Forum konie »

Reproduktory, nasienie, krycie klaczy - co polecacie ?

O tym piszę, zobacz na daty urodzenia tych koni. Stąd moje pytanie czy ktoś orientuje się w młodych francuskich ogierach. Że pozwolę sobie zacytować 😉
... który spełnia najtrudniej osiągał z moich kryteriów , a mianowicie jest lepszy od swojego ojca ...
Jeśli już mowa o francuskich ogierach które są używane w hodowli koni w Polsce. To ten z linku niżej był użyty w Janowie.

https://www.bazakoni.pl/cestuyladelesques-kingsize

Właśnie ogiera po nim w treningu obserwuje 🙂 bardzo ładny widok. Chodzi o ogiera Akani AA.
ogurek, Niezwykle rzadko zdarza się by młody ogier dawał oznaki że jest lepszy id swojego ojca. Potrafię wskazać taki przykład , ale nam wątpliwość czy uznasz tego ogiera za młodego. Np Casalou, Diaron, większość uznanych synów Corneta Obolenskiego- ok to trochę złośliwość.
Stąd moje pytanie czy ktoś orientuje się w młodych francuskich ogierach. Że pozwolę sobie zacytować 😉

ogurek, Mało kto się tym interesuje bo francuzie maja charakterystyczne dla południowców podejście do logistyki : termin z dokładnością do 1 miesiąca, dokumenty? - a po co? Zatem zawracanie gitary. jak maja cos fajnego to Niemcy lub Holendrzy to wychwycą i wstawią do swojej oferty.
Tak z ciekawości zadam wam pytanie. Ile wy wydajecie żeby wypromować ogiera z licencją? Np w skali miesiąca?
konikmorski, nic. Wydałam jednorazowo 3 zł na ogłoszenie na re-volcie i na porządny opis ogiera (tu wolę nie podawać kwoty, chyba że osoba, która napisała tekst wyrazi zgodę).
Na brak chętnych nie narzekam. Dużo się roznosi pocztą pantoflową. Ale to koń dla miłośników rasy (choć bardzo poprawny), więc nie wiem czy moja wypowiedź jest tu jakkolwiek pomocna.
Ogiery z TOP linii zawsze będą górą bo je promują ludzie z bardzo zasobnym portfelem. To są powiedziałabym korporacje. Choć jak patrzyłam ile dziennie trzeba wydać to za 6 zł już można mieć zasięg na 500 osób z okolicy. To mały budżet. Ale czy nasi hodowcy są tego świadomi?
konikmorski, ludzie co siedzą w rasie mówią, że jest top i z top linii (jako właściciel nie umiem na niego spojrzeć obiektywnie) - nie jestem korporacją, tylko zwykłym człowiekiem co kupił konia dla siebie.

Przy okazji - jako osoba nie siedząca w ogierach, ogarnianiu tego itd. orientujecie się gdzie mogę zawieźć ogiera na naukę i pobranie nasienia oraz wysyłkę do USA i UE?
Odzywałam się do kilku osób (znanych i mniej znanych, wetów) i... nic.
Pytam o Polskę, bo z organizacją pobrania poza naszymi granicami może mi pomóc dystrybutor jego nasienia z USA. A najpierw chcę spróbować tu, żeby go nie wieźć daleko.
Muchozol2 - nie raz tak jest. Masz po prostu chwytającego ogiera za "oko" i ma to coś co przyciąga nawet przez same zdjęcia. Dobre zdjęcia też wystarczą żeby wypromować konia 🙂
https://sagaday.horsedrugs.pl/sagaday,23.html
To sprawca całego zamieszania.
Odpowiedź padła chyba na poprzedniej stronie - Anavet, poza tym mrożeniem zajmuje się SO Łąck i SK Michałów
ogurek, Anawet może dopiero na jesieni. Spróbuję w takim razie w Łącku i Michałowie. Dziękuję.
A gdzieś z tych dwóch będą mieli lepsze warunki dla ogiera czy raczej podobnie?
Muchozol2 - tak. Ten ogier ma to coś 🙂
Muchozol2, Jeszcze jest androbus który przyjedzie do ciebie ale musisz mieć swój fantom. Kontakt pewnie znajdziesz w necie jakby co szukaj dr Podstawskiego.
Musi być fantom i ogier musi na niego skakać 🤷
Czyli na początek jednak stacjonarnie
A śmialiście się ze mnie jak pytałam jak to ogarnąć i czy trzeba mieć fantom w domu😝
A to przepraszam
W Anawecie mówili że nie wszystkie ogiery chcą skakać na fantom i niektóre oddają na stojąco. W razie co mogą na jesieni go wziąć.
Do Androbusa bardzo ciężko się dodzwonić.
I jak chcę Androbusa, to chyba muszę mieć stację ogierów w domu - a kombinuję jak tego uniknąć.
Zasadniczo to w ogóle nie chciało mi się "bawić" z ogierem, ale hodowczyni i jeszcze kilka osób ze światka mówiły że warto.
Plus jest tak spokojny że obawiam się że jakby go wykastrować to by przebił Muchę 😆.
konikmorski dziękuję �.
Od początku 😉
Żeby cokolwiek zrobić trzeba mieć nasienie, czyli ogier musi mieć wzwód, wykonać kilka ruchów frykcyjnych i oddać nasienie do sztucznej pochwy. Kiedyś często w warunkach polowych ogiery skakały na klacze, dzisiaj to fantom lub trudniejsze do nauczenia (moim zdaniem) ale prostsze na codzień "pobieranie na stojąco". Tego wszystkiego trzeba nauczyć, wyrobić odruchy, przyzwyczaić do łapania za prącie, do pochwy, czasem pokombinować z temperaturą itp. Jurne ogiery łatwiej nauczyć niż te z mniejszym popędem, te które wcześniej kryły często nie chcą oddawać na pochwę.
Potem trzeba to nasienie przygotować do transportu. Jedna opcja to nasienie chłodzone, nadające się do użycia kilka dni (nie wnikając w szczegóły), do tego potrzebujemy w miarę proste "laboratoriom", rozrzedzalnik i trochę wprawy. Druga to nasienie mrożone, to w azocie można przechowywać bez ograniczeń i transportować po całym świecie. Tutaj oprócz tego co wcześniej (no może trochę więcej pracy nad obróbką) potrzebujemy urządzeń które napełniają słomki i przeprowadzają proces mrożenia w odpowiednim reżimie czas/temperatura.
Na koniec, żeby wysłać to gdziekolwiek legalnie trzeba mieć na wszystko papier. I o ile androbus ma papiery na część laboratoryjną, o tyle ogier musi spełniać wymagania ustawy o hodowli czy jakoś tak . O tym nie mam pojęcia, ale da się to znaleźć.

Pisane trochę późno, ale mam nadzieję że zrozumiale
Muchozol2, spytaj jeszcze dr Karcza. Janów ma zarejestrowane centrum pozyskiwania nasienia - pytanie czy przyjmują ogiery z zewnątrz. Miałabyś bliżej niz do Lacka czy Michałowa.

I zwroc uwage na to co napisal ogorek - ogier musi spelnic wymogi sanitarne. Na USA sa osobne wymagania, na UE osobne co do kwarantanny. Najlepiej, zeby wet, ktory bedzie go uczył skakać na fantom i mrozil nasienie podpowiedział Ci tez jak sprawnie ogarnac kwarantannę na oba regiony.
ogurek, dziękuję. Listę badań, które musi przejść ogier mam (skąd wymazy, jakie odstępy czasu, krew itd.).
Próbowałam zorganizować to tak aby wet niezbyt daleko mnie nauczył go oddawać nasienie a potem zawieźć do np. Anawetu aby pobrać. Stwierdził, że nie będzie go uczył po to żeby "dziewczynki sobie na nim zarabiały" (cytat). On na EU i USA nie wysyła i nie chce - więc siłą rzeczy nawet jakbym chciała no nie zarobi na tym.
Z Anawetem nam nie pykło terminowo. Poza tym wszystko byśmy mieli tam.
Odzywałam się do P. Cichoniów - korzystają z usług Androbusa. Zapytali czy było nasienie pobierane i mojej odpowiedzi że nie - kontakt się urwał.
P. Katarzyna Wiszowaty - podała mi 4 miejsca gdzie pobierają świeże i znowu Androbusa.
Od tygodnia mąż usiłuje się z Androbusem skontaktować i nikt nie odbiera.
Okoliczni weci - brak czasu.

Dla mnie - zwykłego randoma z fajnym konikiem - zaczynam myśleć coraz bardziej o kastracji. Po prostu mi się nie chce po tym, że jeden się obraża, drudzy nie odpisują, trzeci nie odbiera.
Sporo zapytań mam z za granicy i jak opowiadam tą historię to naprawdę się ludzie dziwią. Poza Anawetem, bo oni fajnie do tematu podeszli.
Rozumie mnie hodowca z północnej Macedonii - u nas tak samo, ale we Francji jest lepiej i tam trzymam swoje konie 😆. Zresztą bardzo chce Sagadaya kupić i zabrać do Francji. A ja nie umiem sprzedać.
No nic. Dzięki za pomoc. Pogadamy jeszcze, może uda się przez agenta z USA załatwić jakąś zachodnią/południową klinikę, którą mi wszystko ogarnie od A do Z.
karolina bardzo dziękuję �. To właśnie z Anawetem uzgadnialiśmy, oni ogarną wszystko. Ale na jesieni. Wcześniej nie wiedzą czy im się uda 🙁.
Muchozol2, chyba sie domyślam ktory lekarz rzucił tekstem o "dziewczynkach". Niektorzy ludzie są niereformowalni.

W Anawecie na pewno zaraz beda miec full roboty z klaczami, ale tak samo bedzie w Michalowie i, jeśli uda Ci sie dogadac, w Janowie. Takze ten Lack moze byc niezlym pomysłem, chociaż nie wiem kto tam teraz robi rozrod i jak jest skuteczny. Jak korzystalam z ich uslug to jeszcze tam byl dr Florysiak, bylo top ogarnięte.
Dla randoma bez pojęcia i zaplecza najrozsądniejszym rozwiązaniem jest wywiezienie gdzieś, gdzie stacjonarnie ogarną wszystko o czym pisałem. Jak to wypali to dopiero wtedy można myśleć o pobieraniu na miejscu.
Muchozol2, Myślę że Łąck to najlepsze rozwiązanie Obawiam się ze pobranie nasienia i zamrożenie to tzw pikuś. Zrobią kilka pobrań wyprodukują kilkaset słomek i po temacie - możesz ogiera kastrować jak chcesz. Na drakę MAVET robi pobór nasienia z jąder (z rogu najądrze to się chyba fachowo nazywa) po kastracji - co prawda jest tego mniej ale tez tak można. Gorzej będzie z wysyłką nasienia przez ocean.Zaopatrzenie się w odpowiednie kontenery wysyłkowe i ich koszt to masakra - w Europie możesz liczyć ze ci zwrócą . Z USA to się nie opłaca a po drugie tam wszystko wolno wiec żadnymi papierami dla ksiąg stadnych czy nie wyegzekwujesz tego. Może teraz te kontenery są dostępne na otwartym rynku ale jak to wygląda teraz to nie wiem. Daj znać jeśli masz jakieś namiary..
karolina_, dzięki! Na Ciebie zawsze można liczyć!
ogurek, ale właśnie od początku piszę, że chcę wywieźć konia gdzie ogarną wszystko. Anawet jest super rozwiązaniem ale nie dograliśmy terminów.
Gorzej będzie z wysyłką nasienia przez ocean.Zaopatrzenie się w odpowiednie kontenery wysyłkowe i ich koszt to masakra - w Europie możesz liczyć ze ci zwrócą . Z USA to się nie opłaca a po drugie tam wszystko wolno wiec żadnymi papierami dla ksiąg stadnych czy nie wyegzekwujesz tego. Może teraz te kontenery są dostępne na otwartym rynku ale jak to wygląda teraz to nie wiem. Daj znać jeśli masz jakieś namiary..
melehowicz, ma mi się zwrócić wysyłka do USA czy po prostu koń (niektórzy też tak to liczą)?
Wysyłka do USA jest dogadana i mam zamówienie na sporą liczbę i tak zwróci mi się.
Nie wysyła się kontenerem tylko "paczką", w której idzie 30 słomek.
Wszystko ogarnia agent. Chcesz namiar? Tylko że to oferta dla dobrych ogierów achał-tekińskich.
melehowicz, transport to dzisiaj nie problem, to tylko koszt. Zazwyczaj po stronie zamawiającego.
Muchozol2, "kontener", czyli pojemnik na azot w którym transportuje się mrożone nasienie. Nie mogą być szczelne, dlatego im mniejsza objętość, tym zazwyczaj krócej trzymają temperaturę. To o czym piszesz to mały termos w wielkim kartonie zawieszony na kardanach przeznaczony do transportu lotniczego. Wadą jest konieczność uzupełnienia azotu co kilka dni.
ogurek, Pokaż przykładową ofertę na kontenery wysyłkowe.
Muchozol2, Czy twój agent zapewnił Cię że dostarczy Ci kontenery wysyłkowe i azot? Co do kosztów to moją intencją było zwrócenie uwagi na to żeby wkalkulować koszty kontenera w cenie bo z USA nie opłaca się ich odsyłać. W Europie się to praktykuje - sam to robiłem rok temu.
melehowicz, to co wrzucil ogorek to sa wysylkowe - dry shipper na pare azotowa. To sie odsyla puste, zwykla przesyłka. Babka jak jest dystrybutorem to ogarnia to na pewno.
karolina_, Tak to oferta firmy dystrybucyjnej z NZ. Koszt jednego kontenera to ok 630 dolarów plus koszty dostawy. W Europie produkują coś innego i chyba tańszego - tylko jak dotrzeć do oferty. ostatnio jak ją znalazłem to świeciło produkt niedostępny, Chyba producent hiszpański. .
Muchozol2, Czy twój agent zapewnił Cię że dostarczy Ci kontenery wysyłkowe i azot? Co do kosztów to moją intencją było zwrócenie uwagi na to żeby wkalkulować koszty kontenera w cenie bo z USA nie opłaca się ich odsyłać. W Europie się to praktykuje - sam to robiłem rok temu.
melehowicz, tak.
melehowicz, to jest minitube, polskim dystrybutorem jest insatex, pewnie moga takie kontenery ściągnąć nawet jak nie maja w katalogu
Insatex z zeszłego roku 16505/0100 kontener do transportu nasienia w ciekłym azocie 2’160,70 zł netto
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się