A ten filmik to nie jest wycięta część kursu "Relax That Stomach"? Bo by się zgadzało z ogólnym opisem tego co tam chcą uzyskać, cytując z ich strony: "Do you know that the technique which I offer to you is so powerful that it can even change the amount of food your horse eats every day?" No jak dostanie wpierdziel przy jedzeniu X razy to rzeczywiście są szanse że zacznie jeść mniej 🙃
Mnie to absolutnie nie szokuje bo widziałam efekty "pracy" jednej z trenerek OHL, poza tym już kiedyś czytałam opinie na temat tych szkoleń. Sekta to idealne słowo patrząc na zachowania wyznawców tej metody.
espérer,
Byla kiedys taka rolka na IG, o tym że baba chciała sie dowiedzieć jak zdechł jej pies. I ten zdechły pies powiedział Annie że ktoś go otruł. Teraz właścicielka spi spokojnie i spłaca kredyt... 😉
Widziałam że też wsród rożnych komenatrzy pojawiły się niepochlebne opinie o Weronice Kicińskiej (i od razu mówię, że nie wiem jak u niej wygląda sytuacja) które między innymi zarzucały jej to, że szarpala konia na halterze bo się ruszył. No i teraz pytanie, faktycznie tam była jakas patologia, czy osoba komentujaca odleciała już na tęczy metod R+++++?
Ja tak ucze moje konie, przy mnie nie ma nieproszonych ruchow do przodu. Jak postawie na korytarzu, jak stoi na myjce, solarium, to koń nie ma prawa sam nieproszony do mnie podchodzić. I teraz to ja tylko muszę ją upomnieć głosem, ale no z mlekiem matki tego nie wyssała. Wiec jestem ile osób by oceniło taką naukę jako znęcanie się i przemoc 🙂
xxagaxx, tez mam podobne odczucia. I to tez troche odpowiada na pytanie esperer z poprzedniej strony, dlaczego ludzie szukaja platform w internecie. Bo mam odczucie ze w naszym kraju srodowisko jest tak spolaryzowane moim zdaniem ze za podniesienie bata/negatywne wzmocnienie/uzywanie wedzidla od razu jesteś kwalifikowana jako kat. Wiec albo biegasz po teczy albo nie robisz z ziemi nic poza lonzowaniem. A jest duzo pomiedzy.
Konie lubią jasne i proste zasady. I są naprawdę różne, rozne charaktery, rozne problemy. Dlatego jak wybieram kogo ogladac czy sluchac to patrze jakie ma konie, z czym ma doczynienia i jak podobny jest mój "set up", cele i problemy. Znalazlam i korzystam, wolalabym na zywo no ale z video - czy ich autorstwa, czy oceny mojego video - tez sie mozna cos dowiedziec. Natomiast w zyciu bym nie poszla na jakies piramidki i ebooki za tysiace zł... w takim zakresie finansowym wole pojechac na jakis weekend szkoleniowy.
xxagaxx z tym stój to jest śmieszna sprawa bo z obserwacji jakie mam bardzo dużo koni to łapie szybko i to bez bóg wie jakich metod, bardzo mi się podoba bo widzę że coraz więcej osób uczy konie stać odrazu na niewidzialnej linie
są w Polsce osoby stosujące r+,r- razem - dziękuję że takie poznałam z otwartą głową na różne metody !
Bardzo ciekawy materiał wstawiła ostatnio l. Kacperska z pracą z surowymi totalnie końmi - pięknie podkreślenie szanowani przestrzeni, bez lukru bez jakieś edycji z samym efektem po… podobało mi się to bardzo
Ja akurat używam nagród właśnie w tym ćwiczeniu że koń ma zostać w miejscu w którym go zaparkowałam wszyscy jesteśmy cali i zdrowi nikt nikogo nie pożarł za sieczkę 😀
No ale to przeciez klasyka zeby powiekszyc zasiegi. Zreszta to duo jezdzi do roznych stajni krecic vlogi. Harnacke tez ostatnio chyba byl u Tuckera. Nic nowego w sumie, wspolpracki wspolpracki wspolpracki :P
Ja już dawno wam tu opowiadałam o tym babiszonie. To Polka która mieszkała przez jakiś czas niedaleko mnie w Katalonii, wciskająca banialuki o tym jak leczy koniom wrzody na odległość. Ze zdjęcia. Telepatycznie, moje drogie. Ni mniej ni więcej 🙃 Jak widać teraz również poprzez Surprise Wp*erdol Znienacka Premium, może to opatentują?
Ludzi podobnież. Fotka dziewczyny ze smutną buzią jako PRZED i dziewczyny z uśmiechem jako PO na dowód niesamowitych wyników telepatycznych połączeń.
Jedno czego się nie spodziewałam, to że za tym sprzedawaniem rzeczy prostych i oczywistych opatrzonych wymyślną nazwą stoi taka przemoc. Aczkolwiek nie zdziwił mnie ten filmik wcale, zwłaszcza biorąc pod uwagę wątpliwy etycznie model biznesu jaki promuje.
Że co ? W sensie ze zmarłym koniem mogę pogadać … ? espérer, tak aczkolwiek zwierzak nie musi być martwy 😉 nazywają to komunikacja międzygatunkowa i rozmawiają z duszami zwierząt. Przypadek o którym wspomniałam z mojej stajni tego nie przeżył.. koń z rao,wrzodami i mnóstwem objawów których nie zdiagnozowano. Nie był leczony,bo jego dusza twierdziła,że nie chce leków tylko medytacji,bo musi się oczyścić z traum poprzednich wcieleń. Doszło do takiej niewydolności oddechowo-krazeniowej,że z konia leciało każdym otworem,spuchnięty cały.. to wtedy wysrywał te traumy🙃 wtedy już nie wyrobiłam i próbowałam wymusic leczenie,co skończyło się zabraniem konia. Traumy tak wysrał,że nie przeżył i uznano,że teraz jego dusza jest w pełni oczyszczona i powróci w innym wcieleniu już jak młody bóg. Wszystko jest tak prowadzone i skonstruowane,że w jakiś sposób ryje mózg,sama mocno wtedy podwazalam moje poglądy i zaczynałam się trochę na to łapać ale po tej całej akcji otrezwialam. Właścicielka rzeczonego konia niestety nie,zerwała wszelkie kontakty z bliskimi i popłynęła całkiem w to. Same takie sesje komunikacji to kilka stów za jedną "rozmowę". Są też z tego warsztaty ale to prowadzi inna osoba-tez Anna,Anna Dymek. Są też na przykład warsztaty z rozmowy z kamieniami 🙂
lacuna, umarłam... nie wierze po prostu.. jakim cudem ludzie w to idą?
Była kiedyś taka babka co komunikowała się z końmi przez zdjecie, w sensie wysyłało się jej fote a ona mówiła co koń chce nam powiedzieć, to o niej mówisz?
espérer, wszystko zależy od konia, plus uważam że konsekwentna praca po prostu na halterze na uwiązie to nie są niewiadomo jakie "cudne" metody, ale jak patrze na ludzi w stajniach to wydaje mi się jednak jest to wiedza tajemna. Ja mam bardzo wrazliwą kobyłe, wiec naprawdę niewiele trzeba, żeby się słuchała. Do tego ją mogę spokojnie karmić z ręki.
Pomagam teraz znajomej z surową kobyłą, którą kupiła i tu widać sporą różnicę w charakterach. Młoda dużo więcej próbuje, napiera, sprawdza. Zaznaczanie granic idzie dość ciężko, zwłaszcza, że od razu widać, jaki wpływ mają inne osoby, które nie pilnują podstaw.
Wszystkim się podoba wychowany koń, ale nikomu nie chce się pracować 😀
xxagaxx, nawet sportowcy w to idą, Cathrine Dufour w swojej ksiazce opisywala jak wziela takie czytanie dla Bohemiana bo sie nie mogla z nim "dogadać", zmienila podejście i... nagle wszystko kliknelo.
Moze i sa jacyś tacy czytacze i moze to faktycznie dziala ale znajac zycie wiecej jest oszustów i naciągaczy. Sama z ciekawości kiedyś chciałam wysłać foto dwoch zwierzakow - nie mojego konia (albo takiego z AI, na próbę xD), i mojego konia 😀 Na forach w UK kiedys sobie czytalam jak to wlasnie ludzie opowiadali historie gdzie czytajacy nie skumal podstawowego aspektu jak płeć konia, ale wlasnie niektorzy tez opowiadali jak zostali przekonwertowani używając tej metody "w ostateczności".
ale no to trzeba mieć określony profil psychologiczny, żeby się nabrać na takie rzeczy. Nie wiem, ultra niskie poczucie własnej wartości, totalny brak umiejętności znoszenia porażek, jednocześnie z poczuciem bycia wyjątkowym i bycia obligowanym tylko do rzeczy wyjątkowych...? No bo nie ogarniam. O ile jeszcze ta właścicielka konia odprawiałaby modły o duszę konia, ale dała go normalnie leczyć - okej, ale no takie coś.... przecież to chyba podchodzi pod znęcanie się o_O
Tak,tam się wysyła fotę,wysyła srogi przelew i taka osoba albo pisze maila co tam ten zwierzak powiedział ciekawego albo opowiada przez telefon. To działa dokładnie tak jak sekta-taka osoba ma naprawdę duże zdolności manipulowania i kręcenia,wykorzystuje słabości ludzi i wychwytuje właśnie takie jednostki mocno "pogubione" i mające problemy wewnętrzne. Znam sporo osób które skorzystało z takiej usługi komunikacji i w sumie to nawet może działać bo czasem ona gada rzeczy takie z pozoru oczywiste,których ktoś nie wychwycił i dokłada do tego otoczkę,że jej to dusza zwierzaka powiedziała. Tylko ludzie zwykle na tym kończą,bo jak robi się zbyt paranormalnie to wychwytują. Ale są tacy którzy płyną w to na całego..
Tam z tym koniem już na koniec był hardcore na maksa,ja tego nie mogłam pojąć i też uważałam to za znęcanie,bo zwierzak cierpiał. Na moje próby reakcji zawinęła się z koniem. Pakowali go 9 godzin tak bardzo jego dusza chciała wyjechać... W końcu jakoś znahor za**bał mu z bata w nogi o wskoczył do przyczepy 🙃 na mój komentarz o lekkiej hipokryzji stwierdziła,że jego dusza chce wyjechać ale ciało pamięta traumy i to jest wewnętrzna walka,dlatego nie wchodzi. Rozumiecie? Tam na każdy argument jest jakaś uduchowiona odpowiedź i nie wolno podważać ścieżki duszy.
Wspomniana zresztą Lidka Kacperska też wówczas się komunikowała (ta cała akcja była dobrych kilka lat temu),ale chyba jej aż tak nie odkleiło ostatecznie..
Sankaritarina, wystarczy być narcyzem i okręcić osobę wokół palca. Sama spotkałam pare takich osob w życiu i jak sobie przypomne jak mną zakręciły to mnie wtórna żenada zżera. Takie zaginanie rzeczywistości o tobie dla ich własnych celów - w sensie że sama nie dasz rady, potrzebujesz ich wsparcia, a oni chętnie pomoga ci osiagnac twoj cel, bez nich nie dasz rady, to ONI sa twoim swiatelkiem w tunelu i na twojej drodze zeby ci pomóc. Jak masz jakies poczucie wlasnej wartosci to je zniszczą żebyś była do nich przywiązana. Jak wiedzą na czym ci zależy to wywrócą to przeciwko tobie, bo uzyją tego jako argumentu np. gdybyś chciała odejść to robisz krzywdę swojemu koniowi, zobacz ile juz osiagnelas etc. I o ile nie jest latwo poznać randomowe marzenia ludzi to chyba kazdy wlasciciel konia z problemami ma zazwyczaj to samo marzenie na ktorym im zalezy - zeby koniowi pomoc. I to jest wykorzystywane.
Apropos zdjęć, to jest w Szwajcarii babka , która też gada z końmi na odległość. Ja toTALNIE NIE WIERZĘ W TAKIE RZECZY, bo jestem totalnie osobą typu liczby,dane fakty, nauka itp.
Ale znam historię, która wprawiła mnie w osłupienie.
Koń w DE, cyklicznie kulawy i nikt nie wie czemu. Diagnozowany przez lekarzy, pobyty w klinikach, zaopiekowany, dobrze jeżdżony, no wszystko git ( włascicielka świadoma, ma kilka koni, ogólnie nie musi pracować, a konie to jej hobby).
No i ostatnia deska ratunku to ta babka gadająca z koniem ze zdjęć, koszt 400 euro. Mąż znajomej mówi, dobra rób co chcesz, wydałem tyle kasy na kliniki że te 400 euro to juz w sumie nic.
I uwaga, babka czarownica po rozmowie z koniem mówi: on mówi że ma czipa w stawie tym i tym, boli go to to dlatego kuleje. Właścicielka klinika i domaga się operacji, lekarze, że nie zrobia żadnej operacji , bo koń ma czyste rtg i nic tam nie ma. Ta , że mają operować, bo na pewno jest. Dobra, na jej odpowiedzialność zwiadowcza artroskopia. I co? Czipa wyjęli, koń nie kuleje od 2 lat.
Ja nie miałam na to komentarza, zatkało mnie, bo znam tych niemców osobiście, a mąż niemki to mój szef 2 firmy temu.
Perlica, Trochę mi się nie chce wierzyć, że RTG nie zobaczyło czipa. Może trzeba było zrobić jeszcze 5 innych RTG albo nie wiem, nogi do rezonansu....
No ale tak czy siak, to nie jest zagrożenie życia. Obstawiam, że ten koń był w stanie żyć z tą kulawizną. W takiej sytuacji okej, baby gadające z duszami końmi to tak "ni ziębi, ni grzeje", no bo skoro już wszystko było sprawdzone, to taka szamanka raczej nie zaszkodzi.
Natomiast w historii Lacuny to jest jakiś absurd kurde, żeby nie podejmować leczenia, bo dusza się oczyszcza? Jprdl.
donkeyboy, No tak, też racja. Co za paskudne techniki z czeluści piekieł.
A jestem ciekawa czy by to w ogóle miało rację bytu gdyby ludzie nie byli tacy samotni i żyli bardziej "w społeczności".... Obstawiam, że nie. Chociaż jak niektórzy przepadający w sektę, są w stanie się kompletnie oddzielić od swoich najbliższych.... Niepojęte dla mnie.
lacuna, Oczom nie wierzę, serio.
Ta, hipokryzja level master, bo jak ktoś, nie wiem, w tej złej patologicznej rekreacji albo w tym złym & straszym sporcie, raz machnie batem w stronę konia, TOŻ TO JEST ZNĘCANIE SIĘ!!!!11111 - ale znachor to już może jebnąć z bata zawsze i wszędzie, bo dusza....
Perlica, w rezonansie czipy jak najbardziej widać i nie ma szans, aby ich nie zdiagnozować w prawidłowo wykonanym badaniu. Tylko kosztowo jest to zupełnie nieefektywne, zwłaszcza do rutynowej diagnostyki. No i zależy, czy daną okolicę w MR u konia w ogóle da się zbadać, bo np kolano z tego co wiem to nie.
Mam nadzieję, ze nasze dyskusje tu beda jakoś latwo się wyszukiwać ludziom, którzy by chcieli o tych nawiedzonych technikach poczytać. I dzieki temu sie zastanowią 3 razy, albo chociaż spróbują krytycznie pomyśleć zanim ślepo uwierzą w relaksacje batem brzucha albo duszę, która koń musi siebie wysrać zanim oczyszczona w mękach się zreinkarnuje 🤦 ludzie są czasami fatalni, ręce mi opadły.
Ollala Niestety to tak nie działa, że ostrzeżesz i ludzie będą ostrzeżeni. Tak jak już ktoś tutaj napisał- żeby być podatnym na wpływy sekty trzeba mieć pewne cechy charakteru (choć nie do końca takie, jakie ktoś tu opisał). To co da się ludziom wmówić to się filozofom i fizjologom nie śniło. Jak to nie będzie OHL to będzie to Amway albo uzależnienie od biegania w ultramaratonach.
Ja to mam takie stanowisko do takich klimatów, że nie mam zdania i nie chcę stawać po żadnej stronie. Mam koleżanki, które wierzą w horoskopy, numerologię, kabałę, tarota i inne wróżki. Jedna nawet "studiowała" to w jakiejś szkole w Warszawie (ja tą szkołę nazywam Hogvartem). U niej to działa tak, że np. ma problem w firmie i wszystko się jej finansowo wali, ona idzie do wróżki i wróżka mówi jej, że na wiosnę wszystko się wyprostuje. Więc koleżanka ma spokojną głowę i działa sobie dalej, żeby firmę na prostą wyprowadzić. Czyli to, że wróżka powiedziała, że będzie ok, to NIE ZWALNIA koleżanki Z DZIAŁANIA, a tylko daje jej większy komfort psychiczny. To rozumiem i to jest dla mnie ok, nawet tego trochę zazdroszczę😉
Różne szkoły "zaklinaczy koni" też są ok, pod warunkiem, że nie robią nikomu krzywdy i nie zachęcają np. do zaprzestania leczenia.
Inna koleżanka wysyłała mi na YouTube modlitwę do Najświętszej Marii Panny, że jak ją trzy razy z tym filmikiem odmówisz, to na bank ci się wszystkie problemy rozwiążą dzięki wstawiennictwu sił niebieskich- bez Twojego zaangażowania. To ja już wolę klimaty wróżki i tarota, które dają światełko w tunelu, niż wmawianie ludziom, że odmówienie modlitwy zwalnia ich z działania na rzecz rozwiązania swoich kłopotów.
lhp, tego nie wiedziałam, bo nigdy o tym nie słyszałam.
Zawsze skierowanie na MR było w przypadku kulawizn "od miękkich".
Jednak znam np konia którego zdiagnozowano MR, i leczono i efekt był zerowy.
A faktyczną przyczynę pokazała dopiero scyntygrafia ( od której teraz niby się odchodzi) w DE.
Tak czy siak była to jednak inna noga i inny staw.
Jako ciekawostka: Jest jeden MR na świecie do kolan, chyba w UK teraz, z tego co słyszałam.
Ollala, niestety jak widzę od ilu lat to funkcjonuje to nie mam złudzeń. Zawsze się trafi jeleń któremu się uda wcisnąć kity i wycisnąć z niego kasę.. o ile pół biedy jak po prostu łapie się frajer,płaci o nic z tego nie wynika (chociaż nadal nieetyczne...) o tyle działanie że szkoda dla zwierząt to już jest zwyrolstwo po prostu.
Sankaritarina, wątpie. Znałam conajmniej 3 osoby pod wpływem narcyza. W tym jedną znałam od ponad 10 lat przed jej poznaniem tego faceta. Akurat z nią mogłam być szczera na maksa i może coś to pomogło, ale w wielu przypadkach to sama ofiara takiej osoby musi zdać sobie sprawę z tego co się dzieje i się odciąć. Oni naprawdę piorą mózgi. Polecam obejrzeć urywek z wywiadu z Kathy Bates (aktorka) gdzie na żywo widać reakcje jak dowiaduje sie jak narcystyczna matka zagięła jej rzeczywistość, umniejszyła jej osiągnięciom i jednocześnie wzbudziła poczucie winy.