Forum towarzyskie »

Sylwester 2010/2011

Żaba- zazdroszczę że dochodzisz do siebie w ogóle..


Dochodzić do siebie - zdanie raczej z pełną barwą interpretacji 😉  :P Poprostu podniosłam się z łózka i zasiadłam do kompa haha 😀 😁 😎
Taa, ja od 12-20 w pracy. Ludzie się aż ze mnie śmieją  😉  jeszcze ciągną na poprawiny sylwestra  😜
yga wyrazy współczucia 🙂
A ja mam lenia...
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku 🙂 wróciłam do domu właśnie  😎 fantastycznie było, a pierwszy dzień Nowego Roku minął mi superowo  💘
darolga no nawet moge Ci kiedys ułatwic to porwanie i sie wprosic  😁
wer no jakby nie patrzec-jest! a AM tak groźnie brzmi chyba głównie w przypadku medycyny, czyli niestety nie ja ..


Kwadrans.

SZCZĘŚCIA!!! Bo to sie liczy.
🥂


niestety? próbowałaś na medycynę?
[quote author=szalonakobyła link=topic=9109.msg832802#msg832802 date=1293884407]
JARA, mi wygląda że ma 15...
[/quote]
Baaaaardzo blisko  😉
Na Sylwka rodzice czasami pozwalają mi na pół lampki szampana.
Ale na dzisiejsze realia większości nastolatków(szczególnie z mojej szkoły) to ja jestem pijackie NIC  🙂
Słysząc na lekcjach/przerwach  opowieści z melanży czasami  nie zostaje nic innego jak złapać się za głowę  🤔 Można powiedzieć, że teoretycznie jestem obcykana z tematem  🤣
Widok znajomych na cyku w szkole - na mnie już nie robi wrażenia, pytania ''czuć ode mnie fajki/wódkę/alkohol?'' - daję prawdziwą odp. i mierzę te osoby wymownym wzrokiem  🙄,wódka w szkole- śmiech, wieści, że ktoś upił się do nieprzytomności czy ba! - trafił z tego powodu do szpitala (jak w tamtym roku  😵 ) - to już tylko i wyłącznie moja osobista reakcja, która zależy od tego jak dobrze znam tę osobę i czy ona jest warta przejmowania się...Chociaż w zasadzie osoby tego typu W TYM WIEKU raczej nie są tego warte... Zarówno pijący jak i palący A W SZCZEGÓLNOŚCI PALĄCY TRAWKĘ (a są w moim otoczeniu osóbki popalające trawkę...  🤔 )
Ale koniec  🚫
Właśnie wstałam, było super, poproszę o taki cały rok jak ten sylwester  🏇 🙂.
[quote author=szalonakobyła link=topic=9109.msg832802#msg832802 date=1293884407]
JARA, mi wygląda że ma 15...

Baaaaardzo blisko  😉
Na Sylwka rodzice czasami pozwalają mi na pół lampki szampana.
Ale na dzisiejsze realia większości nastolatków(szczególnie z mojej szkoły) to ja jestem pijackie NIC  🙂
Słysząc na lekcjach/przerwach   opowieści z melanży czasami  nie zostaje nic innego jak złapać się za głowę  🤔 Można powiedzieć, że teoretycznie jestem obcykana z tematem  🤣
Widok znajomych na cyku w szkole - na mnie już nie robi wrażenia, pytania ''czuć ode mnie fajki/wódkę/alkohol?'' - daję prawdziwą odp. i mierzę te osoby wymownym wzrokiem  🙄,wódka w szkole- śmiech, wieści, że ktoś upił się do nieprzytomności czy ba! - trafił z tego powodu do szpitala (jak w tamtym roku  😵 ) - to już tylko i wyłącznie moja osobista reakcja, która zależy od tego jak dobrze znam tę osobę i czy ona jest warta przejmowania się...Chociaż w zasadzie osoby tego typu W TYM WIEKU raczej nie są tego warte... Zarówno pijący jak i palący A W SZCZEGÓLNOŚCI PALĄCY TRAWKĘ (a są w moim otoczeniu osóbki popalające trawkę...  🤔 )
Ale koniec  🚫
[/quote]

Aga a nie przyszło Ci do głowy że małolaty poprostu się popisują (jakby miały czym).?
Dla mnie to chore. Ale to ty masz wspaniałą pasję. Jesteś jak na swój wiek porównując z innymi delikwentami tu bardzo dojżała. To przed Tobą jest jakaś przyszłość.
Ja tez włąsnie do domu zajechałam......Jak to mówią dobry sylwek pozostaje w pamieci cały rok......Mieszkanie kolegi całe, szisa cała, 1/3 lodówki alkoholu została...ale to był koniec jak zaniemoglim tak już nie powstalim 🙂


A jakie fajerwerki były fajne!!
Jak pieknie jest wstac w Nowy Rok rano i nie miec kaca 😀 U mnie Sylwester zupelnie bezalkoholowy, ale bardzo udany.
Szczesliwego Nowego Roku Wam zycze 🙂
szalonakobyła Myślę, że  w tym co powiedziałaś jest COŚ. 🙂
Często się ze mnie śmieją, że nie palę i  piję OKAZYJNIE i tylko pod nadzorem dorosłych, że wolę siedzieć u ''śmierdzących szkap'' zamiast iść na melanż...
Konie, którymi się opiekuję wcale nie są szkapami- to 3 konie dresażowe i 1 kuc. Nie są moje ale je kocham  🙂
Ale weźmy takiego jednego z mojej szkoły- chce być ratownikiem, pakuje na siłowni ale co z tego jak już teraz potrafi pić na umór, pali a na lekcjach często słyszę powtarzane jak mantra:,,muszę zapalić...muszę zapalić...'' + dodatkowo ma doczynienia z trawką  a nie daj Boże z czymś poważniejszym...
Moim zdaniem on nie ma przed sobą ciekawej przyszłości. Bo jaką przyszłość może mieć ktoś taki ?!
Ja staram się żyć dobrze, mam pasję, chcę życie poświęcić głównie koniom, chcę jeździć i mam nadzieję, że kiedyś będę startować  🙂 Nie bedę jak hmmm...Niektórzy (choć jest ich bardzo dużo)
asds Ja tez włąsnie do domu zajechałam......Jak to mówią dobry sylwek pozostaje w pamieci cały rok......Mieszkanie kolegi całe, szisa cała, 1/3 lodówki alkoholu została...ale to był koniec jak zaniemoglim tak już nie powstalim 🙂


A jakie fajerwerki były fajne!!

podkreśliłam jedno słowo- czy to mialo być słowo ''szisza''? - toż to ulubiona rozrywka  wcześniej wspomnianego delikwenta z mojej szkoły (zresztą nie tylko jego)
aga - tylko nie przesadź w drugą stronę bo zostaniesz sama jak palec bez znajomych. Wydaje mi się, że wyolbrzymiasz pewne problemy.


Ja wróciłam o 9 do domu, do 15 spałam. Generalnie świętowałam od 19 - 8 rano  😀 Szczegółów opowiadać nie będę, sylwester zaliczam do bardzo bardzo udanych. Zaraz jadę do stajni, a potem poprawiny  😁
tulipan, bez znajomych, bo nie pali i nie pije?
Nie. To super, że nie pije i nie pali. Tylko, że alkohol to nie jest ZŁO. Trzeba umieć pić i wiedzieć ile można wypić. Ja nie wierzyłabym wszystkim tym 'melanżowiczom' bo z reguły są to tylko fantastyczne opowieści nie mające miejsca w rzeczywistości.
Po wczorajszej imprezie nie spodziewałam się że ma się już tyle  :winko:  w głowie ,dzisiaj chociaż spałam już 3 razy dalej nie mogę dojść do siebie .Teraz pije szampana może mi przejdzie  😵 
aga020596, w takim razie współczuję takich znajomych. Na naszej imprezie było 12 osób, z czego piły 3 osoby (i to też nie dużo - jedno czy dwa piwa), paliła 1, a bawiliśmy się świetnie i wszyscy byli zadowoleni.

Zgadzam się też z tulipan i szalonakobyła - czasami opowieści o melanżach są gruuubo przesadzone po to, żeby się popisać i zrobić "wrażenie" 🙄
Akurat ja mam na tyle przerąbane, że JESTEM PEWNA, że te opowieści to prawda - nieraz zdarza się im pod wpływem dzwonić do mnie w środku nocy i bełkotać jakieś bzdury albo przychodzić pod mój dom i dzwonić do domofonu albo wrzeszczeć(rodzice wiedzą i przestali reagować)...Zatacząjac tłuką butelki na parkingu obok  🤔wirek:
I tulipan ja wiem ile mogę wypić - znam swoje granice i ich nie przekraczam.Mogłabym z nimi pójść i wypić. Jednak nie uśmiecha mi się choćby melanżowanie na trzeźwo za to w towarzystwie pijusów! Jak mojemu tacie zdarzy się przecholować to zmywam się do swojego pokoju i puszczam muzykę  albo siedzę ''na'' kompie.
Mam znajomych nie pijących i jak mam czas to się z nimi spotykam. Jesteśmy szkolną "Świętą piątką" I mamy przerąbane ze strony tych ponoć ''fajniejszych'' 🙄
fin Oni nawet potrafią wstawić na fb melanżową fotkę zarzyganego kolegi... Nawet widziałam jeden filmik ( z facebooka), na którym jest jeden z nich upity do nieprzytomności, reszta go taszczy do rzeczki żeby go obudzić...( dalsze rzeczy nie są dla ludzi wrażliwych)Musiałam wyłączyć i ewakuować się do łazienki z obawą, że zaraz zwymiotuję.... 🤔
monia - widzę impreza udana


a mi się tak nic nie chce...
chyba też szampana wyciągnę
Mój szampan wypity. Zostały mi 3 biedronkowe drinki i się zastanawiam czy nie otworzyć jednego.... tak to to się w lodówce uśmiecha. 😁

tulipan, bez znajomych, bo nie pali i nie pije?

Bez znajomych może nie, ale... niestety, czasem bez alkoholu w grupie mocno wstawionych imprezowiczów można umrzeć z nudów.

aga020596, Lol, gdzie ty mieszkasz, że tam ludzie takie "atrakcje" przeżywają?
Sankaritarina - dawaj 😀 nie będę sama  :allcoholic: :pijacy:
Józefosław pod Wa-wą a koło Piaseczna. Wioska- można powiedzieć zadupie ale z dużą ilością bloków. Jest nawet fabryka płyt CD- tuż pod moim oknem i to na parkingu tej fabryki się drą... A ja chyba skoczę do Carrefour'a po Piccolo  😀
aga020596, bez przesady. Piszesz tak, jakby to, że piją, czy palą teraz przekreślało całe ich życie i mieli skończyć kopiąc rowy.
Uwierz mi, moje życie, szczególnie czasy gimnazjum, można byłoby podawać w książkach jako idealne przykłady patologicznych zachowań wśród młodzieży.. 🤣 Mimo zakazów rodziców i normalnego wychowywania. W tym momencie stwierdzam, że byłam strasznie głupia. Ale mimo tego, że 'jeżdżę na śmierdzących szkapach", do których jadę 30km autobusem, 3 z buta, nikt nie twierdzi, że jestem nienormalna przez konie, czy coś. Jak ktoś próbuje sobie jaja robić z tego, że jeżdżę, o dziwo, imprezowicze (!) "bronią" mnie, mówiąc, że "mam przynajmniej jakieś zajęcie, w przeciwieństwie do innych". Lubię na imprezach wypić, fajkę na imprezie zapalę. A o 'trawce' widać, że wiesz z telewizji, ewentualnie szkoły, gdzie wszyscy wmawiają, że to największe zło Świata. Wystarczy przeczytać jakiekolwiek wyniki badań, wszystkie mówią o większej szkodliwości i alkoholu i fajek nad marihuaną. 1 raz w życiu piłam w wieku (sic!) 12 lat, różne inne dziwne rzeczy mi się zdarzały, lubię poimprezować, a mimo to w szkole mi idzie całkiem nieźle, mam dość ambitne plany na studia i nie mam zamiaru skończyć, jako ostatnia melina 😲
To, że ten chłopak pije, czy pali teraz, ma przekreślać jego plany zostania ratownikiem? Nie przesadzasz 'troszeczkę'?
Wywody o wyższości gandzi nad papierosami lepiej skończcie tak szybko jak je zaczęłyście.
Cierp1enie, No i mam.... niebieski Izzy drink 😁
w końcu mamy karnawał! 🙂
aga020596, znajdziesz towarzystwo, ktore Ci bedzie odpowiadac, to jeszcze zdazysz sie z nimi nieraz napic czegos innego niz piccolo. potrafie zrozumiec ze ludzie w szkole Ci nie odpowiadaja 🙂 rob swoje i nie poddawaj sie presji srodowiska 🙂


sluchajcie ja do tematu wpadlam pochwalic sie ze na moim sylwestrze pojawil sie najprawdziwszy FORFITER!
koles w takim stroju: wywijal z nami rowno na parkiecie przez 6 godzin!  totalny odjazd  😜
Sankaritarina - no to zdrówko 🙂 ja piję browara 🙂

kujka- ale czad 🙂 masz foty?
hahah ja ostatnio spotkałam w klubie Pana Maskę 😀 Wyglądał dosłownie identycznie, jak ten z filmu.
Cierp1enie, jeszcze nie ale moze bede miala. oby!
Cierp1enie oczywiście imprezka się udała ,szampan postawił mnie na nogi ,biedronkowe drinka też już opróżniłam ,niebieskiego i zielonego .
Wczoraj trochę namieszałam ,piłam na początku krwawą mery ,potem czystą ,skończyłam na mieszaniu sobie drinka niebieskiego z czystą i jako ostatnia opuściłam towarzystwo ,wszyscy odpadli  😁 

Wszyscy się dziwili bo ja pije raz na rok no może 2  😁  No to zdrówko dziewczyny  :winko:
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się