darolga- ja dziś siedziałam w małej stajni ( bo tam cieplej) z huckami dwiema i też pogadałyśmy sobie. Jedna była nawet bardziej melancholijnie nastawiona niż ja 🙂
marysia550 - ja na spacerku pogadałam sobie z moim, a potem wszystkie koniska obmarchewkowałam i poskładałam im życzenia 🙂 Następnie Korabski i Siwens zjadły sylwestrowy mesz, bo Siwa to abstynent, a Korab nieletni, ja walnęłam z gwinta powerade'a i tyle.
W ogóle to myślałam, że sylwka spędze w samochodzie na środku poligonu (wieeelkie pole niedaleko stajni; zakopałam się...) z kontuzjowaną, po którą pojechałam i drugą koleżanką ze stajni. Wyciągnęłam kieliszki, polałam Powerade'a, muzyka grała i fajnie było :P Ale doczekałyśmy się pomocy i po 2 h walki udało się mój samochód wyciągnąć.
O jak ja bym chciała sylwestra z końmi, lub z końską ekipą. Niestety juz nie te czasy. Ale re-volta :kwiatek: Co do pytan do mnie- mieszkam na Karłowicza (zalesie), w okropnej norze, dlatego bede szukac czegos innego. Choc troche szkoda bo do Grunwaldu dwa kroki i na uczelnie tez. A studiujue Fizjoterapie na AM 😉
ovca - nie grzesz! Toż on nasz, RAKOWSKI, a nie Ramiszowski! Ramiszów sobie jeno prawa do niego rości, ale on jest nasz 😀iabeł: A tak serio - tak tak, to ten 😀 Zakopałam się i beja mi się powiesiła na koleinie, traktor poległ, liny i lonże pękały, szpadel i podkopy nic nie dawały... Ale w końcu czterech chłopa, siedem bab i poszłooo! 😀 następnie tournee po szpitalach i dopiero do stajni. Grunt,że wszystko dobrze. Ale serio, już chciałam imprezkę w aucie robić 😎 były derki do przykrycia, muza, prowiant, kieliszki, 10 paczek butapirazolu i powerade 😀 haha, można było zaszaleć! Jak dotrzesz już na ten poligon, to daj znać, wyjadę Korabskim i pojedziemy w teren 😀
wer - Twoje zdrowie! (musimy się w końcu zgadać, babo!) :winko:
Evson - muszę Cię kiedyś porwać do stajni jak Ty tak blisko 😁
O mamo, sylwek w stajni - epicki był. Nie ma to jak dochodzić do siebie 2 dni po chlaniu z ekipą 🤔wirek: Zapewne powrócę do tej stajni, za dużo wspomnień z nią się łączy 😁
darolga no nawet moge Ci kiedys ułatwic to porwanie i sie wprosic 😁 wer no jakby nie patrzec-jest! a AM tak groźnie brzmi chyba głównie w przypadku medycyny, czyli niestety nie ja ..
wer - :kwiatek: wbiłabym, gdyby mój samochód nie umarł, a ja nie byłabym po whiskaczu! Ale na wspólne imprezowanie i tak Cię w końcu wyciągnę :kwiatek:
Evson - trzymam za słowo, dawaj znać kiedy masz czas i bądź gotowa na porwanie! 😀
Wszystkiego naj, Kochani! Spełenia marzeń - tych małych i dużych, duuużo zdrowia dla Was i kopytnych, uśmiechu i radości z każdego dnia, sukcesów prywatnych i końskich i po prostu wszystkiego dobrego! Oby 2011 był duuużo lepszy niż ten 2010 i oby stary rok jak najszybciej sobie poszedł!