Ja nie oczekuję, że Wam się będzie podobać. 😍 Może nawet być dla Was OBRZYDLIWE ! 😍 Tylko po prostu teraz trzeba mi pomóc w utrzymaniu ostrej diety przez 3 tygodnie. I TO jest wyzwanie. 😀
No to trzymamy kciuki! ja powinnam teraz coś zjeść , za jakieś poł h , nie mam pomysłu , nie chcę mi się jeść , nie wiem co mi się chce. Nie wiem czy zjeść to leczo teraz , czy dopiero o 17, a teraz coś innego...
No to na obiad polecaiło leczo i surówka, na podwieczorek wafle ryzowe z serkiem "mój ulubiony" jakoś dzień zleci. Może jak skończę klientke to porobię jakieś ćwiczenia na ręce.
Mam pytanie ,w artykułach podlinkowanych przez JARE , jest napisane ,że po treningu trzeba zjeść . A co jak ja wracam z basenu 22 30 , wypijam ciepłą inkę z mlekiem i idę spać? Powinnam coś zjeść bezpośrednio przed snem?
tunrida, ale z Ciebie hardcore'owa babka, jestem pod wrażeniem 😉
Ja dziś byłam na zakupach. I albo to rozmiarówki się zmieniają i zostały zaniżone, albo tak schudłam. Ale bez jaj, to nie może być prawda... Rozmiary 34 były na mnie w większości sklepów za duże 🤔 Dziwne, jestem naprawdę przeciętnej budowy, a na dupsku i udach jeszcze sporo do zrzucenia. Moim zdaniem rozmiarówki są zaniżane.
Ja od dziś dołączam do codziennego treningu SKAKANKĘ! Tyle dobrego się o niej oczytałam, że muszę spróbować. Będę ćwiczyć zaraz po 30 minutowej randce z Jill, żeby jak najwięcej tłuszczu spalić po tej 30 minucie 🙂
zastanawiam się czy nie pozwolić sobie na kawałek drożdżdżówki , takiej domowej ? dzisiaj na koncie mam już 850 kcal, zostal mi jeszcze podwieczorek i kolacja a dzisiaj jeszcze odwiedziny u babci, a tam pełno pokus 🙁
Ja bym zjadła zamiast podwieczorku ,żeby się zmieścić w kcal. Olśniło mnie. Na kolację będzie ryba. Wrzucę na patelnie przyprawy podleje ciupką wody , jak zacznie skwierczeć to wrzucę na to rybę i jakby posmaże na wodzie. Może będzie zjadliwe.
Kupiłam sobie wczoraj koktajle Allevo banan-malina. Z ciekawości, tylko na sprobowanie. W smaku znosne, myslalam, ze bedzie to jednak bardziej gęste. Bez szału, wiecej nie kupię.
sztuczny posiłek, ze zbilansowanym, "zdrowym," składem ( zawierają wszystko co człowiekowi do życia potrzebne w danym posiłku) Plus chemia, więc jak ktoś mega zdrowotny, to niech nie je.
A własnie, mnie jeszcze tunrida zaraziła Inkami 🙂 Zalewam sobie wodą, odrobinę cukru brzozowego i trochę mleczka sojowego i czuję się uratowana 😉
Ale ciężko jest trzymać taką dietę z prawdziwego zdarzenia. Wczoraj wieczorem miałam napad wilczego głodu. Zaatakowałam kanapki z guacamole mojego chłopaka, na szczęście on jedzenia broni jak niepodległości, więc mnie pogonił 😁
Właśnie klient dał mi całe opakowanie ferrero rocher 😀iabeł: Broniłam się rękami i nogami ale nie dało rady, wzięłam. Wrzuciłam do szafki , będzie ćwiczyć moja cierpliwość . Do domu nie wezmę , bo w nocy zjem 😤
Dziewczyny przez ostatnie 3 dni mam problem z brzuchem. Rano boli, jest twardy i napompowany. Co to może być ? Jem standardowo, woda conajmniej 2l. Problemów toaletowych brak.
Okres mam aktualnie, ale znoszę go zazwyczaj bardzo dobrze. Może to być kwestia "zasiedzenia" ? Mało się ruszam bo mam sporo projektów do ogarnięcia + praca też siedząca. Może nie pracuje wszystko jak powinno.
Nie jest to jakieś mega zdrowe, ale w razie awarii może być. Podobnie jak baton Allevo żeby nie przepuścić posiłku, bo żeby ciągnąć to całą dietę to raczej nie 😉 Ja wiem, że więcej tego nie kupię, byłam ciekawa, wzięłam, myślałam, że będzie to chociaż miało konsystencję gęstszą niż woda.
Aha, czyli nie warto... Jednak będę jeżdzić do stajni , okrąglak posypią czymś żeby nie zamarzał, nie umiem żyć bez stajni , w weekendy to za mało.... JARA, piszesz się na sobotni wypad do stajni? 😁
Okres mam aktualnie, ale znoszę go zazwyczaj bardzo dobrze. Może to być kwestia "zasiedzenia" ? Mało się ruszam bo mam sporo projektów do ogarnięcia + praca też siedząca. Może nie pracuje wszystko jak powinno.
Ja też na ogół znosiłam* "bardzo dobrze", a raz mi się taki przytrafił, że potrafiłam tylko leżeć i skręcać się z bólu. Organizm to nie zegarek, czasem coś mu odpali i może być zupełnie inaczej niż zazwyczaj 😉. Na pocieszenie - raz miałam takie sensacje i już nigdy się nie powtórzyły. Ja bym poczekała do końca okresu i jeśli nie przejdzie, to poszła się diagnozować.
*teraz z racji brania hormonów temat mnie nie dotyczy 😉
tunrida - fajnyyyy JARA - jeśli to spanie, to kwestia ostatniego tygodnia, to coś się "u nas" z pogodą dzieje, bo dzisiaj 3 razy zasnęłam czytając notatki po 8h snu w nocy.
w nagrodę (i z lenistwa) dzisiaj pizza 😡 wstyd i tyle... za to mam dwie daty "do chudnięcia" - 8 marca na 90% będę świadkową na ślubie, 12 marca wyjazd do walencji. zamierzam wbić się w sukienkę 36 🏇