👍
Na knieje poszukam jakiś crossowych jak sugerujecie, dziękuję🙂
P.S. podpinam się pod pytanie czy do Gatutosów nie dostają się niechciane ciała obce? 🙂
P.S.2 btw ale miło wrócić z takimi tematami na forum... Już myślałam, że Siwa do końca życia będzie się włóczyła kulawa na padoku... Ale jak to mówi wer Szpotański, jeśli pacjent chce wyzdrowieć, medycyna jest bezsilna 😀
Hej, nie wiem gdzie zapytać, więc pytam tu. Sprawdzał ktoś jak się ma waga konia ,,mierzona " ta specjalna taśma do mierzenia do realnej wagi? Można się tym sugerować?
Podłącze się trochę pod temat owijek, mam polarowe z drugiej ręki, 4 sztuki.
I dwie z nich mają na początku ( czyli tam gdzie nie ma rzepu) wycięty mały trójkącik na środku. Tak się zastanawiam czy to może mieć jakiś cel ? I dlaczego tylko dwie to mają ?
Nigdy nie widziałam tego w owijkach.
Spotkałam się ostatnio z dwoma pojęciami. Chodzi o techniki wykorzystywane kiedyś leczniczo u koni : palenie i fire printing. Czy możecie mi proszę wyjaśnić na czym to polegało? Czy może to to samo😉
I na co się to stosowało.
Jedyne faktyczne lecznicze użycie "palenia" to przypalanie mocno krwawiących ran - kauteryzacja w celu zatamowania upływu krwi. To stosowano zarówno u zwierząt jak i u ludzi, z braku lepszych rozwiązań. Będzie na pewno więcej danych o używaniu tego na ludziach.
Agnes14, takie ślady mogą odpowiadać paleniu ścięgien. keirashara, fakt, kauteryzacje nadal się stosuje, również u ludzi, głównie w trakcie operacji. No ale umówmy się, to są inne warunki, inny cel i inna skala "przypalania".
Facella, - ja tam widziałam nawet taką "średniowieczną" na żywo u konia 😅 sytuacja wyjątkowa, urwane pół kopyta do tętnicy, krew sikająca na 1,5m w górę i najblizszy wet 60km od miejsca zdarzenia - no nie dofrunie w kilka minut. Kowal z piecykiem i prętem był szybciej, prawdopodobnie uratowało to końskie życie, bo inaczej zwyczajnie by się zwierzak wykrwawił. Tłumaczenie dwulatkowi, że ziomeczku spokojnie, nie machaj szkitą z bandażami, też szło średnio 🙈 Agnes14, - niech to Twój, zaufany wet dobrze obejrzy. Generalnie blizny na ścięgnach to nic fajnego, ale wszystko zależy od przypadku. Może być, że tam tkanka całkiem ok i w użytku rekreacyjnym będzie spoko, jak reszta konia fajna to warto sprawdzić. Bez usg, ortopedy i ze zdjęcia to jednak wróżenie z fusów. Jest ryzyko, że ta noga będzie problemem, ale jak dużym? Czy większym niż wady niewidoczne gołym okiem? Trudno powiedzieć.
Mi to bardziej wygląda jak odparzenie od ochraniacza / źle zawiniętej owijki...
Dodam, że mój dziad stary jako dzieciak miał usg ścięgna. Przy goleniu nogi niefortunnie machnął i został skaleczony golarką. I sierść w tym miejscu odrosła biała. Blistrowany wtedy nie był...
Hejka. Zawsze zaglądam tu tylko z pytaniami, no ale mamy mała zagwostkę w stajni. Prawie 5- miesieczny ogierek, bardzo wyrosniety i bardzo.. ogierowaty. Praktycznie kryje juz jak ogier, jajka zeszły. Będzie wałachem. Bardzi uciazliwy dla klaczy bo gryzie az zostaja slady i strasznie obija plecy kopytami. Kilku wetów zapytanych co z nim zrobic, czy mozna wykastrowac. I opinie bardzo rozne… od takich zeby czekac z kastracja do 3 lat do takich zeby kastrowac juz teraz (bo podobno moze juz z powodzeniem klacz pokryc). Jakie macie doswiadczenia z takim delikwentem? I opinie tez rozne- od takich ze moze przestac rosnac do takich ze wyrosnie wiekszy. Po tylu przypadkach z jakimi mialam z konmi i tyloma roznymi zdaniami weterynarzy- nie ufam juz zadnemu. Chcialabym poznac jak najwiecej opinii Waszych, doswiadczen.
Ogier wykastrowany w wieku 6 miesięcy: urósł większy, ale drobniejszy (bez "mięska" bym rzekła). Oboje rodziców krągłych, więc strzelam, że kastracja go magicznie "wyszczupliła".
maluda, oo dobrze wiedziec, tak by bylo nawet lepiej. Ten juz wyglada na conajmniej 8 miesiecznego wiec jest naprawde wyrosniety, a skoro kastruje sie w takim wieku to moze warto to rozwazyc
Kolor, ogiery rosną bardziej ,,w sobie", napakowane, wałachy wystrzelają po kastracji w górę. Ważne żeby trafić albo przed, albo po fazie intensywnego wzrostu - dlatego większość radzi w wieku 3 lat, po tej fazie. Warto znaleźć weta, który powie czy koń jest jeszcze przed tą fazą - jeśli tak, to można kastrować na jesień, na pewno nie w te upały.
Nevermind, on naprawde intensywnie rosnie i wlasnie wet zalecil ze teraz jest moment. Ale zmartwilo mnie ze ten sam stwierdzil ze mozna juz kastrowac, mimo ze pytalam czy temperatura nie przeszkadza i nie trzeba poczekac. Jutro zadzwonie jeszcze do innego i sprawdze co on powie.
flygirl, - na pleckowe często, krzyżowo-biodrowy, te klimaty 😉 przy starszych koniach też się zdarza.
Mój ewidentnie "puszcza" jak najpierw zrobię taki galop na długiej wodzy mocno do przodu, robi się luźniejszy. Oczywiście po dłuższym stępie (stępuje 20 minut). Nie wiem co go tam trzyma, mogą być szkity - staw w LP lub ścięgno w PT, może być krzyżowo-biodrowy, bo jest długim ogórkiem i bywały blokady, a może być kwestia rocznika i rdzy, ale ewidentnie czuje różnicę na plus.
Fakt, że jemu natura dała galop najlepszy, więc może też być mu po prostu najłatwiej się w nim rozgrzać, łatwiej niż w kłusie. Nawet wet jak go ogląda to zawsze mówi, żeby od tych trzech kolek galopu zaczynać.
flygirl, większość osteo tak zaleca nawet zdrowe konie 😉 Ania Bajko, George Oduro, wszyscy mówią że warto po stępie zrobić pare kolek w galopie i dopiero wrócić do klusa.
Kolor, to trochę mit z tym wiekiem kastracji a wzrostem czy rozbudowa. Nie da się tego tak naprawdę sprawdzić, bo jak ? Są ogiery bardzo drobne, wcale nie nabudowane, jak i wałachy wyglądające jak przecinki czy właśnie napakowane i okrągłe jak ogry. Nawet kobyly się takie zdarzają.
Konsultowalabym jeszcze wiek kastracji, bo też przecież nie powinno się za wcześnie, ale znam sporo walków kastrowanych w okolicach roku które ładnie się rozbudowały 😉