Forum konie »

wrzody żołądka

Kurczę, ja każdemu wetowi, który nas badał ortopedycznie brzęczę jak mucha nad uchem, że mój to wrzodowiec i tylko meloksykam, bo zakodowałam sobie to w wypisach od dr Biazik. Ale niektórych brałam też pod przysłowiowego... 🍌 no wiadomo co i prosiłam, żeby sami dali saszety / syropek bezpieczne dla wrzoda i wybór zawsze padał na melo, więc kumali czaczę. Mam nadzieję, że się kobyle nie pogorszy Melanie...

Ja teraz na te zmiany pogodowe zauważyłam też niepokojące objawy. Jak jest zimno to koniowi spada apetyt 😐 Wczoraj był w terenie mocno galopowym ze skokami przez wszystko, co się dało i dłuższymi sekwencjami galopu po śniegu. I po powrocie zaserwowałam mu onegdaj uwielbiany red mills define&shine. Popatrzył wzgardliwie i wrócił do siana. Nawet kęsa nie wziął, a kiedyś po terenie był zawsze głodny jak wilk i darł ryja z daleka, żeby już mu żarcie dawać. Dziś nie zjadł "przedtreningówki" (sieczka z duperelami). Mam wrażenie, że kapkę schudł. Przy siodłaniu / popręgu / derkach 0 negatywnych reakcji. Łazi luźno, dziś na lonży na kantarku spienił mordę i popylał zadowolony i rozciągnięty. Więc nie wiem, czy apetyt jest powiązany z wrzodami czy jakaś faza księżyca nieteges.

Zakupiłam dziś jakiś mesz na alledrogo, co go nigdy wcześniej nie widziałam, ale ma duży skład siemienia i same pozytywne recki. Zobaczymy.

Może mu się ten red mills przejadł? U nas psy stajenne (wszystkie 4 bez wyjątku) wcinają tą paszę jak najlepszą karmę na świecie i trzeba pilnować, bo potrafią wyżreć koniowi zanim zdąży napęcznieć. A mój księciunio grymasi...
Post został usunięty przez autora
Plamkakochanie, niestety, ale właśnie ortopeda nic nie zalecił... przepisał saszetki i tyle. 🙁 No nic najwyżej do Pani Biazik zadzwonię.
Melanie, Melanie, dobrze że zareagowałaś szybko, serio. Przy koniach wrzodowych fenylbutazon to jednak duże ryzyko i większość sensownych gastrologów końskich raczej go unika, jeśli są alternatywy. U nas po jednym cyklu „saszetek” też był dramat – brak apetytu, napięcie przy popręgu, wody kałowe, koń nie do poznania. Od tamtej pory tylko selektywne COX-2 (meloksykam albo firokoksyb) i zawsze osłonowo omeprazol w pełnej dawce przez cały okres podawania NLPZ + kilka dni po.
AniaPawlak, mnie tu całkiem niedawno zjechano za podawanie omeprazolu osłonowo do meloksykamu... Ja dawałam pół dawki i może to też był błąd 🙄
skąd się wzieło to podawanie osłonowo tak silnie działającego leku?! Omeprazol potrafi narobić syfu takiego w organizmie że szok! Znajomej koń, dzieki bogu w międzyczasie sie wyleczył, ale omeprazol tak mu rozwalł system od środka, ze były kolki bólowe, wzdęcia, bardzo złe samopoczucie. W klinice po gastro sami weci zalecili pilne odstawienei omeprazolu i koń od razu poczuł się lepiej.
xxagaxx, np z klinik ... 🙄 Jedna z czołowych klinik w pl jak odesłała nam konie po gastro dała w zaleceniach podawanie połówki past na zawodach " osłonowo" . dopiero następne gastro już z doktor Biazik uświadomiły nam że to bardzo duże NIE. więc tak - takie pomysły są od weterynarzy 🙄
xxagaxx, wzięło się od weterynarzy...
Przypadek konia Twojej znajomej może być przypadkiem anegdotycznym. Każdy lek może u jednostek dawać jakieś niepożądane reakcje, ale jednak spora część koni jest leczonych omeprazolem i sporej części ten lek pomaga i nie powoduje kolek, a jest podawany po kilka tygodni.
Previcox, który jest podobno super bezpieczny, a u mnie z kolei koń dostał biegunki i oszalał tak, że łaził po boksie w kółko, praktycznie bez zatrzymania, nie wiem ile, bo nie wiem czy łaziła w nocy - rano zadzwonili, że nie zjadła śniadania i się kręci dziwnie po boksie. Boks wyglądał jak chlew, wszystko mokre od krowich placków. Spacerowałam z koniem łącznie ponad 5h, bo każda próba wstawienia do boksu kończyła się szajbą, buscopan podany przez weta, nic nie dał. Koń dalej szalony, a po ok 40 minutach od podania omeprazolu koń zaczął wreszcie zwalniać i finalnie całkiem się uspokoił, więc raczej nie mam wątpliwości co pomogło i nie mam wątpliwości co do zasadności dawania omeprazolu z nlpz u mojego konia i bardzo żałuję, że po tym jak zostałam tu zrypana za ten pomysł (choć był uzgodniony z wetem), dawałam pół dawki zamiast całej zarówno przez 5 dni podawania meloksykamu, jak i przy przejściu na previcox, bo jednak zostało zasiane ziarno niepewności... Finalnie otarłyśmy się o mięśniochwat po nie wiadomo ilu godzinach chodzenia non stop w kółko...

Akatash, podawanie omeprazolu na zawodach to jednak trochę co innego niż podawanie go podczas leczenia NLPZtami.
Czy stosując u swoich koni kurację omeprazolem i Mizoprostolem podawaliscie jeszcze inny lek (oprócz suplementów i ziół)? Bo często widzę że podaje się to z ulgastrolem, czy ktoś podawał sam omeprazol i Mizoprostol?
Mysteeri_, Ja dawałam ulgastrol. Do tego jeszcze sok z aloesu, rokitnik i całą masę innych specyfików. Ale ja to ja... mój przypadek był specyficzny 🤣🤣
wszystkie (omeprazol, mizoprostol, ulgastrol) z zalecenia weta
ulagstrol to nie lek, to preparat ochronny, powlekający ściany żółądka.
Mysteeri_, u nas jeszcze do tego sukralfat
Czy w takim razie jeżeli ulgastrol to preparat powlekający żołądek to można go zastąpić preparatem na bazie kwasu hialuronowego, beta glukanow jak np gastrogel?
Dziewczyny potrzebuję porady w kwestii wrzodów u mojego konia. Zdiagnozowany pod koniec października, zmiany w obu częściach ocenione 1/2 plus hiperketatoza. Leczony przez 12 tygodni omeprazolem, Ulgastrol, olej lniany, rokitnik. Dieta zmieniona na Hovelera Pur Sport plus sieczka z tymotki, bez owsa, co drugi dzień mesz Pur MASH z glutem z siemienia. Siano cały czas. Po ostatniej kontrolnej gastro w lutym brak poprawy. Leczenie zostało przerwane na 1,5 miesiąca, żeby nie podawać tak długo past. W trakcie tej przerwy dostawał jeszcze sam Ulgastrol plus suple, aktualnie już tylko Gastrogel plus olej lniany i rokitnik. Karmiony 4 razy dziennie .Ruchowo sprawdzony i pod stałą kontrolą fizjo, bez większych zarzutów, zęby robione regularnie, siodło sprawdzone. Co jeszcze mogę zrobić ? Zmiany są na prawdę niewielkie a leczenie nie przynosi żadnego efektu oprócz delikatnej poprawy bo z tych 2 zeszliśmy w połowie leczenia na 1 i na tym stanęło. Koń w treningu 5 razy w tygodniu według zaleceń weta, tylko skoki ograniczone do minimalnych wysokości typu 50-70 cm. Na treningach są dni, że widać czasami tą niechęć do ruchu naprzód, bryka, unika kontaktu a są takie dni, że ma fajną energię i chce pracować. Na pastwisko wychodzi sam z uwagi na dominujący charakter, 1,5 roku temu był wpuszczony do stada ale zaczepiał głównie kucyki co skutkowało tym, że to on przychodził z pastwiska jak po wojnie, pogryziony i pokopany. Czy uważacie, że to, że wychodzi sam może mieć aż taki wpływ na "nie" leczenie? Nie mam w pensjonacie za bardzo innej opcji, żeby spróbować go puścić z jakimś 1 czy 2 końmi , może być albo sam albo w stadzie gdzie jest koło 10 wałachów. Co mogę jeszcze zrobić w tej przerwie przed kolejną gastroskopią , czego spróbować żeby choć trochę poprawić jego komfort, może któraś z Was zna jakieś suple, które są zdecydowanie lepsze niż Gastrogel i warto było by spróbować. Myślałam już nawet nad tym preparatem Quus ale brak opinii zważając na wysoką cenę mnie nie przekonuje . Będę wdzięczna za wszelkie uwagi, polecenia i sugestie🙂
leila, jeżeli leczenie nie prztniosło efektów może należałoby zrobić gastro z biopsją
+ badanie kału
Maria95, przy następnej gastro mamy już w planach na pewno zrobić biopsję chociaż wet twierdzi, że dwunastnica czysta. Co do badania kału to też nad tym myślałam tylko nie wiem czy robić jakieś podstawowe na ewentualne robaki czy jakieś mocno rozszerzone. Hippovet ma w ofercie parę opcji z tego co widziałam ale kompletnie nie wiem, którą wybrać. Koń odrobaczany co pół roku regularnie.

A ewentualnie co mogłabym zmienić/ dodać do tego co już dostaje ? Czy uważacie, że przeszkodą w leczeniu może być to, że wychodzi sam, miał ktoś podobne doświadczenia ? Sama nie wiem już co robić, nikt nie potrafi nic konkretnego doradzić bo jeśli od 4 lat wychodził sam nawet u poprzedniej właścicielki to pytanie czy stres związany ze stadem i tym, że będzie wiecznie pogryziony nie pogorszy sytuacji z wrzodami , no chyba że psychicznie dojrzał przez ten okres i warto było by spróbować
leila, jeśli omeprazol nie pomaga to się zmienia leki.
Nie każdy koń idzie na omeprazol.
leila, tak, przeszkodą może być to, że stoi sam.
leila, weź pod uwagę że niedobrane towarzystwo też nie jest dobre, w sumie tak samo złe jak koń sam stojący na kwaterce.
Perlica, ja już nie wiem czy coś z naszym wetem jest nie halo ale ona uważa, że nie mamy innej opcji leczenia jak pasty Equinor plus Ulgastrol. Czeka nas niebawem kolejne gastro i kolejna próba leczenia a ja już na samą myśl dostaje gęsiej skórki, że znowu nie będzie żadnego efektu i kasa wyrzucona w błoto skoro mamy leczyć tym samym schematem
leila, jeśli pasty z ulgastrolem nie działają to trochę nie widzę sensu ich podawania, bo po co?
Leila a przy diagno różnicowej brane były pod uwagę np. SIBO czy IBD? coraz więcej się o tym mówi, coraz więcej diagnozuje się limfocytarnych zapaleń. Kolejne publikacje pokazują, że pula objawów jest bardzo zbliżona, czasem taka sama jak przy wrzodach. Leczenie jednak jest zgoła inne...
Karla🙂, jak się diagnozuje sibo u konia? Chyba nie testem oddechowym🤣
Perlica, pytałam weta czy możemy spróbować z mizoprostolem to otrzymałam odpowiedź, że nie bo to nie na tą część żołądka, którą chcemy wyleczyć. Nie wiem czy oprócz tego mamy jeszcze jakąś opcje ? Po ostatniej gastro pod koniec stycznia mieliśmy takie wyniki :


@Karla u nas objawy to raczej tylko niechęć do jazdy naprzód i brak reakcji na łydkę, zero biegunek, kolek, chudnięcia, braku apetytu więc raczej przy SIBO czy IBD coś by musiał pokazać tak bardziej ze strony układu pokarmowego a nie tylko z zachowania no chyba, że się mylę 🤔
1000020992.png 1000020992.png
Perlica Amerykanie bazują głównie na diagnostyce różnicowej (w tym wykluczenia innych chorób), do tego przydatna jest biopsja, analiza mikrobiomu (parametry kierunku dysbiozy, określenie stosunku konkretnych grup bakterii do innych). w publikacjach i na konfach pojawiają się powoli info o analizie markerów takich, jak u innych gatunków -markery stanów zapalnych (CRP, pakiet interleukin, TJs). Generalnie to jest mega temat i u ludzi i u zwierząt, firmy farma i biotech pracują coraz mocniej nad panelami diagnostycznymi więc może niedługo będzie łatwiej. Oczywiście, pewnie nie u nas tylko w USA;/
leila, wet ma rację, mizoprostol działa na część gruczołową. Spróbuj sukralfat zamiast ulgastrolu.
proroczkini, gdzie to można kupić ? Bo jak wpisuje w Google sam sukralfat to wyskakuje mi między innymi Ulgastrol i inne suplementy dla koni
zapytaj u weta, tego nie ma w PL do kupienia ale weterynarze sprowadzają
leila, ja jeżdzę do Niemiec, z tego co wiem to niektóre apteki wysyłają normalnie za granicę jak masz receptę od weterynarza
na fb na grupie wrzodowej właśnie ktoś wystawił saszetki Ablera. One są bardziej dostępne niż sukralfat w proszku. Ale nie wiem czy działanie jest dokładnie takie samo
Lootra, rozumiem, że receptę masz od weterynarza z Niemiec ? Mam tam rodzinę więc myślę, że to by się mogło udać
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się