Iriana, - a dlaczego wszechstronne, jakie są Twoje powody? Od tego typu siodeł mocno się odchodzi, dlatego wybór nie jest zbyt duży.
Nie wiem jaki masz budżet, ale na płaski grzbiet z kłębem to może dobrze pasować Albion. Tylko używek w PL jest mało, a znaleźć wszechstronne to pewnie będzie wyzwanie. Za to nowe swoje kosztuje i przedstawicielstwo w PL ma HB Contact, a z nimi nie jest łatwo z terminami (choć jakościowo złego słowa nie powiem, moje siodło zrobili top).
Witam
Poszukuję siodła wszechstronnego na konia z wysokim kłębem i prostymi szerokimi plecami.
Testowałam już Daw Maga i to siodło na pewno odpada. Zastanawiałam się nad czymś z Prestige, Firefaxa, IDEAL. Jakie macie doświadczenia z tymi siodłami i serwisem ? Iriana, Co do Prestige - oprócz GP, jeszcze jest Explorer, a poza tym, masz takie hmm.... niby "profilowane" na dyscyplinę, a tak naprawdę nie, czyli Venus, Venezia, Roma. Mówię "profilowane", bo niektóre mają krótszą trochę tybinkę, drugie dłużsżą, ale no, to są siodła wszechstronne. Tylko najlepiej byłoby porozmawiać z przedstawicielem.
Proste, szerokie plecy, to Euroriding i Kentaur powinny dać radę, ale nie wiem jak ten kłąb. Musiałabyś sprawdzić. Na temat serwisów się nie wypowiem, niestety.
Iriana, Ja mam Prestige GP2, to bardzo fajne siodło jest. Pasuje mi na konia z płaskim i szerokimi plecami, ale on to kłebu nie posiada 🙃 niemniej miejsca na takowy jest całkiem sporo. Bez przymiarki pewnie nie ocenisz, czy u twojego konia byłoby go wystarczająco. Sam model mogę polecić 👌
Iriana, miałam Prestige GP2 na araba, leżał znośnie. Trochę długi, ale to urok braku dwóch kręgów. On ma raczej standardowy kłąb. Na mocno wykłębionego konia nie sądzę, żeby się nadawał, ale to zależy, co uważasz za mocne wykłębienie, bo dla niektórych wszystko, co nie jest kucem-beczką, to już jest wykłębione.
Myślę że dość wysoki kłąb u nas bo mamy problem z dopasowaniem siodła. Jak narazie dobrze leżał equip synergy ale z systemem LHI o wydłużony ramionach terlicy. Z tym że to jest siodło typowo skokowe a z racji użytkowania konia szukam czegoś wszechstronnego.
Iriana modeli na takie plecy jest cała masa, również wszechstronnych. Znajdź saddlefittera mającego w ofercie kilka marek siodeł i na pewno Ci coś dobierze. Nikt Ci w ciemno nie poda przez internet jakie siodło będzie odpowiednie.
Pytanie: jak sie zabezpieczacie na pozyczanie siodla na testy? Wiadomo kaucja przy odbiorze, siodlo sie obfocone wiec cokolwiek widać to widać. Ale moj wewnetrzny pesymista katastrofista (moze mam za malo wiary w ludzi xD) sie zastanawia co w przypadku gdyby ktos zlamal terlice podczas testowania i probowal takowe zwrocic? Jak sie zabezpieczyc?
Teoretycznie od tego jest kaucja, problem w tym, jak udowodnić, że siodło od nas wyjechało całe a zostało uszkodzone przez osobę biorącą do przymiarki. Chodzi o takie uszkodzenia niewidoczne, typu uszkodzenie terlicy, bo na zdjęciu sprzed wysyłki nie będzie tego widać. To równie dobrze może działać w 2 strony - osoba biorąca siodło do przymiarki otrzyma uszkodzone siodło od sprzedającego, zwróci je z prośbą o zwrot kaucji, a nieuczciwy sprzedawca nie będzie chciał zrobić zwrotu przerzucając winę za uszkodzenie siodła na osobę testującą.
Ma być teraz na dniach jakiś Webinar z panią od prawo i konie, ale ja nie jestem w stanie jej słuchać. Jak ktoś ma może mniejszą wrażliwość na jej manierę wypowiadania się to może skorzystać. Wiem, że będzie poruszać różne sprawy i można jej podrzucać wątki.
Może dogadać się z jakimś saddle fitterem? Że wydaje opinie, że na podstawie tego, co można stwierdzić bez rozbierania siodła- terlica jest cała. Ogólnie w moim idealnym świecie więcej osób korzystałaby z usług fittera w takich sytuacjach i przełykałaby gorzką pigułkę, że za usługę fittera trzeba wtedy zapłacić.
Inną sprawą oczywiście jest jakość usług części saddle fitterów...
Tak, dokladnie o to mi chodzi, nie jestem handlowcem i widze to z obu punktow widzenia zarowno kupujacego jak i sprzedajacego. Nie za bardzo mam ochote zawracac glowe saddlefitterowi zeby rozmontowal z tej okazji, a i tak zawsze mozna sie probowac z tego wyplątać ze saddlefitter nie sprawdził przy wydaniu siodła tylko jakis czas wczesniej i przeciez "moglo sie wtedy zepsuć" - wiec to jest bez sensu. Zginanie siodla i nagranie tego lub klauzula przy wydaniu ze wlascicielowi zostalo to pokazane ze nie zgina sie w pol - to tylko pokryje fatalne zlamanie a nie male uszkodzenia (chociaz lepszy rydz niz nic). Dlatego sie zastanawialam jak to robia inni, bo pierwszy raz probuje sprzedac siodlo bezposrednio. Tak jakby mam cicha nadzieje ze oczywiscie katastrofizuje i ludzie raczej sa uczciwi, ale z drugiej strony przezorny zawsze ubezpieczony.
Nigdy nie brałam tego pod uwagę - nigdy mi sie nie przydarzyło, sprzedałam dużo siodel... kupilam tez.
Gdyby namacalnie cos bylo złamane to nie zwróciłabym kaucji.
Kupno/sprzedaż siodla z drugiej ręki chyba nie da sie zabezpieczyć w 100% po prostu i trzeba sie z Tym pogodzić lub nie dokonywać takich transakcji po prostu.
No tez troche takiego zdania jestem, troche co innego kupic w sklepie od osoby ktora sie tym trudni profesjonalnie (i placi sie za to ekstra) a co innego od osoby ktora nie ma pojecia i po prostu sprzedaje jak ciuch na vinted. Ale chcialam sie dowiedzieć jakie macie praktyki i doświadczenia. Nie wiem jak prawo w PL, w UK jest cos jak "buyer beware" kupujesz to co widzisz, to nie firma ze przyjmuje sie zwroty. Tam tez takie akcje sa ze sprzedasz auto "prywatnie" i za tydzien kupujacy chce zwrocic bo "skrzynia siadla" a tak naprawde to podmienili ze swojego identycznego zepsutego auta i chca teraz ci opchnac problem 😜 stad jestem troche ostrozna 🤣
Donkeboy ja nie wysyłałam i nie będę wysyłać na testy, za duże ryzyko. Często jest tak, że ktoś szuka dokładnie tą markę, w takim rozstawie więc kupuję to co zna, sprzedawałam siodło znanej marki wiec szukałam klienta na dokładnie ta markę i model. Wiem, że to ogranicza możliwosci sprzedaży ale wolę nie ryzykować.
Mnie też się wydaje, że jeśli ktoś już się decyduje testować siodło, to raczej ma wszelkie chęci, żeby coś pasującego znaleźć, a nie sobie pojeździć. Sama gdy brałam siodło na testy, to obchodziłam się z nim jak z jajkiem i mając jak najbardziej szczere intencje.
Chciałam się tutaj zapytać, czy może ktoś się jak się ma łęk 'L' Equiline do innych np. Prestige?
Od dłuższego czasu szukam siodła na mojego konia który nie jest bardzo skomplikowany, mały kłąb, ale z dipem, i płaskie plecy. Sporo jest używanych equiline'ow, ale nie mialam nigdy doczynienia.
Koń wg pomiarów jest fit 4 z Kentaura, 34/35 Prestige i 31 Stübben.
Okej, tak też mi powiedziano, że przy odpowiednim łęku jest duza szansa ze siodlo sie bedzie przesuwac do przodu. Probowalam pare siodeł i niestety czesto tyl wisi w powietrzu. Polecono mi jakiegos Passiera, albo ktorys prestige z prostymi panelami. Kentaur Naxos tez by byl okej, no i na 99% potrzebna ekstra przystula z przodu.
Wiec zastanwiam sie jak wypadaja rozmiary daw-magow i siodel equilinew porownaniu do Kentaura czy Prestige'a. Polecono mi raczej szukac siodla uzywanego, zeby znalezc model ktory na prawde pasuje i dobrze lezy. Kon jest w calkowitym roztrenowaniu, wiec ksztal plecow tez sie troche zmienil.
Mierzylam Stubbena Roxanne i lezalo calkiem niezle, jedynie ja bym wolala cos z malymi klockami z przodu i z tylu i raczej plaskie pol plaskie siodlo.