melehowicz, z siana tak, ale przy dodaniu takiej ilośći zbóz fosforowych nie- bilans się rozjeżdża.
Gdyby mi ten koń nie chudł to by to nie miało znaczenia, jednak zły bilasn wapń fosfor daje obajwy chudnięcia.
kotbury, moze zamiast siatki pasnik narozny? My sie pozbyliśmy siatek, od tego czasu konie jedzą wiecej siana i lepiej wyglądają. W boksach dostaja na ziemie, młodzież i hodowlane na wolnym wybiegu maja okragle pasniki. Docelowo chce pasniki na rogu do (prawie) samej ziemi do boksow dla sportow.
Siatki zostaja tylko do przyczepy i u klaczy na czas malutkich zrebakow które sa zamykane na noc. Jeszcze nie znalazłam nic bezpieczniejszego dla malucha niż siatka przywiazana z dwoch stron w poziomie, pasnik by mnie stresowal ze w srodku sie znajdzie mala nozka.
karolina_, Zapewne masz racje. Choć nie udało mi się znaleźć uzasadnienia do stosowania jakichkolwiek urządzeń do zadawania siana w boksach. ponadto wg moich doświadczeń 16 kg siana to niespełna 3 kostki siana - jest to wystarczająca ilość, a nawet zbawienna w przypadku zwiększonego zapotrzebowania na energię. kotbury, 8 kg jęczmienia dla konia o wadze 740 kg to dość akuratna ilość, gdy to podzielisz na trzy odpasy to wyjdzie 2+3+2. Nic nadzwyczajnego. Może kupujesz jęczmień jary?
karolina_, Faktycznie siatki były poniekąd przyczyną gorszego wyglądu?
Że to tak "zadziałało"?
melehowicz, Faktycznie wychodzi Ci czasem, że 16 kg siana = niespełna 3 kostki?
Miewałam kostki ważące tak z 12-15 kg. Dobra, wszystkich nie ważyłam, ale wyrywkowo tyle wychodziło (moje ręce też tak twierdzą😉 ). Natomiast obecnie najczęściej mam takie kostki 8-10kg. No chyba, że masz luźniejsze te kostki.
Sankaritarina, mam podobne doświadczenia, przeciętna kostka 10-12 kg i częściej zdarzały się cięższe, niż lżejsze. Teraz w większości i tak na rynku są bele.
Sankaritarina, mialam drobne siatki z piece of hay w boksach i na balotach na wybiegach, więc jadly duzo dłużej - mniej w ciągu doby. Plus dentysta zwrocil uwage na uszoodzenia zebow od siatek.
karolina_, pytanie jak drobne oczka, ja mam dla ogiera 8 cm (myślałam, że on jest ułomny i nie ogarnie, ale teraz mógłby mieć 6 cm), dla klaczy 6 cm i są takie w sam raz, wyciągają swobodnie ale nie sypią na ziemię wkoło paśnika i nie robią gnoju z tego. Tylko ja mam siatki na belę, a belę w paśniku typu dzwon.
Sankaritarina, Kostkę używam rzadko, nie ma na to standardu, bo każdy dobie prasę ustawia inaczej z vardzo dużymi odchylkami. Nie mniej 16 kg wystarczy. Jeśli policzysz że balot 120 starczy na 4 konie na 5 dni przy tej dawce dobowej to chyba jest ok?
4 x 16 kg = 64 kg
64 kg x 5 = 320 kg
Balot 120 nie waży 320 kg, raczej 220, może 250 kg jak jest wyjątkowo dobrze sprasowany.
Ilość zjadanego siana zależy też mocno od temperatury, u mnie zimą na dwie 3-4 letnie klacze 165-170 cm w kłębie i jednego roczniaka przy lekkim mrozie w ciągu dnia i sięgającym -12-15 stopni w nocy balot 120-125 cm schodził w 5-6 dni.
Ogier ważący około 570 kg zjada spokojnie ponad 20 kg siana na dobę zimą.
melehowicz, Balot 120- waga 220 kg starcza na 5 dni dla 5 koni, ale jak stoją na padoku 12 godz. przynajmniej u moich. Na noc siatka z oczkami 8/8 ok 15 kg.
Domena dostawała 22 kg na noc jak była żrebna.
kotbury, moze zamiast siatki pasnik narozny? My sie pozbyliśmy siatek, od tego czasu konie jedzą wiecej siana i lepiej wyglądają. karolina_, ja nie daje w siatce. Leci normalnie na ziemię. Tylko sobie raz ważyłam.
Miałam etap, że podawałam dodtkowo siatkę do tego co na ziemi. ... i kobyła zaczynała od siatki🙂
melehowicz, w sumie nie wiem jaki daję jęczmień🙂 Biorę od rolnika kilka wisoek od stajni. Ma top ziarno pełne i zawsze ladnie dosuszone. Kolega mi to przywozi bo te worki po 50kg to ja bym się zesrała, żeby pół tony sobie przewalić. Muszę zapytać.
Nieststy jak dla mnie dać kobyle tyle jęczmienia na raz (w ogóle paszy) to w moim odczuciu za dużo objętościowo. Przykolkuje mi się. Właśnie dlatego mam jednak mieszankę z kukurydzą.
kotbury, Z opisu wynika że to jęczmień ozimy. Ilość jest bezpieczna, ponadto nie powoduje kolek. Jak zmieżysz objętość , bo tam ma znaczenie, paszy którą podajesz to wyjdzie że jest większa niż jej odpowiednik w postaci jęczmienia.
melehowicz, nie jest większa ta objętość pozostałych składników.
Walę 6 cześci jećzmienia do pudełka i to jest niewiele ponad połowa mojego pudął. Do tego 5 części kukurydzi mikro, 3 czesci otrebów przennych granulowanych i 3 czesci lucki . I wtedy mam płene pudełko.
Koń je tej mieszanki 2 miarki na posiłek co mi wychodzi pomiędzy 4,8 a 5kg.
Powyżej 2 miarek to już bedzie za dużo na raz.
Kiedyś dawałem duużo owsa. Bez potrzeby. Teraz tylko zimą, około kilograma dziennie dla jednego konia. I wystarcza. I teraz dziwie sie po co tak te konie futrujecie (od niemieckiego słowa futter=karmić). Przecież to rewolucja w przewodzie pokarmowym. Zmniejszanie ilości bakterii trawiących siano, włókno.
kotbury, serio mnie ciekawi co Twój koń robi w życiu, że tyle je i przy takiej ilości jest tak na styk, że wystarczą niewielkie zmiany i zaraz chudnie. Nikt tu nie mówi, żeby konia w jakimkolwiek treningu trzymać na samym sianie, ale jest spora przepaść między 5kg wysokoskrobiowego żarcia + niecałe 16 kg siana i do tego mesz z makucha lnianego z lucką, a samym sianem 😉
No i to co opisujesz, to nie jest dla mnie normalne zachowanie zdrowego konia, na odpowiedniej dla siebie diecie, w sensie wychodzenie z boksu, czy karuzeli górą, zmienne nastroje, problemy z utrzymaniem wagi, problemy z florą bakteryjną. Pisałaś, że się mylę, że Twój koń nie ma wrzodów, ale ja mocno pamiętałam, że coś pisałaś o wrzodach i jednak zobaczyłam, że faktycznie pisałaś w wątku wrzodowym, że podejrzewałaś wrzody, ale ich finalnie nie zbadałaś, a jak tak czytam, to jednak może warto byłoby się zastanowić, czy ich nie ma?
Katasia, wrzody są wykluczone🙂... nie wiem dlaczego ciągle ty do tego wracasz🙂 Jaśniej już nie umiem. ba! wrzodów nie było po miesiacu antybiotykoterapii!!!
Mnie to nie dziwi. Są naprawdę różne konie.
takie, które tyją z powietrza bo na padoku tylko stoją i srają (za przeproszeniem) i tzw. fidget spinnery🙂
Może być też tak, że duży koń to po prostu przy nawet małym spadku wagi pocentowow to się robi mocno widoczne.
Ja zawsze miałam problem z daniem "masy" bez dawnia bicia po głowie. I nieststy tradycyjne "to daj wysłodków/makuchów itd." nie działałao.
... a dyskusja się zaczęłą od mojego- czym dołożyć białka, bez dokładani fosforu (i nie, że lucerną😉.
kotbury, ja wracam do tematu dopiero drugi raz, nie wiem czy to ciągle. A wracam, bo Twój koń jest z tego co pamiętam po długim epizodzie flegmony, a więc czymś mega bolesnym, żre olbrzymie ilości skrobii, ma objawy i zachowania typowo wrzodowe, do tego sama wrzody podejrzewałaś, ale je wykluczasz, choć nigdy nie zrobiłaś badania, które je może jednoznacznie wykluczyć. Wybacz, ale spotkałam w ostatnich latach sporo osób, które rękami i nogami się broniły i każdy z owych koni, który finalnie miał zrobione gastro, okazał się wrzodowy. Ba, ja sama podejrzewałam wrzody u swojego konia dłuższy czas, ale mi każdy z naszych wetów odradzał gastro. Najpierw ze względu na inne dolegliwości, potem też dlatego, że koń absolutnie nie wyglądał na wrzodowego i nikt mi po prostu chyba nie wierzył. Zrobiłam finalnie to badanie, bo raz, że i tak byłam już w klinice, dwa, że byłam prawie pewna wyniku, a nie chciałam leczyć w ciemno, ani konia zostawić bez leczenia. No i wyszło co wyszło...
Tak, dyskusja wyszła od tego, że szukasz źródła białka, ale kilka osób Ci tu zwraca uwagę, że może jednak to nie ten kierunek po prostu.
Niestety nie jestem w stanie odnieść się do wypowiedzi nt tego jak różne są konie, bo jedne biegaja na padoku, inne tylko stoją, gdyż nadal nie odpowiedziałaś na pytanie co Twój koń robi na padoku, ile tam jest godzin, jaki ma ten padok, jakie towarzystwo i co robi treningowo. To istotne kwestie przy określaniu zapotrzebowania na żarcie.
kotbury, wywal otręby i kukurydzę a nie będziesz musiała poszukiwać
złotego graala. Otręby, gdyż zaburzają całkowicie ca do p a kukurydzę, gdyż jest wysokoenergetyczna i może przyczyniać się do palenia styków, tudzież wytrzeszczu
( a u traków to już w ogóle 😉 )
Będziesz mogła wtedy dodać komponent białkowy bez cudowania.
No i więcej siana bym dołożyła, bo to mastodont jest.
Mam obecnie takiego gagatka 180 cm i on lekką ręką przerabia 20 kg...
mój wcale nie jakiś duży, podchodzi pod 170 i siatkę siana 10 kg to on obala od godziny 21 do 6 rano, a dużo leży i śpi. Plus na padoku ma siano luzem ale tego już nie zważę. jak jest brzydsze siano to potrafi się głodzić tak długo jak nie dostanie lepszego siana. Jak ma źle dobrane towarzystwo na padoku, nie je bo się boi podejść. Więc też bym się po pierwsze przyjrzała zarówno ilości, dostępności przez cały dzień, jak i jakości.
Poza wrzodami zerknelabym jeszcze na jajniki czy jest ok. Kopanie po plotach i wychodzenie gorą z boksu - czyli agresja - moze byc objawem nowotworu jajnika. Jesli to nie zdrowie to wspolczuje, ja bym sie obawiala z takim koniem ze dostane wypowiedzenie pensjonatu i wilczy bilet w stajniach w okolicy :P
Fokusowa,Katasia, było potem gastro.. I 90% koni może nam pozazdrości stanu śuzówki.Podejrzewałam z racji na antybiotyki. Okazło się, że pudło.
ms_konik, nie wywalę. Bez tego koń chudnie.
Przynajmniej na razie nie wywalę. Była na paszy bez tego- to nie jest przyczyną palenia styków, była na samym sianie itd.
Problem "komponentów bialkowych" jest taki, że to są makuchy, łuski sruski i- też mają w pip fosforu.
Co do siana- inie wiem ile to teraz jest dokłądnie w kg... ale koń nie stoi bez w boksie. Nie przeżre więcej. karolina_, tu jest ok. I to nie jest agresja- to samonakręcanie się.
To jest cudak, co jak zrobi "chuj piruet" w galopie (bo do ćwierć piruetu to nam jeszcze brakuje)- to się tak podnieci, że z placu do stajni wracamy piafując co kilka metrów. I ja moge zsiąć, głasać, dać trawki (nie ruszy, nie zatrzyma się w zrelaksowanym stówj) -... nie w tym momencie "ekstazy wlasną zajebistością ogarnięcia nóg" musi upłunać ustawowe pół godziny i jest luzik. I moja córka może pod brzuchem przechodzic.
Ja nie mam jakiegoś giga problemu. Szukałam białkowego żarcia z niskim fosforem.NIe mam problemu wrozdów, jajników (badana), w obsłudze koń do rany przyłóż. Stajenny chwali. Poza tą swoją nieumiejetnością samoregulacji emoci to to jest Pani Miś.
kotbury, tez mam takiego co sie nakreca, jeszcze cala ta rodzina jest do przodu mocno. Pomysł jechania MPMK szybko zostal na bocznym torze, bo kon uznal, ze skoro chce od niego galop-step-galop, to step pomiedzy galopem jest zupelnie zbędny i on to by chcial juz galopowac. A jak ja nie chce to nie ma znaczenia, on i tak zagalopuje, bardzo ekspresyjnie wyskakujac 2 metry do gory. W efekcie nie mam stepa od kilku miesiecy a za to miewam nieproszone lotne. To sa fajne konie, jak już jest element za elementem i nie mają czasu sie znudzic albo najarac bo jest ciagle cos innego. Im mniej jeżdżenia w kolko tym z czasem będzie lepiej 🙂
Czy mamy na Mazowszu jakiegoś przedstawiciela/dystrybutora pasz Josera, ktory moglby zaproponować rabat (więcej niż 10%, które ma każdy) za zamówienie i odbiór u niego?