Forum konie »

kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy

U nas spacerek na zewnątrz odpada, nie mamy wkładek do podkow, beda dopiero w następnym cyklu kucia.
Jeździmy na łące, w lekkie tereny. Nie wyobrażam sobie, żeby moj kon miał stać bez ruchu jak nawet spaceru stępem
Koń wolniwybiehowy, bosy lat 18
20260105_101920.jpg 20260105_101920.jpg
karolina_, u mnie jak jest śnieg to wkładki nic nie dają. muszą być hacele żeby wyszły na padok, a co dopiero jazda na łące. Jak są hacele to można popracować praktycznie normalnie- z przejściami. Na bosym koniu jazda w taką pogodę do przyjemności nie należy. Zwłaszcza jak ma się porównanie hacele/bosy koń
anetakajper, zakładam skarpetki, przy dużym śniegu dają radę, przy skąpym, gdzie jest kontakt z zamarzniętym podłożem przecierają się z czasem, natomiast i tak zapobiegają klejeniu się śniegu do podków.
espana, Skarpetki? ale że tak na podkowy?

karolina_, Jak stałam w stajniach z halami, to nie wsiadałam chyba tylko przez parę dni w roku, gdzie faktycznie na zewnątrz było z -15/-20, a w środku podłoże przymarzło. Natomiast w stajniach bez hali, to nie pracowałam na mrozie (no tak powyżej -5/-7). Raz, że zwykle podłoże wtedy nie pozwala, a dwa - no właśnie, zimne powietrze podrażnia drogi oddechowe, organizm pracuje intensywniej, mięśnie są mniej elastyczne = większe ryzyko kontuzji... no jakoś nie. Ale można uskutecznić spacery.

Czy szetlandowi, który jest obrośnięty jak mamut zarzucić jakąś derkę na te wielkie mrozy, czy da radę (mają wiatę)?
Mersi, ja bym nie zarzucała (o ile to nie jest starszy, chory szetland). Szetlandy są zimo-odporne zazwyczaj.
espana, jakie skarpetki? i na śniegu ci nie jeżdżą ?
anetakajper, Moje stare rozciągnięte, bo na te perszeronowe nóżki nie da się naciągnąć normalnych skarpet 🤣 Nie jeżdżą na śniegu, bez jeździć strach, takie łapie obcasy. A nawet gdyby śnieg się nie nabijał to bardziej ślizga się sama podkowa niż podkowa w skarpetce. Lepsze chyba takie tępe bawełniane skarpety niż z dużą domieszką sztuczności.
IMG_5950.jpeg IMG_5950.jpeg
IMG_5983.jpeg IMG_5983.jpeg
espana, w czasie jazdy nie zjeżdżają za mocno ?. Wypróbuję na bosym -ciekawe czy będę w stanie zrobić 4-5 przejść.
anetakajper, tyle zjechały po 30-40 minutach stępa. No i przetarły się, bo ścieżka bez śniegu.
Pacjent też z 750 kg, ale Twoje też mastodonty 😉
IMG_5953.jpeg IMG_5953.jpeg
espana, jaka zajebista stylówa 🤣
espana, - stylówa z tymi w paski pierwsza klasa 😂💕 muszę wypróbować na swoim, super patent na rejony, gdzie ten śnieg jest dosłownie kilka dni w roku i zabawa we wkładki ma średni sens.
Sankaritarina, Okej, dzieki. Jest młody i zdrowy 😊
keirashara, ja nawet nie wiem, czy robią rozmiar XXXL tych wkładek na mojego mastodonta, czy dętki od roweru nie musiałabym docinać 🤣🤣🤣
espana, mega ciekawy patent. Na padok tez mu zakladasz? Czy nie wychodzi w taką pogode?
karolina_, nie zakładam, na dwór wychodzi, jest na padoku cały dzień. Raczej jest ostrożny i większość czasu stoi przy sianie, więc sobie radzi. Plus tego śniegu nie ma u nas już prawie wcale, więc nie ma się co nabijać. A mróz, który nadchodzi (dzisiaj rano w stajni było -10) i tak powodowałby mniejsze lub całkowity brak klejenia.
A tak jeszcze w temacie niskich temperatur - w jakiej temperaturze skoki dla konia są względnie bezpieczne? Skaczecie zimą? Ja zeszłej zimy miałam raz trening przy -7... Teraz się zastanawiam, czy to jednak nie jest za duże ryzyko dla nóg/dróg oddechowych. Koń oczywiście porządnie rozgrzany, na lonży. W tym roku zastanawiam się nad tym bardziej.
Meise, no nie, ja nie skaczę/nie skakałam przy -7. Pytanie jak na hali, bo jeśli na hali jest około 0, to inna sytuacja.
Meise, - masz konia z problemami oddechowymi, odpuść mu mocne obciążenie płuc 😉 nawet jak teraz nic nie wyjdzie, to jest obciążenie, są mikrouszkodzenia, po co mu dokładać?
Pytanie też co rozumiesz przez skoki. Przejechanie kilku cavaletek czy krzyżaków na luzie to co innego niż solidny trening skokowy z dużym obciążeniem.
karolina_, u mnie jak jest śnieg to wkładki nic nie dają. muszą być hacele żeby wyszły na padok, a co dopiero jazda na łące. Jak są hacele to można popracować praktycznie normalnie- z przejściami. Na bosym koniu jazda w taką pogodę do przyjemności nie należy. Zwłaszcza jak ma się porównanie hacele/bosy koń
anetakajper,
Konie na wolnym wybiegu umią chodzić po lodzie. Nie kujemy ich. Chodza bose.
Kupiłem konia i pojechaliśmy na rajd. Był śnieg, temperatura minus 15, pod śniegiem lód. Szedłem z tyłu i koń cały dzień się ślizgał. Koń przedemną szedł jak po asfalcie. Po prostu umiał chodzić po śliskim. Kilka lat później pojechaliśmy na rajd ponad 60 km. Kilkunastoletnia dziewczynę mial zmienic kolega. W połowie drogi. Ale nie dojechał. Goniliśmy więc te 30 km galopem (prawie). Następnego dnia wracaliśmy ta drogą i odkryliśmy, że pod śniegiem był lód. W czasie tych nocnych galopów tylko raz jeden koń się przewrócił.
Taka zaleta naszego wolnego wybiegu. Bo większość "wolnych wybiegów" to małe kwaterki na których konie stoją bez ruchu. U mnie do siana maja prawie 200 metrów. Idą stępem, wracają galopem. Kilkanaście razy dziennie.
LSW, Piszę o kutym koniu który nie został zaopatrzony w hacele -takie niedopatrzenie że dziury nie miały gwintu :/. Rozkułam je bo mam na padoku 0,7 ha (padok zimowy) na 4 konie skłony i to w każda stronę. Konie bose się poruszają i to nawet się bawią, konie kute- jeden się strasznie bał bo mu nogi latały i ledwo doszedł do stajni.
Bosy koń to zawsze lepsze rozwiązanie niż kuty bez haceli. a idealnie mi się jeżdzi jak są hacele. Rajdy robi się zazwyczaj po prostych i raczej nie robi się przejść w zaangażowaniu, poprawnych 😉 W takim wypadku bosy koń se radzi 🙂

W czasie tych nocnych galopów tylko raz jeden koń się przewrócił.


LSW, tylko raz sie przewrócił? Czy potknął? Wywrotka na lodzie to masakra, znam kilka zakończonych eutanazja 🙁

Natomiast co do wolnego wybiegu, to zgadzam sie, ze super wplywa na koordynację. Nasze młode generalnie nie maja problemów z równowaga, nie potykaja się, szybko ogarniają chodzenie w równowadze pod jezdzcem, a w większości sa wzrostu 170 i więcej i na dlugiej nodze.

Kilka lat później pojechaliśmy na rajd ponad 60 km. Kilkunastoletnia dziewczynę mial zmienic kolega. W połowie drogi. Ale nie dojechał. Goniliśmy więc te 30 km galopem (prawie). Następnego dnia wracaliśmy ta drogą i odkryliśmy, że pod śniegiem był lód. W czasie tych nocnych galopów tylko raz jeden koń się przewrócił.

LSW, to tak a propos tych samych "dobrych" ułanów? 🤡
Budyń, poczytaj, posłuchaj zawodnikó którzy startowali 50 i więcej lat temu wkkw, np na olimpiadzie. To był dopiero hardkor. Gorszy niż galop po lodzie.
hala-boks-hala-boks... i tak całe końskie życie. Waszych koni.
W czym jesteściu lepsi od "ułanów"?
Bo golicie derkujecie, mieszacie w pudełkach (i w żołądkach).
Zajechaliśmy kiedyś do stajni ujeżdżeniowej. I pierwsze pytanie właścicieli to byłó " czy nie bicie się jeździć w teren na waszych koniach?"
Znany w okolicach Lublina, kolega , trudni się tez i tym, że jeżdzi tereny na sportowych koniach należących do zawodniczek/ zawodników. Bo ci sportowcy boją się wyjechać poza halę/parkur. Więc wynajmuja "kaskadera" . A sam niejednokrotnie mówił, że nic się w terenie nie dzieje. To są grzeczne, dobrze ujeżdżone koniki. I czy to nie świadczy o poziomie naszego sportu?
Iks de
LSW, nie wiem, ja np nie wjeżdżam moim koniem na lód w terenie
LSW, nie wiem jak 50 ale 30 lat temu w starym wkkw faktycznie byly hardcorowe przeszkody na krosie, były tez steeple. Ale podłożem była trawa a konie były podkute z hacelami. Plus drogi i ścieżki zapewnialy tak naprawdę solidną rozgrzewkę. To nie były dziwne podłoża.
Czy jest jakiś sposób, żeby nie marznąć w palce u stóp? Jeżdżę w śniegowcach mojej Mamy w dwóch parach grubych skarpet. Mam miejsce, żeby cały czas ruszać palcami i czynię to całą jazdę. Mimo to paluchy mi się odmarzają. Trzecia para skarpet pomoże? Macie jakieś sposoby na ten problem?
Meise, Ogrzewacze do butów.
Meise, może rozgrzewka przed wsiadaniem? taka porządna i skarpety wełniane/merino, może wkładka jakaś? ale żeby też za ciasno nie było, bo może nieco ściśnięta stopa jest już=gorsze krążenie
Meise, wkładki do butów, które grzeją.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się