Przymierzam się do zakupu oficerek i najbardziej podobają mi się Ego7 Orion. Czy któraś z Was jeździ w nich od dłuższego czasu, regularnie i... nie obchodzi się z nimi jak z jajkiem? 😝
Potrzebuję opinii, czy warto 🙂
Oj moje to mają ciężkie życie. Wyglądają po niecałych dwóch latach okropnie.🤣 codziennie na nie patrze z myślą „boże, muszę kupić nowe oficerki”. Mówię tak już od prawie roku. Mimo ich wyglądu i dziur niezidentyfikowanego pochodzenia nadal działają, więc nie mam motywacji faktycznie kupić nowych.😅 Mam mieszane uczucia, bo wiem od dwóch osób, że jakość na przestrzeni lat się mocno zepsuła plus trzeba mieć szczęście trafić na dobrą partię. Co nie zmienia faktu, że obie te osoby kupiły następne takie same, jedna to już chyba trzecie czy czwarte z kolei. Ja chyba też ostatecznie kupię dokładnie te same, jak te już naprawdę umrą.
infantil, ja mam swoje juz chyba jakiś rok, nie jeżdżę duzo bo średnio 3 razy w tygodniu. Nie dbam o nie zbytnio i wygladaja bardzo dobrze, choc sie wytarly od ostrog i ja je normalnie po jezdzie szoruje ryżowa szczotka XD czasem je umyje glicerynowym mydłem albo przetrę mokrą chusteczką. Tylko tak wspomnę, ze chyba z pół roku mi zajęło ułożenie tych oficerek- niewiarygodnie mnie obcierały:/ to sa najwygodniejsze oficerki do jazdy i najgorsze buty do chodzenia. Ja stepuje po jezdze w ręce i już od tego potrafię sie obetrzeć. Pierwsze co robię jak idziemy z koniem sie rozbierać to ściągam buty XD
Zastanawiam się nad kupnem oficerek, ale ciężko mi znaleźć coś na moją dość krótką i nie szczupłą łydkę. Rozmiar 38,5/39, wysokość od podłogi 41, szerokość 38, koniecznie skórzane (nie znoszę plastikowych butów), cenowo max 600 zł. Nie jeżdżę dużo, więc nie muszą być mega wytrzymałe, ale fajnie jakby były wygodne do chodzenia. Wiem, że najlepiej pojechać i pomierzyć, ale może ktoś kojarzy jakiś nieoczywisty wybór, może zamawiane gdzieś z zagranicy. Z góry dziękuję za pomoc, bo na razie znalazłam albo syntetyki albo o wiele za wysokie.
Ja polecam HKM Titanium style, trochę droższe ale na promkach w okolicy 800 zł da się dorwać.
Moje są użytkowane od 4 lat bardzo intensywnie i niespecjalnie o nie dbam i nic im się nie dzieje. Tzn. są już trochę znoszone, ale mają ze mną trudne życie :p niemniej, nic się nie dziurawi, nie rozkleja itd. Budżetowe oficerki naprawdę klasa. Plus taki, że dobiera się rozmiar buta / szerokość / wysokość oddzielnie, więc można dobrać na wiele typów nóg.
hamstario, - duży zakres rozmiarów ma Busse Laval, w zimie były na dużej promce na ich stronie niemieckiej. Z tego co widziałam to wróciły też oficerki PE (Premier Equistarian), z tego co kojarzę one były właśnie niziutkie i przy jakiś promkach wychodziły za grosze, ale dochodzi ściąganie z UK. Były bardzo chwalone tu na forum, mi niestety skończyłyby się w połowie łydki 😅
Lavale mam, już drugą parę i lubię. W swoim budżecie to bardzo spoko oficerki, a wiązanie sprawia, że łatwiej je dopasować do "problematycznej" łydki. To też jedyne, które chcą na mnie pasować jako buty prosto z półki.
Dodatkowo polecam podpiętki, można zyskać tak z 0,5-1cm, choćby na sam czas rozjeżdżania oficerki - albo na stałe, bo nijak nie przeszkadzają 🙂
keirashara chyba chodzi ci o Premier Equine 🙂 PE ogólnie jest na Sellerie mae w raczej atrakcyjnych cenach. Tamta promka to byla wyprzedaż linii za grosze bo coś bylo nie tak z tymi zaczepami od sznurówek. Poprawiony model byl juz w duzo wyzszej cenie. I dawno takiei promki nie bylo, przynajmniej ja nie widzialam 😅
Ja chcialam kupic wszechstronne skorzane do 600zl rok temu i padło na PE Bilancio wlasnie z Sellerie Mae. Tragiczne nie sa, ale no hmmm z uzytkowaniem jakie maja ze mna (nieduże, co tam, pare razy w tygodniu) to gumowe elementy wszelakie polecialy w ciagu pierwszych 6 miesiecy albo i mniej, przez co skapciały troszkę. Wiadomo, tanio to nie ma co oczekiwać że beda sie trzymać jak Petrie ale mialam nadzieje ze nie beda wygladac jak kapcie zanim minie rok od zakupu. Mimo wszystko no działają, więc jak komuś to wisi to może i są ok 😀
keirashara, no niby tak ale z drugiej strony moim zdaniem nie warte i tych 600zl ktore wydalam. Stwierdzilam ze jak padną to już doinwestuje w porządną firmę (chociaż myślałam że PE robi jednak dobre produkty technicznie)
Także jak budżet pozwala to lepiej dorzucić na jakieś sprawdzone, zakup na lata wtedy. Bo to i tak fałszywa ekonomia jak zresztą widać po moim poście 🤣
donkeyboy, - no sama potwierdzam, bo jednak moje cavallo przeżyły dużo więcej niż lavale - ale kosztują też dużo więcej xD no czuć inszość tego buta, choć jak brałam drugie lavale, bo potrzebowałam coś na już - to pojechałam po jakieś inne, a wyszłam z nimi, bo albo jeszcze gorsza skóra, albo za szerokie w kostce.
Z takich budżetowych to super skóra w macaniu jest w mountain horse. Tylko one są szyte na "proste" łydki, przy większej różnicy obwodów kostki i łydki nie ma szans 🙁 Kosztowo około tysiaka, także dalej dość ekonomicznie - może nie super tanio, ale też nie są to drogie oficerki.
Ogólnie laval są spoko - ale jak przez dekadę jeździło się w top kapciach cavallo z zbajerowaną amortyzującą podeszwą... no to czuć. Czuć, że to jest but z niższej półki, wyraźnie gorsza skóra i zeskakiwanie na asfalt boli w stopki 🤣
keirashara, ja mam Mountain Horse (Aurora bodajże), mam średnio grubą łydkę i bardzo chudą kostkę i leżą całkiem fajnie
I są mega wygodne
I przy zsiadaniu z kucyka 175 w kłębie stópki nie bolą🙂
Dziewierz, - ja mierzyłam kilka par i kostka wypadała mi dużo za szeroka, a w slim nie wchodziła łydka. Są piękne, super wykonane, ale imo ta różnica obwodów w nich wypada raczej mała.
Dodatkowo potrzebuję stopy 36 i 49 po długości łydki 🙃 no i zwykle mam w stopie ciut za duże oficerki. Moja kostka nie jest wąska, ona jest kurka miniaturowa. Na pewno jest to dodatkowo efekt tego, że mała stopa, więc i kostka poza tym, że wąska, to i w drugim wymiarze też "krótka", proporcjonalnie do stopy. Z wszystkimi butami mam problemy 😒
Zastanawiam się nad kupnem oficerek i mega mi się podobają Ariat Palisade Field. Ma je któraś może od jakiegoś czasu i może mi powiedzieć jak się sprawują? Chętnie też przyjmę opinie o jakiś innych oficerkach w tej cenie bo nie jestem jeszcze zdecydowana😅
donkeyboy, mam 2 pary oficerek PE, w tym jedną z tej promki. Obie pary kupione poniżej 300 zł. Obie nadal wyglądają bardzo dobrze... może trafiłaś na jakąś podróbkę, czy coś? Albo jakiś mega gorszą serię?
Dodam, że koleżanka też ma PE i również służą jej lata...Chociaż ona rozciągała u szewca i zaczynają się na łydce przecierać...
_Gaga, no kupione z normalnego sklepu gdzie kupuje tez inne rzeczy i nie podejrzewalabym ich o podrobki. Moze po prostu gorsza seria, nie wiem - w zakresie derek i rzeczy końskich PE zawsze uważałam za top ale na tych oficerkach się przejechałam i wątpię żebym się skusiła ponownie. Wygladaja jakby mialy lata a nawet nie mają roku.
infantil, Widziałam je, ale zastanawiam się jak bardzo one osiadają, bo krótkie to 44,5/45 cm? Wąskie są w stopie czy na szerszą będą ok? hamstario, Dopiszę się do pytania :P
ja miałam kiedyś, sto lat temu, HKM i bardzo dobrze się sprawowały. Nie wiem jaki model, ale kosztowały mało, pasowały na wąską łydkę, w stopie były za duże, z tego co pamiętam - i to był też powód sprzedaży. Ale ja je z premedytacją takie kupiłam, bo dorwałam jakąś kosmiczną promocję -50%. No i chytry 2 razy traci, bo i tak je szybko sprzedałam, niewygodnie mi się w tym za dużym rozmiarze jeździło.
keirashara, a te Busse Laval nie są takie trochę bardziej "szersze niż węższe"?Chociaż sznurowanie na pewno pomaga dobrze dopasować.
Sankaritarina, - Laval ma bardzo szeroką rozmiarówkę w tabeli, chyba jedną z najbardziej rozbudowanych na rynku 🙂 i tak, wiązanie bardzo pomaga, mogę sobie ścisnąć sznurowaniem kostkę i puścić luźniej łydkę, przez co leżą całkiem elegancko. Jak się troche rozciągną można zacisnąć mocniej, jak chce zimowe skarpety wsadzić mogę poluzować.
Ja mam Long/Normal, a jest jeszcze Long/Narrow i wtedy przy 48 szerokość jest 31-33, to jest już serio szczuplutka łydka.
little_girl, tak, w Warszawie u szewca, ktory współpracuje z kilkoma zawodnikami. Mam od nich dwie pary. Pierwsza zyje juz kilka lat, naprawy na gwarancji byly bez problemu i serwis związany z użytkowaniem tez. Druga para na zawody jeszcze nie widziala konia bo tak wyszło ze w tym roku mamy przerwę w startach.
Na FB jest nr telefonu: https://www.facebook.com/share/14fhvwVLsQR/
Cenowo podobnie jak te nizsze modele De Niro ale sa w pelni spersonalizowane. Za prawidła sie dopłaca osobno.
hamstario, ja na co dzień jeżdżę w HKM "Killarney". Mam krótką szeroką łydkę i do tego małą stopę. Na zawody mam DeNiro S3312. Mają duży wybór rozmiarów. Niestety w tym budżecie będzie ciężko, albo trzeba trafić na dobrą promkę.
Constantia, dzięki, pewnie będę polowała na HKM albo Beatrice albo Killarney, ale zauważyłam, że ciężko żeby w ogóle były dostępne w moim rozmiarze, a co dopiero na promocji 🙂