Gillian, aż się cofnelam do pierwszych postów w temacie, czy ja dobrze liczę, że to był piąty miesiąc?
Moja koleżanka z liceum urodziła syna w piątym miesiącu właśnie. 12 tygodni w szpitalu zanim wypuścili ich do domu i póki co rozwija się zdrowy. Trzymam kciuki żeby i u was przeszło bez większego echa.
Dokładnie 28 tydzień ale zahamowany wzrost o przynajmniej dwa tygodnie ze względu na niskie przepływy wewnątrzmaciczne spowodowane moim nadciśnieniem. Nic nie czułam, absolutnie nic.
Gillian, Jesusmaria, wchodzę sobie na wątek tak znikąd, a tu takie historie! Trzymajcie się tam. Też znam podobną historię do tej, o której opowiada Facella. Trochę trzymania w szpitalu, ale dzieciaczek zdrowy i prawidłowo się rozwijający. Wszystko będzie dobrze! Mocno trzymam kciuki!
Bd uraz typowo koński wiec może ktoś coś doradzi
Jako głupia stara baba owinęłam sobie lonze przy palcach koń mi sie spłoszył no i teraz boli mnie bardzo palec
Jak sobie ulżyć bo muszę robić dalej…
espérer, tylko boli? Czy spuchł, pulsuje, skrzywił się lub zsiniał?
Jak złamany to na sor po tramadol. Jak nie chcesz na sor to bez recepty deksketoprofen + metamizol + ewentualnie paracetamol jak powyższe nie wystarczają. Miejscowo coś przeciwzapalnego do smarowania.
poradźcie proszę, bo o konia to dbać potrafię, ale o siebie chyba już nie 😉
tydzień temu na baletach doznałam kontuzji kolana. Coś gdzieś krzywo sprzeskoczyło, kolano się ugięło, upadłam i od tamtej pory boli i nadal jest spuchnięte. Mogę chodzić choć trochę kuśtykam. Po kilku dniach wyszedł siniak poniżej rzepki. Ogólnie jest ruchome, na początku miałam problem z całkowitym wyprostowaniem. Smaruję amolem, altacetem, brałam nurofen. No ale tydzień minął a kolano dalej nie doszło do siebie i teraz nie wiem czy iść z tym do lekarza? Czy jeszcze poczekać. Czuję się głupio zadając takie pytanie jako dorosła osoba. Jakby to był koń to pewnie pojechałabym do kliniki, ale koń nie mówi co go boli, a ja wiem że nadal trochę boli i na pewno treningi obciążające kolano odpadają. Hamuję się przed pójściem bo rusza się w każdą stronę, jedynie to właśnie jest jeszcze trochę spuchnięte i trochę boli.
mindgame, musisz iść do lekarza i to najlepiej do kliniki sportowej, bo wygląda na wskazanie do RM.
Kontuzje kolan długo się leczą, długo bolą i mogą powracać przez kilka lat nawet.
Dzięki za zmobilizowanie mnie.
Poszłam do rodzinnego (w DE tak do działa) i na razie kazał mi kolano chłodzić, smarować i oszczędzać przez tydzień. Jak się nie poprawi to przyjść. Jak mi wymacał gdzie dokładnie boli to dopiero zaczęło 😉
galopada_, bez skierowania to ortopeda mnie nie przyjmie 🙈 najwyżej będę musiała jechać do Polski jak tu się nie uda. A jak wspomniałam o USG to stwierdził, że nie trzeba. :/
mindgame, tzn może i ma.rację, bo jak masz opuchliznę sporą i płyn to pewnie na usg trudno dokładnie dojrzeć wszystko na teraz.
Polecam Rehasport jak coś.
galopada_, to ciekawe... Bo u koni zawsze wet mówi że trzeba z USG poczekać póki opuchlizna nie zejdzie bo nic nie widać. Mogłabyś zapytać męża czemu w przypadku ludzkiego kolana jest inaczej?
galopada_, No ale usg ludzkie , psie czy końskie to przecież ta sama zasada. To przecież jak jest duża opuchlizna czy u konia czy u czlowieka to struktury miękkie wyglądają tak samo przecież jeśli mówimy o wzięzadłach?
Nie raz mi wet robił usg czy rtg przy jakiś kontuzjach lub falę.
I jak pies mi się kiedyś urwał to też wetka ortopeda mówiła,że jest uszkodzenie, ale jakie to się dowiemy jak zejdzie opuchlizna .
To czemu człowiek inaczej?
Pewne rzeczy pewnie można zobaczyć będąc doświadczonym radiologiem, a pewnych pewnie nie można, na logikę?
A to dość ciekawe, bo jak kiedyś miałam mocno opuchniętą kostkę po skręceniu to od razu powiedzieli, że USG nie, bo nic nie będzie widać ze względu na opuchliznę. Byłam prywatnie jak coś, za wszystko płaciłam więc raczej powinni chcieć zrobić choćby w celach zarobkowych 😉
Kwestia doświadczenie, jakości sprzętu i jakości badania fizykalnego. W razie konieczności kontrolne USG albo poszerzenie diagnostyki o inne badania obrazowe. Obrzęk w ww przypadku nie jest raczej spektakularny, bo lekarz pokierowałby ją pewnie na ostro na ich wersję SOR/IP lub do ortopedy.
galopada_, może jako żona ortopedy 😉podpowiesz mi, do kogo się udać z zapaleniem stawu krzyżowo-biodrowego. Do ortopedy czy reumatologa? Pewnie skończy się blokadą, bo ból nie pozwala normalnie funkcjonować.
Majorka, zależy od przyczyny. Jeśli niepowikłane, to odpoczynek, fizjoterapia i NLPZ. Jeśli ropne ortopeda. Jeśli np na tle ZZSK to reumatolog. Ogólnie leczenie zachowawcze więc powinien to ogarnąć rodzinny, nie wymaga to w większości specjalisty innych dziedzin. Blokady wykonują lekarze różnych specjalności, ortopedzi, neurolodzy. Postępowanie będzie zależało od wywiadu i badania fizykalnego, ciężko po kilku zdaniach na forum snuć jakieś dokładniejsze wizje leczenia 😉
Jeśli chodzi jeszcze i to USG kolana to robi się je od razu, bo może być konieczność punkcji i ściągnięcia płynu/krwiaka co daje natychmiastową ulgę pacjentowi. Uszkodzeń więzadeł nie będzie widać, ale już większe uszkodzenia łąkotek tak. Do tego tak jak pisałam badanie fizykalne, testy i decyzja o poszerzeniu diagnostyki o MRI.