Mam już na koncie dwie jazdy w oficerkach i powiem jedno - to oszustwo! 😵 Albo w ładniejsze słowy mega tuning optyczny 😉 W porównaniu do czapsów wyglądam, jakbym miała mega długą nogę, a to zdecydowanie nieprawda 😂 Trochę muszę jeszcze nauczyć się w tych butkach jeździć, bo w czapsach miałam bardzo duże czucie końskiego boku - prawie że na ciepełko skóry 😉 - a w sztywnych oficerkach jest inaczej. Za to uniemożliwiają robienie wielu dziwnych rzeczy z nogami, co należy zdecydowanie na plus policzyć.


I takie zbliżenie:

Moje butki miały dorobione przez szewca zamki. Wyszło to bardzo zgrabnie, zamki ładnie się zamykają, a buty nie straciły nic ze swojej sztywności. Szwy może nie są idealnie równe jak od linijki (buty kupiłam lekko używane, więc i skóra ma drobne fałdki czy zmarszczki), ale że zamki są od wewnątrz to i tak nic nie widać. Za to obsługa butów wreszcie jednoosobowa 😉
Wstawiam zamki na prośbę kilku osób z forum:
