Forum konie »

Derki

epk, coś takiego znalazłam, ale nie znam tego sklepu

https://www.stajniasklep.pl/product/Pasy-krzyzowe-do-derki-HKM-s16269
macri, - napisz do Caballa 😉
Dzięki dziewczyny!!! 😘
Chciałam się tylko pożalić,że przecieka mi nowy kaptur od Caballa.. byłam zachwycona,bo uszyli mi dokładnie na zamówienie dla mojego wielkokonia w końcu coś co nie sięga do połowy szyi i nie podwiewa. Ale na pierwszych lepszych opadach śniegu mi przemókł na szwach. Czy ktoś kiedyś reklamował taki temat w Caball?
Noooo niestety caball nigdy nie słynal z wodoodpornosci.
Potwierdzam, o ile wszystkie polary, czapraki, pady, derki stajenne, kaptury etc - jakość i wykonanie jest absolutny top <3 o tyle padokówki... no niestety niet.
A ja mam takie pytanko. Jak ciasno/luźno zapinacie pasy pod brzuchem i pasy krzyżowe na nogi?
Meise, - ciasno, z małym luzem. Tak samo jak kantary, żeby była minimalna szansa zahaczyć, przełożyć, zaczepić itd.
Fotka tego co może zrobić luźniej wiszący pod brzuchem pas jak konik se przełoży nogę i nikt nie wyczai - wystarczył jeden dzień.

23119.jpg 23119.jpg
Meise, nienawidzę luźno dyndających pasków i sprzączek, zawsze zapinam na tyle ciasno, by było deko luzu, ale żeby to nie wisiało tak, że koń może przełożyć kulasy.
O matko... To Twój tak? 😨

A minimalny luz to tak, żeby włożyć dłoń na pionowo czy mniej / więcej?
Ja z tego powodu lubię gumowe pasy bo mogę je zapiąć dość ciasno i nie dyndają.
Meise, j zostawiam płaską dłoń luzu
Ja też najbardziej lubię gumowe pasy, niestety aktualnie mam derki o większych gramaturach bez rozciągliwych pasów.
A za zadnimi nogami też płaska dłoń luzu czy więcej? Kurczę, może ja trochę za luźno te derki zapinam i dlatego tak się kręcą...
Meise, ja to powiem ze niektore derki po prostu sie kreca. Nie wiem czy to krój, dopasowanie, czy co. Nie chce zabrzmieć jak sekciara marki ale od kiedy mam horseware to zapomnialam co to sa paski na zadnich nogach. Wiem że nie tylko ja. Oni w sumie nawet nie daja ich w zestawie z derka nawet, tylko sam pasek pod ogon.
No ja właśnie też mam takie derki, co się nie kręcą (np z FB, która mi ostatnio dosłownie wyparowała...). Przez to musiałam pozakładać derki "zapasowe", których nie lubię, bo się kręcą i biłam się z myślami jak je pozapinać dobrze, żeby zostały na miejscu. Dziś pracuję do późna, więc do stajni nie dojadę i się martwię, że się przekręciły i mu się gdzieś wrzynają w pachwinę 😐 Już prosiłam pracownicę, żeby miała na to oko.

Mam nadzieje, że te z Busse, co przyjdą, będą fajne pod tym względem.
Meise, Ja pod brzuchem pasy reguluję tak, żeby na ich skrzyżowaniu weszła pięść. Te na nogi tak ''na oko" bardziej, żeby nie ciągnęły za nogi kiedy koń biegnie, ale żeby wypadały raczej wysoko nad stawem skokowym. Jak są gumowe, to wiadomo, nieco ciaśniej można.
Ja pamiętam jak kupiłam po PE pierwsze Horseware i doznałam szoku, że nie ma tam pasów na nogi. W wątku zostałam uspkojona, że nie są potrzebne i się nie przekręcają i to sama prawda.

Pasy bod brzuchem robię tak by nie dyndały czyli na oko.

Chcę podpinkę 200 gram do horseware, ale w horze brak rozmiarów :-( Jeszcze jakaś marka pasuje?
Dzięki dziewczyny za tipy. Ja niby też zawsze na oko, ale coś mi się wydaje, że nawet jak ciaśniej zrobię, to niewiele pomoże z tym kręceniem...
Meise, Na kręcenie nie pomoże ciaśniejsze dopinanie. Mi jedynie się sprawdzało dociążenie podnoszącej się strony. Wpinałam takie większe karabińczyki w oczka od pasów na nogi po jednej stronie i było git. I też mam takie zdanie jak donkeyboy, że na danym koniu jakieś modele się po prostu będą przesuwały, i nie jest to wina ani derki, ani konia, a ich połączenia bardziej.
Ja te tylne pasy między nogami w ogóle nie zapinam na krzyż. tylko każdy dookoła nogi, dość ciasno. I jak mam derkę PE albo kavalkade to nie zakładam w ogóle bo nie są konieczne. Tylko do Bucasów zapinam, bo one się lubią pokręcić.
epk, bo tych pasów się nie powinno zapinać na krzyż, ani tylko dookoła nogi, tylko każdy pas po swojej stronie, ale skrzyżowane przez siebie.
IMG_2868.jpeg IMG_2868.jpeg
IMG_2869.jpeg IMG_2869.jpeg
Fokusowa, to ciekawe bo zawsze robię na krzyż albo jak epk, mówi.
A kto ustala co jest prawidłowe?😁
Fokusowa, ja chyba to już gdzieś widziałam ale dla mnie do takiego zapięcia jak wskazane to one muszą być luźniejsze co jak dla mnie mniej bezpieczne niż elastyczny pas blisko nogi.
Perlica, ten sposób jest po prostu najbezpieczniejszy i najbardziej efektywny.
epk, nie muszą być luźniejsze. Przy gumowych zapinasz normalnie, dosyć ciasno. Dzięki temu, że się krzyżują i „odciągają” od nogi to nic konia nie drażni i nie wkurza, a jednocześnie szansa wsadzenia nogi tam jest naprawdę mała. A przy paskach nie gumowych to nie powiem, bo takich nie używam i nie używałam.

Btw te pasy nigdy nie powinny być takie luźne-luźne, szczególnie u wałachów i ogierów, które po sikaniu mogą sobie zaplątać w nie siura i tragedia gotowa.
Fokusowa, ja nie widzę większego bezpieczeństwa niż pas dookoła nogi. Dużo mniejsze prawdopodobieństwo jest że ciasny elastyczny pas da miejsce na włożenie nogi niż jak jeden pas ciągnie drugi.
To, że nie wkurza konia to faktycznie może być argument przy wrażliwych koniach, ale nigdy nie miałam tego problemu.
epk, tak zapięte są ciaśniejsze niż dookoła nogi (większość ludzi zapina dookoła jak na tych zdjęciach wyżej - bardzo luźno), wtedy przy tarzaniu, jak koń się szykuje do wstania, to jedno kopyto jest w tamtej okolicy właśnie. Przy zapięciu na krzyż pasy się same podciągają w tej sytuacji, dookoła nogi po prostu wiszą. Na tych zdjęciach wyżej są raczej celowo luźne, żeby było po prostu dobrze widać o co chodzi. Ja zapinam tak, że wchodzi mi dłoń na płasko, luźniej nie, bo wtedy po co w ogóle te pasy zakładać 😅
epk, Tylko tak zapięty będzie po czasie obcierał. To przełożenie jeden przez drugi zapobiega obcieraniu. Jak ktoś ubiera derkę na parę h na padok, to bez znaczenia będzie, ale jak konie chodzą cały czas ubrane w ten sposób, to lepiej przełożyć i dać więcej luzu, bez dyndania 😉
epk, znalazłam zdjęcia z tarzania. Widać jak ciasno są zapięte, a na ostatnim zdjęciu widać, że pasy nie są nawet blisko lewej zadniej nogi. Gdyby były zapięte dookoła nogi to kopyto jest dokładnie w tym miejscu i mogłoby wskoczyć w „nie swój” pas.
IMG_2870.jpeg IMG_2870.jpeg
IMG_2871.jpeg IMG_2871.jpeg
IMG_2872.jpeg IMG_2872.jpeg
Zawsze mam derki na 24h, zapinam jak napisałam wyżej i się nic nie obciera nigdzie.
Dobra w czasie przeszłym, bo obecny koń ma wszystko horseware.

Mi sie wydaje, tak jak epce, że ten sposób wcale nie jest bezpieczny, a przynajmniej na tym foto szkoleniowym.
Na logikę to badziej może obetrzeć, bo krzyżują się 2 streamy gumy poruszając się każdy z nich niezależnie.

Tak czy siak pewnie każdy ma swoje praktyki, które mu się sprawdzają do danej derki i danego konia.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się