Dementek

,,On zmienił mnie..."

Konto zarejstrowane: 18 września 2011
Ostatnio online: 09 czerwca 2026 o 19:32
,,Nienawidzę nienawidzić ludzi, których nienawidzę
Tych których na co dzień widzę, lecz których nie mogę widzieć."

Najnowsze posty użytkownika:

Wszystko o co chcielibyście, ale wstydzicie się zapytać ;)
autor: Dementek dnia 05 czerwca 2026 o 11:55
U mnie najlepiej trzymają się kaktusy i języki teściowej/szczupaki (sanseweria). Grubosz zgnił od środka, a przy storczyku walczę z wełnowcem (mimo przesadzenia po oczyszczeniu liści znów został zaatakowany). Mam jeszcze jakiś niby bluszcz, ale po dosypaniu nowej ziemi zaczęły liście czernieć... No i z ziemiórkami walczę.
Ale tym niby bluszczem, szczupakami i kaktusami poobdzielałam wszystkich w pracy i każdego chętnego 😂
Promocje i wyprzedaże - centrum informacji
autor: Dementek dnia 11 kwietnia 2026 o 20:22
W którym sklepie internetowym znajdę tanie uwiązy i czapraki?
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Dementek dnia 11 kwietnia 2026 o 20:15
Zapytam tu, bo jest szansa, że najszybciej ktoś odpowie.
Szukam fizjo, który dojedzie do stajni w okolicach Warki. Chcialabym zawęzić poszukiwania do osób dla których tam jest po drodze, żeby to sobie jakoś logistycznie ułatwić

Ollala, LOREM chyba jeździ po okolicy.
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: Dementek dnia 11 kwietnia 2026 o 19:57
Udało się znaleźć auto - opel meriva na benzynę z tylnymi drzwiami otwieranymi od przodu. Póki auto nie zostanie ogarnięte, mam do dyspozycji volkswagena beetle na diesel, który mało pali, ale brakuje mi w nim tylnych drzwi 😉
M jak mieszkanie czyli wszystko o urzadzaniu:)
autor: Dementek dnia 18 marca 2026 o 23:10
U siebie na balkonie mam rośliny w kastrach budowlanych- można je ładnie odbudować. Ja malowałam farbą do plastiku, ale nie polecam, bo łatwo się ściera jak czymś się zarysuje.
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: Dementek dnia 18 marca 2026 o 22:59
Dworcika, auto wszechstronne, czyli i do miasta, i w trasę, i żeby można tym było zjechać z asfaltu na gorszą drogę, szutrówkę lub do lasu-aby miał wyższe podwozie i siedziało się wyżej; 5-drzwiowy; bez gazu, palący średnio do 6l/100km, ale przy napędzie na 4 koła przeżyję do góra 8l; mało awaryjny (w sensie, by koszty utrzymania z naprawami nie były zbyt duże- przy poprzednim w sumie tylko wymieniałam olej i kilka razy amortyzatory oraz sondę lambda). Nie interesują mnie bmw, mercedesy, samochody 2-osobowe i 3-drzwiowe oraz auta z nadwoziem typu sedan.
Ostatnio głównie przeglądam oferty Citroen berlingo, Peugeot partner, Toyota RAV4, Suzuki sx4, Skoda Yeti. Wcześniej rozważałam jeszcze Suzuki Swift 😉 Wstępnie auto miało mieć do 15 lat, obecnie przeglądam do 20 lat i planuję przeznaczyć do kilkunastu tysięcy zł. Obecnie bardziej nastawiam się na wycieczkę do Niemiec w celu poszukiwań, bo jesienią widziałam tam auta, które mi pasowały, ale miały zamontowany gaz lub benzyna-gaz, albo akurat egzemplarz był już sprzedany i czekał tylko na odbiór.


I co mnie wkurza? Na razie w Polsce trafiają się głównie niewypały, bo niby ładny, niby wszystko dobrze, sprzedający zarzeka się, że jest w porządku, a na miejscu rysa na rysie i dużo zardzewiałych elementów do wymiany, albo jeszcze np. rozwalony zderzak z tyłu i przebieg wyższy o 50 tys. km niż ten podany w ogłoszeniu - moje 23-letnie auto poszło na złom wizualnie w o wiele lepszym stanie 😂 A! Raz też już było wszystko dogadane i przed samym wyjazdem miałam telefon, że auto jednak zostaje u właściciela z sentymentu, choć może raczej skapnęli się, że dany samochód z tym silnikiem kosztuje na rynku połowę więcej.
A najbardziej wkurza mnie, że sprzedający zarzekają się, że coś jest dobrze, mimo że wiedzą, że po przyjeździe zobaczy się, że jednak jest inaczej. No kuźwa, ten rozwalony tylny zderzak i i ogólnie pretensje sprzedającego, że się zwróci uwagę, bo co innego pisał i mówił, a jest co innego, to już mnie zirytowało.
Puśliska
autor: Dementek dnia 06 marca 2026 o 16:26
zembria, dzięki za poradę 🙂
Puśliska
autor: Dementek dnia 06 marca 2026 o 10:22
Oj, to może zapytam inaczej- jak dobrać długość takich puślisk dla osoby 163cm wzrostu, przy długości nogi od pachwiny 78cm?
Puśliska
autor: Dementek dnia 05 marca 2026 o 11:25
Muszę kupić puśliska, gdyż te, co miałam zaginęły wraz z czaprakiem i strzemionami podczas moich ostatnich przeprowadzek.
Jak dopasować długość puślisk ujeżdżeniowych? Może ktoś polecić, jakie marki się sprawdzą? Mam siodło skórzane więc raczej szukam skórzanych, a nie takich, jak do rajdówek.
Choroby neurologiczne u koni
autor: Dementek dnia 04 marca 2026 o 18:11
Akatash, szpat lub problem z kończyną/kopytem wykluczony? Jakiś ucisk na nerw?
W pracy miałam klacz, która przy próbie podnoszenia tylnej nogi podrywała ją do pozycji sikającego psa, czasem tracąc przy tym równowagę. Nie kulała, ale była niechęć do ruchu na woltach. Myślałam, że ma coś z kolanem lub stawem biodrowym, a okazało się, że to szpat.
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: Dementek dnia 04 marca 2026 o 18:01
Facella, dlatego ostatnio poprosiłam osobę, która ogarnia busy i siedzi codziennie w ogłoszeniach, by zwracał uwagę na auta w typie mnie interesującym. Tyle że specjalnie jeździć nie będzie oglądać auta po połowie Polski, by mi opisać ich rzeczywisty stan. Grunt, że coś tam grzebie w ogłoszeniach, może coś się znajdzie bliżej.
Wymagań dużych nie mam, bo w sumie to wykluczam auto z gazem i z niskim podwoziem. Wzięłabym nawet ten sam model, co miałam, ale wkurzam się, jak widzę ceny z tego samego rocznika lub trochę młodsze w podobnej cenie, w jakiej kupiłam tamte auto w 2014r. Więc szukam inne marki i modele dalej, jak mam trochę czasu, ale co mi podpasuje to albo awaryjne modele silnika, albo za duże, albo 3-drzwiowe, albo palące min. 8l/100km. Nie wspominając o jakiś obdartych i obitych.

A ze Stanów to akurat syn koleżanki z pracy ściągnął sobie auto i jest zadowolony 🙂
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: Dementek dnia 04 marca 2026 o 17:13
Odnośnie tarnikowania przez osoby bez uprawnień - przeczytajcie art. 6 ust. 1a i ust. 2 pkt 8 i art. 27 ust. 1-3 oraz art. 35 ustawy o ochronie zwierząt. To, że w innych krajach coś jest dopuszczalne, nie oznacza, że można robić także u nas.
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: Dementek dnia 04 marca 2026 o 10:31
faith, tak, ale auto trzeba najpierw obejrzeć, a nie brać w ciemno, na podstawie zdjęć w ogłoszeniu i rozmowy przez telefon. Nie powiem przecież, jakby mi przywieźli, że nie wezmę jednak tego auta, bo mi coś w nim nie pasuje.
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: Dementek dnia 03 marca 2026 o 22:02
Facella, prozaiczna kwestia - dojazd, by wogóle obejrzeć interesujące mnie auto. A z moją pracą (zdarzają się dyżury/niespodziewana praca w weekkend) i faktem, że muszę korzystać z komunikacji (nie zawsze kupi się bilet na pociąg na dzień przed) to nie jest takie proste, że dzwonię i jadę, a ludzie nie będą czekać, gdy mają innych zainteresowanych.
A tak to sobie bez auta radzę, chociaż czasem jest to uciążliwe (np. podróż trwa 2x dłużej niż autem).

Sankaritarina - zerknęłam na ofertę tamtego komisu i tam są auta na inną klientelę 😉
kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
autor: Dementek dnia 01 marca 2026 o 23:04
magda, za duże ryzyko, że mi się przód rozjedzie. Po samym aparacie retencyjnym widzę, że i tak zęby trochę poszły do przodu. Może gdybym zdecydowała się na operację to by było inaczej., ale póki co nic więcej się nie dzieje więc ortodonta zlecił kontrolę za rok.
Teraz zastanawiam się nad konsultacją u innego ortodonty, z trochę innym podejściem do leczenia, czy coś się u mnie jeszcze da zrobić, chociaż przy moich cienkich kościach w gębie przez nieprawidłowy wzrost raczej nie ma szans.
Poza tym i tak jestem zadowolona, bo dzięki stosunkowo krótkiemu leczeniu mogę normalnie jeść, ugryźć coś i bez wstydu uśmiechnąć się przy ludziach 🙂
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: Dementek dnia 01 marca 2026 o 22:54
madmaddie, myślę, że może bez kredytu znajdę używane auto. Koleżanka dała mi jeszcze namiary na jakiś komis w Warszawie, gdzie można wziąć auto na próbę na 21 dni z limitem kilometrów (500).
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: Dementek dnia 01 marca 2026 o 19:16
1,5 roku temu, po kilkuletniej próbie znalezienia mechanika, który by mi naprawił usterkę w aucie, chciałam sprzedać auto jako uszkodzone (jeździłam nim już tylko po mieście, póki nie siadł amortyzator). Nie było chętnych, mimo że auto nie pordzewiałe więc poszedł na złom za grosze.
Mimo że zwlekałam kilka lat ze sprzedażą to żałuję, że je sprzedałam.
Ponad rok szukam inne auto i co już jakieś upatrzę, to wychodzi, że albo awaryjna wersja, albo trzeba sporo zainwestować. A na kredyt na nowe mnie nie stać, jak podsumować dodatkowe koszty.
kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
autor: Dementek dnia 01 marca 2026 o 18:43
Miałam dużą wadę, na pograniczu operacyjnej. Aparat miałam zwykły, metalowy pozłacany. Nosiłam go chyba 2,5 roku. 3 lata temu zdjęto mi go i w aparacie łatwiej było mi doczyścić nitką zęby niż obecnie przy retencji. Dodatkowo na noc zakładam aparat retencyjny na górny łuk.

Ogólnie chciałam aparat samoligaturujący, ale przy mojej wadzie od początku musiałabym zakładać różne kombinacje wyciągów, a tak to tylko przez miesiąc miałam wyciąg zakładany na noc.
M jak mieszkanie czyli wszystko o urzadzaniu:)
autor: Dementek dnia 01 marca 2026 o 18:33
madmaddie, kupiłam w Castoramie 35 i 45cm głębokości w okleinie, której już nie produkują (atomia dąb szary). Jestem zadowolona, bo można różne kombinacje porobić. Ikea przy nich wymięka.
... ślub :) ...
autor: Dementek dnia 03 stycznia 2026 o 15:42
Spotkałam się jeszcze z grami planszowymi jako prezent.
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: Dementek dnia 25 listopada 2025 o 07:50
Rosliny doniczkowe
autor: Dementek dnia 24 listopada 2025 o 18:04
Jak zadbać o oleander? Rodzice oddali mi go latem i najpierw rósł jak głupi, a potem liście stały się oklapnięte i się sypią... Poprzycinałam gałązki (miał już ok. 1.6m wysokości), puścił boczne pędy, ale listki nadal są takie oklapnięte i brązowieją. Lepiej wyglądają odrosty, które wywaliłam w butelce wody na balkon.
Bryczesy
autor: Dementek dnia 24 listopada 2025 o 17:32
Facella, w Decathlonie kilka lat temu kupiłam jakieś letnie bryczesy damskie w rozmiarze xxs, a z rozmiarów dziecięcych wchodzę w 12 lat (wcześniej pasowały 14 lat, ale teraz spadają mi z tyłka).
Transport koni-co i jak. Wszystko na temat :)
autor: Dementek dnia 11 listopada 2025 o 20:41
Robił ktoś ostatnio ten kurs konwojenta zwierząt? Online ? Mam kilka pytań
domiwa, robiłam kilka miesięcy temu. W sumie żadna filozofia.
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: Dementek dnia 11 listopada 2025 o 20:02
Perlica, nie rozmawiałam z nią, ale w jakiś sposób była nadal związana z końmi.
A wypadek, z tego, co pamiętam, był chyba w Niemczech.
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: Dementek dnia 11 listopada 2025 o 20:01
Perlica, nie rozmawiałam z nią, ale w jakiś sposób była nadal związana z końmi.
A wypadek, z tego, co pamiętam, był chyba w Niemczech.
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: Dementek dnia 09 listopada 2025 o 11:47
Meise, kilka lat później od tej sytuacji na re-volcie spotkałam tą dziewczynę w realu.
Ogólnie to były czasy przed powstaniem portali ze zbiórkami. Może teraz jej prośba o pomoc byłaby inaczej odebrana.
Ustawa o rejestracji i identyfikacji zwierząt. Obowiązek zgłoszenia siedziby stada i koni do ARiMR
autor: Dementek dnia 09 listopada 2025 o 11:39
NowaJa, można zgłosić zmianę właściciela konia, bo w IRZplus jest nr posiadacza i nr właściciela koniowatego. Będzie zgodność wpisu w paszporcie z danymi w ARiMR.

domiwa po prostu wpisuje się przemieszczenie poza UE i nazwę kraju.
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: Dementek dnia 07 listopada 2025 o 16:47
Perlica, lata temu pewna dziewczyna po poważnym upadku z konia prosiła tu na forum o pomoc, załączyła link do bloga, na którym miała opisane leczenie (miała m. in. rekonstrukcję części twarzy) i została stąd praktycznie przegoniona.
co na prezent?
autor: Dementek dnia 31 października 2025 o 15:50
martva, może coś tutaj znajdziesz: www.koze.pl
Choroby tarczycy - wszystko o :)
autor: Dementek dnia 26 października 2025 o 06:26
kotbury, Mam dość specyficzną pracę i szefowa jakoś zmienia się na minus więc stresu nie uniknę. Jedna endokrynolog właśnie mówiła, że przekroczony we krwi kortyzol nic nie znaczy, bo mogłam zestresować się pobraniem krwi (nie mam z tym problemu), a jak w dzm poziom jest dobry, to nie ma się czym przejmować, tym bardziej, że nie mam typowych objawów (np. przy hashimoto mam niedowagę). Zresztą ze wszystkim słyszę, że mam się nie przejmować lub że nic się z tym nie zrobi więc tak to wygląda. A u mnie hormonalnie nie jest dobrze.
Choroby tarczycy - wszystko o :)
autor: Dementek dnia 19 października 2025 o 18:37
Poncioch, tyle że nawet jak byłam na 100, to u mnie tsh waha się od nadczynności po niedoczynność, tyle że nie przekroczy 6. Lekarze nie mają na mnie pomysłu, podobnie jak dwukrotnie przekroczoną prolaktynę, bo przekroczonym we krwi kortyzolem ,,mam się nie przejmować, bo w dzm kortyzol jest ok".
Próbowałam sobie sama pomóc dietą, suplementacją i jedynie obniżyły mi się przeciwciała. Tarczyca jak malała, maleje dalej.
Na razie powoli wracam do wyższej dawki leku.
Choroby tarczycy - wszystko o :)
autor: Dementek dnia 12 października 2025 o 19:16
EMS, Bo nawet sami lekarze mówią, że przy mojej wadze dawka 100 jest już za duża. Poza tym chciałabym uwolnić się od zależności od leku.
Choroby tarczycy - wszystko o :)
autor: Dementek dnia 10 października 2025 o 21:33
Odkopuję temat 😉
Czy ktoś skutecznie zmniejszył sobie dawkę euthyroxu? U mnie każda próba stopniowego zmniejszenia powoduje wywalenie TSH. W ciągu kilku miesięcy zeszłam z dawki 100 na 75, nie robiąc w międzyczasie badań. Czułam się wyjątkowo dobrze (zwykle po zmniejszeniu dawki dość szybko nie miałam sił wstać z łóżka) i zeszłam na 50 i zrobiłam badania, bo zaczęły lecieć mi strasznie włosy, mimo że samopoczucie jest bez zmian. Obecnie TSH wynosi ponad 30, ft3, ft4 w normie, a przeciwciała jak zawsze mocno przekroczone, choć nie tak, jak na początku ,,leczenia".
własna przydomowa stajnia
autor: Dementek dnia 28 września 2025 o 15:58
Iskra de Baleron, widziałam składane u jednego hodowcy i był zadowolony, bo ułatwia to sprzątanie boksów, a i można zrobić biegalnię z boksów.
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: Dementek dnia 28 września 2025 o 15:43
Do mnie kiedyś zadzwonili ze stajni po roku od wysłania przeze mnie CV 😉
Widziałam też, jaki poziom reprezentowały niektóre osoby na stanowisko instruktora jazdy konnej - nawet nie zwracały uwagi, że koń okazuje ból grzbietu podczas czyszczenia, a jedna była zbulwersowana, że dlaczego ten koń ma założony wytok, bo to krzywda dla konia i niby miała pracować ,,naturalnie" z końmi, ale wyglądało to tak, że z nimi praktycznie nic nie pracowała 😂

A co do lektorów- w sumie się nie dziwię, bo byłam świadkiem sytuacji, gdy na uczelni nauczyciel włoskiego miał duży problem z czytaniem czasopisma w tym języku i ogólnie rozmową w języku potocznym.
Buty - "nic nie poprawia nam humoru tak jak nowa para butów"
autor: Dementek dnia 24 sierpnia 2025 o 19:05
Facella, kupowałam takie kozaki w Deichmann
Sprawy sercowe...
autor: Dementek dnia 18 sierpnia 2025 o 17:36
Sankaritarina, szczerze? Gorzej, jakby niektórzy dostali mój numer służbowy, który odbieram, czasem nawet po pracy i w dni wolne, bo muszę. Piszę ,,czasem", bo zależy, kto dzwoni. A prywatnego telefonu nie odbieram, jak nie mam ochoty 🙂
Poza tym problem, o którym pisałam, już jest nieaktualny. No, jeszcze koleżance muszę wybić z głowy poszukiwania dla mnie kandydata na potencjalnego męża, chociaż zaczynam mieć z tego ubaw, jak przyjeżdża z terenu i mówi, że ten facet fajny, a drugi to by do mnie pasował, bo coś tam.
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: Dementek dnia 14 sierpnia 2025 o 19:34
wistra, kiedyś dostałam w prezencie czaprak z przymocowanymi na stałe sakwami z przodu i z tyłu. Czaprak jest duży i dość gruby. Bardziej potrzebowałam go na zawody, ale jest bardzo fajny i leży w worku, czekając na lepsze czasy, czyli mój powrót z emerytury jeździeckiej 😉
Sprawy sercowe...
autor: Dementek dnia 14 sierpnia 2025 o 19:30
keirashara, nie wszyscy mają tego messengera. Mam takie osoby zarówno wśród znajomych, jak i rodziny. Wtedy pozostaje tylko telefon.
Wrocławianie :))
autor: Dementek dnia 14 sierpnia 2025 o 19:27
Zależy, jakiej pies jest wielkości. Można włożyć w worek + lodówka turystyczna lub kastra budowlana, albo worek (ogólnie lepiej te grubsze) i drugi gruby worek lub worek na zwłoki (ma mocniejsze dno, z dodatkową folią). Może w przychodni mogą zwłoki przetrzymać w zamrażarce. Czasem też przychodnie mają umowę z tymi firmami więc warto zorientować się, czy przychodnia, w której skracałabyś psu cierpienie, akurat taką ma, by obniżyć koszty chociażby transportu zwierzaka na kremację.
Sprawy sercowe...
autor: Dementek dnia 05 sierpnia 2025 o 08:45
keirashara, przez messengera też można dzwonić 😉
klaudiabolusiowa, no właśnie mnie to zniechęca, bo nie czuję się komfortowo.
Mam niewielu znajomych, z którymi mam kontakt raz na kilka miesięcy i to mi wystarczy. Tu (gdzie aktualnie mam pracę i mieszkam) mam znajomych praktycznie tylko wśród współpracowników i osób związanych z moją pracą, ale z nikim nie piszę codziennie, a ze współpracownikami czasem nawet nie rozmawiam codziennie, tylko tyle, że powie się rano ,,cześć" (a pracuje nas 11 osób + 2 osoby są na macierzyńskim).
Sprawy sercowe...
autor: Dementek dnia 04 sierpnia 2025 o 23:04
ms_konik, jakieś 2-3 lata temu na prowadzonym przez moje miejsce pracy szkoleniu też niechętnie, ale podałam numer prywatny osobie należącej do tego samego środowiska i nie było, że facet od razu do mnie pisał, czy dzwonił. Jeśli już dzwoni, to głównie w sprawach służbowych, czasem chwilę tak o pogadamy, ale nie ma parcia na bliższe znajomości.
Nie wiem, może dla Was normalne jest, że ledwo kogoś poznacie i zaraz do siebie wydzwaniacie, i piszecie pół dnia, ale u mnie to tak nie wygląda - nie lubię natarczywości, a po zerwaniu kontaktu ze znajomym, z którym pisałam codziennie, bardzo doceniłam spokój i ciszę, ktore mi towarzyszą po powrocie do domu (pomijając dźwięk pojazdów i głosy sąsiadów, dzieci i ew. psów, kotów sąsiadów).
A w tym przypadku mam dodatkowo obawy, że zaraz okaże się, że facet jest zakochany od pierwszego wejrzenia (miałam już taką sytuację przy 2h podróży pociągiem), albo inną niefajną sytuację, bo dla mnie ostrzeżeniem są teksty na dzień dobry o byciu przyjaciółką albo teksty, że taka fajna jestem. Jeszcze brakuje propozycji wspólnego wyjazdu na wczasy.
Na razie zmusiłam się nakreślić koleżance sytuację i poprosić, by zrobiła rozeznanie w środowisku, a jemu napisałam już wprost, że nie lubię być ciągle w kontakcie z ludźmi, czym go chyba uraziłam, ale trudno. Przynajmniej już nie pisze.
Wszystko o co chcielibyście, ale wstydzicie się zapytać ;)
autor: Dementek dnia 04 sierpnia 2025 o 22:42
donkeyboy, zmęczenie to jedno, ale i panika robi swoje. Kilka lat temu sama, przez własną głupotę, miałam nieciekawą sytuację pływając w jeziorze, ale udało mi się poukładać wszystko w głowie, uspokoić i już bez problemu wrócić na plażę, z której wypłynęłam.
TEMU i wszystko z nim związane
autor: Dementek dnia 02 sierpnia 2025 o 00:50
Sama ogarnęłam ten zwrot. Z jednego zamówienia nie musiałam odsyłać rzeczy i dostałam zwrot w formie kuponu, a z drugiego musiałam odesłać, ale dostałam etykietę do naklejenia na paczkę (wysyłka bezpłatna) i miałam wybór, czy chcę zwrot w formie kuponu, czy zwrot pieniędzy. Wybrałam pieniądze - zwrot dostałam od razu po dotarciu paczki do magazynu. Miałam ogólnie jeszcze jedną opcję - zatrzymuję towar i dostaję zwrot w formie kuponu do zrealizowania w ciągu 3 dni.
Zrobiłam zdjęcia każdej zwracanej rzeczy: w oryginalnym opakowaniu i wyjęte z opakowania (w sumie ubrań nie rozkładałam dokładnie).
Paczkę zostawiłam w najbliższej Żabce 😉
Sprawy sercowe...
autor: Dementek dnia 02 sierpnia 2025 o 00:38
mindgame, no nie wiem, czy takie fajne jest, jak po trzecim zobaczeniu się służbowo i drugiej krótkiej rozmowie przy tej okazji, już pierwszego dnia od nieszczęsnego podania numeru (środa) dostaje się wiadomości i prośby o rozmowę przez telefon + dzwonienie raz jak jestem w pracy i prośby o rozmowę po pracy (nie odbieram, odmawiam) i na 99% zostanie zablokowany przeze mnie po krótkim rozeznaniu w terenie.
Jak mówię - nie szukam nikogo, aktualnie nie jestem zainteresowana żadną bliższą znajomością/związkiem i serio, ale te ,,opcje", z którymi mam styczność, to nie są żadne atrakcje, chyba że ktoś chce robić za drugą matkę i mieszkać z potencjalnymi teściami z resztą rodziny lub być odskocznią dla faceta w kryzysie, ewentualnie wejść w fwb.

Mi akurat jest bardzo dobrze samej i ciężko by mi się było przyzwyczaić, by ktoś mi się pałętał po domu. Jak już pisałam - w pracy się nagadam z ludźmi osobiście lub telefonicznie i po pracy chcę móc się wyciszyć, odpocząć, a nie dostawać wiadomości i gadać przez telefon.
Sprawy sercowe...
autor: Dementek dnia 31 lipca 2025 o 21:53
klaudiabolusiowa, a ja wczoraj, w wielkich bólach, po namowach, podałam swój prywatny numer starszemu na oko o jakies 10-15 lat facetowi, który wydawał się w porządku, a już kilka godzin później zaczęłam tego żałować. Tyle, że mam możliwość poprosić koleżankę, by wypytała w środowisku o niego, czy jest normalny, czy psychol, bo jestem skłonna bardzo szybko uciąć z nim kontakt.
Nie chcę się pakować w jakąś bliższą relację, bo jest mi dobrze, jak jest i cenię swój spokój, a po pracy najczęściej nie mam już ochoty z nikim pisać, a tym bardziej rozmawiać przez telefon (w pracy mi wystarczy, czasem aż nadto) i jak napisałam to wprost, to się dowiedziałam, że jestem taka szczera 🙄

Wogóle ten rok jest jakiś dziwny, bo miałam już sytuację, że będąc służbowo w jednym miejscu proponowano mi, bym została (w sensie zamieszkaj i żyj tutaj), a w drugim bardzo proszono o numer prywatny, jak i tak zostawiłam tam numer służbowy 😉 Strach się bać, co będzie dalej.
Wszystko o co chcielibyście, ale wstydzicie się zapytać ;)
autor: Dementek dnia 26 lipca 2025 o 18:41
flygirl, Alantan dermoline, tylko musiałabyś sprawdzić, która z tej serii by Ci odpowiadała
TEMU i wszystko z nim związane
autor: Dementek dnia 26 lipca 2025 o 10:50
Przy chęci zwrotu towaru na Temu muszę koniecznie robić zdjęcia? I trzeba dokładnie fotografować produkt? Zamówiłam ubrania, większość jest za duża i te niepasujące chcę zwrócić, a nie chcę, by kolejny raz przeleciał mi termin zwrotu.
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: Dementek dnia 19 lipca 2025 o 15:28
Ollala, Dzięki! U niego tylko prywatnie?