Popieram zdanie innych - Acana to najlepsza karma na rynku w swoim przedziale cenowym - Orijen również jest świetny chociaż tutaj słyszałam o dość wielu przypadkach luźnych stolców (nie mylić z biegunką). Nie wiem czy to duża zawartość białka, ale dość sporo takich opinii słyszałam. My aktualnie mamy przerwę w żywieniu suchym. Czyli jednym słowem - Pani spędza pół dnia przy garach - by pieskowi dobrze ugotować. Niestety przy gotowaniu towarzyszy mi sterta książek, waga i kalkulator. W brew pozorom nie jest to takie łatwe, by dostarczyć psu wszystkiego tego, co w ciągu dnia dostać powinien. U nas jest tym większy problem, że Pablo jest alergikiem, a lista tego czego jeść nie może jest długa, więc tu mam nie małe utrudnienia, by ugotować dobrze, zdrowo, smacznie i jeszcze urozmaicać, by się jedzonkiem nie znudził. Czekamy teraz na spis karm jakie pies będzie mógł jeść i zaczniemy małymi kroczkami wracać do suchego - wakacje tuż tuż, a jakoś nie wyobrażam sobie siedząc pod namiotem gotować na kuchence turystycznej wołowiny, która gotuje się wieki ;/ Nadal jednak zdania nie zmienię, że za nim trafi się na karmę idealną trzeba przejść przez co najmniej trzy różne - Acana jest świetna, ale akurat wasz pies może czuć się lepiej i wyglądać lepiej po całkiem innej i mniej bogatej w składzie karmie. 🙂
[quote author=W&W link=topic=32.msg599059#msg599059 date=1274861194] dla psów nudzących się pod nieobecność właścciela polecam konga 😀 to jest zarąbiste zajęcie dla psa. [zdjęcie]
[/quote]
Ja uważam, że jest to tak samo okrutna zabawka jak kula-smakula. Żeby pies coś zjeść, musi się namęczyć. To tak samo jak człowiek miałby na coś ochotę i ktoś mu to wsadził do basenu z piłeczkami. I szukaj sobie 🤔wirek:
nie, to nie tak. jesteś w basenie z piłeczkami i w pewnym momencie ktoś ci mówi, że na dni są pieniądze. absorbuje psa, pobudza kreatywność i można używać również bez jedzenia.
Acana jest fajna, chociaż u nas już nie i będę musiała zmienić. Na Orijenie, zwłaszcza rybnym, pies szedł świetnie, ale... Podwyższyli tak cenę, że zrezygnowałam. Co do problemów z Orijenem, nigdy nie słyszałam, za to wiem od znajomych psiarzy że po Acanie psy jedzą dużo trawy, może przypadek, błędne obserwacje, no ale dużo takich głosów pojawiło się, u nas też to zauważyłam. Z tym że mówię tu o Acanie Provincial. W każdym razie najlepiej poszperać, wybrać parę dobrych karm i długo testować nie oglądając się na opinie innych, bo każdemu psu co innego podchodzi.
[quote author=W&W link=topic=32.msg599059#msg599059 date=1274861194] dla psów nudzących się pod nieobecność właścciela polecam konga 😀 to jest zarąbiste zajęcie dla psa. [zdjęcie]
Ja uważam, że jest to tak samo okrutna zabawka jak kula-smakula. Żeby pies coś zjeść, musi się namęczyć. To tak samo jak człowiek miałby na coś ochotę i ktoś mu to wsadził do basenu z piłeczkami. I szukaj sobie 🤔wirek: [/quote]
Nie zgadzam się z Tobą. W takim razie zwykłą tersura na smakołyk to też tortura ?? No przecież pies nie dostanie smakołyka jak nie wykona ćwiczenia i nie zacznie główkować o co chodzi??
Moja uwielbia konga - ale nie dlatego że jest wypchany czymś dobrym. Z racji budowy kong genialnie się odbija. Rzucasz, kong się turla, w którymś momencie niespodziewanie odbija się baaardzo wysoko, kolejne odbicie i zmienia gwałtownie kierunek w którym leciał 😉 Jest cudownie nieprzewidywalny.
Słuchajcie mam pytanie. Za rok jak się wprowadzę do domu planuję zakup drugiego psa. Od bardzo dawna marzy mi się dog niemiecki, ale mam sporo obaw. Po pierwsze podobno mają problemy ze stawami, chorują na dysplazje, i ogólnie krótko żyją. Po drugie nie wiem czy taka rasa nadaje się do domu gdzie będą konie, psy, koty i inne zwierzęta. Wcześniej widziałam że trochę dyskutowałyście o tym.
Presja,dog niemiecki jak najbardziej nadaje się do domu w którym mieszkają psy i koty,zresztą dotyczy się to każdej rasy ,jeżeli szczenie będziesz odpowiednio resocjalizować to wszystkie zwierzaki będą w zgodzie ze sobą żyły. Odnośnie Twoich obaw co do często spotykanych problemów zdrowotnych u tej rasy(typu dysplazje ,nowotwory)to niestety prawda ,ale dysplazja najczęściej zdarza się u psów z nieudokumentowanym pochodzeniem. Ja osobiście odradzałabym doga n.arlekina (wszystkie inne typy umaszczenia na tak).
planeta10 - Właśnie tego się najbardziej obawiam. Ja mam dobremana w domu ale on zostanie z rodzicami, akceptuje koty i inne psy ale koni nienawidzi, pomimo że od 2 miesiąca życia miał z nimi kontakt 😵 Gdy miała dwa miesiące już na nie szczekała, a potem było już tylko gorzej.
p.s śliczny sznaucer, ja jestem zakochana w olbrzymach.
Kochani - wiem, że jakiś czas temu, była tutaj dyskusja na temat Trymerów. Otóż oryginalne Furminatory - są w cenie około 40zł ten największy rozmiar. Ja kupuję u producenta i jestem z nich mega zadowolona - jakby co to PW 😉
nie ma to, jak podnieść ciśnienie z rana. Ludzkość to jest tak posrany gatunek, że aż wstyd. Dzwoni gość i pada tekst - ile kosztuje uśpienie. Pierwsze moje pytanie po takim zagajeniu jest zazwyczaj - czy jest moim klientem, jeżeli nie - strzelam słuchawką, nawet nie chce mi się dyskutować z takimi ludźmi; jeżeli tak - pytam się - dlaczego. Otóż szanowni państwo, bo pies zaatakował drugiego psa. No fajnie, pies agresywny myślę sobie. Pytam się - ile psów zaatakował i czy często. No, w zeszłym roku też jednego i pan musiał 800 zł zapłacić 😵 Pytam się - czy pies jest wykastrowany - otóż nie. Mówię, że zaczęłabym od kastracji, a nie od uśmiercania, no to pan trzasnął epopeję, która brzmiała jak dialog z Misia - pamiętacie pana policjanta i teren zabudowany i sprawdzić, czy nie ksiądz? To tak mniej więcej wyglądało. Bo - jakby małe dziecko z psem na smyczy, a bo on nie będzie tyle płacił, bo jak się zacznie na ludzi rzucać, bo jakiś owczarek niemiecki znajomemu rękę odgryzł 🙄 - czyli pan właściciel zaczął wchodzić już na poziom wysokiej i górnolotnej filozofii. Wniosek - pies się znudził, a odpowiedzialność trzeba zrzucić na innych. Powiedziałam gościowi, że kastracja i odpowiednie szkolenie powinny problem zakończyć, to on - czy ja mu daję gwarancję. Taki typ, który usilnie chce przekonac do swoich racji, i z tym małym dzieckiem tak non stop, nie wiem, może to miało mnie wzruszyć. Ja mu na to, że ja szkolę dzieci, jak się mają zachowywać w przypadku zaatakowania przez psa, nawet robię pogadanki w szkołach. Wytrąciło mu to argumenty z ręki, więc dowiedziałam się, że szkoda czasu na taką rozmowę. Psu prawdopodobnie życia nie uratowałam pomimo przekonywania do kastracji, bo właściciel miał określony cel dość jasno. Przykro.
Nasza podkarpacka rzeczywistość. Ludzi dziwi nawet kastracja albo sterylizacja kota, bo szkoda pieniędzy lepiej utopić potem 🙄 To samo zresztą jest z psem, a już najbardziej jak można wykastrować rasową sukę, przecież małe i na handel. Powinni naprawdę w Polsce rozważyć jakiś pomysł na robienie testów dla ludzi którzy chcą mieć psa. Najlepiej wierzyć głęboko że pies się sam wychowa..
Proszę,nie traktujcie tego co napiszę jako ogłoszenia czy reklamy. Napiszę , bo może komuś się przyda . TFU!TFU! Oby nie! http://www.jaggypraha.cz/ Praga . I http://www.jaggy.cz/cz/ Brno. Kliniki zajmujące się przypadkami trudnymi. Wyposażone doskonale. Rezonans,tomograf,USG4D,rehabilitacja,leczenie stacjonarne.Fachowcy wybitni- szczególnie chirurdzy ,neurochirurg. W Pradze można porozumieć się po polsku /na priv napiszę co i jak/ . Szczerze polecam. Już raz o tym pisałam, ale powtórzę -bo teraz już wiem więcej. Przyznam,że praska klinika wprawiła mnie w osłupienie. Pacjenci z całej Europy w tym wielu z Polski.
Wiecie co mnie najbardziej przygnębia? To, że ci ludzie nie zdają sobie sprawy, że to ich błędy, że pies zaczął być agresywny. Żaden pies nie jest sam z siebie taki, psa sie wychowuje. Miałam taką sytuację w bardzo dalekiej rodzinie. Para miała dobermana, nie dość, że trzymali go w jednym pokoju, bo 'babcia się go bała' to na spacerach krótka tylko smycz i zero przestrzeni. No ale mimo wszystko byli do siebie wszyscy przywiązani. Gorzej było jak pojawiło sie dziecko. Pies nie zsocjalizowanym z ŻADNYMI ludźmi i ŻADNYMI zwierzętami pierwsze co zrobił jak dziecko przyszło do domu, do jego pokoju rzucił sie na nie. Wyrok: uśpić, bo pies agresywny. Załamuje mnie takie myślenie, sami takiego go zrobili. Nie wiem dlaczego, może dlatego, że to doberman i oni z góry założyli, że taki będzie? Juz jako szczeniak będzie się rzucał? Jak mi to rodzina powiedziała, to próbowałam przemówić im do rozumu, ale niestety większośc mojej rodziny też ma takie nastawienie.
A ja jestem wnerwiona 😀 Dlaczego mając miłego, przyjaźnie nastawionego do wszystkiego i wszystkich psa muszę trzymać go na smyczy w miejscu w którym zgodnie z prawem mogę psa spuścić ??? I to tylko dla tego że inni chodzą z agresywnymi psami bez kagańców!!!!! Wczoraj miałam taką sytuację na spacerku. Mój pies z psem znajomej biegały sobie luzem podbiegały do innych psów inne psy podbiegały do naszych Jednym słowem super zabawa psy zadowole właściciele zadowoleni. Nagle idzie facet z psem ok na smyczy. No to psy jak to psy zobaczyły nowego kolegę i idą w jego stronę. Kiedy pan to zobaczył to zaczął krzyczeć zawołajcie je bo mój je pogryzie. Oczywiście psy zostały przywołane. Teraz mam retoryczne pytanie. 1 skoro pan wie że ma agresywnego psa to czemu chodzi bez kagańca 2 po cholerę chodzi z nim w miejsce gdzie zawsze ludzie chodzą wybiegać swoje psy bez smyczy bo to jedyne takie miejsce w tej części warszawy. Ja nie rozumiem tego. Ja mam dwa psy jednego mogę spuszczać ze smyczy bo jest delikatny, sympatyczny i kocha wszystko. Drugiego swojego psa nigdy bym nie spuściła w miejscu gdzie są ludzie i inne psy i nie dla tego że jest agresywny bo też kocha wszystkich miłością wielką ale jest niedelikatna i szalona. A ludzie wcale nie są odpowiedzialni za swoje agresywne psy !!!!!
W&W ja tez nie rozumiem Twojego zirytowania. Teoretycznie nigdzie nie powinno spuszczac sie ze smyczy psa. A gdyby ow Pan nie powiedzial, ze jego pies moze Twojego pogryzc i zrobilby to to co bys zrobila? Wedlug mnie bylaby Twoja wina bo psa powinno prowadzac sie na smyczy. Ja bym wrecz nie powiedziala, ze moj pies moze zaatakowac skoro trzymam go na smyczy a jakies spuszczone psy do niego podbiegaja-niech gryzie. Denerwuja mnie tacy wlasciciele psow. Mojej suki nigdy nie spuszczam- chyba ze na wielkim ogrodzonym terenie moich znajomych- na spacerze nigdy. I nie dlatego, ze psa nie przywolam bo psa mam ulozonego ale dlatego, ze zdaje sobie sprawe iz inni ludzi moga nie zyczyc sobie by moj pies podbiegal do ich czworonogow. Tak samo ja nie zycze sobie zeby jakies psy podbiegaly do mojego gdy jest na smyczy. Proste. A jak juz biegna dwa w moja strone to suce wlacza sie agresor- gryzie po tylkach- i dobrze. Z kolei przepisu nakazujacego zakladanie psom kagancow poza srodkami komunikacji miejskiej - nie ma.
cieciorka tak, smycz lub kaganiec ale nie smycz I kaganiec. O to mi chodzilo. Wlasnie, i dlatego nie dziwie sie psom. To, ze staja sie nerwowe gdy wokol nich biegaja psy spuszczone ze smyczy nie oznacza, ze sa od razu agresywne i musza nosic kaganiec. Niech kazdy pilnuje swojego psa i bedzie dobrze. 😎
"5. Na tereny przeznaczone do wspólnego użytku psy należy wyprowadzać na smyczy, a agresywne nadto w kagańcach. (..) 7. W miejscach mało uczęszczanych przez ludzi dopuszcza się zwolnienie psa ze smyczy i kagańca pod warunkiem zachowania przez właściciela lub opiekuna pełnej kontroli zachowania psa za wyjątkiem psów rasy uznanej za agresywną lub mieszańce tych ras, które muszą mieć nałożony kaganiec."
Cytat z ustawy tak więc nie wszędzie pies musi byc na smyczy Na tomiast pies agresywny ma być w kagańcu wszędzie.