Graves, - przejściowa to dla mnie kurtka z lekkim wypełnieniem, na okres wiosenno-jesienny, gdzie bluza to za mało, a zimowa za dużo.
Przeciwdeszczowa bez niczego to przeciwdeszczowa po prostu, przecież nie raz się taką używa w lecie, więc jaka to przejściowa 😅
Dzięki, generalnie się z Wami zgadzam 🙂. Kupiłam kurtkę "przejściową" (od pewnie wielu znanej osoby, handlującej używaną odzieżą jeździecką, również na revolcie) i ku mojemu zaskoczeniu przyszła do mnie cieniutka przeciwdeszczówka. W internecie definicje mówią, że przejściówka to kurtka dająca również komfort cieplny... jednak pani zapierała się, że to jak derka przejściowa - plandeka 🤔. I bardzo zawzięcie uważała, że to ja sobie ubzdurałam problem.
... gdybyś miała futro,to może "plandeka" to by była przejściowa.
Ale nie masz, bo nie jesteś koniem.
Kurtka przejściowa to np. kamizelka (pikowana) z rękawami z softshelu.
cienka bomberka, bo kurtka letania/p. deszczowa.
Graves, zakładam, że ta sprzedająca od której kupiłaś skoro robi to na taką skalę to jest przedsiębiorcą w związku z czym masz prawo zwrócić produkt zakupiony przez internet bez podania przyczyny.
kotbury, dla mnie to tłumaczenie było równie abstrakcyjne. mindgame, zgadzam się, taka była moja myśl przy zakupie! Nique, jest przedsiębiorcą ale w swoich ogłoszeniach zaznacza, że nie przyjmuje zwrotów więc nie wiem jak taka sytuacja wygląda z prawnego punktu widzenia. Skończyło się na tym, że kobieta zgodziła się na odesłanie kurtki ale bardzo zatwardziale uważała, że nieporozumienie wynikło jedynie z mojej winy i że sprzedała mnóstwo takich kurtek jako przejściówki i niby tylko ja widzę problem.
Graves, jak jest przedsiębiorcą to ją obowiązuje prawo dla przedsiębiorców przy sprzedaży online. Musi przyjmować zwroty bez podania przyczyny.I ma określony czas aby ci zwrócić kasę. Doczytaj sobie dla własnego bezpiczeństwa.
Nie ma tak,że ktoś sobie ustala inne zasady, bo tak to można by np. ciężkie dragi sprzedawać w necie, bo " my sobie na naszej aukcji inaczej ustalamy".
kotbury, dzięki, doedukuję się w temacie. To by wychodziło, że dobre kilka firm aktualnie sprzedających używaną odzież jeździecką zachowuje się w tym względzie miernie - w ostatnim półroczu robiłam duże ciuchowe zakupy, otrzymałam kilka źle pomierzonych ubrań (tak srogo, np. o 8 cm w pachach...) i w związku ze zwrotami sprzedawcy uprawiali sporo rabanu, pasywnej agresji i zwykłego chamstwa - bo "brak kultury" byłby chyba zbyt delikatnym określeniem.
To przy okazji, polecam uważać...
Momencik, ale czy przypadkiem zwrot do. 14 dni nie dotyczy tylko rzeczy nowych? A w przypadku handlu rzeczami używanymi można tylko zwrócić zakupy na podstawie rękojmi?
poszukuję koszuli konkursowej, kolorowej (czarna, granatowa, bordowa) z długim rękawem
Do max 300-400zł
znam już Fera, Fleur de Lys, Silwear i Design by Dalia
Coś jeszcze jest ciekawego na rynku? 😀
Pati2012, - harcour, samshield (teraz na promkach w equishopie jest kilka, mega ładne odszycie), shockemohle?
Design by Dalia są imo tak tragicznie uszyte, z tak słabych materiałów, że totalnie nie ogarniam ich fenomenu i ceny 😅 aliexpress to przy tym wysoka półka...
keirashara, Dokładnie tak jeśli chodzi o te Design by Dalia! W ubiegłym roku na Cavaliadzie było ich stoisko, jak dotknęłam jednej bluzki to aż mnie wzdrygnęło, bo ten materiał tak trzeszczał sztucznie 😅 Do tego było bardzo niechlujnie uszyte, takie lumpy. Jak ściągane z Chin za 20 zeta.
zembria, - I ta koronka jak z ruskiego bazaru 😂 Miałam to samo, też właśnie na cavaliadzie. Niektóre wzory pięknie wyglądają w internecie, ale na żywo no nie, dramat. Pati2012, - jeszcze mi się o Laurini przypomniało, koleżanka ze stajni ma i wygląda super. Cenowo też przyjemne 🙂
AleksNever underestimate the possibility for things to improve in ways you cannot yet imagine - Karen Rohlf 10 marca 2023 17:08
keirashara, oki, no ja nie znam 🙂 tzn sprawdziłam co to za Dalia, ale nic mi to nie powiedziało 😉. A dopytuje bo sprawdziłam z ciekawości i wzory faktycznie ciekawe, szkoda że wykon słaby.
edit: zawodniczka, acha 😉
Ej no co wy?!!!
Ja jak zobaczylam fraki dziecięce to mam pierwszy raz ścisk dupy, że moja córka jest "anty rywalziacja" i nigdy w żadnych zawodach udziału nie weźmie.