TRATATA, O witamy w klubie podkolanówek w romby 😀 ale właśnie wydaje mi się, że to niemodne tj. w rekreacji w zeszłym roku nie widywałam. Może tak 9-10 letnie dziewczynki jeszcze, ale nastolatki & dorośli to zwykle mają chociażby czapsy.
Tzn ja osobiście mam modę gdzieś, ale u siebie za stodołą też biorę jednak te czapsy, bo wygodniej.
Sankaritarina, jeżdżę zazwyczaj w czapsach, samo łażenie w skarpetach lubię i też się nie oglądam za modą tylko tak jakoś zauważyłam, że jestem ostatnią skarpeciarą w okolicy 😁
edit. teraz już wiem czemu dostałam w gratisie skarpety wraz z przesyłką, zobaczyli ile lat mam konto na allegro i dorzucili bo nikt nie chciał kupować
TRATATA, a to tak, to mam identyczne doświadczenia. 😀 Tak samo nie widuję już kraciastych bryczesów za bardzo. Fair Play i Pikeur kiedyś na pewno miały takie w różnych kolorach - brązy, szarości, granaty, czerwonawe chyba też były.
Ej bylam ostatnio na egzaminach PZJ i duuuużo dzieci mialo skarpetki. Kolorowe, w koniki, kwiatki... moze nie w romby, ale były 😀 a pamietam bo czyjes dziecko nie mialo sztylpów i mama jakas szukała czy inne dzieci tez maja tylko podkolanowki wlasnie
Ja osobiscie nosze tylko te rajstopowate cienkie jesli juz, mam zbyt dopasowane oficerki zeby cos sie jeszcze zmiescilo - moze nie tylko ja 🙂
W stajni, gdzie prowadzę jazdy, masa dzieciaków lata i jeździ w skarpetkach - właśnie kolorowych, w koniki i inne wzory.
A w stajni, w której stoję, też sporo osób chodzi normalnie w skarpetkach na bryczesy, tylko nikt tak nie jeździ, bo wszyscy mają oficerki albo sztyblety i sztylpy.
Jak mi walnął zamek w oficerkach to wsiadłam raz w sztybletach i skarpetkach. O ludzie nie wiedziałam jak nogę przyłożyć, jakbym w rekre się anglezować uczyła. A do tego myślałam że skręcę kostkę, mimo że oficerki mam miękkie jak kapcie
Zuzu., ja ostatnio założyłam sztyblety i czapsy, bo moje oficerki mnie okrutnie obciareja i też przeżyłam szok, bo czułam się jak w kapciach albo skarpetkach :P a w samych skarpetkach to bym już chyba w ogóle nic nie pojechała 🤣 gdyby nie fakt, że mam bardzo dopasowane oficerki i nic tam nie wcisnę to normalnie bym chodziła w wysokich skarpetach
TRATATA, - ja jeżdżę w oficerkach, ale po stajni latam w podkolanówkach. Nie wyobrażam sobie krótkich skarpet, zawsze długie i na bryczesy. Mam jeszcze trochę w romby, ale coraz częściej mam gładkie, mam też kilka szalonych w jednorożce, sowy, kropki 😀
Wsiadać w samych skarpetach nie lubię, bo ja z tych delikatnych i mnie puśliska szczypią w łydki 😂
kotbury, - mógłby być problem, że będą ciągnąć 😉 ogromną niszą są też DUŻE siatki na włosy. To jaką ja konstrukcję alpejską robiłam na zawody... gumka cienką, jedna siatka, druga siatka, gumka gruba, spinka dla stabilizacji 🙄 Miałam tych siatek wypróbowanych wiele i każda jedna była za mała.
Za porządną, dużą, ładną (nie odpustową) siatkę to mogłabym na prawdę słono zapłacić.
TRATATA, ja jeżdżę w sztybletach i podkolanówkach. Sztylpy kupiłam tylko i wyłącznie na potrzeby i elegancję odznaki. Ale totalnie w tym się nie odnajduję, więc po zdaniu kurzą się w szafie. Team skarpety 😆
Hej, podpowiecie mi proszę jak wypada rozmiarówka koszulek Schockemöhle? Raczej większe czy w miarę standardowo?
Noszę XS/S, zastanawiam się, czy S nie wypadnie mi za duże. 😉
Z góry dziękuję za pomoc.
Młodzieży już tak ubranej nie widuje. TRATATA, witam, tutaj młodzież, DŁUGIE SKARPETKI SĄ SUPER! są jak wisienka na torcie kiedy chce się skomponować wszystko pod kolor a bryczesy inne.
ps. powiem więcej beżowe bryczesy z ciemniejszym lejem też są cool a przynajmniej mi sie podobają
livkaolivqa, Uuuu, jaki luksus, ładnie 😀
a faktycznie, też widziałam w rekreacji "u nas", że młodzież miała swoje czapraki (albo całe zestawy z nausznikami) i np. koszulki pod kolor.
livkaolivqa, czyli skarpety nie są przeżytkiem 😁 Ja mam takie ulubione różowe oczojebnie neonowe 😂 Nie pasują do niczego. TRATATA, to nie to, że są/nie są przerzytkiem, tylko to jest kwestia bepieczęństwa.
jak wsiadasz na pierwsze stępy to woszem, skarpeta ujdzie, ale jak zaczynasz się poruszać bardziej to niestety przy upadku zaklinowanie nogi w strzemieniu na zasadzie gorna cześc buta zahacza się o strzemię jest częstsza..No i "smrodek" z boczków konia do tego.
czapsy sa po to żby nie niszczyć odzieży, nie śmierdizeć po zejścu z konia aż tak i żeby było bezpieczniej.
Podkolanówki pod bryczki nosi się/nosiła, żeby bryczesy nie podjeżdzały do góry i żeby coś piło pot dodatkowo.Dziś jest z tym mniejszy problem dzieki elastycznym końcówkom nogawek w bryczesach i nowoczesnym tkaninom.
kotbury, o kurde nie miałam pojęcia że to kwestia bezpieczeństwa, chodzi o to że przyczepność lepsza? Przyznam się że jeździłam tylko na próbe i to w zimę głównie dlatego że z czapsów łatwiej zetrzeć błoto 😆 poza tym to pewnie i tak bym się przerzuciła na dłużej gdybym miała częściej niż jazde/dwie w tygodniu bo jako osoba która ma wszelkiego rodzaju niedobory w diecie strasznie łatwo mi się robią siniaki. nie wiem czy wytrzymałabym jazdę codziennie z takimi siniakami na łydkach a w czapsach pewnie trudniej o zrobienie takowych.
kotbury, tyle to wiem, chodziło bardziej o to, że bardzo często widuję ludzi którzy ani czapsów ani długich skarpet i dlatego pomyślałam, że może już epoka skarpetowa minęła. Sama całe życie jeżdżę w czapsach, w tym roku pierwszy raz w życiu spróbowałam w samych skarpetach.
livkaolivqa, Faktycznie jest różnica tj. w czapsach albo oficerkach, zazwyczaj stopa leży stabilniej, kostka jest ustabilizowana i ma mniej możliwości, żeby "latać", łydka leży stabilniej, no wszystko jest "stabilniej", wygodniej. Puśliska nie zaczynają "szczypać" w łydkę, nie obcierają. "Brzeg" siodła nie obciera. Już nie mówiąc o tym, że ładniej to wygląda.
Jeździłam we wszystkim😉 w skarpetach, czapsach, oficerkach szytych na miarę, oficerkach typu "stare kawaleryjskie", także jestem przekonana o różnicach.
Jak jeździsz raz na jakiś czas to różnicy prawie nie czuć, ale jak zaczyna się jeździć codziennie to ohoho, "skórzane okrycie łydki" robi różnicę.
kotbury, o kurde nie miałam pojęcia że to kwestia bezpieczeństwa, chodzi o to że przyczepność lepsza? . livkaolivqa, chodiz o to, że jak ci noga przy upadku wpadnie w strzemię to się nie zaczepisz górną częścia cholewki bo jest okryty czapsem.
Moze ktos ma do polecenia kurtke na zime? Szukam czegos w neutralnym kolorze, pikowanego, z kapturem i moze jakims ladnym futerkiem. Nie musi byc jezdziecka. Fajnie jakby byla w sensownej cenie, nie zalezy mi na marce.
To jeszcze wetnę się z pytaniem: poszukuje kurtki pikowanej z odpinanymi rękawami optymalnie brązowej. Coś w stylu klasycznej starej z Amigi. To chyba już niemodny model, a był taki praktyczny! Ktoś, coś?
Moze ktos ma do polecenia kurtke na zime? Szukam czegos w neutralnym kolorze, pikowanego, z kapturem i moze jakims ladnym futerkiem. Nie musi byc jezdziecka. Fajnie jakby byla w sensownej cenie, nie zalezy mi na marce. donkeyboy,
Ja też się podpinam. Przyszły mi właśnie decathlonowe te dwie co mają dostępne, i ta z futerkiem na kapturze jest taka sztywna i jakaś taka dziwna, że nie wiem jak można jej używać przy koniach, a druga - taka z kółkiem przy zamku, jest mięciutka ale przyszła mi tylko S i ta jest za duża, ale obawiam się, że XS też będzie duża ????
Z polecajek kurtek:
-na zaramanicznych stronach happy valley/hv polo - mam i jest nieśmiertelna, a cieplusia tak, że wyciągam dopiero w grube mrozy, niestety w PL słaba dostępność
-Schockemohle - co zimę puszczają pikowany model z kapturem z futerkiem
-True Rider - mam niby cieniutką i leciutką, jak na swoją grubość jest na prawdę ciepła, ma też nieprzemakalne wypełnienie
otimo, - miałam taką kingslanda, nie wiem czy jeszcze robią, ale może to jakiś trop?
keirashara, ktora z TR? Oglądałam tam jakas właśnie i wygladala super. Tylko jakos tak cienko i nie byłam do końca przekonana
Mam HV polo, zapomniałam o niej. Faktycznie trzymają cieplo ale mam bez kaptura. Kurde poszukam bo zaraz jadę do UK to moze wrócę z kurtka XD taka kopia tego co mam ale z kapturem byłaby super.
donkeyboy, - mam Ombre ze starszej kolekcji (tak bardzo starszej), ona jest niby super cieniutka, a idealna temperatury 0-5 stopni 🙂 Także ja im wierzę mimo grubości. Prawie całą zimę śmigam w bluzie i ich kamizelkach, też tych pierwszych, bo świetnie się trzymają.
Ja jestem bardzo zadowolona z kurtki Horze Brooke. Ciepła, bardzo wygodna, niczego jej nie brakuje. Ma też zamki wzdłuż bioder, więc można w niej też jeździć. Warto polować na promocje.