Forum towarzyskie »

... ślub :) ...

Taaak. Tydzień nam zajęło wszystko, reszta to były trzy tygodnie oczekiwania na sprawy urzędowe 😉
My w marcu 2023 poszliśmy do USC po termin, a 1.07.2023 był ślub - plenerowy, w knajpie, także da się ogarnąć na luzie, jak się nie ma wymagań z kosmosu w stylu zaplanowania każdej minuty uroczystości, stu tysięcy "gier&zabaw", tańców i innych połamańców ;-)

FurryMouse, szpilki które będziesz mieć powinnaś wziąć na przymiarki sukni, tak jak keira napisała - moja była docinana idealnie pod dopasowaną suknię i równie idealnie wyglądała do butów:
IMG_0832.jpg IMG_0832.jpg
IMG_0833.jpg IMG_0833.jpg
FurryMouse, a ja sobie kupiłam po prostu podwyższane trampki 😅 i zdały egzamin😉
FurryMouse, - no ja się tym ich zapachem jarałam jak głupia. Wąchałam je jak jakiś fetyszysta normalnie 😂
Niech się dobrze noszą! 😀
Czyli szukania butów ciąg dalszy...przyszły Neściory na słupku... Pomijam fakt, że te poprzednie miały rozdrapaną skórę ale już olałam bo i tak miałam odsyłać więc uznałam że może akurat się trafiła taka sztuka (jakbym miała zostawiać to bym reklamowała).
20251029_203936.jpg 20251029_203936.jpg
20251029_203839.jpg 20251029_203839.jpg
20251029_203817.jpg 20251029_203817.jpg
Ja już sama się nie mogę zdecydować czy chce cichy ślub cywilny taki 10cio osobowy (babcie, mamy, pan tata + my) czy weselicho porządnie oddające nasz klimat, z idealną salą, z ozdobami w stylu zieleni mchu roślinności i drewna,i najlepiej terminem 06.06.2026 ( 666 latwo zapamiętać xd ale jak chciałabym tego 2026 to już jednak musiałabym być pewna bo to czas na sale). Jak sobie pomyślę jaką fajna podróż poślubną możnaby było zrealizować w cenie tej jednej nocy wesela to mam ogromne wątpliwości. Z drugiej strony mogłabym wesele zrealizować w pierwszą rocznicę, też fajnie (kościelnego nie mieliśmy w planach nigdy). Jestem spanikowana okrutnie jak myślę że muszę podejmować decyzje o tym czy to my robimy szybką wycieczke do usc i do domku, czy to jednak urzędnik zrobi wycieczkę w nasze wybrane miejsce
livkaolivqa, nie wiem czy Ci to pomoże, ale ja bym za nic w świecie nie oddała wesela 😀
livkaolivqa, nie wiem jaką jesteś osobą, ja z perspektywy czasu fajnie wspominam swoje wesele, możliwość "poparadowania" w białej kiecce, porobienia fotek i bycia, ten jeden dzień na totalnym świeczniku :-) Mimo, że jestem 100% introwertykiem, to wśród najbliższych przyjaciół i rodziny, czułam się naprawdę świetnie i też nie chciałabym tego oddawać, nawet na rzecz odlotowej podróży poślubnej. Ale jak piszę, to ja, moje odczucia i opinia.
livkaolivqa, my zrobilismy opcje nr 1 z zamyslem ze zrobimy wesele za rok i jakos tak... jeszcze sie zebralismy sie zeby je zrobić 🤣 oboje nie lubimy byc na swieczniku ale oboje jestesmy tez zgodni w tym ze milo byloby wszystkich ważnych dla nas ludzi zebrać i troche dupa boli ze nie znalezlismy czasu zeby coś zorganizować 😉
Ja uwielbiam bywać na weselach, cały ten klimat weselny 😍 A własne wspominam jako najlepsze na którym byłam 😁 Zrobione na luzie, w zasadzie wszystko ogarniała sala, bo przecież oni to robią co tydzień, a my nie więc powiedzieliśmy im że mają ogarniać, to co zwykle się sprawdza i tyle 😅 Świetnie było mieć wszystkie bliskie osoby, rodzinę, przyjaciół i razem się bawić. No wspominam to jako mega fajną imprezę 😀 Nie miałam poczucia "bycia na świeczniku" totalnie. Za to fajne było to, że gdzie się nie obróciłam to były wokoło same przyjazne i uśmiechnięte twarze i zaraz ktoś zagadywał, zaraz ktoś brał do tańca, czy "na jednego" 😉
No jednak fajnie się uzewnętrznić i faktycznie świętować z bliskimi. Super byłoby zrobić wesele i tylko się wspólnie cieszyć z tej miłości przyklepanej papierkiem, Ale ja to trochę nudziara tzn dusza towarzystwa ale jednak nie pije (do alkoholu na weselu nic nie mam), nie tańczę. Z zabaw weselnych też nie wszystkie mi się podobają. Sam pierwszy taniec to wiadomo wszyscy goście czekają ale oboje dwie lewe nogi. Na samą myśl stres jak nie wiem że byłoby na tym weselu nijak
Patrząc po tym co się dzieje, jak wyglądają przygotowania, nerwy, jakieś drobne niedomówienia, tajemnice u mojej siostry (termin w kwietniu 2026) jestem na 110% pewna, że u mnie ślubu z imprezą nie będzie. Zaoszczędzone pieniądze pójdą na wycieczkę i meble do własnego lokum 😀
livkaolivqa, ja miałam wesele bez gier i pierwszego tańca, bo wogóle nie mieliśmy takiej potrzeby. Normalna impreza, z dj i dobrym żarciem, w naszym ulubionym ośrodku jeździeckim, gdzie jeździmy na zawody.
Było bardzo fajnie, ale czy w kontekście finansów nam to było potrzebne? No w sumie nie tak szczerze. Choć my mieliśmy urzędnika właśnie ogarniętego,aby w ogrodzie mieć ślub i od razu po schodkach do restauracji na imprezkę i żarełko.
Potańczyć możemy kiedykolwiek, top jedzenie to my jemy non stop w weekendy bo lubimy dobre restauracje, a nie gotujemy wcale.
W styczniu wpadliśmy na pomysł ślubu a w maju się odbył.

livkaolivqa, ja mam ślub za tydzień, decyzję podjęliśmy miesiąc temu. Pierwotnie w ogóle nie miało być żadnego wesela, tylko obiad dla rodziny ale ostatecznie zrobimy małe przyjęcie, wyszło nam ok 45 osób. Ja wychodzę z założenia że to przyjęcie to ma być właśnie czas na to, żeby wspólnie z najbliższymi osobami się bawić i cieszyć i na pewno nie zamierzam się niczym stresować, bo po co 😉 ja też nie pije, 3/4 moich gości nie pije i to nie jest żaden problem. U nas nie będzie żadnych głupich gier, bo ich szczerze nienawidzę. Nie wiem jeszcze co będzie, ale nasz DJ ma to opanowane i ustalimy to w poniedziałek 😁 ja osobiście doradzam wyluzować i robić tak, żebyś się na to cieszyła a nie stresowała. To wasz dzień i róbcie tak, żebyście to wy byli zadowoleni 🙂
livkaolivqa, na naszym weselu nie było żadnej kretyńskiej gry weselnej (no mierzi mnie to strasznie, a brrrrr) czy oczepin (jeszcze większy cringe), a pierwszy taniec był po prostu "naszą" wolną piosenką, gdzie my się wolno bujaliśmy przytulając się, a reszta stała dookoła i ku swej uciesze - robiła fotki :P DJ'a też nie mieliśmy, zrobiliśmy swoją playlistę z wybranymi kawałkami, puściliśmy ją z głośnika i też się wszyscy fajnie bawili.
Generalnie bardzo polecam też urzędnika opłacić "w plener", u nas bardzo fajnie to wyszło, drogę do przygotowanego miejsca ceremonii poprowadził mnie tata, a przy stole i urzędniku czekał mój P. 💗
Czy nam to wszystko było potrzebne? Nie wiem, na pewno mamy świetne wspomnienia, zdjęcia i nagrania, jak na to teraz patrzę, to łezka się w oku kręci :P i mam poczucie że mam dookoła fajnych ludzi, którzy z nami tego dnia byli.
Moon, o to jak chcesz się podzielić playlistą to możesz podlinkowac, też rozmyślałam czy w ogóle DJa brać jak to wesele by się odbyło. Jednak jak jeździ taki po weselach to wie do czego ludzie tańczą a tak samemu skomponować to byłoby mi ciężko
livkaolivqa, zaznaczam, że jestem człowiekiem YouTube, nie Spotify, także proszę - my mieliśmy nawet dwie playlisty - muzyczkę spokojną na czas obiadu + do parkietu 😉 My po prostu wybraliśmy sobie taneczne kawałki, takie kultowe, nie żadne umcy-umcy czy disco polo 😉

(pierwsza piosenka to ta na wejście, a druga to nasz pierwszy taniec :P)

edit: jednak playlista do jedzenia mi się usunęła, nie wiem jakim cudem O.o
My zdaliśmy się na DJ, który nadawał na tych samych falach jak mój mąż, więc na spotkaniu uzgodnili żadnego disco polo, żadnego Sławomira ( wtedy na topie była Miłość w Zakopanem), tylko ambitniejsze kawałki i tak było.
Ja się na muzyce nie znam, więc tematu nie dotykałam.
A nasze wesele to było też 45 gości, znajomi i najbliższa rodzina, więc to dla innych chyba nie jest wesele :-)
Perlica, my mieliśmy na 35 osób, także ten... 😁
livkaolivqa, ja się zdecydowałam na dj bo mój kolega, który jest fotografem ślubnym i wesel zwiedził tysiąc pięćset mnie przekonał, że jednak dobrze jak ktoś ogarnia towarzystwo, zabawia i organizuje czas, żeby się państwo mogli w spokoju cieszyć wydarzeniem. I w sumie się z tym zgadzam, koszt nie jest jakiś kolosalny a tak to się nie będę stresować czy się wszyscy dobrze bawią :P
Też jestem zdania, że dobrze jak na weselu jest "wodzirej", czy to zespół, czy dj. Ktoś kto dostosuje muzykę do tego co się akurat dzieje. Przykładowo zdarzyło mi się być na weselu, gdzie poleciała jakaś piosenka przy której 90% ludzi wyszło tańczyć, potem poleciała druga w podobnym klimacie i dalej się wszyscy bawili... po czym DJ zarządził absolutną zmianę klimatu... i każdy czmychnął do stolika 🤷🤣 Także fajnie mieć kogoś kto to będzie ogarniał. My mieliśmy zespół, przy którym się bawiliśmy na innym weselu i bardzo nam się podobało jak to prowadzili, fajnie grali, piosenki też dobierali spoko, żadnego wszawego disco polo, ale też nie jakieś totalnie ambitne kawałki, ot fajna muzyka do zabawy. Ustaliliśmy wcześniej tylko z grubsza czego nie chcemy na pewno i tyle. No i daliśmy pendriva z piosenką na pierwszy taniec. Też nie mieliśmy z tym jakiejś spiny, poszliśmy się pobujać na środek i tyle. Fajnie było, aż mi się na wspominki zabrało 😍
livkaolivqa, a ja ze swojej strony powiem, że to też trochę zależy od tego na co kogo stać 😉 mnie tam się zawsze od dziecka marzyło wesele. Wiadomo , nie z jakimiś zabawami, oczepinami, czy muzyka w stylu "u cioci na imieninach" 😉 ale takie wesele na sali, z dobrą muzyką, która lubimy, dobrym jedzeniem i impreza do nocy. Ale no, sytuacja finansowa podjęła decyzję za nas. Kupiliśmy dom na kredyt, wymagający remontu. I zdecydowanie bardziej woleliśmy pieniądze wydać na rozpoczęcie remontu, niż na jednonocną imprezę 😉 mieliśmy obiad i słodkie z kawą w restauracji w gronie najbliższych. Sukienkę, taką typową ślubną, długą, zamówiłam na Sheinie za 250 zł. Fotografów miałam dwóch, brat dostał lustrzankę w dłoń i przed ślubem zrobił nam sesje w parku. I Kuzynka męża lubiąca fotografować. Zrobiła nam później przepiękna i przegenialną sesje końską, o której marzyłam, całkowicie za darmo. Nasz ślub wyniósł nie więcej niż 3 tysiące 😉 I szczerze? Był najpiękniejszym i najwspanialszym dniem w moim życiu. Bo ostatecznie, nie ważne dla mnie było jak, tylko z kim. A, że w końcu miałam to szczęście trafić na naprawdę niesamowitego mężczyznę, to piękny byłby dla mnie ślub tylko cywilny i pierwszy taniec we dwoje, sami, już w domowym zaciszu. I w sumie taki był pierwotny plan 😆

Wszystko zatem zależy od funduszy i tego co nas tak naprawdę zadowoli 😀
Ja już jestem po, impreza była w sobotę. Bawiłam się genialnie, wszystko wyszło bardzo dobrze. Nigdy nie chciałam mieć wesela a tu proszę, będę to wspominać zawsze z łezką w oku 🤣 Organizacja tego zajęła nam 1,5 miesiąca, zero stresu, wszytko poszło jak z płatka, aż jestem w szoku 😀 dostałam też zapowiedź zdjęć, nie mogę się doczekać 😍
Messenger_creation_8F814BF5-C5CF-4052-9B99-69CEB9F9C345.jpeg Messenger_creation_8F814BF5-C5CF-4052-9B99-69CEB9F9C345.jpeg
Ollala, dawaj foty jak tylko dostaniesz! Zapowiada się pięknie 😍

Ja w sumie zawsze chciałam ślub, a o weselu nie myślałam. Teraz nie mogę się doczekać (choć trochę stres jest, bo nawymyślaliśmy cudów 😅 ale to nie będę zapeszać i pochwalę się jak się uda).
Jestem tylko zawiedziona, bo jako że będzie niewiele osób to chcieliśmy podejść tak bardzo indywidualnie i dopasować alkohol do każdego (jesteśmy w stanie kupić jakieś konkretne wina np. które ktoś lubi), tak żeby każdy mógł się napić dokładnie tego czego chce. I ogarnęliśmy ankietkę krótką, qr kod na zaproszeniu, stronkę z najważniejszymi informacjami i...większość ankiety nie wypełniła. Nie jest to problem oczywiście ale jakoś tak...chyba liczyłam na to że ludziom się zrobi tak miło że chcieliśmy o nich zadbać.
Ollala, ale klimat 😍
A ja mam pytanko.. czy teraz normą jest oprócz „talerzykowego” wynajem sali? ???? gdzie nie pytamy to trzeba jeszcze to dodatkowo opłacić..
Mam pytanie o pomysły: co może sobie zażyczyć para młoda zamiast kwiatów? Chodzi mi o gości zaproszonych tylko na ślub, nie na wesele. Jeden pomysł to losy na loterię. Coś jeszcze? Alkohol nie wchodzi w rachubę.
Karmę dla zwierząt (dla schroniska)
Książki🙂
trusia, troche podobne do kuponow - moj kuzyn poprosil gosci o puszczenie lotto na chybil trafil zamiast kwiatów 🙂
My prosimy o nasionka czegoś co będzie się dało posadzić w ogródku. Tylko opisane żebyśmy potem mogli sobie podpisać jak będziemy sadzić i żeby było wiadomo co od kogo🙂
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się