w sumie to wiedziałam że się czepicie, jak zwykle zresztą, jestem ciekawa co by było gdyby sytuacja się powtórzyła, czyli odsadzanie, stawanie dęba, nerwy i trzeba by było ta paste podać, pastę której nie było, kto byłby kozłem ofiarnym wtedy?
bera7, tajemniczy znajomy jest płci męskiej wyobraź sobie, to nie Patera, przykro mi, chcesz mój biling, dam Ci może to pomoże Ci rozróżnić kłamstwo od prawdy, tak jak ja sie mogłam pomylić co do dziewczynek w bryczesach z powodu odległości i nocy. żal mi że nie było jaśniej by wejść i całość sfilmować. a co do kłamstw, może Ty sie wycofasz ze swojego na temat Patery i Polanki Horynieckiej, która jakoby była przytuliskiem Patery, zresztą nazwę miejscowości pomyliłaś, a w rzeczywistości było tam instruktorem, i miała tam własne konie(kilka), w podanych linkach nr tel do zarządzających, Sebastiana i Ewy, a jak to mało, mogę podać nr tel do kowala który tą stajnię rozczyszczał i udzieli info na temat osób które pracuja bądź pracowały na terenie tego ośrodka, zresztą jest też kowalem Pokemon
http://www.polankakonie.pl/?id=58894&location=f&msg=1&lang_id=PLjestem ciekawa jaką na mój temat zmyślisz historię, bo w końcu byłaś u mnie w stajni też i ze mną rozmawiałaś osobiście, czy może też mam przytulisko?
Presja, dlaczego się nie pojawiłaś skoro byłaś w ciągłym kontakcie tel z właścicielką(śmieszne były te rozmowy na zewnątrz, jakby się bała co inni usłyszą), byłabyś drugą osoba która zdała by relację?
Duunia, ech kobieto, gdybyś chociaż część prawdy znała ...
koń w domu, nowy, solidny dom, czego więcej chcieć?
edit; jak długo trzeba wam udowadniać że nie jest się wielbłądem? jak bardzo się musicie nienawidzić skoro robicie takie jazdy sobie na wzajem? spotkajcie się wszyscy razem, popatrzcie sobie w oczy i skonfrontujcie rozmowy na gg, smsy, pw i wpisy na forum, może wtedy będziecie wiedzieć komu wierzyć a kogo unikać...