anetakajper, - dla mnie w tym co piszesz jest drobny błąd logiczny - stęp na 8, to oznacza jakość chodu na 8. Natomiast już ruch na czworoboku to co innego 🙂 bo tu poza samą jakością chodu dochodzą inne czynniki wykonania tego ruchu. To, że koń ma stęp na 8 nie oznacza, że jeździec będzie wykonywał ruchy na czworoboku na 8. Tutaj może iść w dół, jak i w górę ocena. Pewnie, łatwiej będzie to 8 osiągnąć niż koniem z słabszym stępem, ale to jeszcze nie definiuje oceny.
Mało który koń ma sam w sobie jakiś chód na 9 czy 10, a przecież w GP zdarzają się takie oceny. Tak jak przy dobrym chodzie, ale błędach w obrębie ruchu pójdzie to w dół.
Stępuje na 8 =/= robi stęp swobodny na 8 na czworoboku. Raczej ma perspektywy na taki.
Mój ma stęp na maks 6 i to tak będąc miłym 😉 no i wiadomo, ruchy w stępie raczej ciągnęły nam wynik w dół, ale to też zależy... bo np. zebrany ma świetny i wszelkie półpiruety kręci śliczne, regularnie były 7 czy 7,5. Zdarzały się też pojedyncze 7 za inne ruchy w stępie, nawet te naturalnie dla niego trudne - wyciągnięty, swobodny, no bo przekraczania to tam ni ma, w swobodnym on nie zejdzie mocno głową w dół, bo mu szyi nie starcza. Natomiast jak dojadę ładnie w literkach, rysunek, dochodzi do tego jego równość jak w zegarku, ładnie pokaże zmianę ram - to ocena może być lepsza niż to 6 🙂
Kilka razy dzięki dojechaniu jak w zegarku dostał jakieś 8, na wjazdach, przekątnych, przejściach, w galopie (ten ma dobry, ale na pewno nie na 8). Na czworoboku owszem jakość chodów jest istotna, ale w wielu czynnikach oceny ruchu, figury schodzi z pierwszego planu.
karolina_, - z tym, że się nie ocenia to nie do końca się zgadzam po pisaniu arkuszy jako sekretarz 😉 ocenia się w perspektywie, dyskutuje się o tym, myśli głośno czasami.
keirashara, o tym przecież pisze 🙂 że ma stęp na 8 a to nie znaczy, że na czworoboku to zrobię. Łatwo mogę spitolić, tak jak ty możesz odrobinę poprawić ten swój stęp co jest na 6. bo np. moja się podjara, a np. twój pójdzie spokojnie i w równowadze . Twój nie ma predyspozycji i dostanie 6,5-7, a moja ma i dostanie też 6,5-7 🙂
A ja znów z "niepopularną opinią". Imho w kokursach towarzyskich "przekraczanie" nie powinno być elementm wpływającym na ocenę... bo jest akurat parametrem czysto wynikającym z budowy.
Koń może być dłuugi, mieć krótsze kończyny i nawet nie dokraczać a fenomenalnie stępowąć, w rozluźnieniu, w całym zakresie swojego ruchu. I taki "towarzyski jeździec" powinien za to dostać dobre noty... nie za projekcje tego czy ten koń się kiedyś może lepiej zbierac bo mu matka natura dała do tego proporcje.
kotbury, - w zebranym przecież nie musi przekraczać 😉 nawet może nie dokraczać, ale w ocenie ruchu swobodnego i wyciągniętego masz "przekraczanie" jako parametr. Tu już jest kwestia rozbicia ocen i interpretacji, a także co dla kogo jest dobrą oceną.
Mnie nie boli, że jeżdżąc takim typem konia (krótka noga, długa kłoda) nie będzie w tym miejscu 8, będzie raczej to 6, być może 7 jak się uda. Obiektywnie patrząc na ten ruch z boku - on nie wygląda na więcej niż "poprawnie". Nie dałabym sobie/jemu więcej.
Będą inne ruchy, gdzie można odbić, też nie ma się co fiksować na tym jednym, bo każdy koń ma jakieś słabostki 🙂 To jest fair, trzeba jakoś wystopniować ocenę i premiować te konie, które przekraczają.
Gorzej, jak ktoś sędziuje L jak niespełnione marzenie o GP i ścina takie amatorskie koniki mimo ich poprawności, a premiuje te sztucznie machające łapami, które wcale nie idą poprawnie.
anetakajper, - jednak pisanie ma ograniczenia 😉 ale tak, zgadzamy się i "dobry stęp" nie oznacza "dobrze pojechana przekątna w stępie w tym programie, tego dnia".
Też siebie nagrywam, bo czasem uczucie i wygląd z boku to dwie różne sprawy. Pamiętam jak jechałam sobie kłus pośredni i w połowie przekątnej koń mi się potknął tak, że czułam jakby miał nosem się podeprzeć, nooo grubo. W arkuszu stało "6,5 - mało pokazane" i na filmie faktycznie, tylko widać jakbym przestała jechać do przodu, a nie ratowała majestatyczną wywrotkę idealnie w X 🤣
Teraz chyba sędziowie (przynajmniej niektórzy) mniej patrzą na przekraczanie i na pewno koń, ktory z uwagi na budowę przekracza niewiele, ale aktywnie kroczy ze swobodnym i obszernym prowadzeniem łopatek, przez plecy, w rytmie na bank dostanie te 8. To chyba najbardziej amatorzy się wkrecają w przekraczanie, coś tam uslyszeli i potem to jedyna albo głowna rzecz, na którą patrzą w stępnie.
Wracajac do głownego tematu wątku, to najbardziej aktualne foto mojego 4latka. Śmiało, można roastować, nie obrażę się. Ja bym miała trzy życzenia do niego ????
quantanamera, Dobre zdjęcie. Trudno się przyczepić do tego konia. Można się bawić w niuanse typu mógłby być dłuższy bark (przód nieco dłuższy), Może kąt miednicy do kości udowej nieco mniejszy (zad nieco dłuższy) , ale to dość "głupia" uwaga bo to trzeba rozpatrzeć w kontekście całego zadu wraz z kończynami, a tego się tu nie zobaczy.Na temat stawu skokowego to co oceniający to inny gust - obecnie , jeśli wyłączy sie skarjne postawy to reszta to kwestia gustu oceniającego, konkurencji, księgi stadnej i co tam kto chce. Jak ma być pingwin to może szyja nieco wyżej osadzona? To raczej uwagi z kategorii czepialstwo. Jeszcze raz: fajny koń
quantanamera, fajny, urodziwy kon, ze sliczna głową i ładną, okrągła szyja. Pewnie bym chciała mniej wydatny klab, bo jest i bardzo długi i mocno wystający dajac wrażenie wcięcia siekiery. Ja bym sie skokowego nie czepiała, ale już w liniowce oldenburskiej miałby zaznaczony jako lekko prosty.
quantanamera, - no jak miałam regularnie w arkuszach komentarz "dobra sylwetka (lub dobrze pokazana zmiana ram), brak przekraczania" to jednak powiedziałabym, że jest to oceniane 😉 jeszcze rok temu pisząc arkusze też nie raz o tym słyszałam. Może to nie jest główny aspekt oceny, ale jest. Dla mnie tego typu komentarz oznacza, że dobrze pojechane, ale brakuje tego przekraczania, żeby dać ocenę wyżej. To też jest super, bo jakby - my job is done 🙂 Mam z czego być dumna, pojechałam jak trzeba, a że natura nie dała opcji na więcej to trudno, wiem. Dla mnie to taki osobisty sukces, że wycisnęłam z tego i tak wszystko co się dało, a w amatorstwie idzie właśnie o to (przynajmniej dla mnie, ja tam nie miałam zakusów na ogrywanie ślązakiem potomków Totilasa).
Mówię też o koniach mocno amatorskich, nie takich pięknościach jak Twoje 🙂 i to na pewno kwestia skali, bo może nie jest wymagane, żeby szedł na te 4-5 kopyt, ale jednak żeby coś tam było to tak - a czasem już pół kopytka to jest absolutny maks możliwości (jak u mojego jamnika 😉 on ma serio wyjątkowo krótkie łapki i jakby nie mam o to żalu do świata i sędziów, na prawdę uważam, że jak koń idzie w podobnej ramie i ma lepszy jakościowo stęp, lepiej przekracza w wyciągniętym - to powinien dostać lepszą ocenę niż mój, no musi być to skalowanie).
Tak tylko dodam w temacie użytkowania w ujeżdżeniu koni, którym genetyka dała możliwości raczej na "tuptusia" niż top furę:
Swojego czasu Piotr Wierzchowski startował w CC na koniu Coriander (dla przyjaciół- Koruś). Koń, który jak stał w boksie wyglądał jak koń zimnokrwisty. Wielki, ciężki z wielką głową, grubonożny. Teoretycznie z lini skokowej. Chody miał mocno przeciętne, ale Piotrek miał na nim przejazdy na poziomie 67% i objeżdżał tym samym "donerhalle" i "sandrohity". Jak zajrzy się w karty oceny- najwyższe noty to 7, ale nie ma nic poniżej 6. Najwięcej było 6,5 i 7. Czyli "wycisnął" z tego konia wszystko co się dało. Dało mu to np. 2 miejsce na arenie B na Cavaliadzie w Poznaniu. Oczywiście- to nie jest potencjał na GP i oczywiście z takim koniem nie stanie się na pudle w MP ani nie pojedzie na Olimpiadę. Pokazuje to jednak, na przeciętnym koniu można mieć naprawdę dobre przejazdy.
rudziczek, ten kon mial bardzo dobry galop, dobre zmiany od zadu, rytmiczny step. Fakt nie byl piękny, w przeciwieństwie do ojca. Na tamte czasy bym go na pewno nie nazwała tuptusiem, nie odbiegal od dobrych koni polskiej hodowli rodzacych sie wtedy w stadninach. A ze w czasie jego kariery zrobil sie dostep do dobrych koni i przyszlo mu konkurować z konmi importowanymi albo urodzonymi w Polsce z importowanych matek to inna bajka.
karolina_ Musiałabyś go zobaczyć na rozprężalni na tej Cavaliadzie- to był zupełnie inny koń, niż pozostałe. Wyglądał pomiędzy nimi karykaturalnie- jak koń „od chłopa”. Piotrek bardzo dobrze pokazuje konie na zawodach- jakby koń miał „bardzo bobry galop” i zmiany, to dostawałby za nie lepsze noty od sędziów.
rudziczek, widzialam go na Cavaliadzie i nie tylko na cavaliadzie. Kon byl polskiej hodowli i urodzony kiedy - 2006? 2007? Potomstwo Weltino, ktore przychodziło wtedy na swiat w Nowej Wiosce na matkach skokowych z dolewem trak czesto ruszało sie podobnie, a to byl chyba pierwszy celowo importowany do Polski ujezdzeniowy ogier. Koriander byl malo urodziwy, ale ruchowo nie byl ostatni wcale, jak na krajowa hodowle w tamtych czasach. Na tej samej cavaliadzie zdaje sie szedł chyba Largo, tez w podobnym wieku i polskiej hodowli i tez obstawiał tyły przy importowanych koniach.
karolina_ Nie bardzo wiem, o co Ci chodzi. Nigdzie nie napisałam, że był "ostatni", napisałam, że był "przeciętny". Bo taki był. Nie był nawet najlepiej ruszającym się koniem u nas w stajni, a to był stajenka z ambitną rekreacją pod Lublinem, a nie stajnia sportowa z top furami.
Wydaje mi się, że zrobiłam dziś niezłe zdjęcie zootechniczne (ale może mi się tylko wydaje, że jest niezłe ^^) mojego gałgana. Poproszę o ocenę: wałek, 10 lat, czysty młp (zaawansowany w krew), użytkowany wszechstronnie. Obecnie na L4 🤒
Jak pojawią się jakieś oceny, to ja napiszę, co sama widzę 🙈
Meise, i nie jest to prawidłowe zdjęcie zootechniczne (złe podłoże, ustawienie nóg, zdjęcie za bardzo z „góry” i od przodu). imho jest niekorzystne dla Folka 😉
galopada_, no w sumie faktycznie teraz patrzę, że może faktycznie trochę z góry przez co skróciłam biedakowi nogi 😅
No ale coś tam widać, czy takie ujęcie jest do kosza?
Do zdjęcia zootech. trzeba zrobić przykuc? 🤔
Meise, to nie jest dobre foto, nogi powinny byc otwarte do fotografa i rowno obciążone na twardym podlozu. Foto zootechniczne wcale nie jest prosto zrobic - albo stają jak do dojenia, albo jak juz dobrze to odwrotnie (nogami weziej do fotografa) albo tak ze nogi sie zlewają. Jak juz dobrze staną, to z kolei odwracają łeb do ludzi. Ja mam chyba 2 zdjecia zootechniczne z których jestem zadowolona i sa 100% poprawne, z wielu sesji na przestrzeni x lat. I nawet bym zleciła zrobienie wszystkim koniom nowych, jakby byla gwarancja ze sie na pewno uda.
Natomiast to co widac, bardzo proste stawy skokowe, długie i słabe lędźwia, i przednie nogi dość mocno cofnięte. No budowa na ogiera to to nie jest, ale w sporcie sie nie wygrywa urodą na płycie (mowie tak bo sama mam jeden egzemplarz oderwany granatem od pługa i jak galopuje to trzęsie sie ziemia w sąsiedniej wsi 😅😉
Meise, Typ rasowy to na moje wyobrażenie młp raczej nie jest. Szukałbym lżejszej , szlachetniejszej głowy o nieco orientalnym profilu. Połaczenie głowy z szyją - szukałbym więcej potylicy i nieco mniej podgardla. Górna linia mogłaby być mocniejsza pokazująca lepsze związanie. Zadnich nóg raczej nie widać. Ogólnie ocena na stój z fotki o samej użytkowości wierzchowej konia nie wiele powie. Lepsze oceny mogą zapadać w odniesieniu do koni hodowlanych. We wszystkim trzeba mieć rezerwę do ocen z fotki, miejmy dystans do ocen.
To ja chyba jednak nie dam rady zrobić takiego foto poprawnego. Tu akurat małż go trzymał (którego "profesjonalnie" zniknęłam :P) i na szybko cyknęłam i wydało mi się całkiem ok, ale pewnie tylko dlatego, że jest od boku 🙊
Btw często w tym temacie pojawia się określenie 'proste stawy skokowe'. Możecie pokazać zdjęcie konia z takimi książkowymi stawami? Jak powinny one być ukątowane?
melechowicz, on ma mega szlachetną, maleńką i zgrabną głowę, natomiast niecałkiem w typie oo. Jest tylko lekko szczupacza. Akurat głowa to jego wielki atut, no ale widocznie na dziadowskim zdjęciu nawet tej zalety nie widać 😀
Inspektorzy tak związku hanowerskiego jak i oldenburskiego patrzą przychylniej na nieco bardziej otwarty staw niz zbyt mocno skatowany, jesli juz nie moze byc idealnie. Natomiast przy bardzo otwartym wzrasta ryzyko kontuzji międzykostnego.
Meise, Nie wiele potrzeba aby poprawić ta fotkę. Wystarczy zastąpić kantar ogłowiem oraz obiektyw skierować dokładnie na środek łopatki konia tak aby w pionie i poziomie koń był prostopadle ustawiony do osi obiektyw - łopatka. Jeśli środek łopatki wypada na wysokości np 135 cm to obiektyw też musi być na takiej wysokości, a koń musi stać prostopadle do tej linii obiektyw - łopatka. Nogi z, ale to już szczegół na nasze potrzeby. Wracając do głowy to nie szukam konia o szczupaczym pysku ale o orientalnym rysie, suchej z wyraźnie wysklepionym czołem, z wyraźnymi ganaszami i wąskim szlachetnym pysku z wyraźnym wypukłym okiem i takimiż chrapami. Na zdjęciu tego nie widać, ale może kantar to skutecznie maskuje. Co do stawów skokowych to nie sądzę by ktoś takie kończyny pokazał, bo jak powyżej pisałem co jeden to inaczej to widzi, a na koniec to trzeba oglądać od szkielety całego zadu począwszy. Np KWPN preferuje kończyny bardziej zwłaszcza u koni skokowych, w Polsce długo obowiązywała szkoła niemiecka wskazująca na bardziej prosty, szeroko rozwarty staw skokowy.
Mam jeszcze takie zdjęcie z lata sprzed 3 lat, na twardym i chyba na dobrej wysokości aparat?
I zdjęcie głowy podkradzione ze strony hodowcy, a jesienne z jakiejś sesji 🙂
karolina_, Trafnie wybrałaś zdjęcia do opisu stawów skokowych . Ten bardziej otwarty dodatkowo pokazuje dość kłopotliwe ustawienie kości zadu ( udowej, miednicy, krzyżowej kręgosłupa)
melehowicz, FR I (duzo szerzej uzyty w hodowli) ma dłuższy i lepiej skatowany zad niz brat. Foto nie profi bo nie moge znalezc, z archiwum prywatnego, staw skokowy zasłonięty ogonem (on ma absolutnie boski ogon - bujnosc owlosienia powinna byc elementem oceny liniowej 😅😉.
Meise, dobrego zdjęcie zootech nie zrobisz telefonem. Nie musisz być w żadnym przykucu jeśli robisz je aparatem. Ja preferuję teleobiektyw, ustawienie z boku minimalnie (!) od strony zadu. Do tego dobre ustawienie nóg (nogi „dalsze od ciebie” widoczne pod koniem (też nie za mało, nie za dużo), nogi „bliższe” też nie mogą być ani za bardzo przed ani za bardzo za koniem. do tego koń nie może być ani uwalony na zadzie, ani na przodzie i samo ustawienie głowy-szyi też wymaga czasu na prawidłowe zaprezentowanie. Są konie samograje gdzie wychodzi i po 5-10 ujęciach mamy to, są takie które wymagają 40minut a i tak efekt jest średni. 😅