Sankatarina może źle napisałam, to nie był tak mocny nacisk głowa, że nie byłabym w stanie go wytrzymać/ustac. Po prostu nie jestem zwolenniczką zbytniego „spoufalania się” z końmi, dlatego się odsunelam. Pewnie powinnam odsunąć konia, ale no cóż, odruch, a wydawało mi się, że jestem na tego typu zachowania wyczulona.
Dzięki za trop, zwrócę uwagę 😉
keirashara, Koń którego dzierżawię ma 20 lat i ma tak samo - potrzebuje 20 min stępa i z 15 galopu żeby się rozruszać no i kilka miesięcy temu okazało się że ma kissingi.
Możliwe że to plecy, tak było w przypadku mojego: dopóki był w mocniejszym treningu mięśnie wszystko trzymały a jak zaczął chodzić bardziej na luzie to mięśnie lekko spadły, przestały być poduszką dla kręgosłupa i pojawił się dyskomfort.
jakby go coś bolało to chyba by nie walił takiej popisówk
mój właśnie czasem miał super dni z nogami na uszach a czasem gorsze dni i był mułem którego nie dało się ruszyć. Jak został odstawiony od ruchu pod siodłem i miał stępować po górce to zerwał się z lonży i przez 10 min galopował i szalał
espana, mtg na grzyba nie pomoże, to nie jest lek. Na grzybka to maści przeciwgrzybicze, imaverol, czasem głupi clotrimazol wystarcza, jest bez recepty i niedrogi, ale najlepiej zostawić i poczekać na weta, bo jak zaczniesz smarować maściami przeciwgrzybiczymi/antybakteryjnymi itp, to nie wyjdzie nic w ewentualnym posiewie.
keirashara, możesz też spróbować podawać żelatynę, właśnie na stawy. julka177, są dwie możliwości, albo koń tak sobie radośnie podskakiwał, albo wysyłał Ci już wcześniej znaki, że ma dość, ale ich nie zauważyłaś. Mogło jej się nie podobać samo drapanie, to w którym miejscu stałaś, dużo jest opcji. Niezależnie od powodu, musisz jej pokazać, że ma przestać tak przy Tobie robić, bo to zwyczajnie niebezpieczne. Konie nie mogą się same z siebie na nas kłaść, przesuwać, przybliżać. To są zachowania, które koń wyżej w hierarchii może wykonywać na koniu będącym w hierarchii niżej, a człowiek w tej hierarchii NIE powinien być tym "koniem niżej".... Sankaritarina, dla mnie to jest dorabianie teorii. Konie które się lubią często „naruszają swoją przestrzeń”, niezależnie od hierarchii. Można na coś koniowi pozwalać nie tracąc u niego posłuchu.
Katasia, dlatego nie weszłam do tej pory z antybiotykiem ani sterydem, żeby nie zaburzyć oceny, a na grzyba mi to nie wygląda, owadów (oprócz kleszczy) jeszcze nie ma na łące. Niby nic strasznego się nie dzieje, ale ja oczami wyobraźni już widzę hreczkę w tych uszkodzonych miejscach, a z każdym rudym piegiem bardzo ciężko jest mi się pogodzić 🤣
espana, a ja bym właśnie wstępnie obstawiała grzybka, jeśli nie ma u Was jeszcze owadów (bo to byłby drugi strzał), ale ciężko powiedzieć po fotach, a może reakcja na słońce? Smarowałaś mtg od razu po pierwszych objawach? Bo ono jest fotouczulające, a przynajmniej u nas była ostatnio żarówa, w dodatku to siwek, może zamiast polepszyć coś niedużego, to pogorszyło sprawę?
Katasia, nie, MTG poszło wczoraj po raz pierwszy na wieczór, a zmiany skórne zaczęły być widoczne jakieś 10 dni temu. Wcześniej przemywałam manusanem/octaniseptem/borasolem i smarowałam jump it/tormentiolem/maścią z wit. A
Czy nie wygląda Wam to jak rainrot? Nie widziałam u siwków.
Dermatophylus congolense
Rainrot jest wywoływany przez bakterię Dermatophylus congolense (nazwa łacińska). Ten stan skóry jest jednym z najlepiej zdiagnozowanych bakteryjnych stanów skóry u konia.
edit: może spróbuję posmarować maścią na grudę z blackhorse?
_mpradi, - kissingów nie ma, chyba, że nabył w ciągu 3 lat ostatnich, ale mocno wątpię 😅 Miał robione zdjęcia pleców w wieku 18/19 lat i były czyściutkie.
On nie szaleje, ale jest mega ambitny. Z drugiej strony reakcje bólową to raczej bym czuła, bo to jest księżniczka na ziarku grochu i nie raz zsiadalam przesuwać siodło o 2cm 🤦 Sprawdzałam plecy przed i po, nie reaguje. Na dniach sprawdzić też fizjo. Nevermind, - on dostaje dość konkretne suple, nie wiem czy żelatyna tu coś da więcej... za to myślę, czy go nie strzyknąć kwasem ha dożylnie. Zobaczymy po vet checku.
keirashara, suple suplami, ale starsze konie potrzebują więcej czasu na wytworzenie mazi stawowej, stąd żelatyna. Jeśli któreś suple zastępują jej działanie, to można sobie odpuścić, ale jeśli nie, to warto spróbować
Sankaritarina, dla mnie to jest dorabianie teorii. Konie które się lubią często „naruszają swoją przestrzeń”, niezależnie od hierarchii. Można na coś koniowi pozwalać nie tracąc u niego posłuchu.
No ja pozwalam mojemu koniowi na bardzo wiele w trakcie wspólnego spędzania czasu. Skubie moje ucho wargami, wtula łeb i pcha nos i powieki do całusków. Ale wie, że nie ma prawa mnie skubnąć i iskać jak innego konia zębami. Mimo, że prawie codziennie w ten sposób spędzamy dużo czasu on zawsze wie kiedy koniec.
Więc myślę, że dużo zależy od konia, naszej relacji z nim, postawienia granic.
Nic nie poradzę, konia traktuję już od dawna jak maskotkę, bo taka to jest kochana i dobroduszna morda 😀
Myślę, że klacz Julki nic złego na myśli nie miała 🙂
julka177, W Twojej konkretnej sytuacji, zwłaszcza własnie z tym "podnoszeniem przodu", ja bym jednak zwróciła uwagę na takie akcje. Lepiej być po prostu ostrożnym jeśli się nie ma pewności jak zinterpretować konkretne zachowanie konia. No ale oczywiście to nie znaczy, że nie można swojego konia głaskać, bez przesady.
(...)
Sankaritarina, dla mnie to jest dorabianie teorii. Konie które się lubią często „naruszają swoją przestrzeń”, niezależnie od hierarchii. Można na coś koniowi pozwalać nie tracąc u niego posłuchu. Nevermind, No dla mnie to wcale nie jest dorabianie teorii. I nie wydaje mi się, żeby konie "naruszały swoją przestrzeń" niezależnie od hierarchii. Z resztą konie między sobą, to konie między sobą. Człowiek nie jest koniem dla konia.
Meise, No, ja widzę różnicę między tym co Ty napisałaś, a tym o co pyta Julka. I uważam, że ten "skok do przodu" jest taki jednak trochę niepokojący - przynajmniej z opisu.
keirashara, zbadaj selen... i doładuj suplami z grupy B.
powolnosć, niecheć do ruchy naprzód, sztywnosc - to kalsyczne objawy niedoborów.
Z wiekiem tendencja do niedobrów w tym zakrese się potrafi zwiększać.
przy vit. z grupy B jets również tak, że bakterie je produkujące (i tryptofan) to pierwssze, które padają przy byle okazji (zmiana żarcia, wjechała trawka, osłabła trawka, jakiś mikro stresik)
espana, nitrofurazydem?
Imho dla pobrania wymazu nie musisz czekać na veta. kupujesz w aptece próbówkę, robisz wymaz i wysyłasz im do labu. szkoda czekać 10 dni na veta.
kotbury, - selen ma 155, więc elegancko 👌 Witaminę b12 i magnez dostaje. Choć może tu B-complex by lepiej wjechał?
Trawka faktycznie wjechała, bo podrosła, stresów nie ma.
kotbury, - podaję magnez+b12, bo tak jest w preparacie hippoveta, bardziej pod ten magnez 😉 Zgarnę mu jakiś complex, mamy też umówione wizyty fizjo-osteo i vet check.
Mój koń dalej wymienia sierść na zimową, dodatkowo sierść jest matowa - mamy akurat weta w piątek co sprawdzić jakieś niedobory ? Rok temu w letniej to świecił się jak złoto w słońcu więc ewidentnie coś jest nie tak
Sankaritarina, No dla mnie to wcale nie jest dorabianie teorii. I nie wydaje mi się, żeby konie "naruszały swoją przestrzeń" niezależnie od hierarchii. Z resztą konie między sobą, to konie między sobą. Człowiek nie jest koniem dla konia. To które z tych? To nie jest dorabianie teorii, czy jednak człowiek nie jest koniem dla konia?
Dla mnie to jest dorabianie teorii w dużej mierze z tej przyczyny, że człowiek nie jest koniem. To po chorobę tłumaczyć „nie pozwalaj sobie na X, bo koń wyższemu hierarchią by tak nie zrobił”.
Nevermind, człowiek nie jest koniem, więc nie wszystkie mechanizmy interakcji w stadzie go dotyczą, ale jednak koń podejmuje z nami kontakt w oparciu o swój instynkt i "naturę konia" więc część jego zachowań względem nas będzie mniej lub bardziej wierną kalką z interakcji z innymi końmi. Część koni rozumie bardzo dobrze, że człowiek to nie koń i z nim się "gada" inaczej, a część się musi tego dopiero dowiedzieć.
rudziczek, albo koń nas uznaje za człowieka albo nie.
Zwierzęta nie zachowują się tak samo względem innych gatunków. Tak samo jak my - możemy „uczłowieczać” zwierzęta i przypisywać im ludzkie cechy, ale nie podejdziemy do innego człowieka i nie zaczniemy go głaskać po głowie jak pieska. Dlatego zakładanie, że konie uważając nas za inny gatunek stosują te same zasady hierarchii, jest zwyczajnie bezsensowne.
Nevermind, Jasne, że koń nie jest głupi, ma oczy, kojarzy fakty i wydarzenia z jego życia i w drodze jego edukacji i wychowania zorientuje się, że z człowiekiem się nie "gada" jak z koniem. Głównie dlatego, że człowiek reaguje inaczej, niż inny rumak, kiedy koń coś do niego "powie" i człowiek też "mówi" do konia w inny sposób. Ale żeby koń to wiedział, musi go ktoś tego nauczyć. To robią świadomi hodowcy wychowując źrebięta- uczą małego konika, że człowieka nie można np. szczypać jak kolegów na wybiegu czy odganiać się od niego kopytkiem. Tego też uczy się "dzicz kudłatą", która przyjeżdża z dużych hodowli na zielonych pastwiskach, gdzie nikt nie ma czasu ani ochoty źrebaczków wychowywać. Jeśli jednak coś w procesie edukacji poszło nie tak, koń będzie z człowiekiem próbował się porozumiewać w taki sposób jak z innymi końmi- bo zwyczajnie nie będzie wiedział, że nie powinien, a to będzie jedyny sposób, który zna. Dalej będzie wiedział, że człowiek to nie koń, tylko nie będzie rozumiał, co z tego dla niego wynika. Nie zgodzę się też, że konie nie tworzą z ludźmi czegoś na zasadzie stada. Oczywiście, że to nie jest relacja będąca kalką kropka w kropkę z naturalnego stada końskiego (o którym większość współczesnych koni nie ma pojęcia), ale pewne cechy wspólne będą zachowane. Jak to mówią: "genu nie wydłubiesz", więc pewne zachowania instynktowne u koni pozostają do końca ich życia i w każdej sytuacji.
Nevermind, koń zna język jedynie koński i tylko takim będzie się posługiwać. Z człowiekiem będzie się komunikować jak z koniem i to człowieka rolą jest korygowanie zachowań i naprowadzanie na prawidłową z punktu ludzkiego komunikację. Koń się dostosuje do reakcji ludzkich, ale jego język nadal pozostanie koński. Tego się uczy od źrebięcia, mlode bardzo szybko zakodowuja, że w człowieka nie można wywalić z kopa, dlatego nie widzisz tych zachowań u dorosłych koni - bo zostały skorygowane przez ludzi odpowiednio wcześnie.
Chyba że nie zostały, to wtedy mamy "trudne konie dla osób z dużym doświadczeniem" 😒