Forum konie »

Zioła, ziółka, mieszanki i właściwości - dla konia

albo zrobiła z ziółek nalewkę 😉 zioło to zioło ja jestem na tak, konie też 😉
Mój koń jeszcze niedawno kaszlał, podałam mieszankę ziół ok 3-4x w tygodniu, do tego czosnek granulowany i jak to w reklamie mówią "kaszel poszedł spać" 😉 Z nosa nic się nie leje. jest całkowicie czysta oddedchowo.
A jakie zioła podawałaś?
- tymianek 100g
- ślaz 100g
- podbiał 100g
reszta po 50g:
- prawoślaz
- dziewanna
- szałwia
- babka lancetowata
- rumianek
ja dodatkowo dorzuciłam 50g anyżu
no i czosnek granulowany, w makro za 17 zł 1,4 kg.
Podaję 3-4 łyżki stołowe do owsa z czosnkiem zalane gorącą wodą.
Dzięki 🙂

Mogę się podzielić przepisem na mieszankę dla koni z COPD:

owoc kminku 1x
liść babki lancetowatej 2x
lisc szalwii 1x
lisc podbialu3x
ziele tymianku
korzen prawoslazu4x

Ilości dotyczą torebek 50 g. Podaje się przez 10 dni w miesiącu. Mój koń podczas kuracji rzeczywiście nie kaszlał, ale  był wtedy po antybiotyku i sterydzie, więc nie wiem, czy to nie bardziej ich zasługa. Jednak spróbować nie zaszkodzi, zwłaszcza że koszt mieszanki to jakieś 22 zł.
bardzo podobny skład 🙂
Jest sporo ziół poprawiających krążenie, wspomagających odporność czy pomocnych przy problemach z drogami oddechowymi.
A co dla konia z niskim poziomem czerwonych krwinek?
Może mieszanka dla koni Zuzali?

Działanie
lśniąca sierść
oczyszczanie krwi
wzmacnianie układu odpornościowego

Mieszanka starannie dobranych ziół zalecana szczególnie do stosowania wiosną oraz jesienią.
Poprawia stan okrywy włosowej i sprawia, że sierść staje się lśniąca.
Oczyszczając krew i pobudzając organizm do wytwarzania
czerwonych krwinek
regeneruje organizm.
Dodatek echinacei oraz owocu dzikiej róży wzmacnia układ odpornościowy.

Skład:
pokrzywa,
mniszek lekarski,
liście malin,
echinacea,
owoc dzikiej róży
w tym roku było dużo dzikiej róży i głogu, nazrywałam i zrobiłam zapas, a że nie chciało mi się suszyć -włożyłam do zamrażarki :emota200609316:
Mam głupie pytanie 😉


Kupiłam w zielarskim (a dokładniej poprosiłam tatę, żeby kupił) echinaceę. Kupił mi duuuużo torebek po 50 g. Wszystko fajnie, ale z tyłu na opakowaniu jest napisane:

"Echinaceae herba - ziele jeżówki purpurowej; zastosowanie: do kąpieli relaksacyjno-odprężających [...] "  🤔

Pytanie: czy kupił tę echinaceę jakąś "nie taką" czy mogę to śmiało podawać koniowi?
darolga ja kiedyś kupiłam taką w zielarskim, zaparzałam z innymi ziołami i było wszystko ok.
Watrusia - dziękuję! A czy taką echinaceę muszę zaparzać, czy mogę dodawać do jedzenia "na sucho", że tak powiem?
Bo generalnie echinaceę chyba można podawać tak po prostu, w mieszankach ziołowych dla koni jest ona w składzie, a tych mieszanek przecież się nie parzy. A chyba nie jest tam jakoś obrabiana termicznie czy coś, tylko po prostu suszone ziele.
dlaczego się nie parzy? ja zaparzam każdą mieszankę, obojętnie czy końską czy taką, jaką sama zmieszałam, właśnie te końskie( ja miałam te Zuzali) pisze żeby zaparzać. Moja nie może wcinać ziółek na sucho wiec zaparzam. Myślę że na sucho tą echinacee  też można ale nie daję głowy 😉
Dlaczego - nie wiem, o ile pamiętam, to na Dodsonowych nie było nic napisane, żeby zaparzać... Z jakich przyczyn Twój koń nie może wcinać ziółek na sucho, jeśli można wiedzieć?
Zatem - czy powinnam ją parzyć, czy mogę dodawać do paszy na sucho?
miała problemy z systemem oddechowym po zapaleniu oskrzeli i płuc, do tego jest alergiczką i lepiej żeby nic za bardzo jej się nie pyliło w czasie jedzenia, owies tez wcina na mokro. Mogłabym jej suche ziółka dawać do tego mokrego owsa i mieszać ale ona z przyjemnością je tą ciepłą zupkę właśnie zmieszaną z owsem. Ja kupowałam tylko zioła Zuzali i tam pisze ze sie je parzy, mieszanki tez sama komponowałam gdzie była ta echinacea ze sklepu zielarskiego 🙂. Gdyby moja mogła na sucho to pewnie bym jej tak dawała, przynajmniej właściciele pensjonatu mieliby mniej roboty 😉
darolga, mozesz oczywiscie dawc ja na sucho 🙂
darolga, Ja bym z kolei takie zioła z zielarskiego zaparzyła 🙂
Zuzalowe zioła zaparzam za każdym razem. Suche wydają mi się bardzo twarde i "niejadalne", jak typowe zioła, które ktoś pozbierał i sobie zasuszył nad kominkiem, ale zaparzone od razu ładniej wyglądają i koń je bardzo chętnie spożywa 😉 Miałam też zioła z Rokale i te z kolei były bardzo drobno posiekane, już "firmowo" obrobione jako dodatek paszowy, więc ich nie parzyłam.
Swoją drogą, jestem ciekawa skąd się wzięła ta "kąpiel relaksacyjna". Kąpać się w jeżówce można, bo oprócz pobudzania układu odpornościowego "od środka", podobno bardzo dobrze działa na problemy skórne typu egzemy i tego typu wykwity, ale czy ja wiem czy to takie relaksacyjne. 😁
Watrusia - rozumiem, dziękuję za odpowiedź!

caroline - dziękuję za odpowiedź!

Sankaritarina - ale z drugiej strony koń to trawożerca, dla niego takie suszone zioła przecież wymagają nawet mniej "obróbki mechanicznej"w paszczy niż siano 😉 martwiłam się natomiast, czy tej konkretnej echinacei do kąpieli mogę nie parzyć  😁 swoją drogą, też się zastanawiałam w jaki sposób kąpiel w jeżówce uspokaja i relaksuje :P hm, może sama wyprubuję 😀


Przejrzałam wczoraj cały wątek, przejrzałam ofertę Makany i Dodsona, przepisałam właściwości, dawkowanie i wszystkie info o różnych ziołach i zrobiłam sobie mały domowy podręcznik ziółkowania konia  😎  straaaaasznie fajna zabawa z tymi ziółkami, już przysięgam, że na echinacei nie poprzestanę! Mam listę zakupów, mam przygotowane przepisy różnych mieszanek - cuuudnie!


edit: jeżeli po kąpieli ciało tak samo cierpnie i mrowi jak jama ustna po spróbowaniu echinacei, to już wiem na czym polega fenomen kąpieli odprężających w jeżówce purpurowej :P
darolga, Ha, pewnie relaksujące miało być właśnie to mrowienie i cierpnięcie! 😁
ale z drugiej strony koń to trawożerca, dla niego takie suszone zioła przecież wymagają nawet mniej "obróbki mechanicznej"w paszczy niż siano
No taaak, racja.... ale to chrupanie ziół mnie osobiście się źle kojarzy, jakoś tak "twardo", więc parzę, o. 😁 🙂
Sankaritarina - ale to naprawdę relaksuje i...uzależnia! Ilekroć szykuję koniowi ziółka - sama biorę sobie ociupinkę echinacei do pożucia :P


Słuchajcie, a czy ja daję tego za dużo/za mało?...
Wprowadzałam bardzo stopniowo. Obecnie daję cztery miareczki z witamin, wychodzi tego jakoś 1/4 szklanki.
To za dużo czy za mało, jeśli tak to do jakiej ilości docelowo zwiększać dawkę?
Podbijam  :kwiatek:
No taaak, racja.... ale to chrupanie ziół mnie osobiście się źle kojarzy, jakoś tak "twardo", więc parzę, o.

hehehe.. a owies na sucho  nie gnieciony -nie za twardy? przeciez to kon, zje ziółka z apetytem.

Nasze Polskie zioła sa bardzo dobrej jakosci, maja bardzo wysokie normy jesli chodzi o zawartosci pleśni czy zarodnikow grzybów, wiec te ludzkie wydaje mi sie sa bardziej oczyszczone niz zwierzece.  jesli macie wybor ( chociazby dla siebie ) herbatki niemieckiej i polskiej, wezcie Polska.

Jesli macie problem z kaszlem, po chorobie, a wlasciwie z powlekaniem błon sluzowych to z firmy Kawon- ludzkie -jest Porost islandzki, lub  z Makany- konskie.
Daje swojemu zwierzowi w tym okresie profilkatycznie i jesli potrzeba sobie odkaszlnac to lekko i łatwo mu to przechodzi.
A Porost islandzki to nic innego jak nasza Isla Moos z apteki, sami sprwdzcie, nie szkodzi, mozna jesc w wiekszych ilosciach. Przetetujscie na sobie. Acha i oczywiscie jest baardzo chetnie pozerny.


Jeżeli ktoś daje koniowi ostropest (mielone nasiona), to na Allegro do poniedziałku jest aukcja, na której można go kupić w korzystnej cenie. Opakowania są 100 gramowe po 3,90 za sztukę. Za 1 kg wychodzi więc 39,00 zł, przy czym sprzedający do każdych 5 opakowań dodaje 2 paczki gratis (w sumie otrzymujemy 1,4 kg). Zamówiłam taką porcję dla mojego konia i nawet z kosztami przesyłki wyszło taniej niż w końskim sklepie z ziołami.
Ostropest chroni wątrobę, przydaje się w przypadku długich kuracji środkami, które dodatkowo ją obciążają.

Dla zaintersowanych dodaję link do aukcji:
http://allegro.pl/ostropest-plamisty-ekologiczny-mielony-gratisy-i1397155659.html
Podawał ktoś może zioła mające pomóc na infekcje układu moczowego ?
Pokrzywa dziala miedzyinnymi na układ moczowy
pokrzywa wiem, ale słyszałam też coś o natce pietruszki i czymś jeszcze. Podawał ktoś może, jak z efektami ?
moczopędnie, a co za tym idzie szybciej przechodzi stan zapalny, działają: korzeń żeń-szenia (dzieki zawartości związków, t.j saponiny), piertuszka, seler (zaw. kumaryny), rumianek.
dziękuje bardzo bardzo 🙂
Moczopędnie działają jeszcze m.in:
- Przywrotnik pospolity
- Szczypiorek
- Czosnek siatkowaty
- Brzoza brodawkowata (jej liście są świetne)
- Ogórecznik lekarski
- Nagietek lekarski
- Dereń właściwy
- Poziomka wysoka
- Poziomka pospolita
- Agrest
- Chmiel zwyczajny
- Jabłoń
- Szczawik zajęczy
- Pinia
- Rdest ostrogorzki
- Wiśnia pospolita
- Śliwa lubaszka
- Śliwa tarnina
- Grusza
- Róża dzika
- Jeżyna fałdowana
- Malina właściwa
- Szczaw zwyczajny
- Bez czarny
- Jarząb mączny
- Jarząb pospolity
- Gwiazdnica pospolita
- Pokrzywa zwyczajna
- Kalina koralowa
- Fiołek wonny
- Czereśnia ptasia
😉
skąd Ty to masz ?  😵 straaaaaaasznie dziękuje 🙂  :kwiatek:
co z tego najbardziej polecasz dla konia, który często ma lekkie infekcje, nie może mieć derki z klapą bo do niej sika (  😁 ) i pogarsza to sprawę. Coś co pomogło by na bierząco "wypłukiwać" bakterie z układu moczowego  ?
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się