melehowicz, masz rację z tym, że lepiej podać przed, natomiast podanie po jak najbardziej wpłynie na uzupełnienie braków w organizmie. Nie przygotuję mięśni na wysiłek ale pomoże ogólnie na zachowanie optymalnej gospodarki już po.
Jak pisałam, odkąd podaję stałe mój koń lepiej znosi upały. Zaczynam w pierwszych ciepłych dniach, tak jakoś w maju i lecę dopóki temperatura nie spadnie na stałe poniżej 20 stopni.
Odkąd podaje tak elektrolity jestem w stanie pojeździć tego konia w upalne dni (a tych mamy niestety coraz więcej, 10 lat temu zwykle odpuszczałam przy 30 stopniach, obecnie musiałabym z 2 miesiące w roku nie wsiadać), a już pomijając jazdę to widzę, że on nie ma takich kryzysów. Może stoi lekko spocony, ale nie jest tak zmemłany jak bywał. Nie spada mu też magnez - podaję takie bardziej "kompleksowe", nie tylko cukier z solą.
Także co prawda anegdotycznie, ale podawanie na stałe też ma pozytywny wpływ na organizm.
Kto nie wierzy w działanie elektrolitów po fakcie ewidentnie nigdy nie wypił ich po powrocie do domu z imprezy. Polecam, kac dużo mniej morderczy na następny dzień 😝
Czyli mówicie, że elektrolity lepiej podawać przed treningiem?
Czy np. połowe dawki przed, a połowę dawki po?
Ja kupiłam teraz takie: HorseLinePRO Electrolyte Power Plus 3000g, podawał ktoś, macie o nich jakąś opinie? Moje mają przyjść jutro.
Meise, Ludzie od rajdów i wkkw szukają sposobów żeby "zmusić" konie do przyjęcia elektrolitów i wody przed treningiem i startem. podawanie "po potęguje odwodnienie. "Po" poi się konie po przejściu do stanu spoczynkowego. Tuż po starcie wysiłek obsługi koncentruje się na schłodzeniu konia, szczególnie w obrębie szyi, głowy.
Ja zaczęłam podawać te nowe elektrolity (przed treningiem/terenem) i zaobserwowałam niepokojącą (chyba) rzecz. Koń mi zaczął dostawać potów wtórnych i długo nie chce obeschnąć. Czy to może być powiązane z elektrolitami (i podawaniem ich przed, a nie po), czy szukać przyczyny gdzie indziej. Te poty zaczęły się dokładnie w momencie, gdy zaczęłam podawać te nowe elektrolity. Czy mam się martwić? Czy ktoś ma podobne obserwacje?
Meise, Dajesz za dużo lub niepotrzebnie. Elektrolity podaje się w przypadku treningu wyczynowego. Organizm konia naturalnie jest dostosowany do dużego wysiłku, bez potrzeby wsparcia elektrolitami. Dopiero od poziomu zbliżonego do jego możliwości fizjologicznych konieczne jest wsparcie. Najlepszym przykładem takiego obciążenia jest trening interwałowy.
melehowicz,, czyli jednak to od elektrolitów! Dzięki, zmniejsze te dawki. Daje wg zaleceń producenta (tych niższych, nie tych dostosowanych do wyczynu). Ja jeżdżę w tereny na stęp i duuużo galopu (a jak zostajemy "w domu" to mamy trening skokowy, w moim odczuciu intensywny, ale może koń tak tego nie postrzega, tylko ja - wiecznie zmęczona gęś), więc coś tam ten koń wypaca, ale możliwe, że elektrolity są na stabilnym poziomie. Przy czym ost widziałam jak lizał swoją sól, a ostatni raz widziałam to może 1,5 roku temu 😅
Jeden z moich koni od tygodnia zaczal dostawac skurcze miesni podczas plywania (intensywny wysilek) Plywa tylko 2-3 razy w tyg i poza tym pod siodlem praktycznie ostatnio tylko dlugo spacerujemy i troche klusujemy (nie zdazy sie spocic)
Wet mowi mi zebym po prostu zaczela mu dawac elektrolity, no i na pewno tak zrobie. Dziwi mnie jednak, ze kon ktory nie ma okazji sie spocic, potrzebuje dodatkowych elektrolitow, do tego stopnia, ze az ma skurcze miesni.
Taka zagwostka, moze masz jakies inne pomysly, albo ktokolwiek inny 👀😁
O, akurat chciałam zapytać o elektrolity, a tu wątek wyżej. Jakie elektrolity w płynie będą miały neutralny smak i zapach? Żeby konie jak najmniej w wodze wyczuwały.
Plamkakochanie, a on w tej wodzie się mocno nie spoci? Nie miałam nigdy pływających koni, ale tak na logikę jeśli koń jest zanurzony po łeb w basenie jakimś to nie wiadomo ile tak naprawde w tej wodzie zostawil. Pływacy też się pocą np, i chociaż nie widać tego bo są w wodzie to muszą np. uzupełniać płyny w trakcie intensywnego treningu regularnie.
donkeyboy,
Hmm woda jest chlodna raczej, myslisz ze sie tyle poci w niej? Nie zaprzeczam wcale, tylko glosno mysle
W sumie zima nawet jak jest zimno a wyjdziesz biegac to tez sie upocisz, ma to sens.
Kurcze, on plywa juz kilka lat a pierwszy raz mam taka sytuacje 🙈
Plamkakochanie, ciężko mi powiedzieć obiektywnie bo tego nie widać, ale jak zasuwam na szybko 100m w basenie to będę czerwona jak burak i nie wierzę że się choć trochę nie spocilam. W zasadzie dlatego lubię basen bo nie lubię uczucia "klejenia się"
Nawet teraz pogooglowalam to okazuje sie że w ciągu godziny pływak (człowiek, nie koń) może nawet prawie litr wypocić. Więc no, tak na "chłopski rozum" czemu koń też nie mógłby 🙂
Wow, no to bardzo ciekawe!
Moze faktycznie zlekcewazylam ile on w tej wodzie sie poci, i ma braki po prostu. Dzis zaczynam go futrowac elektrolitami i sola himalajska i w czwartek mamy kolejny basen, to zobacze czy dalej bedzie mial skurcze 👀
przez 3 dni troche powinno sie uzupelnic 🤞
Plamkakochanie, Tylko potwierdzę, koń w wodzie też się poci. poza tym, nie tylko przez pocenie wydala rożne "poboczne" produkty procesów metabolicznych. Mięśnie pracują , czy podczas galopu, czy podczas pływania.
Na basenie można nawet zobaczyć jak osadza się tłuszcz ścianach niecki na linii powierzchni wody (zwłaszcza tych nie mytych codziennie) więc zdecydowanie ludzie się pocą w czasie pływania.
melehowicz,
pisales ze Organizm konia naturalnie jest dostosowany do dużego wysiłku, bez potrzeby wsparcia elektrolitami a plywanie 2-3 razy w tyg to nie jest wg mnie az tak duzy wysilek, no ale moze jednak jest 😂 stad moje zdziwienie
Plamkakochanie, pływanie to wysiłek jak kazdy inny, nawet powiedziałabym że większy od np. kłusowania na sucho bo wchodzi ci jeszcze do machania szkitami opór wody. Bez basenu jest lżej.