Forum konie »

Oficerki

Ja polecam tą pastę Bufalo (pierwsza od góry po lewej, ta w słoiczku z uchwytem)

Powleka buty błyszczącą powierzchnią i nawet po zabrudzeniu np. piaskiem z hali wystarczy je przed jazdą przejechać końską szczotką i wyglądają jak świeżo wypolerowane 😉
Prezent urodzinowy 😀
ale kot czy buty?  😁 😉

żartuję 😉 jaki to model?
Zdaje mi się, że hippica dublin.
Kiwi w płynie jest najlepsza ! 
kenna, też mam tę pastę i fakt: ułatwia życie 😉
To normalne, że po dwóch dniach chodzenia w nowych oficerkach dzisiaj mi nogi jakby "pulsują" i mam wrażenie, że mi zaraz odpadną 😵.
ChingisChan, w oficerkach sie jezdzi a nie chodzi, wiec nie wiem na ile to normalne 😉
Na razie mam je od 2 dni więc je rozciągam 😉.
To normalne, że po dwóch dniach chodzenia w nowych oficerkach dzisiaj mi nogi jakby "pulsują" i mam wrażenie, że mi zaraz odpadną 😵.

tak,normalne...ale jak po tygodniu nadal tak będzie,to proponuję któryś z psikaczy rozciagających 😉
Dzięki za radę 🙂.
Mam już na koncie dwie jazdy w oficerkach i powiem jedno - to oszustwo!  😵 Albo w ładniejsze słowy mega tuning optyczny 😉 W porównaniu do czapsów wyglądam, jakbym miała mega długą nogę, a to zdecydowanie nieprawda 😂 Trochę muszę jeszcze nauczyć się w tych butkach jeździć, bo w czapsach miałam bardzo duże czucie końskiego boku - prawie że na ciepełko skóry 😉 - a w sztywnych oficerkach jest inaczej. Za to uniemożliwiają robienie wielu dziwnych rzeczy z nogami, co należy zdecydowanie na plus policzyć.





I takie zbliżenie:



Moje butki miały dorobione przez szewca zamki. Wyszło to bardzo zgrabnie, zamki ładnie się zamykają, a buty nie straciły nic ze swojej sztywności. Szwy może nie są idealnie równe jak od linijki (buty kupiłam lekko używane, więc i skóra ma drobne fałdki czy zmarszczki), ale że zamki są od wewnątrz to i tak nic nie widać. Za to obsługa butów wreszcie jednoosobowa 😉
Wstawiam zamki na prośbę kilku osób z forum:





zamki od wewnątrz? a skóra w siodle ci się nie przetrze? zawsze mnie uczyli że do jazdy tylko zamki na zewnątrz albo z tyłu bo siodło się niszczy i się można nieźle obetrzeć. Ba, nawet od szwów w spodniach od wewnętrznej strony można się obetrzeć.
W ujeżdżeniowych oficerkach zamki są robione jakby z przodu wewnętrznej strony łydki, tak, że raczej nie dotykają do siodła i nie przeszkadzają w jeździe. Podobno nawet są bardziej wytrzymałe od tych z tyłu 😉
Ja słyszałam kiedyś takie zdanie, że jesli w oficerkach zaczyna się wygodnie chodzić, to trzeba je zmienić 😉.

Swoje ubieram bezpośrednio przed wsiadaniem, ściągam zaraz po zejściu z konia. Nie chodzę w nich. Trzymają się bez prawideł i żadnych wypełniaczy bardzo fajnie już od 6 lat.
kurcze, Quanta, chciałam dawać moje do wszycie zamków, ale chyba zrezygnuję... w ogólnie nie podoba mi sie jak to jest zrobione  🙁
Jak się ma 1 konia do jazdy to się można ta bawić w ubieranie butów tuż przed wsiąściem i zdejmowanie od razu po zsiąściu. Ale jak się ma tych koni parę do pojeżdżenia to już jakaś paranoja się robi. Jeszcze jak pomyślę, że miała bym moje buty bez suwaków tak traktować to bym chyba oszalała od szarpania się z nimi 😉
Quanta jak na drugą jazdę to nieźle już siadły 😉 Ale IMO mogłyby być wyższe, bo zapowiada się, że Ci dość sporo siądą.
A mi się podoba, i moje oficerki chyba pójdą do quantowego szewca - na wszycie i zwężenie. Mam już dość ściągnia ich na piesku.
quantanamera, moje Koenigi mają zamek od wewnętrznej, ale... w zupełnie innym miejscu - bardziej z przodu. U Ciebie wygląda, jakby zamek wypadł dokładnie na tej płaszczyźnie buta, która powinna mieć kontakt z bokiem konia (bo przecież nie działamy tyłem łydki) 🙁
Trochę muszę jeszcze nauczyć się w tych butkach jeździć, bo w czapsach miałam bardzo duże czucie końskiego boku - prawie że na ciepełko skóry 😉 - a w sztywnych oficerkach jest inaczej. Za to uniemożliwiają robienie wielu dziwnych rzeczy z nogami, co należy zdecydowanie na plus policzyć.


hehe tez tak mialam, a teraz - wsiadlam w sztylpach, wsiadlam w jodhpurach i nie umialam sie odnalesc 😉 oficerki sa najlepsze jednak...
Strucelka, one są już używane i są siądnięte 🙂 Mogą sobie opadać, kupiłam je na Ebayu za totalne grosze 😁 Dla mnie jedyne, do czego bym się mogła przyczepić, to wyższe łuczki, bo te są mało ujeżdżeniowe. Swoją drogą wyższych Petrie już w standardzie nie robi, a ja jestem kurduplem, więc bez przesady z tą wysokością .

Suwak jest od wewnątrz z przodu, nie dotyka siodła - na zdjęciu oficerki są ustawione pod kątem (czubek buta bliżej, tył się chowa). Dzięki suwakowi mogę ubrać konia - założyć buty - założyć ogłowie i iść pojeździć. Bez suwaka zakładanie oficerek to była raczej operacja na dwie osoby, są bardzo wąskie w kostce i szczególnie moja onegdaj połamana noga nie chciała tak łatwo współpracować 😉

No, dziś trzecia jazda i już ogarnęłam, co gdzie i jak, jeździło się świetnie 😀 Ale chodzić w tym to się nie da 😀iabeł:
Spokojnie, ja też mam ten model Petrie i zasuwam w nich cały dzień i nie narzekam 😉
moje petrie perfecty też z tabeli mają trochę inny łuk:
Rozpuszczona przez oficerki nie wyobrażam sobie powrotu do jazdy w 'łysych' sztybletach.

btw. quanta - jeśli się nie obrazisz to chciałam podpytać w jakim przedziale zamknęłaś się kupując oficerki na e-bay'u? Powoli myślę o drugiej parze Petrie i raczej chciałabym kupić używki.
Ja też nie wyobrażam sobie już jazdy w sztybletach i sztylpach, nawet oficerkowych - po prostu wydają mi się brzydkie i nieeleganckie 😉 Dawałam do wszycia zamek w jednych oficerkach i mimo, że na wzór dałam oficerki Hippika Hanover, które mają wszyty zamek dużo bardziej z przodu, to wszyto mi tak, jak u Quanty 😫. Jednak o dziwo, zamek nie wypada w miejscu, w którym łydka styka się z koniem, bo wychodzi na to, że niestety nie dajemy łydki tym miejscem, którym książkowo powinniśmy. Nie działamy może zupełnie tylną jej częścią, ale wewnętrzną z małą orientację na tył. Myślę, że to głównie dlatego, że koń w tył się rozszerza, jeśli wiecie, co mam na myśli  😁
mam problem, kupiłam sobie pierwsze w życiu oficerki i po pierwszej jeździe na skórze w okolicach kostek wyszły jakieś dziwne okrągłe placki, jakby skóra się odkleiła/zapowietrzyła, nie wiem jak to nazwać, mam nadzieje, że na zdjęciach coś widać.





to chyba nie jest normalne? myślę o reklamacji..
no nie jest normalne
reklamuj, bo nic innego z tym nie zrobisz  😉
no to się nacieszyłam.. dzięki za odpowiedź :kwiatek:
kenna, Wytłumacz skrót "koń się w tył rozszerza". W głowie powstały mi jakieś dziwne wizualizacje 😁

chyba się nie chwaliłam.
Od jakiegoś czasu śmigam sobie w takich czarnych HKM spain:


gdyby nie fakt, że trafiła się super okazja cenowa to bym ich nie kupiła. 😉 Siadły, są całkiem wygodne, choć podeszwa ciągle toporna i sztywna, coś mi się widzi, że tak zostanie. Po miesiącu używania odpruł się kawałek skórki przy zamku, ale sam zamek bardzo solidnie wygląda. Skóra znośna, dosyć gruba, ale w zimie nie narzekałam absolutnie [łaziłam w nich po stajni przy - 20 i było ciepło 🙂]. Ciekawe czy w lecie się utopię z gorąca czy ujdzie.... 😁
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się