U mnie termin na 28maja. Póki co nie zapowiada się, chociaż ostatnim razem urodziła właśnie dwa tygodnie przed terminem. Nawet nie zdążyłam pilnować 😅.
U nas juz koniec wyzrebien, ale inseminacje ida opornie. W przyszłym roku planujemy tylko jedno zrebie u siebie, ale to dopiero na weekend i jedną klacz mamy zainseminowac dla nowego wlasciciela, zeby odebrala zrebna. No i oczywiscie ciagle sie cofa zamiast pekac.
Nikt więcej nie czeka już? 😁
U mnie nadal cisza. Widać, że jest jej ciężko, bardzo dużo leży. Teraz sporo padało i było ochłodzenie. Od wtorku/środy wraca ładna pogoda, więc może coś ruszy. Niby ma jeszcze czas do końca maja, ale ja już się nie mogę doczekać co się urodzi.
melehowicz, współczuję. Jak miałam w jednym roku dwie pierwiastki to chodziłam jak zombie przez miesiąc bo pilnowałam jednej dwa tygodnie, potem krotko wielorodki, potem drugiej pierwiastki 2 tygodnie. W tym roku same wielorodki ze znanymi repertuarem i trzy kobyly pilnowalam poltorej nocy. Jedna w niedziele i 3h w poniedzialek, druga zaczela rodzic w trakcie montazu kamery, trzecia pilnowalam z 2 godziny, praktycznie zamknelam w boksie pod kamera i urodziła. Do tego pełna kultura - wszystkie urodzily przed polnoca. Jedyny minus ze dwie o lozyskach zapomnialy (jedna calkiem, druga o kawalku) i trzeba bylo gmerac.
Swoja droga, jestem zachwycona córka Feliciano u nas. Stanowka zawrotne 1100 euro a młoda lepsza niz po naprawdę topowych ogierach byly konie z tej rodziny.
karolina_,xMikax,ontaria, Dzisiejszej nocy zlitowała się nad nami i jest fajny ogierek . Wszystko ok. Cała akcja zamknęła się w 4 minutach, potem tylko, pępek, łożysko, wstawanie, picie, kupka i można iść spać.
melehowicz, Super, ogromne gratulacje!
Szczerze powiem, że nie spodziewałam się źrebaka po ogierze ujeżdzeniowym. Zawsze kojarzyłam Cię ze skokowymi 😉😅
Niemniej, niech źrebaczek się zdrowo chowa i rośnie duży 😁
Jako totalny laik zapytam czy klaczom sie nie wywołuje porodu ? Bo u ludzi duże dziecko i przenoszenie to zawsze akcja na wywołanie a jak to się ma w przypadku koni?
espérer, nie wywołuje sie. Znam tylko jednego weta, ktory to robił (nie u mnie) i bylo ciezko. Wszyscy inni weci od rozrodu zgodnie mowia ze sie nie wywołuje bo jest duze ryzyko dystocji. Weź pod uwage, ze u koni na usg to niestety g*wno widac w porównaniu z ludzmi i nie da sie ocenic ułożenia tak dokładnie jak u ludzi, wiec indukcja bylaby w ciemno praktycznie.
W ogole sporo rzeczy jest inaczej, tez sie nie lyzeczkuje klaczy (bo jak) a pozostałości łożyska wyciąga sie inaczej w razie potrzeby.
Dzięki za odpowiedź czyli ryzyko jest większe. A chyba cesarka też jest szalenie ryzykowna ?ostatnio po sieci krążył ciekawy materiał z cesarki, klacz dostała kolki (okazało się potem że z perforacją) jak rozumiem lekarze ocenili że ona i tak nie przeżyje i wykonali pilne cięcie
Ale zrębie też nie przeżyło, o ile dobrze zrozumiałam tłumaczenie sama narkoza matki bardzo obciążyła młode i mimo paro dniowej walki maluch padł.
A czy u koni trafia się też sytuacja w drugą stronę czy hipotrofia płodu ?
ogurek, to chyba tez temat o którym opinie sa dosc skrajne, tzn weci z którymi rozmawiałam o tym w większości uważają indukcje za pomysl w stylu "upadłas chyba na głowę".
Wchodzą tu mega mądrzy ludzie więc pozwolę sobie na chwilę zaśmiecić wątek...
Przywiozłam 8miesieczne dziecię do siebie, jest u mnie prawie tydzień i to co widać na zdjęciach się nie zmienia.
Weta mam w przyszłym tygodniu, do tego czasu oszaleje. Co jest nie halo z tym pępkiem, dlaczego ma strupka, czy mogę coś z tym zrobić? Zaczęły się muchy więc wiadomo na brzuchu siedzą meszki dużo i w tym obrębie także mimo smarowania specyfikami... Brak przepukliny, nie ma przejść do powłok brzusznych, delikatna opuchlizna jest od wczoraj bardziej z przodu ale mam wrażenie że muchy podrażniły. Kurcze pierwszy raz się z czymś takim spotkałam
Piaffallo, a jest bolesne w dotyku i opuchnięte pod strupem? Moze ropieć a moze to byc tylko powierzchowny strupek np od pogryzien owadów. Przy takim brzydkim ropiejacym strupie płukałam microdacynem ze strzykawki 2 ml przez jakies tydzien, az sie ładnie nie zamknęło bez ropy. Jeśli to od owadów to niewiele zrobisz niestety.
karolina_ Nie jest fanem dotykania tego, ale już nie reaguje źle. Ja traktuje to, na polecenie weta telefonicznie, rozcieńczoną jodyną.
Opuchlizny nie ma od spodu, ale grzeje okolica.
Nastraszono mnie, że może to być przetrwały moczownik... USG będę mieć w przyszłym tygodniu.
Czy jako hodowcy mieliście z tym styczność u młodziaka w takim wieku?
Piaffallo, u mnie nie było przetrwałego moczownika ale ja tez jak najszybciej po porodzie patrzę którędy zrebie sika, czy pępek jest suchy. W ciagu 1-2 dni udaje nam sie trafic na sikanie i sprawdzić.