Forum konie »

kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy

kotbury, suple wam psy żrą?

Mi kiedyś zginął kantar który leżał na pace. Znalazł się po tygodniu na… polu XD. Okazało się że wciągneła go do boksu i wmieszała w kupę, został wywalony na gnój i rozrzutnikiem wywalony na pole. Na szczęście właściciel stajni wypatrzył z ciągnika 🤣
keirashara, nie żeby cooś, ale właśnie podałaś swoj nr tel do publicznej wiadomości :P
kotbury, suple wam psy żrą?


Zuzu., i kotki🙂 i ptaszki🙂 Jak ktoś sypie granulat i ma wiaderka bez przykrywek to no... ubywa.
A jakie piękne futerko kotki miały jak ktoś sypal granule z biotyną.
Życie. Teraz wikszość się stara o przykrywki.
Ja mojego psa pilnuję choć za bardzo nie muszę bo to jest syfiara z okopów i jej bardziej końskie bobki smakują🙂
Pies włascieli już wyrósł z podkradania owijasków itd. ale był okres, że świsnąć komuś i go zaczepiać do ganiania to była przednia zabawa.
martrix, - już nie zedytuje, nawet nie pomyślałam. No trudno, bot chyba z tej rozmazanej foty nie odczyta xD
Bardzo wam dziękuję za pomysy! Coś wybiore 😀

Z torby na boks wyjmują bo nie mam jak jej powiesić wyżej, na snopowiązałkę nikt mi ich nie będzie zawieszał, bo wszystko szybko szybko, a same tak tylko powieszone się nie utrzymają. Po drugie psy są duże, dla nich to nie problem na 2 łapach stanąć.
Czy konie mogą jeść gotowaną marchew czy tylko surową?
martrix pytanie o ilości na posiłek ? ja bym porównała IG, zawartość cukru - które po obróbce kontra surowa są kilkukrotnie wyższe
Czy ktoś miał kiedyś przypadek, że koń potrzebował dłuuuuugiej rozgrzewki?

Generalnie to od kilku lat stępuje swojego dobre 20 minut, potem galopik do przodu i dopiero zaczynam robotę. Od jakiegoś czasu czuje, że mój koń robi się "mój" dopiero gdzieś po 40 minutach. Wyniki ma dobre, jedynie magnez nisko, ale to już uzupełniamy, nie ma żadnych reakcji bólowych, na siodło ma popatrzeć fizjo na dniach, choć zwykle jak coś było nie tak to czułam od razu 😅 i raczej by się pogarszało, nie polepszało chyba.
Rozumiem, że może go starość dopadać, ale dalej wydaje mi się to dziwne, tylko nawet nie wiem czego szukać. Jest takim dieslem, na początku to ani do przodu, ani się ugiąć, ani bardziej się zaangażować, a jak już go dojadę to w zasadzie kończę jazdę. Znaczy to jest takie, że niby nie chodzi źle, ale dobrze też nie, czuje, że coś jest nie teges.
BUCK, nie no, raczej okazjonalnie. Ale tak czy siak pytam tylko z ciekawości
Keirashara a kardiologicznie ok? Swoją drogą swój wiek już ma, to też nie lekki, suchy konik, może być też przesilenie wiosenne i sks.
keirashara, a podajesz jakieś suple? Kiedyś spotkałam takiego konia i dostawał suple na stawy, bo z wiekiem taki sztywniejszy się robił. Nie kulał ani nic, ale właśnie musiał się dobrze rozgrzać. Z suplami było lepiej.
Mam byc moze zoltodziobowe pytanie behawioralne, bo zupełnie nie wiem jak interpretować zachowanie mojej kobyły 😅.

Dzisiaj po pracy trochę ją głaskałam i lekko masowałam po szyi, podobało się jej, ziewała i się rozluźniała. Potem się trochę odsunęłam, ona poszła za mną, więc zaczęłam ją znowu delikatnie głaskać po szyi stojąc obok. I teraz - obróciła się w moją stronę, z całkiem dużą siłą oparła głowę o mnie, dokładnie na wysokości ud (kiedyś zrobiła też tak o mój brzuch), wrażenie miałam takie jakby chciała mnie lekko podrapać/iskac (chociaż generalnie nigdy tak nie robi), ale że względu na siłę nacisku odsunęłam się. Taka sytuacja zdarzyła się nam kilka razy już, ale dziś dodatkowo po moim odsunięciu się o 2 kroki, podniosła przednie nogi i skoczyła do góry/przodu. Potem Ja byłam lekko w szoku, a ona po prostu stała😅. Nie dawała wcześniej w żaden sposób znać, że coś nie gra…

Nie mam pojęcia o co chodziło, czy ma to jakieś głębsze znaczenie, o którym nie mam pojęcia i chętnie się dowiem 😅
adriena, - nigdy nie było problemów, ale jak będę miała okazję to poproszę o sprawdzenie. Tylko czy wtedy on by się szybko nie męczył raczej? 🤔 Jak się rozbuja to jest super, nie czuję żeby nie miał siły, tylko no dziwnie długo to trwa. Dzięki za trop, bo o tym w ogóle nie pomyślałam. Miał w sumie kilka razy anemię (wiem, też bym nie obstawiła po wyglądzie xD dlatego sprawdzam krew profilaktycznie).

Nie wykluczam sks i wiosny, bo on jak ja preferuje zimę 😅 ale może jest coś, o czym nie pomyślałam (jak kwestie kardiologiczne).

Constantia, - od roku jest na cortaflexie super fenn i jak zaczęliśmy podawać to było czuć ogromną różnicę na plus, ale je go na stałe, w dawce adekwatnej do masy (20ml). On już wcześniej na samej boswelli był wyraźnie żywszy, ale tutaj pierwszy raz czułam wow po suplach. No, ale pod tym względem nie mam mu już co dokładać 😅
Keirashara ja mam taki egzemplarz, ale on tak miał zawsze, spokojny rozruch to 20-30 minut, czas na spokojne rozciągnięcie się, ogarnięcie swojego cielska. To koń którego w czasie rozgrzewki nie łapie się za dziób, nie goni, nie naciska. Zawsze musi to być rozjeżdżenie na długiej wodzy, oczywiście trzeba go trochę przypilnować, ale nie można działać zbyt ostro, nie próbować składać od ręki, on tego nie lubi. Jak się rozgrzeje to pod tyłkiem bajka. Taki typ po prostu (aktualnie to 10 latek)
adriena, - mój za kilka dni 22 lata, jak pisałam już od kilku lat go dość długo stępuje, potem galop taki właśnie luźna lejcka i półsiad, do przodu. Chwila oddechu i zaczynamy pracę dopiero. Mimo to raczej mogłam wsiąść i zacząć go sobie wyginać, a od jakiegoś miesiąca, dwóch to idzie jak w smole, niby reaguje, ale z takim opóźnieniem dziwnym, powoli. Dopiero jak jestem już przy końcówce to on dopiero się ogarnia i mogę coś ujechać. Robi się taki mój, taki jakiego go znam.
Akceptuje jego starzenie się, ale nie wiem, czy to jest to. Nie chciałabym jakiegoś problemu, który da się ogarnąć, zrzucić na wiek i zignorować.

Zrobię mu chyba taki pożądny vet check jak się ktoś pojawi w okolicy, bo już kiedyś się zastanawiałam czy jestem przewrażliwioną matką koniczka, a jednak skończyło się strzykaniem nogi.
Nie znalazłam pasującego wątku, a tu dużo osób zagląda i może spotkał się z czymś podobnym. Uszkodzenie skóry, na pierwszy rzut oka wygląda jak poparzenie rośliną?, ale występuje tylko z jednej strony, chrapy i wargi niezajęte. Pierwsze zdjęcia z 25.04, ostatnie z wczoraj. Myte manusanem, przemywane borasolem, smarowane maściami na rany i otarcia (bez antybiotyków, sterydów). Nic nie pomaga, stan się pogarsza. Swędzi. Nie od owadów. Koń 2 dni przed wystąpieniem objawów poszedł na łąkę.
Dzisiaj wygląda jeszcze gorzej i mam wrażenie, że widać ranki. Jedna weterynarz się zastanawia nad bakterią z „dermo” w nazwie, drugi wet będzie po 8.05.
B9E35461-788C-4D16-9E9A-0C1CF4B6F062.jpeg B9E35461-788C-4D16-9E9A-0C1CF4B6F062.jpeg
B2E7D37A-1733-4054-9E81-1334D94FD80E.jpeg B2E7D37A-1733-4054-9E81-1334D94FD80E.jpeg
D7308878-D7E4-42C9-91FC-5999A90D6C39.jpeg D7308878-D7E4-42C9-91FC-5999A90D6C39.jpeg
652EA341-90E4-4012-91C4-237E0B1889E1.jpeg 652EA341-90E4-4012-91C4-237E0B1889E1.jpeg
8AF59B96-7B94-4244-8590-5EF73C8D6FB4.jpeg 8AF59B96-7B94-4244-8590-5EF73C8D6FB4.jpeg
keirashara, koń, którego dzierżawiłam teraz, który też ma 22 lata zachowywał się pod siodłem tak jak piszesz. On też potrzebował 20 minut stępa, potem rozgalopowania i zanim było czuć że on na prawdę jest rozgrzany i gotowy to mijało ok 40 minut. Najlepiej chodził jak po prostu miał dużo ruchu stępem- padok, karuzela i dobrze ułożona jazda. Ale wystarczyło że miał 2 dni wolne w tygodniu i czuć było że potrzebuje więcej czasu na wszystko. Stawiam, że u niego to już po prostu kwestia wieku była, bo jezdzony był dobrze, w kondycji świetnej, humor wspaniały 😉 niestety (dla mnie) pojechał już na emeryturę bo nogi się mu posypały.
julka177, bez filmiku to ciężko stwierdzić, może po prostu radosny podskok?
julka177, Moim zdaniem, koń cię przesunął wg swojego widzimisię. Takie rzeczy nie powinny się dziać. A już z podniesieniem przednich nóg to w ogóle. Nie pozwalaj sobie na takie rzeczy, bo za chwilę dostaniesz z przednich nóg w głowę. Przepraszam, ale takie zachowanie, moim zdaniem, może zwiastować nieszczęście. Konie nie mogą się same z siebie na nas kłaść, przesuwać, przybliżać. To są zachowania, które koń wyżej w hierarchii może wykonywać na koniu będącym w hierarchii niżej, a człowiek w tej hierarchii NIE powinien być tym "koniem niżej"....

keirashara, Jak dla mnie to normalna sprawa. Sporo starszych (no takich od 18 w górę) "nagle" zaczyna potrzebować dłuższej rozgrzewki.
Dłużej rozgrzewki zaczynają też potrzebować niektóre konie będące w stałym treningu. Dopiero po 30-40 minutach koń jest tak naprawdę "gotowy do roboty", ale nie wiem czy to ten kejs. Raczej bym tu szła w wiek + przesilenie wiosenne. Właśnie kardiologicznie można sprawdzić...

espana, Ogólnie to nie mam pojęcia, ale raz w życiu widziałam coś podobnego u siwka - ale na nogach, jako reakcję na manusan + mastijet. Wtedy pomogło po prostu zaprzestanie tych działań (no grudę chcieli leczyć).
espana, Mi to na grzybek wygląda.
keirashara, A szpata nie macie? Mój szpatowy tak ma. Po 30-40 minutach dopiero jest taki że sam chce, wcześniej idzie bo musi 😉
zembria, - nie mamy - był kiedyś omyłkowo zdiagnozowany i mam fotki stawów w 360 stopni, bo w klinice szukali nieistniejącego szpata kilka lat temu. Także jestem tego dość pewna 😂
Ollala, - chodzi codziennie w karuzelę, chodzi na padok (tu mamy jedyną zmianę, że nie ma kumpla od bieganka, zmienił stajnie - zostali mu sami nudni i głupi paśnik, któremu byłam przeciwna. Mocno myślę nad zagadaniem o zmianę stada i łąki na taką bez paśnika, bo mam obawy, czy on tam nie kwitnie zanurzony po uszy w sianie zamiast łazić. Na każdym padoku jest trawa, może nie duża, ale mają co skubać, więc to nie jest tak, że bez niego stoi o suchym pysku).

No nic, sprawdzę go kardiologicznie i najwyżej będę musiała pogodzić się z posiadaniem starego diesla 😉
zembria, wczoraj nałożyłam MTG, jeśli to grzyb to chyba powinno pomóc. Wet, który ma być po 8 maja sugerował maść ze sterydem, ale jeśli to rzeczywiście grzyb, to steryd raczej niewskazany. 🙄
Mój koń jest bardzo duży i dość długi, od kiedy go mam czyli 17 lat rozgrzewał się bardzo wolno, wymagał długiego stępa i rozgalopowania. Nogi igła, zero zwyrodnień i uszkodzeń. Po prostu taki typ, trzeba było bujnąć to cielsko. Zazwyczaj najlepiej jeździło mi się pod koniec jazdy 😝
keirashara, a podajesz jakieś suple na aparat ruchu? polecam gelapony.
mindgame, - podaję, cortaflex super fenn 🙂 Od roku, na początku była różnica taka, że wow. Tu raczej nie mam co dokładać.
keirashara, to może zmień na coś innego, skoro widzisz pogorszenie.
mindgame, - spróbuję jak skarmię, ale nie myślę, że to jest to. Zwykle jak był jakiś dyskomfort w ruchu to faktycznie nie był najbardziej do przodu, ale nie miał takiej zamulastej reakcji na wygięcie. Teraz to nawet nie jest kwestia, że on nie idzie, ale też odpowiedź na wygięcie w stępie jest taka jakby to robił przez smołę. Nawet jak proszę o takie wygięcie szyi w bok, takie głupie, proste podążenie za wędzidłem, gdzie chce tylko szyję i potylicę, nie ma w tym większej roboty, ani udziału ciała. Jest taki ciężki przez te 40 minut, a potem robi się normalnie plastyczny.
Jednocześnie to nie jest tak, że nie odpowiada, ignoruje sygnały. Odpowiada, tylko jakby mało fps miał xD Dziwne to jest strasznie, bo ani to treningowe, ani jakoś jednoznacznie bólowe.
No i ostatnio na drągach to sam z siebie zakładał nogi za uszy i zawisał, jakby go coś bolało to chyba by nie walił takiej popisówki 🙈
Kiedyś mi się zrobił takim zmułem po elektrolitach sukcesu, ale nic w diecie nie zmienialiśmy, poza dodaniem magnezu mebio... po którym liczyłam na poprawę, nie pogorszenie 😅
keirashara, może dobry fizjoterapeuta lub osteopata by pomógł?
espana, - już pisałam, będzie na dniach 🙂
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się