Forum towarzyskie »

"Nie ogarniam jak..."

Co wy wiecie o odlewaniu, dzisiaj jak wracałam ze stajni, patrzę i własnym oczom nie wierzę, jakieś babsko na trawniku wypięło dupsko i leje 😲. Środek miasta, trawnik, żeby chociaż wlazła za drzewo i kucnęła, ale nie, przy chodniku wypięła się tyle  😵 

Nie oglądała reklam o nietrzymaniu moczu i stąd desperacja może?
No to nie wiem, czy to coś przebije:
Ja kiedyś na parkingu podziemnym widziałam taką scenkę. Parking należący do galerii handlowej.
Samochód zaparkowany stoi, przychodzi rodzina z wózkiem wypchanym po brzegi. Tata, mama, babcia i dwie córki na oko 6 i 16 lat. Ta druga pisze książekę na smartfonie. Dla młodszej tatuś wyjmuje nocnik z bagażnika i stawia na ziemi. Młodsza siada na nocnik, tatuś przepakowuje zakupy do bagażnika. Panie plotkują, palą papieroski.
Dziewczynka kończy, podciera dupkę. Wstaje, ubiera się, Tatuś akurat skończył przepakowywać, bierze nocnik, wyrzuca zawartość pod słupek. Brudny nocnik stawia na czubku zakupów w bagażniku (jak mniemam w większości spożywczych), zamyka bagażnik, idzie porządny obywatel odprowadzić wózek, rodzina pakuje się do auta.
I poojechali.

Centrum handlowe Blue City Warszawa, jakaś sobota.
Majek to jest totalne buractwo, a nie ludzie... 🤔 Nigdy, nigdy nie rozumiałam i chyba nie zrozumiem takiego "publicznego" traktowania wypróżniania się.

O, swoją drogą nie ogarniam, jak można nie mieć zamknięcia w toalecie. Dla mnie to jest priorytet, jak idę gdzieś i tego zamknięcia nie ma to zazwyczaj nie korzystam. Ale to chyba kwestia tego, że to ja jestem nienormalna 😁 i mam schizę na tym punkcie 😎

Wczoraj w samolocie. Lądujemy, ledwo koła dotknęły ziemi, a już połowa pasażerów wstała i wyjmuje bagaże, ubiera się. Bo nie daj Bóg przegapią przystanek i samolot im odleci z powrotem 🤔wirek: Stali jeszcze 20 minut jak te słupy czekając aż samolot zakołuje i będzie można wyjść. I tylko było słychać tę biedną stewardessę, która mówiła "proszę usiąść!!!"... no nie ogarniam. Jak nie znika ikonka "zapiąć pasy" to siedzę, przecież mnie tu nie zostawią... 🙄
u mnie nie ma zamków, bo sie dzieci zamykały. Klamki też nie ma. Są drzwi, a na wysokości dostępnej dla dorosłego tylko jest zasuwka
Ale jakiekolwiek zamknięcie jest, ja piszę i sytuacji gdy w ogóle go nie ma. Dla mnie osobiście mega niekomfortowo 😉

Wczoraj w samolocie. Lądujemy, ledwo koła dotknęły ziemi, a już połowa pasażerów wstała i wyjmuje bagaże, ubiera się. Bo nie daj Bóg przegapią przystanek i samolot im odleci z powrotem 🤔wirek: Stali jeszcze 20 minut jak te słupy czekając aż samolot zakołuje i będzie można wyjść. I tylko było słychać tę biedną stewardessę, która mówiła "proszę usiąść!!!"... no nie ogarniam. Jak nie znika ikonka "zapiąć pasy" to siedzę, przecież mnie tu nie zostawią... 🙄

Tanie linie?
Ja ostatnio leciałam było podobnie, plus modliłam się żeby ludzie nie zaczęli bić brawa po lądowaniu...
Tanie... u mnie bili. Ale jakoś tak niemrawo i nie wszyscy.
Ja z tych braw to mam zawsze po prostu polewke 😎 😁
Nie ogarniam jak można przez cały tydzień robić syf gdzie tylko się da, zostawić okruszki + makaron porozwalane po całym blacie, w zlewie jakieś strzępki warzyw, przez które woda nie schodzi, w wannie jakieś nieokreślone coś i spokojnie sobie na weekend do domu pojechać. No nie rozumiem tego. Czy to tak ciężko po sobie spłukać wannę, wyciągnąć resztki jedzenia, zetrzeć blat? Zwłaszcza, że mieszkamy we trzy, jakby nie patrzeć obce osoby, żadna mama za nas nie posprząta. I ja też nie zamierzam.
flygirl szczerze współczuję. Moja lokatorka (na całe szczęście już była) zamiast resztki jedzenia wywalić do kosza, po prostu wrzucała talerz z resztakmi do zlewu i myła go od razu, lub jeszcze częściej zostawiała na dwa dni. Smrodu z rozkładającego się jedzenia na sitku i w rurach nie mogę opisać... Gdy zostawała sama na weekend też taki syf robiła, ha, nawet większy 😀 .
CzarownicaSa, DeJotka, incognito - Obama klaskał, jak lądował 😁
NIE OGARNIAM. w końcu coś co idealnie pasuje!

Znajomy na fb napisał, że Crogsy może taniej załatwić, oryginalne. To pytam co to te Crogsy. To mi podlinkował:


Ludzie zabijają się o gumowe trepy!

Najśmieszniejsze jest to, że... mam takie same. Ale bez dziurek. Zgapiłam od mocno starszej sąsiadki, bo używa ich do chodzenia w lecie po obejściu, przy krowach. I kupiłam. Za 15 zł na rynku. Piankowo-gumiaste. Wygodne. Do obrządku koni idealne.
NIE OGARNIAM filmu który ma wejść do kin lada dzień. Chodzi o dziewczynę która nie lubi się myć, lubi brudne sedesy itd... to jakieś przesłanie do społeczeństwa?  🤔wirek:
konikmorski, podasz tytuł?
Ten film chyba ogarniam bardziej niż "Serpski". To dla mnie dopiero totalnie niezrozumiałe 😲
ooo co to jest... 🤔  😜
juz widzialam ten filmik, ale oni przeciez zabijaja sie o te trampki czarne, a to nie sa crogsy... w ogole nie rozumiem tego szalu  😀
a to ci niespodzianka 🙂
Ja widuję jedynie facetów........
Na razie



szemrana, nie pocieszę Cię.
mieszkam na tej samej ulicy co ty i niestety doświadczyłam niedawno widoku sikających "dam" między samochodami 😉
NIE OGARNIAM. w końcu coś co idealnie pasuje!

Znajomy na fb napisał, że Crogsy może taniej załatwić, oryginalne. To pytam co to te Crogsy. To mi podlinkował:


Ludzie zabijają się o gumowe trepy!

Najśmieszniejsze jest to, że... mam takie same. Ale bez dziurek. Zgapiłam od mocno starszej sąsiadki, bo używa ich do chodzenia w lecie po obejściu, przy krowach. I kupiłam. Za 15 zł na rynku. Piankowo-gumiaste. Wygodne. Do obrządku koni idealne.


Mama mi kupiła w Biedronce chyba za 12zł. Tylko wzięła rozmiar za duże jak na mnie.

W sumie nie ogarniam, jak można tak wariować w sklepie, lecieć za towarem, jakby od tego życie zależało...
Martuha
czas umierać
A ja nie ogarniam jak można kupić konia pod wymiar siodła 😵


Synowa mojego szefa,ma siodło,które zostało jej z konia dzierżawionego i teraz szuka konia pod wymiar tego siodła 🤔
Dodam tylko,że nie jest to siodło z górnej półki, tylko takie których kiedyś było pełno na all...
No ni jak nie moge tego ogarnąć 😵 😵 😵
Martuha
czas umierać


Opisywałam już kiedyś jak na Poznańskiej rozkraczyła się przed maską mojego samochodu wiekowa prostytutka i zaczęła sikać 😵
Isabelle, nerechta, ale chodzi o Crocs`y, czy  jakieś podrabiane?
Ludzie naprawdę są w stanie płacić takie pieniądze za kawałek gumy...? I to jeszcze gumy, która ani nie wygląda, ani za specjalnie nie pasuje do niczego ani w sumie wygodna nawet nie jest... nie ogarniam 😲
Chyba każdy takie ma. I ja mam, i moja mama, używamy głównie do wrzucania śmieci, a na wsi do karmienia koni, podrzucenia siana. Tyle tylko, że nasze są za 12 zł z Biedronki lub z targu. Wyglądają identycznie, tylko tego znaczka nie mają 😉
[quote author=szemrana link=topic=95120.msg2112417#msg2112417 date=1402006225]
a to ci niespodzianka 🙂
Ja widuję jedynie facetów........
Na razie



szemrana, nie pocieszę Cię.
mieszkam na tej samej ulicy co ty i niestety doświadczyłam niedawno widoku sikających "dam" między samochodami 😉
[/quote]
Ja z kolei w Krakowie na Floriańskiej doświadczyłam widoku żulsona robiacego.... "dwójkę" na środku chodnika... Pijani Angole stali na około i klaskali....
Zdecydowanie czas umierać...
[quote author=Martuha link=topic=95120.msg2113077#msg2113077 date=1402085397]
[quote author=szemrana link=topic=95120.msg2112417#msg2112417 date=1402006225]
a to ci niespodzianka 🙂
Ja widuję jedynie facetów........
Na razie



szemrana, nie pocieszę Cię.
mieszkam na tej samej ulicy co ty i niestety doświadczyłam niedawno widoku sikających "dam" między samochodami 😉
[/quote]
Ja z kolei w Krakowie na Floriańskiej doświadczyłam widoku żulsona robiacego.... "dwójkę" na środku chodnika... Pijani Angole stali na około i klaskali....
Zdecydowanie czas umierać...
[/quote]
Na placu przed starym dworcem/Galerią Krakowską widziałam żuliettę w tej samej sytuacji...ta miała na tyle 'przyzwoitości' że celowała w studzienkę...
ja nie wiem jak można się o jakiekolwiek kapcie zabijać.

I nie dziwi mnie kupa na środku chodnika od pewnego czasu.

Kiedyś jak miałam jakieś 18  lat to jezdziłam tramwajami. zawsze wsiadałam do drugiego wagonu. Na pętli. Wtedy też wsiadłam, oprócz mnie jeszcze jedna kobitka siedziała z tyłu wagonu. Wyszłam zapalić. Ona w tym czasie wysiadła. Wypaliłam, wsiadam ponownie. Jezusiu, co za smród. No kupa. Oglądam glany - czyste. A smród nie z tej ziemii. Wysiadam. Podczas wysiadania zauważam WIELKĄ KUPĘ na siedzeniu, gdzie baba siedziała. I ją czmychającą chodnikiem kawałek dalej. Robiła kupę jak paliłam papierosa. Boże...
Raz, jeden jedyny (nie wiedziałam jeszcze jak wyglądają takie promocje w Lidlu) poszłam na zakupy. Nie pamiętam już co kupowałam, ale to nie ma znaczenia. Zawiozłam dziecko do przedszkola i pojechałam do sklepu, który jeszcze był zamknięty. Przed sklepem tłum ludzi kłócących się o miejsce w kolejce (tzn o to, komu przysługuje miejsce bliżej drzwi). Jak drzwi się otworzyły to scenariusz był identyczny jak na filmiku wstawionym przez Isabelle. A nawet gorzej, bo starzy bywalcy takich promocji wyćwiczeni w boju mieli wózki, którymi tratowali tych, którzy byli przed nimi. Istna masakra. Po dostaniu się do sklepu "ludzie" brali po kilka sztuk nie zwracjąc uwagi na rozmiar jaki biorą. Dopiero jak się obłowili to stali z boku i przymierzali. Jak udało mi się dostać do koszy z wyłożonym towarem to tam już nic nie było  🤔wirek:  A najlepsze jest to, że jedni drugim dosłownie wykradali z koszyków, więc nie miało znaczenia, że np Nowakowi udało się dostać taki kolor i rozmiar jaki chciał, bo gdy się na chwile odwrócił to Kowalski mu to z koszyka wyciągnął i sobie zabrał. Byłam tam raz i nigdy więcej nie pójdę.

Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się