Po rozmowie ze "współwłaścicielem" wykluł się szatański plan, żeby nie pójść na ten zabieg. Jak nas ścigną to pójdziemy, ale skoro nawet schroniskowy wet powiedział, że psiak powinien dostać dyspensę ze względu na wiek, to czuję się porządnie usprawiedliwiona 🙂
No chyba się przejdę z nim w tym tygodniu do weta na badania, niech mu wszystko sprawdzi i wtedy zdecydujemy co z tą kastracją. Może coś takiego jak chemiczna kastracja by zadowoliła schronisko? Zaświadczenie, że go wykastrowałam chemicznie?
W&W naprawdę udały ci się te psiaki 😀! Super są 🙂 Quancie nie minęło ADHD wraz z wiekiem?
Dziewczyny, mam problem 🙁 Pudelek strasznie wyje jak gdzieś wyjdziemy z moim chłopem. Zostawiłam dyktafon w mieszkaniu i niestety - strasznie płacze. Co robić? Klatka nie wchodzi w grę, chociaż słyszałam, że działa. Za małe mamy mieszkanie na takie rzeczy. Może to kwestia tego, że mamy go tak krótko i mu minie? Lepiej żeby sąsiedzi nas nie pogonili :/
Może jakies zabawki, radio? Mój pies jak był młodszy wył zawsze jakieś 30minut przeszło mu z wiekiem i towarzystwem drugego psa - wiem mało pociejące 😁
Bron boze zamykac psa w klatce bez wczesniejszego do niej przyzwyczajania! Przyzwyczajanie psa do klatki, robienie z niej azylu, to minimum 3 miesiace, w przeciwnym razie problem jeszcze sie pogorszy. Pan Pudel to starszy psiak, nie znamy jego przeszlosci, byc moze nawet pierwszy raz kiedy zostal 'sam' bez czlowieka to bylo kiedy trafil do schroniska. A byc moze trafil wlasnie dlatego, ze wyl. Takie gdybanie, a i tak sie nie dowiemy. Problemy z wyciem/szczekaniem/niszczeniem sa do rozwiazania, ale nie przez forum. Polecam wizyte profesjonalisty, a jesli nie to przynajmniej kilka ksiazek i samodzielne proby.
Daniela - właśnie przed chwilą wyszliśmy drugi raz i znów zostawiliśmy dyktafon (hehe, ale mamy zabawę 😀) i zostawiłam mu włączone radio i jakiś mój schodzony ciuch odsłuchałam i jest wyraźniej lepiej - wyje rzadziej i ciszej, ale jednak kilka porządnych syren było, na cały blok go słychać :/ No ale już wiemy, że radio działa chociaż trochę 🙂
Sienka - masz PW 🙂
W&W - też myślałam o kongu, ale on taki mało zabawkowy - dostał już 3 kostki i zabawkę i niczego nie ruszył nawet :/
Ciesze się, że choć troche pomogłam 🙂 Na moje radio zawsze dobrze działa, przynajmnie taki pies nie jest w głuchej ciszy 🙂
Co do zabawek to niestety bywaja psy wybredne jak np mój 😂 Lubi tylko pluszaki, tylko z wszytymi piszczałkimi - uwielbia je rozpruwać, wywlekać watę i ślinić, ślinić, slinić taki wrak hipopotama czy innego zwierza 😁 żadne gumowe, plastikowe, sznurkowe 😉
co do radia, fajne rozwiazanie jezeli w domu czesto gra radio kiedy sa ludzie. Jesli radio wlaczamy psu tylko kiedy ma zostac sam, a najczesciej ludzie wlaczaja je kiedy pies ma zostac sam na dluzej, daje to efekt odwrotny od zamierzonego - pies szybko uczy sie, ze wlaczaja mi radio, wiec dlugo bede sam...
Sienka, dzięki raz jeszcze 🙂 U nas też cały czas gra muzyka, więc nie będziemy teraz wyłączać jak będziemy wychodzić.
Pochwalę się wszem i wobec, że Puyolek (tak ma na imię 🙂 ) zaczął się dzisiaj po raz pierwszy bawić 😀! Przyniósł mi kapcia (padłam z wrażenia!) i tarza się po swoim materacu wydając komiczne dźwięki 🙂 Zaskakuje nas codziennie 🙂
Na moim osiedlu zamieszkał kundelek. Kundelek jak kundelek, za piękny nie jest, ale oczka ma śliczne. Całkiem zadbany, ząbki, pazurki ładne, sierść lśniąca. Na szyi ma obróżkę. Z tego co mówią mieszkańcy bloku, przy którym się kręci (a kręci się bo dostaje żarcie) był wcześniej na innym osiedlu, ale go przegoniono. Piesek jest przyjazny, garnie się do ludzi i koniecznie chce wejść na klatkę schodową (a raczej czeka na przyzwolenie). Ludzie zrobili mu posłanko, codziennie go karmią (choć on je bardzo malutko). Nie wygląda na takiego co się zgubił - wydaje mi się, że byłby bardziej spanikowany, szukałby tropu. Z drugiej strony nie wydaje mi się też, że to taki cwaniaczek co po prostu przychodzi się najeść - ciągle jednak siedzi w tym samym miejscu.
I teraz tak. Nie ukrywam, że myśleliśmy nad drugim psem. Chcieliśmy ON-a, ale tam 😉 Jak to rozegrać..? Nie wiemy czy pies nie ma właściciela, na obroży nic nie ma, szczerze wątpię by miał chipa. czy wystarczy rozwieszenie ogłoszeń w okolicy, w internecie? Czy uderzyć z takim psem do weterynarza i tam też dać znać? I zakładając, że byłby niczyj, jak wprowadzić psa do sterylizowanej suki histeryczki rasy ON? Shana za innymi psami nie przepada, choć lubi psy MAŁE 🙂 (bierzemy pod uwagę, że może się nie udać i byłby to wtedy tylko tymczas)
Będę wdzięczna za podpowiedzi, bo serce mi się kraja jak myślę o tym maluchu (btw nie mam zielonego pojęcia ile może mieć lat, wygląda na takiego w sile wieku)
Ja się też właśnie dowiedziałam, że Puyolek jest na "tymczasie" jednak, bo taka była umowa - że zabieramy jakiegoś biedaka ze schroniska i bierzemy an próbę - jak coś będzie nie tak, to szukamy mu dobrego domu. Niby to i dobry uczynek i tak, ale zapomniałam o tej obietnicy w dniu kiedy go wzięłam. Okres próbny ma trwać 2 tygodnie, potem będzie walne zgromadzenie i decyzja. Smutno 🙁 Ja tam wierzę, że zostanie.
Rozumiem, że to obietnica wobec chłopaka? Szczerze? Nie rozumiem jak mozna wobec zywej istoty powiedziec "bierzemy na próbę jak będzie niegrzeczny to papa". 🤔 Bo "Znajdziemy mu dobry domek" to tak tylko łatwo powiedzieć a duuużo trudniej wykonać, niestety.
Tak, wobec chłopaka. Niestety, nie chodzi o grzeczność czy niegrzeczność, tylko o inne sprawy. Wiesz, z drugiej strony byłw schronisku od stycznia, jaką miał szansę mając 12 lat, że ktoś go przygarnie? Jeśli nie znajdziemy mu domu, albo nie będziemy na 100% do niego przekonani, to oczywiście zostaje. Takie branie psów do domów tymczasowych żeby je ogarnąć i znaleźć dobry dom to dość częsta procedura wśród psiarzy, ale cóż - serce pęka na samą myśl.
Z 'Paluchowym' psem może być ten problem jeśli chodzi o DT, że został (prawdopodobnie) zachipowany. Ponoć trochę problemów jest z przerejestrowaniem psa na nowego właściciela, ale nie wiem - nigdy nie musiałam tego robić.
Ja bym wolała go nie przerejestrowywać żeby w razie czego (zgubienie, porzucenia) trafił do mnie. Na pewno jeśli będę mu szukać domu to u kogoś z Warszawy i z umową, ze jakby co wraca do mnie. Ale coś czuję, że nie będę mu jednak szukać innego domu :] Jak na razie jest boski i wszyscy jesteśmy szczęśliwi, włącznie z moim i pudla współlokatorem 😀
Bo jeszcze tak cicho zaznaczę, że owszem sa osoby, które biorą na tymczas i szukają domów ale to sa osoby obeznane w temacie. Znane na forach, mające w tym doświadczenie itd. Bo naprawdę to nie takie hop siup, człowiek myśli, że popyta znajomych i domek będzie 😉 Poza tym potencjalny nowy właściciel też mniej ufa takim "amatorom", którzy poprostu psa oddają. A co innego jak robi to osoba powiązana z jakąs fundacją/akcą czy czym kolwiek innym mająca kolejne psy do adopcji 🙂
pianissima piękny 🙂 Wydaje się jakiś wielki i masywny jak na tą rasę 🙂
Amnestria, ja bym zrobiła tak jak piszesz - ogłosiła go porządnie, poczekała tydzień-dwa i zabrała do siebie. Nie ma co kusić losu i za długo zwlekać, bo z tego osiedla też może zostać przepędzony i będzie źle...
Kupiłam konga dla seniorów - zobaczymy czy się przyda. Puyol będzie w domu dzisiaj trochę dłużej sam niż przez ostatnie 3 dni - już się boję 🙁 Szkoda mi go, bo naprawdę czuć smutek w tym wyciu a nie domaganie się naszego powrotu "bo tak" albo "bo mi się nudzi" 🙁