Forum konie »

Czy wy tez macie takie zdanie o naszej miłośniczce koni z myśsliny ?

[quote author=horse_art link=topic=89532.msg1560765#msg1560765 date=1350889310]
znów jakiś zamęt i domysły. no syf.
bo na zdjęciach odpasione koniki na ładnej trawie,
o patologiach mówi osoba ktora je powodowala , niezadowolona ex-klientka, miłośniczka (no prosze... pojechala w teren z chorym koniem - ja bym zawrocila, awanture zrobila co mi tu dają, a nie zasuwala)

niedawanie owsa zaden argument. ja też nie daje tym co mają dobrą łąkę. a sa tłuste i w kondycji - jak te na zdjeciach kasi teraz zresztą ;] też mnie toz-em postraszycie?

jedyna opcja jeśli sa patologie w użytkowaniu.
ale na to musicie mieć niezbite i prawdziwe dowody. ale musicie je wy- miejscowy z zbierac sami. bo zdjeia teraz dostępne to zdrowych tłuściutkich koników na łące.  podpowiedzialam i tu i pw co mozna zrobić prawnie (z tym niepłaceniem za konie tez).  mam gotowe papiery zeby ta kase odzyskać. ale jakos nikt ich nie chce. napewwno tą kase wam wisi ? ;/
tyle moge 🙁 nikt inny z 2 konca PL czy swiata nie da rady ... wszystko w waszych rękach


[/quote]


odnośnie tego wyjazdu w teren to chciałyśmy sie wtedy wrócic ale kasia twierdziła zeby sie nie przejmowac bo ma tak zawsze na początku jazdy a potem jej przechodziło a nie przechodziło a jak juz byłysmy w srodku lasu. Mądry Polakpo szkodzie.

jakbyś chciała wiedzieć to jestem najleszym dowodem przekręctw Kaśki pożyczyłam jej 1tys.zł własnie na spłate konia Floryda  cos mi oddała a reszte nie chce na szczęcie mam wszystko na piśmie, sąd odbył sie 21.08.2012 na ktory sie nie stawiła, sprawa sie uprawomocniłą teraz ide do komornika. wiec nie długo moze mieć jednego konia mniej bo do tego długu dochodzą odsetki z okresu ponad roku czasu oraz obciązenie z tytułu załozenia i prowadzenia procesu sądowego.
wątek zamknięty
[quote author=_Gaga link=topic=89532.msg1560775#msg1560775 date=1350890046]
tak tylko Kaśka chce kryć tym ogierkiem z wadą postawy wszystkie swoje klacze - jeszcze bez papierów. tu jest ból ze bedzie to rozszerzać

i nikt nie ma prawa jej tego zabronić
nie jest to z pewnością powód do zabicia ogiera - uśpienie zdrowego zwierzęcia z wadą postawy nie kest niczym innym jak jego bezsensownym zabiciem
Szczerze gratuluję pomysłów...
[/quote]

to nie ja wymyśliłam tylko TOZ jej kazał to zrobić
wątek zamknięty
😀iabeł: ale zorientowałas sie ,że coś jest nie tak? Prawda? Jesli tak, to co dalej jechałas? Słyszałas świst w płucach i co zrobiłas?


nie moje małpy nie moje zoo, nie ja jechałam na szczekającym koniu, a kaska zapewniała ze to mormalne, to było raz potem koń padł
wątek zamknięty
[quote author=_Gaga link=topic=89532.msg1560775#msg1560775 date=1350890046]
tak tylko Kaśka chce kryć tym ogierkiem z wadą postawy wszystkie swoje klacze - jeszcze bez papierów. tu jest ból ze bedzie to rozszerzać

i nikt nie ma prawa jej tego zabronić
nie jest to z pewnością powód do zabicia ogiera - uśpienie zdrowego zwierzęcia z wadą postawy nie kest niczym innym jak jego bezsensownym zabiciem
Szczerze gratuluję pomysłów...
[/quote]

powiem ci tylko tyle ze pierwszy źrebak którego dostałam z klaczą którą kupowałam od hodowcy tez miał niedzwiedzie łapy to wszystkie klacze które krył ten ogier został wycofany jako ogier rozpłodowy bo wszystkie żrebaki sie takie rodziły choć sam ogier takiej wady postawy nie miał.
wątek zamknięty


nie moje małpy nie moje zoo, nie ja jechałam na szczekającym koniu, a kaska zapewniała ze to mormalne, to było raz potem koń padł
[/quote]
jeśli nie Twoje małpy i nie Twoje zoo to nie szczekaj, nie zabieraj głosu i nie pisz.
no i przede wszystkim nie pisz post pod postem bo oczopląsu można dostać.
wątek zamknięty
Po pierwsze nie pisze się na tym forum posta pod postem i.. kolejnego.. o i kolejnego
Po drugie nikt nie ma prawa nakazać uśpienia zwierzęcia z wadą postawy, szczególnie jeśli wada nie powoduje cierpienia zwierzęcia
w innym przypadku kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt procent koni trzeba by było uśpić, bo tak sobie TOZ wymyślił
zatem w tezę:
to nie ja wymyśliłam tylko TOZ jej kazał to zrobić

jakoś nie za bardzo wierzę
co innego wycofanie konia z hodowli, co innego nakaz jego uśpienia
Podobnie jak niespecjalnie wierzę w sprawę sądową z powództwa cywilnego o kilkaset zł... koszty byłyby niewspółmierne do zysków
wątek zamknięty
sprawa sie urpawomocniła nic na to nie poradzicie, spieracie sie ale takie są fakty.

nawet o 20zł mozesz kogos podac do sądu.
wątek zamknięty
Słuchajcie.
Mam nadzieję, że trochę utnę te wszystkie domysły, oskarżenia i wypisywane bzdury, bo znam sprawę, od jakiegoś czasu należę do opolskiego TOZ, konno jeżdżę naście lat i klacz-Finezję, którą ma Kaśka z Myśliny znam odkąd była zajeżdżana praktycznie, jeszcze z czasów z Kolejki.
Nie wiem od czego zacząć, ale może tak. O koniach z Myśliny dostaliśmy zawiadomienie od osoby prowadzącej fundację w Opolu, która dowiedziała sie o wykupie przez osobę nalezącą do  fundacji M.B.. Wspomniana osoba zajmuje się typowo małymi zwierzętami i swojego czasu miała interwencję u Pani Kasi w sprawie psów, których nagromadziła kilkanaście i nie miała ich za co wykarmić, dodatkowo niektóre były ponoć zdziczałe, że nie były sterylizowane itd. to wiadomo, co sie działo. Także może Pani Kasia ma dobre serce, skoro jak twierdzi zgarniała te psy błakające się, ale coś zdecydowanie jest z nią nie tak, skoro nie potrafi przewidzieć co będzie się działo dalej, to samo tyczy się koni. Niby ratuje schorowane zwierzaki tak jak tego źrebaka, ale że nie ma ich później za co utrzymać??,  nie świadczy to zbyt dobrze o jej logicznym Myśleniu. Śledzę co jakiś czas co dzieje się u Pani KAsi i jestem pzrerazona, gdyż jej stado rośnie, a zeszłej zimy nie umiała należycie zająć sie 3-4 konmi, a teraz 8??? Teraz do sedna. Poprosiłam znajomą mieszkająca niedaleko,tez zajmujaca sie konmi, by miała rękę na pulsie.
Blisko poczatku roku bylismy na kontroli w Myslinie, jak wspomnialam  po sprawie z Folorydą, której juz tam nie bylo. Konie , ktore miala na stanie to Finezja, ktora byla bardzo wychudzona jak na moje oko i miala zapadajacy sie kregoslup, Fikka, ktora wygladala lepiej, ale tez byla chuda, klacz srokata,  wygladala ok i zrebak z bodajze tzw. szablowatoscia-powykrecane troche nogi,  tez byl ok (i NIE nikt nie kazal go uspic, jak można w ogóle bzdury takie wypisywać). Stajnia wyglada faktycznie kiepsko, wbijal sie wszystkimi zakamarkami wiatr, powiedzialam im, zeby choc zrobli sciane ze slomy(ale watpie, zeby bylo ich na taka ilosc stac), konie staly na sianie, ktore bylo ponoc przygnile i dlatego tak, a slomy ponoc nie mozna bylo w poblizu kupic(nie wime ile w tym prawdy, ale jak pytalam znajomych majacych w poblizu konie,to twierdzili,z e faktycznie jest z tym kiepsko), poszlismy sprawdzic, czy ma zapewnione jedzenie dla koni, bylo kilkanascie workow owsa(jego jakosc natomiast pozostawiala sporo do zyczenia) oraz w stodole siano, ktorego jakosc byla jeszcze bardziej watpliwa. Pani Kasia mowila, ze te z przodu bale sa do słania, a dalsze sa lepsze troche i tamte dostaja jesc i byly troche lepsze, ale podejrzewam,z e wiekszosc z milosnikow koni nie dalaby tego swoim koniom.
Nie podobalo nam sie to co tam zastalismy, natomiast nie jestesmy w stanie od razu zwierzat odebrac z kilku powodow. Po pierwsze kazdy powinien miec mozliwosc poprawy(po zwierzta porzuconych jest mnostwo) i tak tez bylo w tym przypadku, Pani Kasia dostala zalecenia pokontrolne czyli lepsze jedzenie dla koni i poprawic warunki bytowe(tj. stajnie), na co Kasia odpowiedziala, zebysmy nie przesadzali, bo to tylko konie (co mnie zdziwilo skoro twierdzila,ze tak je kocha, a tu mowi, ze TYLKO konie). Co nie zmienia faktu, ze są tacy co konie pod wiatami trzymaja jedynie  i sobie wychodza kiedy chca, ale sa to konie,przyzwyzcajone do takich warunkow od poczatku i majace wystarczajaco pozywienia, a po Finezji widac bylo, ze jest nie tak, co Kasia zwalala na karb jej wieku(20lat) i faktycznie na pewno ma to wplyw, ale sadze, ze gdyby byla normalnie odzywiana nie wygladalaby tak.Osoba z ktora sie pozniej kontaktowalam(znajaca Kaske i jej konie dlugo) i miala tam zagladac mowila, ze Finezja nigdy nie byla nabita i ze wiek na pewno robi swoje , a po wizycie tam kilka tyg. po nas stwierdzila, ze nie jest super, ale tragedii nie ma.
Zima byla krotka, a pozniej zaczynaja sie juz laki i konie wtedy mialy co jesc wiec zarzutow kolejnych nie bylo jak wyciagnac, ani sprawdzenia stanu koni nie bylo sensu robic, bo wiedzialam od  znajomej, ze jest ok. Co do zabierania kolejnych koni i rozmnazania koni niestety , ale qwedle praw atez nic eni mozna zrobic, bo nie jest to zabronione, a szkoda, bo jest mnostwo koni pozniej idzie na rzez, traktowanych jak scierwa, nie mowiac juz o klopocie, jaki mamy z takimi osobami jak Pani Kasia, ktora nie radzi sobie z utzrymaniem konie, ale z jakiegos powodu ciagle ich kolekcjonuje wiecej.
Poza tym w  TOZ Opole działa kilka osób, a zgłoszeń często różnych na całą opolszczyznę jest po kilka dziennie więc jak my to mamy obrobić??? Tym bardziej, że działamy jako wolontariat tj. w wolnym czasie, nie mamy grosza za to, jesli ktos nie wierzy to prosze dolaczajcie sie, kazdego chcacego pomagac przyjmuje TOZ, ale jakos niewielu jest chetnych, bo kto chcialby swoj wolny czas poswiecac za darmo? Po drugie nie mamy kasy nawet na cholerne wyjazdy w teren, bo chocby z 1% mielismy w zeszlym roku 6tys. zł, z czego zaplacone od razu zostaly dlugi, inne opolskie organiizacje 50tys i wiecej, dlatego jesli taki TOZ jest zly to zglaszajcie sie do innych organizacji, bo my niestety taka parwda jest nie mamy za co dzialac, a najwiecej zgloszen dostajemy.
Co do do odebrania koni, czy w ogole zwierzat to juz jest w ogole dluzsza historia, gdyz mozna to zrobic, ale... potrzebna jest zgoda powiatowego lekarza weterynarii oraz zgoda wojta/burmistrza, a  tak, jak juz ktos tu pisal lekko mowiac niechetnie to wydaja, gdyz jest to narazanie gminy na koszty do czasu ogloszenia tzw. przepadku zwierzecia na rzecz organizacji np. i to jest nasz odwieczny problem, gdyz sami nie mamy gdzie juz ladowac zwierzat(ja mam 3 psy i 9 kotow, reszta osob w TOZ podobnie), a odebrac je zalatwiajac to z gmina to rzadkosc, lekarze weterynarii , ktorzy powinni bronic ustawy o ochronie zwierzat zamiast nam pomagac szkodza w obawie przed utrata pracy(gdy naraza gminy na koszt) i takie to jest zamkniete kolko, ktore nic tylko nadaje sie do gazet i tvn uwaga, ale jakos nie bardzo chca sie tym zainteresowac, bo juz poddawlaismy im ten temat.
Mozna odebrac rowniez zwierze w trybie natychmiastowym, gdy widac bezwzgledne narazanie zycia, ale to juz jest ostatecznosc, gdyz rowniez trzeba zrobic cos z tym zwierzeciem i musi byc na prawde prawie umierajace inaczej z tego co wiem sad moze uznac, ze bylo to pochopne dzialanie i wszystkimi kosztami znow obciazyc organizacje wraz z rozprawa i zastepstwem sadowym. TAk mozna bylo postawic w sprawie siwki Florydy, ktora byla wykupiona bodajze prywatnie przez osobe z M.B, bo ponoc byla juz w  bardzo zlym stanie, z tego co slyszalam nawet byla badana przez lekarza z wydana opinia o zlym stanie,a le czemu w takim arzie majac dokument taki nie poslzi dalej za ciosem do sadu?? by uratowac kolejne konie, byc mze dlatego ze uznali, ze tamte pozostale nie sa jeszcze w tak tragicznym stanie-nie wiem.
Wszystko co wydaje sie nam zwyklym ludziom oczywiste i bezapelacyjne niestety w wizji urzednikow takie nie jest, ja sie o tym przekonalam dolaczajac do TOZ, wczesniej rowniez lubilam sobie pogadac jak to ktos nic nie robi, a to nie jest tak,z e nie chce, tylko nieraz sa zwiazane rece przez cholerne przepisy lub urzednikow, ktorym sie nie chce lub maja to po prostu to gdzies i nie chca by im glowe zawracac i jeszcze by mogli miec problemy, a tez nikt z nas nie chce za kratki isc pomagajac wbrew prawu(ktore nie dziala jak nalezy, ale jest 🙁 ).
Co do ani Kasi mamy zamiar skontrolowac ja tej zimy, kiedy nie moge i nie chce powiedziec, bo mam podejrzenia,ze o poprzedniej naszej wizycie sie dowiedziala i moze dlatego miala "jakies" zapasy, ale nie wyobrazam sobie, ze utrzyma 8 koni, skoro nie byla w stanie utrzymac kilku, jest po prostu niepowazna, ujmujac to bardzo lekko. O czym swiadczy rownie zto, ze z tego co sie dowiedzialam w przeddzien swojego porodu skalala na koniu, ile w tym prawdy-nie wiem.
Co wiecej na tej samej ulicy co Pani KAsia pewien Pan ma stajnie, do ktorej pojechalismy najpierw, zobaczylismy konie wiec myslelismy,z e to Pani Kasi , stajnia rowniez w tragicznym stanie, konie co prawda wygladaly wtedy ok, ale co mnie zaskoczylo nie mialy w ogole sciolki, a wlasciciel twierdzil, ze to zalecenia weterynarza jego, gdyz gnily im kopyta.... Kopyta gnija od wilgoci wiec od samego gowna tym bardziej..., chyba ze stoja po kopyta w gnoju, mial ponoc rowniez juz za soba kontrole powiatowego lekarza i pokazal nam dokument, w ktorym wet, stwierdza,z e nie ma zastrzezen co do stanu koni i ich bytu i powiedzcie co wtedy zrobic???? gdy wedlug ustawy to oni sprawuja nadzor nad ustawa o ochronie zwierzat, a taka osoba jak ja (nie bedaca z wyksztalcenia weterynarzem) choc widzi,ze jest nie tak moze sobie co najwyzej pogadac, a sad i tak uzna rac je osoby niby sie znajacej-weterynarza.
Tylko tyle i mam nadzieje, że nie będę musiała wiecej prostować bzdur typu, że dajemy koty węzom, albo każemy usypiać źrbaka, bo po prostu osłabia mnie już to, nei dosć , że kazdy z nas daje od siebie tyle ile może, to ciągle dostajemy w d... i cały czas się ktoś wykrusza, bo nie wytrzymuje już tego, ze mimo checi pomagania i tak ciagle jestemsy Ci najgorsi, takze jak ktos ma zamiar krytykowac niech op prostu zapisze sie do jakiejs organizacji i zacznie dzialac preznie, bo od gadania na forach i opluwania tych, ktorzy probuja robic cokolwiek, jeszcze daleka droga do doraznej pomocy 🚫
wątek zamknięty
Widać tu jak na dłoni, jak szkodliwą organizacją jest TOZ - i cała reszta "obrońców praw zwierząt". Nie tylko nie potrafią napisać prostego tekstu zrozumiałą polszczyzną - ale, jak się przez ten chaotyczny bełkot przebić, od razu widać że mimo zapewnień o "prawie do poprawy" - jak ktoś im podpadnie, to nie popuszczą, tylko prześladują, z góry zakładając, że trzeba człowieka (i jego zwierzęta) zgnoić... Kiedyż, ach kiedyż - cała ta ustawa o ochronie zwierząt, nareszcie wyląduje tam gdzie jej miejsce - czyli w koszu na śmieci..?
wątek zamknięty
Nie piszę w ramach organizacji, tylko jako ja więc jeśli moje słowa to bełkot wybacz wielki znawco polszczyzny, szkoda mi już słów. Nie zamierzałam nawet tutaj zamieszczać tego poprzedniego postu, bo wiedziałam, że i tak znajdą się takie osoby jak Ty, które wiedzą wszystko o wszystkim i o wszystkich najlepiej i żadne słowa nie są w stanie ich przekonać. Wiem jedno, że wszystkim zwierzętom nie udaje się pomóc, bo nie ma po prostu takich możliwości w ludziach, pieniądzach, ale przynajmniej COŚ staram się zrobić, co do prześladowań zwanych przez ciebie, to chyba w prosty sposób można zrozumieć jak to działa, gdy nie ma się do czego przyczepić i ktoś sobie zrobił głupi żart lub na złość komuś odjeżdżamy z uśmiechem na ustach ( i jedynie wkurzeniem za stratę czasu i pieniędzy na wyjazd), a jeśli zgłoszenie się potwierdzi działamy dalej w miarę możliwości, w tym kolejne kontrole, żeby sprawdzićm, czy się poprawiła sytuyacja , czy też nei wiec jeśli dbanie o zdrowie zwierząt to twoim zdaniem prześladowanie cóż..... więcej się nie wypowiem tutaj, bo jest to zdaję się bez sensu. Żegnam...
wątek zamknięty
drodzy moi milusińscy powiadamiam was wszem i wobec ze nasza droga pani Kasia wypisuje do mnie sms z groźbami podania na policje ze ją szykanuje a to nie ja utworzyłam tego bloga i nikogo nie szykanuje. dołączyłam sie tylko do rozmowy na forum gdzie każdy moze  wyrazić swoją opinie i opisać rzeczywistość jaka panuje w tym brutalnym i niesprawiedliwym świecie.


jeszcze dodaje stare zdjęcie Finezji z przed paru lat jak była moją własnością i w jakim stanie była a w jakim jest teraz niech każdy sobie dopowie
wątek zamknięty
  😂 taaakk na blogu wyraźnie napisała, że wszyscy zostali podani na policję, ona odwiedziła radcę prawnego i będzie sprawa w sądzie (ciekawe za co  😉) o szykanowanie. Biedna, do tej pory nie może przyjąć do wiadomości, że zagłodziła Florydę, tylko to wszystko kłamstwo i pomówienia i ludzie się na niej uwzięli!
wątek zamknięty
drodzy moi milusińscy powiadamiam was wszem i wobec ze nasza droga pani Kasia wypisuje do mnie sms z groźbami podania na policje ze ją szykanuje


To niech idzie.  Panowie na dyżurze będą mięli darmowy kabaret.
(chciałabym być tym który ją przyjmie). Znajomość prawa - zerowa.
wątek zamknięty
Witam ponownie!
Moje słowa kolejny raz zostały potwierdzone.
Co do działania TOZ, ludzie to jest Polska tu nigdy nie ma na nic pieniędzy więc o co robicie problemy. Chyba nie jest winą to tej dziewczyny, która się wypowiedziała, że mają takie możliwości, a nie inne. I tak jak jest to napisane odbiorą zwierzęta gdy naprawdę będzie z nimi bardzo bardzo źle, a czemu bo nie ma na nie miejsca ani pieniędzy. Wiem jaka jest rzeczywistość i jednak trudno ją zmienić chociażby nie wiadomo jakimi chęciami.. Każdy by chciał żeby było dobrze ale cóż takie jest życie.
Co do sprawy na policji podejrzewam, że zgłosiła także mnie (o ile zgłosiła) bo druki ma chyba ze swojego telefonu więc sądzę, że jest to zastraszanie żeby cała prawda nie wyszła na jaw, a chętnie przedstawię policji jej milion smsów, nękanie, dodawnie 300 komentarzy co 5 min z głupimi podtekstami żeby rozpocząć kłótnie. Niestety Kaśka nie pomyślała, że to idzie w dwie strony, mało tego dużo osób wyzywała. To, że nagle kupiła jedzenie dla koni żeby pokazać światu, że je ma to o niczym nie świadczy. Ja chętnie poczekam do zimy i wtedy zacznę interwencję. Jeżeli zjawi się u mnie policja, będzie to zgłoszone od zaraz, razem z przedstawieniem jej odpowiedzialności nad zwierzętami, a także ich złego użytkowania.
Co do owsa, owszem można nie dawać ale trzeba mieć dobre siano i inne dodatki, a nie trzymać konie całą zimę na jedynie fatalnym sianie. Niestety od niej konie nie wyglądają jak pączki w maśle żeby mogła pozwolić sobie na same siano. To, że je teraz odpasła to inna sprawa ale już napisałam kilka razy, że nie oto chodzi aby konie przez zimę skrajnie wychudzać, a przez lato odpasać. Inna osoba też napisała, że gdyby nie trawa w lecie to konie dawno padłyby z głodu.

Kabaret na dyżurce będą mieli, tym bardziej, że Kaśka chyba chce każdemu zarzucić cała prawdę o sobie (oczywiście ona twierdzi, że każdy kłamie i ją szykanuje).
Ja także udzieliłam się tylko w tym wątku i wyraziłam zdanie o całym jej cyrku. A to, co widziałam na własne oczy mogłam przedstawić jako prawdę.

Edit: Właśnie napisała do mnie Kaśka dalej z zastraszaniami, że zgłosiła to na policje + wszystkie wizyty wetów dała im do wglądu. Niestety komuś przyda się czytanie ze zrozumieniem bo o opinii wetów i leczeniu koni nie pisałam nic bo nie mam zamiaru podważać ich opinii + wyraźnie pisze, że konie teraz są odpasione ale tylko do czasu, mało tego ja nie robię tutaj żadnych nagonek, a jedynie wyrażam moje własne zdanie.
wątek zamknięty
ale czym Ty się przejmujesz?? już widzę ją na policji, pewnie ładny tam ubaw mieli 🙂
wątek zamknięty
Nie ma opcji, 'przyjęli ją godnie i wszystkiego wysłuchali i jakoś się nie mieli z czego śmiać'. 🙂
wątek zamknięty
Najpierw sama składa doniesienie o szykanowaniu, a teraz grozi Ci w smsach  😵 ta kobieta się coraz bardziej pogrąża
wątek zamknięty
a skąd ona niby wzięła kase na tego radce prawnego szkoda słów na jedzenie dla koni nie ma a na radce prawnego smiechu warte.

co do żywienia koni sie zgodze ze nie trzeba cały czas dawać owsa jak jest na trawie i nie pracuje fizycznie co u kasi jest nie mozliwe bo jak widzicie na jej blogu albo skaczą albo są w terenie

jak mój dobry znajomy z Opola który konie hoduje konie nie od dziś mówi ze sam owies to czysta energia i konia nie utuczy.

poza tym dla zainteresowanych dodaje zdjęcia gdy Finez była u mnie

wątek zamknięty
Więc dlatego z otwartymi drzwiami czekam na policję, jeden już był taki mądry i mu nie wyszło 🙂
Lanos: napisałabym skąd ale się powstrzymam  😁
wątek zamknięty
Lanos, owsem konia nie utuczysz, ale jeśli on potrzebuje energii do pracy, to jeśli jej z owsa nie dostaje, zaczyna pobierać ją z własnego organizmu.
Konie, które nie pracują, owsa nie potrzebują.
Potrzebują DOBREGO PASTWISKA i SIANA. Z resztą jak wszystkie konie. To jest podstawa.
wątek zamknięty
opolanka - dokładnie tak, dlatego na zimę te konie wyglądają jak szkielety, bo nie są dobrze karmione, a pracować muszą.
wątek zamknięty
I tak dobrze, że latem w tej trawie pastwiskowej jest coś wartościowego, bo nie zawsze tak jest...

Ja o sprawie dowiaduje się w sumie z forum, a mieszkam na Opolszczyźnie.
wątek zamknięty
do koniczkowaa: gdzie i kto był taki mądry?? ciekawa jestem
wątek zamknięty
opolanka - a daleko masz do Myśliny?
wątek zamknięty
Jestem z samego Opola, pojęcia nie mam, gdzie jest Myślina 😉
Zaraz poszukam na mapie

edit: okazuje się, że ok 40km
wątek zamknięty
do opolanka: no właśnieo tym pisze ze jesli są pastwiskowane i nie pracują to owsa lub innego ziarna nie potrzebują.

Ale u Kaśki albo skaczą w tunelu nawet roczny źrebak z wadą postawy albo jadą w teren lub pływają.

mój wałach dostaje zawsze rano i wieczorem mieszanke (zaparzam śrute - owies jęczmień i pszenice) a jak pracuje to dwa razy więcej a w zimie drogie panie dodatkowo cały słonecznik, mieloną kukurydze, siemie i otręby. do tego marchew i jabłka. pod dostatkiem wody i kostke solną do lizania z witaminami.
wątek zamknięty
Więc dlatego z otwartymi drzwiami czekam na policję


Gwarantuję ze sie raczej ich nie doczekasz. Lepiej zamknij drzwi bo jesień i zimno.

I dla każdego zainteresowanego polecam zaznajomić sie z kodeksem karnym jak i cywilnym.
Czyt.: Jakie warunki musi spełniać sprawa aby była ścigana z urzędu, a na jaką trzeba wydać kupę szmalu żeby móc  zaistnieć w polskim sądzie.
Wiedza nie gryzie serio.

a skąd ona niby wzięła kase na tego radce prawnego


Są i tacy którzy biorą sprawy za friko żeby  zaistnieć w zawodzie.
Dwa mogła iść sobie na darmową poradę. U nas w mieście są dyżury radców więc to nie jest jakaś tam wielka filozofia.

wątek zamknięty
nic nie chce mówić mnie stać na 20koni i na ich utrzymanie ale po co?? nie mam dla tylu czasu ani siły ani nerwów. wole jednemu poświecic swoj cenny czas i moim dzieciom.

wole zeby jedem był, miał super i był dopieszczony na maksa.

CAŁEGO ŚWIATA NIE ZBAWIE - brutalne ale prawdziwe
wątek zamknięty
Lanos: odpisałam Ci w wiadomości 🙂

zabeczka17:
W sumie dobra myśl, nie będę się mrozić całą wieczność.. Uff ale dobrze, że jeszcze te kilka m-cy i lato.. 🙂

Wątpię żeby znalazła się taka osoba w tej mieścinie (ale mogę się mylić) i poświęcała swój czas, a nawet czas pracy na porady bo miałaby ludzi od zawalenia..
wątek zamknięty
6 stron gadania o tym jak było zle. faktycznie koń stan katastrofalny, ale jakieś dowody, że w tym roku dziewczyna nie będzie miala jedzenia dla koni? jakaś wizyta sprawdzająca? cokolwiek? czy tylko "na pewno nie będzie dawała im jeść bo w zeszłym roku nie dawała? co chcecie osiagnąć oprócz gadania? bo oprócz opowiadania o tym co było to nie mam pojęcia jaki cel chcecie osiągnąć...nie wiem, odkupić konie? odebrać? zmusić do zakupu jedzenia? założyć sprawę o wyłudzenia zwierząt?  czy tylko tak popierdzielić, żeby popierdzielić? szkoda zwierzów, bo głupota by ją uskrzydliła, ale cokolwiek jest robione w tym roku?
wątek zamknięty
Ten wątek jest zamknięty Nie można w nim odpowiedzieć.