A ja razem z opakowaniem to właśnie pożeram wiśnie w czekoladzie 😀 I kawę z mlekiem ... Oj zejdźcie z Prestige i BAWCIE SIĘ! Tylko nie pić tak by zgonować! 😉
Ej ludzie nie wiem czy odpowiedni wątek ale w temacie fajerwerków: Czy coś może zbić z toru lotu fajerwerkę tak by ZNACZNIE obniżyć jej wysokość ? Patrzyłam przez okno i u sąsiada leeeci fajerwerka wysoooko wysoooko i nagle jebudup - znajduje się 2-3 metry nad ziemia i BUM! Masakrycznie to wyglądało- jeszcze ktoś się wydarł tak, że serce do gardła podskoczyło...Ale wydarłam się przez okno czy wszyscy cali i JEST OKEJ!
Jestem i ja 😉 szalonakobyła nigdzie nie pojechałam, byłam.... z psem przed blokiem 😁 Notarialna kurcze a ja wrecz przeciwnie, cos nie moge sie przyzwyczaic do Wrocławia 😡 Moze jak sie bardziej zaangazuje w zycie, ludzi, imprezy i jakies konie TAM a nie tu, to jaos poleci.,.. bo miasto fajne
[Evson, Korzystaj, korzystaj póki możesz! Nie zapomnę wypadów do grunwaldu na śniadania/obiady między zajęciami z ekipą, spacerów z miejscowymi znajomymi po parkach i w sródmieściu. No i koncerty, koncerty, koncerty.... W Łodzi nie mam aż tylu znajomych co we Wrocku....
Kola toastuj wiec Picolo! 🙂 Ja drinkuje z rodzinka i gram w simsy z 12-letnim bratem ciotecznym. plus dobre jedzonko, typu bliny z kawiorem 🙂 i wiecie co? to od kilku lat moj najlepszy sylwester 🙂
Taa. Pierwszy. Własciwie to pierwszy po raz drugi bo po raz pierwszy był w Poznaniu 😉 No własnie tez lipa ze od razu sie nie wkreciłam, ale co weekend bylam w czestochowie bo praca, generalnie caly czas w pociagach i brak czasu na cokolwiek a juz tymbardziej siły na imprezy. Ale teraz jest mega luźniej takze zaczynamyyyy 😅
o rety, u mnie stół zastawili jak w Wigilie conajmniej 😎
Ja właśnie osiągnęłam szczyt moich możliwości w ostatnich dniach- ściągnęłam końskie ciuchy i wykąpałam się. Leżę w wyrku i piję szampana. A mój mąż ogląda Asterlixa.
Spędziłam super sylwestrowy wieczór z mężczyzną mojego życia, czyli Korabem 😉 byliśmy na spacerku, wypłakałam ostatnie smutki 2010, zjedliśmy paczkę corn flakesów, złożylśmy sobie życzenia i tyle. A teraz siedzę sama i desperacko sączę whiskacza z colą 😉 Towarzyszy mi osiem łap i dwa ogony. Muzyka gra, fajnie jest. Pozdrawiam wszystkich imprezujących samotnie w domu!