Forum konie »

Co mnie wkurza w jeździectwie?

kotbury, powiedz, że nic nie wiesz o prawidłowej pracy tego typu nie mówiąc, że nic nie wiesz 😂 to jest przykład jak NIE robić.. koń jest zmieszany, bo komunikaty są nieczytelne, a momentami zwyczajnie sprzeczne.
Fokusowa, ale komentjesz to, co widzisz na filmie- fragmencie jakiś pracy.
Nie wiesz co się działo 20 miut wcześniej, nie wiesz co ten kon ma "za uszami" itd.

Ja bym ososbiście skłonnna była powiedzieć, że facet na filmie się uczy. ... a koń nawet jak gościu jest nie do końca czytelny- nie zdechnie.

I zaraz też wjeżdzają teksty innych o pracy "na takich emocjach".
Właśnie była praca na niskich emocjach, bo nie było mega pracy ciałem.
Może już takie metody były z tym koniem zrobione i np. dokładnie tak jak moja kobyła na "guru, którzy pracują całym sobą" reaguje paniką- i guru zostaje przejechany (dosłownie) i wkopany w ziemię i dotknięcie punktowe w łep i poszarpanie w krytycznym momencie za kantar robi całą robotę i koń jest spokojniejszy niż przy tym "stopniowaniu emocji", bo go to odpala"
I serio co do tego, że "koń nie kuma",- no wiele koni bardzo słabo kuma (szczegolne jak były przez takich "emocjami" pracujących guru przepracowane wcześniej i stoi i czeka ze zdziwiona mina aż sygnal będzie wymowny🙂

I żeby nie było, nie znam gościa ( więc nie wiem czy jest dobry, czy słaby)- ale cieżko mi się dopatrzyc po 30 s. rolce czegoś, żeby przekreślić to co on robi.
Ale piekło koni naturalsow, w moim odczuciu, jest usłane guru i ich naśladowcami, którzy do każdego konia stosują tylko jeden schemat.
kotbury, ale ten człowiek uczy innych. Nie wie co robi i nie ważne co się działo 20 minut wcześniej, 20 minut później. Wyraźnie widać, że pojęcia nie ma o tym, jak bardzo nieczytelny jest, jak bardzo miesza polecenia, sygnały. Bo jeśli nie potrafi tak podstawowych rzeczy to nic go nie tłumaczy i tyle. Koń ma zrobioną sieczkę w głowy i tyle, taki efekt jego „pracy” jest.
serio- ja nie potrafię tego z tego jednego filmiku zobaczyć. Tam jest opis, że on innych uczy?
kotbury, jest na profilu kilka postow z tego eventu, idzie polaczyc kropki ze to warsztaty wyjazdowe.

I o jakie stopniowanie emocji chodzi? Ja wspomnialam o stopniowaniu, ale pomocy. Tak jak w jezdzie, podobnie stopniuje sie pomoce sa przy pracy z ziemi. Jak chcesz miec konia idacego od lekkiej lydki to musisz dac szanse koniowi zareagowac na takowa zanim sprzedasz dziaba. I jeszcze nie zaciagac wodzy jednoczesnie. Ty wiesz i ja wiem ze sprzedawajac dziaba i ciagnac za wodze na raz nie uzyskasz konia lekkiego na pomocach. Taka analogia.
donkeyboy, no tak, bo kazdy ma stalkera za skóra i jak ktoś wstawia link do rolki i ja kmenuje to każdy od razu poświęca milion godzin i ryje czyjes konto sprawdając co to była t arolka, ach to event itd... serio🙂
Jaki stalking ? Przecież to chyba normalne że jak kogoś zainteresuje dana treść w sieci to często sprawdza cały profil i inne materiały, i o to twórcom chodzi - jakby ktoś to chciał wrzucać tak dla siebie to zapewne ustawiłby status do wyświetlenia tylko dla znajomych
kotbury, wystarczy wejsc na profil na kilka sekund, nie trzeba robić CSI revolta. Zreszta z rolki wynika ze cos tlumaczy komus.
Jaki stalking ? Przecież to chyba normalne że jak kogoś zainteresuje dana treść w sieci to często sprawdza cały profil i inne materiały,
espérer, no nie🙂 Można po prostu polajkowac to, co się widziało i nara. Bo tyle komus może wystarczac.
Tu wrzucono rolkę- nie link do profilu z komentarzem, że zuo... ja po jednej rolce nie widzę zła. I zdziwiło mnie "oczekiwanie", że przeryje komuś profil i zanalizuje jego działalność.

w ogóle jak dla mnie takie wrzucanie cudzych treści i jechanie po nich to jest taki polski hejcik "ekspertek" z anonimowymi nikami🙂
kotbury, Ale a pierwszym posicie, który sama zacytowałaś, było napisane że gość uczy ludzi.
kotbury, lol a to nowosc na tym forum? 🤣 tez sama sie wypowiadasz z pozycji eksperta w wielu tematach. Tak jakby, przyganial kociol garnkowi...
kotbury, lol a to nowosc na tym forum? 🤣 tez sama sie wypowiadasz z pozycji eksperta w wielu tematach. Tak jakby, przyganial kociol garnkowi...
donkeyboy, No, jakby standardowo. 🙂

Jaki stalking ? Przecież to chyba normalne że jak kogoś zainteresuje dana treść w sieci to często sprawdza cały profil i inne materiały, i o to twórcom chodzi - jakby ktoś to chciał wrzucać tak dla siebie to zapewne ustawiłby status do wyświetlenia tylko dla znajomych
espérer, Zgadzam się.
Z resztą, pojęcie stalkingu jest bardzo dobrze opisane, posiada definicje w prawie karnym.
kotbury, Ale a pierwszym posicie, który sama zacytowałaś, było napisane że gość uczy ludzi.
zembria, a to przepraszam, mi umkneło.
Ja oceniłam jedynie to co widze a tej rolce.

Ja niestety ogólnie po moim ostatnim wyjeździe mam straszliwy przesyt polskiego światko-rynku jeździeckiego. smutne mam refleksje i bardzo się utwierdziam w tym "dlaczego nie startujesz w zawodach" (nagminne pytanie od ludzi). coraz trudniej mi "zawodowo" trzymać gębę na kłódkę i znosić to, że każdy się tu każdemu wtrynia w jego sposób posiadaina konia.
https://szczecin.eska.pl/tragedia-na-torach-pod-lobzem-siedem-koni-zginelo-w-zderzeniu-z-pociagiem-aa-jy8L-WzYo-ujP6.html

Wkurza mnie puszczanie zwierząt samopas, notoryczne złe zabezpieczenia padoków i mamtowdupizm organów.
Mnie bardzo też zdziwiła skala tego że aż 7… co one stały w rządku na tych torach..
współczuję maszyniście bo to musiał być masakryczny widok
michelle1992, w wiekszościj stajni zdarzaja sie ucieczki koni. Nie ma się o co wkurzać.
Ja mam 600 m ogrodzone pastuchem. Koszt solidnego grodzenia takiego obszaru przekroczyłby wartość konia. Ostatni chyba dwa lata temu uciekły. Zdarzało się że sam nie zamknąłem bramki. Dobrze że lotnisko ma solidne ogrodzenie, więc nie doszło do katastrofy.🙂
A jakie organy chciałabys zaangażować? Pytam bo wiem, że wszystkie olałyby zgłoszenie pt "złe zabezpieczenie padoków". Nie ma norm na ogrodzenia dla koni, więc nie ma wykroczenia.
A to też prawda, czasami pech czasami coś się wydarzy chyba nie ma stajni gdzie konie nigdy nie zwiały
Chodzi ci o policję ? Mi raz uciekły konie w nocy pani która się obudziła i zastała je w swoim ogródko wezwała policję i też była bardzo zdziwiona że w sumie to przyjechali zapytali czy je wezmę i odjechali ..
Wypadki się zdazają, zarówno ucieczki jak i celowe wypuszczenia. We wszystkich artykułach jakie widziałam na ten temat zarzut był w kierunku notorycznego braku opieki nad końmi cyt. " biegały samopas".
Sama stałam w stajni gdzie mimo próśb poprawienia ogrodzenia i samodzielnych napraw było to bagatelizowane i chyba tylko cud sprawił, że nie skończyło się tragedią.
espèrer, nie, z opisu wynika ,że dwa zostały potrącone przez jadący pociąg i je rozczłonkowało, a reszta prawdopodobnie została porażona prądem bo liny z prądem w trakcji pękły...
jak pękły? od czego te liny i od czego pękły?
edit: ta linia kolejowa nie ma trakcji elektrycznej.
LSW, ty tak na poważnie?
Pękły np. od siły uderzenia, od naprężenia...
Linia nie ma trakcji, a pociąg " kulał się własnymi siłami" ?!? Jest napisane w artykule cyt." ... Na miejscu została uszkodzona lokomotywa, ponieważ w wyniku wypadku doszło do zerwania przewodów powietrznych"... koniec cyt.
🤣 MustangTop ty tak na poważnie? przewody powietrzne lokomotywy, google nie gryzie, sprawdż to hasło
pociąg był spalinowy
LSW Ja gdzieś czytałam (ale teraz nie znajdę), że dwa wbiegły pod koła, a pięć rozpędzonych uderzyło w bok pociągu.

LSW owszem, wypadki się zdarzają i konie potrafią uciec nie raz mimo zabezpieczeń, ale... niektórych właścicieli stajni ponosi czasem ułańska fantazja. Jak jeszcze kiedyś miałam konia, to w pewnej stajni konie uciekły w nocy z łąki. Łąki oddalonej od stajni o jakieś 20-30 minut pieszo. Ogrodzonej sznurkiem od snopowiązałki... rano sznurek był przecięty, najpewniej przez wędkarzy, bo to nad rzeką było. Koni już nie było. Znalazły się po jakichś 20 minutach, idące sobie po ruchliwej ulicy przed tirem... Dodam, że tylko ja miałam obiekcje, że to ogrodzenie nie jest zbyt bezpieczne. Ja już mojego konia widziałam rozjechanego gdzieś na drodze i zastanawiałam się już powoli z czego opłacę szkody. Także, różnie bywa.
ale to było dawno. też kiedyś grodziłem plastykowymi palikami i tanią, kiepską taśmą. Teraz juz wiem, że takie paliki nie sa dobre. Co kilkanaście metrów musi być stały palik. Więc wycinam gałąź wierzbową, wiercę świdrem dziure, ciagnę drut 😀 i już mam w miarę bezpieczne odrodzenie elektryczne.
Jako, że wkurza mnie zatajanie tego, a nie info oficjalnie puszczone w świat, nawet jeśli to tylko PRAWDOPODOBIEŃSTWO, a widać, że zaraźliwe... a do tego jednak sporo ludzi do tego wątku tu zagląda...
To uwaga, na Śląsku (Zbrosławice) jest podejrzenie Herpesa (jakiś wirus to jest, wyniki w drodze) - uważajcie teraz szczególnie i obserwujcie swoje konie!
Ale chyba to już poszło w świat bo na grupach na fb wysyp pytań co się dzieje z końmi a okolicy
Jeden przypadek czy więcej w stajni?
My też właśnie dostaliśmy info od właściciela naszego pensjonatu, że mamy ograniczyć wyjazdy na zawody i przyprowadzanie obcych osób do stajni z powodu potwierdzonego przypadku na Śląsku więc coś jest na rzeczy
leila, ale co taki komunikat realne daje/
Ogranczyć czyli co? Miałaś jechać na dwa dnia a pojedziesz na jeden.
Mialo przyjść 5 osób a przyjdą 3...

Mnie zawsze zastaawia, ze "sport" musi być ważnijszy niż wszystko inne. Serio.
kotbury, myślę, że każdy kto ma odrobinę zdrowego rozsądku i patrzy na dobro konia zrezygnuje więc nie czepiała bym się tu sformułowania zdania, dla mnie istotne, że info zostało u nas przekazane
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się