Ollala, ja np widzę ogromną różnice jak konie chodzace dostaja gastrogel a jak nie. I konkretnie gastrogel, nie zamienniki z Nuby czy innych firm. Nie karmie bezowsowo/bezzbozowo, maja staly dostep do siana i wody, 3 posiłki dziennie, miesz 2x w tygodniu zima (tu bardziej chodzi o wysokozrebne klacze, ale juz robie wszystkim). Plus gastrogel w ramach profilaktyki i tfu tfu, jest ok.
Perlica z GMO to ludzie faktycznie bzdury gadają, natomiast modyfikacje sa różne, w tym pozwalające pryskać glifosatem w okresie wzrostu - kwestia czy faktycznie jest zachowywana karencja dla tej soi, ktora jest w paszach. Bo u nas w okolicy rolnicy potrafią opryskać zboże 3 dni przed tym jak przyjedzie kombajn i potem się dziwić, ze nie chce tego owsa dla koni :P
Perlica bo to nie sama soja GMO jest szkodliwa, tylko ten syf (glifosat), którym się tą soję opryskuje, a na który dzięki modyfikacjom jest bardziej odporna. Jeśli stosuje się nawozy i herbicydy zgodnie ze sztuką, to są nieszkodliwe. Tylko zalecenia sobie, a rolnicy sobie- zresztą tak jak pisała karolina_
No to fakt, macie rację. Ale to nie dotyczy tylko soi.
W sumie jest ona tak przetworzona w paazy, że się zastanawiam czy nie bardziej szkodliwe jest muesli z łuskami zbóż, jeśli pryskane niezgodnie z zasadami.
Z soją to głównie chodzi jednak o zawartość substancji przeciwżywienowych, a nie GMO. Jej zastosowanie w żywieniu koni jest ograniczone. Jako niewielki dodatek, fajnie, bo ma fajny (odpowiedni dla koni) skład aminokwasowy białka, ale w większej ilości będzie utrudniała trawienie wiec stosować trzeba z głową i nie szaleć z ilością. Pomijam alergie, bo to nie ma wpływu na przemysłowe zastosowanie w produkcji pasz. Melasa jest dobrym lepiszczem, do tego zwiększa smakowitość paszy więc chętnie jest stosowana w przemyśle. Nie jest też tak że to czysty "cukier", bo to są jednak dłuższe łańcuchy niż sacharoza (dlatego też się nie skrystalizowały), ma dużo sodu więc jest fajnym dodatkiem paszowym, nie unikałabym za wszelką cenę o ile koń nie ma poważnych problemów zdrowotnych. Jak ze wszystkim, dawka czyni truciznę 😉
zembria, ale argumenty gmo słyszę na każdym kroku i od osób zawodowo układających diety końskie, więc mnie przeraża brak wiedzy.
Ale też powiedzmy grochu można napisać podobnie.,a jest w paszach i nikt nie płacze.
espana, No wiem pisałaś, ale jak jest uczulony to wiadomo ,że nie będzie mu to służyć.
Mi się wydaje mega tanio .. albo to są pensjonaty bez pełnej infrastruktury ? Tu na Śląsku pensjonat z halą sam z siebie kosztuje często 2-2,5 a gdzie tam jeszcze trening
espérer, tez mi sie wydaje to mega tanio - mi tyle wychodzi bo do mnie jezdziec dojeżdża, kon stoi w domu, korzystamy z naszej infrastruktury, nie ma w tym kosztow jedzenia, itd. Place 100 zl za wsiadanie, okolo 20-25 razy trzeba wsiasc czyli wychodzi 4-6 tygodni i 2-2.5 kola
No to cenę bez pensjo rozumiem, ale jak tu piszecie że w cenie jest boks z halą… zakładam że już poniżej 1800 w PLN niema stajni z halą, to co on na miesiąc ma 500-800 zł za samą robotę …
To może się znalazła dziura w końskim rynku która jednak jest tania 😀 zajazdka
Wiecie mi się wydawało że właśnie tak jak piszesz poniżej 100 za trening to już nikt nie wsiada …
faith, a jak z jakoscia przy tych niskich cenach? Bo niektorzy oddaja konia na zasadzie mozna wsiasc I podrozowac, ale jak chcesz zamknac na pomocach to sie zaczyna cyrk, bo kon nie akceptuje ani lydki, ani reki, ani dosiadu. Ja z tej obecnej współpracy jestem bardzo zadowolona, bo tak to zdarzało mi sie wkurwic, podziękować i wsiadać samej.
faith, czyli da sie znalezc w miare tanio. Dobrze wiedzieć 🙂 z ciekawości, jakie to okolice? Mnie czasem klienci, ktorzy kupują mlode pytają kogo polecam do zajazdki w różnych regionach
Moje 4-letnie konisko zaczęło teraz pracę na lonży. Do tej pory oczywiście nic nie robił. Jest na samym sianie i trawie (czasami dostaje sieczkę z witaminami). Jest trochę okrągły spaślak i jak go lonżuje to mu się tak nie chce, że szok 😆 Wyrobi się czy zacząć mu dawać jakąś paszę, żeby energii nabrał??😅
Mersi, - nie jestem fanką trzymania koni użytkowych bez treściwego i u mojego - choć wiecznie okrągłego - to się nie sprawdza. Są też opisane już badania apropo tego, że konie wręcz potrafią chudnąć po dodatku treściwego (w skrócie siano i trawa nie pokrywa zapotrzebowanie pokarmowego na składniki odżywcze pracującego organizmu - więc jedzą go za dużo, za dużo kalorycznie vs pokrycie makro i mikro elementów).
Z drugiej strony - no jak po przerwie ruszam na siłkę to też mi się nie chce, kondycji brak, siły brak i jeszcze machnę trzy razy ręką i mam zakwasy :P więc może się rozbujać. Żył sobie spokojnie, a tu nagle go ganiasz na jakimś głupim sznurku, też bym stawiała opór.
Niektóre konie też budzą się dopiero w ambitniejszej pracy, bo tak to się nudzą. Dopiero jak angażuje się ich mózg to robią się chętne, a jak mają biegać w kółko to meh.