Poszukałam w necie i znalazłam coś takiego - "Narzępik koński nigdy nie gubi swoich skrzydeł. Jakby tego było mało, jest wytrwałym lotnikiem i wyjątkowo agresywnym, także w stosunku do ludzi. Tutaj nie mam żadnych wątpliwości, że potrafi kąsać także ludzi, choć tak jak w przypadku strzyżaków, jego głównym celem są większe zwierzęta, zarówno leśne, jak i gospodarcze (konie, bydło). Kiedy raz się przyczepi do człowieka, to atakuje do momentu aż ukąsi, lub zostanie zabity. Jego ciało ma mocną budowę, dlatego tak jak w przypadku strzyżaków, nie jest wcale łatwo go zgnieść i trzeba się przy tym trochę bardziej postarać. Jeśli jest jakaś pozytywna różnica między nim, a strzyżakami, to taka, że atakuje przeważnie pojedynczo, rzadziej w większych grupach. Pojawia się głównie na obrzeżach lasów oraz w pobliżu pastwisk. Aktywny od maja do października". Teraz już wiem, że to właśnie to badziewie. Najgorsze jednak jest to, że ciężko się tego pozbyć, a ból podczas ugryzienia musi być okropny, skoro konie aż tak na to reagują 🤔 Jeżeli chodzi o derki to też nie jestem przekonana, bo obawiam się, że może wlecieć od spodu do środka :| Zauważyłam jednak, że narzępiki pojawiają się dopiero pod wieczór, gdy temperatura spada (przynajmniej u nas), więc wieczory i noce niestety będzie musiał spędzać w stajni...
Istnieją jakieś skuteczne spraye ?? Do tej pory byłam zadowolona z CDM z deet, ale ostatnio na zawodach pomimo wręcz przesadnego spryskania koń mi od otaczających go zewsząd meszek prawie wyszedł z siebie i stanął obok.
Klami, deet NAFu do tej pory jest moim nr 1. Co prawda momentami wylewałam go całkiem spoko na Kula, ale dawał radę. Teraz mam czarną Absorbinę i w sumie też nie jest zła. Ale to, że działa wg producenta do 14 to można sobie między bajki wsadzić 😉 No i plus, że znośnie pachnie, bo NAF to można się udusić.
Franio29, rozsądnie wypsikać całą stajnię preparatem owadobójczym zalecanym do szpitali, przedszkoli itp. np K-othrine flow. Lepy nie pomagają na tak dużej powierzchni.
Franio29, środków z Biedry bałabym się stosować. Ten, o którym piszę jest skuteczny i nietoksyczny (sprawdzone). Wypsikanie jednego boksu nic nie da - albo całą stajnia, albo szkoda kasy K-othrine można kupić w necie, A Alledrogo, etc...
Weerka, jeśli chodzi ci o sam wzór zebry, to nie zauważyłam różnicy między zwykłą derką a taką "zebrową". Ale tez podobno wszystkie konie w stadzie musiałyby mieć ubrane zebry, żeby był widoczny efekt - nie próbowałam 🙂
Zamówiłam, zobaczymy, najwyżej odeślę jeżeli nie trafiłam z rozmiarówką. 🙂 Mam starą z Deca ale konski zad urósł i się nie zmieści! Ale jest niezniszczalna 👍 Nowszą z Deca też mam, kucykowy rozmiar i jest najlepsza!
[quote author=_Gaga link=topic=713.msg2570634#msg2570634 date=1468406305] Franio29, rozsądnie wypsikać całą stajnię preparatem owadobójczym zalecanym do szpitali, przedszkoli itp. np K-othrine flow. Lepy nie pomagają na tak dużej powierzchni. [/quote] Znalazłam tylko 10 ml i 30 ml, takie kupujesz? czy to się rozcieńcza? bo 30 ml to bardzo mało. Chyba, że nie umiem szukać, a są jakieś duże butelki. Będę wdzięczna za wskazówkę Gaga
Boże ja mam stajnie w raju, lasy dookoła, a w nich dziadostwa jak na lekarstwo, 2-3 na godzinę terenu, a w samej stajni kilka na cały dzień, muchy tez raczej słabe. Komary sporadyczne... Widać że zeszłoroczny oprysk wielkopowierzchniowy dał radę paskudztwom
Teraz normy się zaostrzyły, ale do niedawna był dopuszczony nawet w pomieszczeniach gdzie się przygotowuje/przechowuje żywność. Bardzo skuteczny - działa od miesiąca do trzech. Pół godziny po spryskaniu w stajni zamiast brzęczenia jest cisza. Ja robię w większym stężeniu - tym na karaluchy i pchły.
RioBrawo, rozcieńcza się, 30 ml daje 3 l preparatu 🙂 Mi na 3 boksy i okolice stajni, gnojownik, krzaki etc wystarczało 10 l (rozpylane za pomocą plecakowego rozpylacza) czyli 3 i 1/3 opakowania koncentratu
dzięki 🙂 kupię na pewno. Swoją drogą znalazłam przedwczoraj w pobliskim sklepie rolniczym wielkie lepy Brosa specjalnie do obór, stajni, nakleiłam 5 w 2 boksach i pomijając widok przyklejonych much, skuteczność ogromna. Do tego też Brosa kupiłam za 20 zł. proszek Sagitaria (też przeznaczenie do obór) do zrobienia emulsji i posmarowałam pędzlem wybrane miejsca w boksach i też widać działa. Much prawie nie ma.
Również mam pytanie: maska do jazdy - która najlepsza (i dlaczego Caball 😉 )? I czy lepiej układa się na końskim łbie maska do jazdy z uszami, czy bez uszu?