Plamkakochanie, nie, nie przesadzasz. Im więcej zabezpieczeń tym lepiej zdrowie i życie jest najważniejsze! Danym terenem zarządza np leśnictwo lub nadleśnictwo warto poinformować o tym leśniczego, zaplanować wszystko przed realizacją wyjazdu ( data, godzina wyjazdu, godzina powrotu, trasa itd... ( zaczął się też sezon łowiecki więc też lepiej wiedzieć gdzie bezpiecznie się poruszać). Takie trasy są przeważnie na tzw "odludziu", a w terenie może się zdarzyć wszystko, koń to tylko koń ,teren mu obcy, a o wypadek nie trudno dlatego trzeba być jak najbardziej zabezpieczonym i przygotowanym.
Plamkakochanie, specjalnie do celu o którym mówisz kupiłam kask z tocsen. System ma za zadanie wysłać SMS do wpisanych kontaktów kiedy spadniemy z konia i nie reagujemy przez chyba 60sekund . Fajna sprawa kiedy jeździ się samemu. Potrzebny jest dostęp do internetu ,Ale idzie w apce zaplanować trasę w miejscu bez zasięgu na zasadzie zameldowania się w określonym czasie ( ustalasz trasę i czas w którym musisz się wklikać , w innym przypadku zawiadamia przypisane kontakty).
Plamkakochanie, ja włączam trening na apple watch, w razie wypadku dzwoni na numer alarmowy i wysyla im twoje położenie, mam też equilab który umożliwia udostępnienie trasy w opcjach premium, ale tego nie używałam. Watch wiem, że działa bo mama ostatnio wywinęła orła z zupą w kuchni i zadziałało
Plamakochanie kup sobie tocsen doczepiany do kasku. To nieduży koszt a super rowzwiązanie.
Jak glebniesz to wpsiane numery dostaną info, że glebłas i czy się ruszasz- czy odklikałaś apkę.
Koniowi warto też do siodła/napiersnika przyczepić lokalizatr GPS.
Ty pamiętaj o odblaskowych cichach- kamizelce przede wszystkim. Koniowi też warto odblaskowe elementy (ogon, ochrnaicze) itd. załozyć.
Dziekuje wszystkim!!! kotbury,Akatash,
Zerknelam wlasnie na ten Tocsen, wydaje sie mega sensowne i wyglada ze bede mogla go u siebie dostac 🙏 Tam nie ma w kazdym miejscu zasiegu, wiec jesli mozna to ominac, to bedzie idealnie! Bede sie czula duzo bezpieczniej!
MustangTop,
Sezony lowieckie mam spisane na wszystkie sciezki w okolicy, jezdze tylko wtedy kiedy nie ma zaplanowanych zadnych polowan 💪 Jesli chodzi o zarzadce terenu, to jako takiego (pojedynczej osoby) nie ma, ale dogadalam sie z jednym z moich ludzi i wysylalam co 30min smsa, plus mialam udpostepniona lokalizacje caly czas.
Udalo sie przezyc bez przygod 💪, a spotkalysmy sporo jeleni, ludzi z psami i pancerniki 🤣
Plamkakochanie, pancerniki mega - słodziaki ( nie przejmują się nikim, niczym), za to koniś w gotowości - czujny. Fajny. Śliczne tereny. Ach te palmy... i kilometry ścieżek na galop... Zazdroszczę.
Może coś w stylu airtag przyczepić do siodła. A swoją lokalizację komuś udostępnić na czas terenu.
Też np zegarki cyfrowe mają opcję SOS. Np. Kiedy spadniesz i w ciągu minuty nie potwierdzisz, że nic Tobie nie jest to wysyła powiadomienia na Twoje kontakty alarmowe ICE lub łączy się ze 112.
Szukam żagla ogrodowego zeby zrobic tymczasoqe zadaszenie pod stajnia - musi byc wodoodporny - czy ktos ma podobne rozwiazanie i moze jakis polecic? Plandeka odpada bo nie wytrzyma przy wietrze napreżona.
Cobrinha, Mam nad boksem psa taki daszek. Aktualnie wymieniam na taki sam ale z innego materiału : teraz będzie szyty z plandeki z której robi się pokrycia naczep TIRów. Bardzo wytrzymały materiał i bardo dobre okucia. Ogólnie ten poprzedni też mi się sprawdził co do wytrzymałości ale ma dość ograniczoną wodoszczelność - stąd zmiana. Firm co szyja takie plandeki jest bardzo dużo, wybór kolorów też jest spory, no i potrafią nieźle doradzić, szczególnie te mniejsze firmy , bo dbają o klienta.
czy ktos użytkuje taką małą miniładowarke 3-kołową ? wczoraj na fejsie wyświetliła mi sie , z przodu 2 z tyłu jedno koło , udżwig łyżki 300 kg, wysokość ,,wysypu,, 1,5 m , 90 cm szerokości , cena 23 tys netto, dla mnie atrakcyjna bo mam wąski korytarz w stajni , tylko pytanie jak to w użytkowaniu sie sprawdzi ,
blucha, Obawiam się, że jest to maszyna mało stabilna i z dużym ograniczeniem zastosowań. Ze sporym obciążeniem łyżki tym sprzętem można po płaskim terenie skręcić , ale w przypadku niewielkiego nawet terenu skręcanie tym sprzętem z obciążoną łyżką będzie bardzo ryzykowne. Realnie ta maszyna nie dźwignie więcej niż 150 kg. Raczej szukałbym czterokołowych sprzętów. Trzeba by przemyśleć do czego ma służyć? Obstawiam, że w boksie nie da się tym operować w sposób istotnie skracający czas pracy lub zmniejszający obciążenie pracą. Dobrze sprawdza się ciągniczek japoński (Kubota, Iseki, Yanmar, Mitsubishi itp ) z zainstalowaną skrzynia transportową na TUZ (lub przyczepką). Wygodnie można wjechać do stajni lub ustawić się pod boksem angielskim, załadować objętość 4-5 taczek i zawieść na pryzmę. Jeśli ciągniczek ma ładowacz to łatwo nim uformować pryzmę, transportować baloty słomy i siana. Ciągniczek taki wykona prace na pastwisku, wybiegu, odśnieży, wyrówna, Polecam.
melehowicz jak rozumiem ,,gdybasz, czyli nie użytkujesz a ja potrzebuje opini kogoś kto to użytkuje, gdyby w grę wchodził inny sprzęt to bym go juz kupiła
Hej, hej, chciałam zapytać czy ma ktoś z was stajnie wolnowybiegowe i jak radzicie sobie z jazdami zimą gdy pada śnieg? Nie mówie o placu a raczej o terenach, bo place u nas twarde. Całe życie jestem nauczona że mokrych koni się nie siodła, bo mogą się obetrzeć, derki osuszające niewiele działają jak konie całe dnie w deszczu i śniegu, a nawet gdzie schować ich nie ma, pod wiatą stać nie chcą, to nawet derka nie daje rady bo w chwilę przemoczona a koń dalej mokry, jeździcie, nie jeździcie? A może macie lepsze sposoby na osuszanie, albo w ogóle ktoś siodła mokre konie? Chociaż dla mnie to chyba nie najlepszy pomysł, ale chetnie posłucham doświadczeń innych 😊
JulciaKx3, ja nie wiem o co chodzi z przesądem, że mokrych koni się nie siodła. Ja czyszczę i siodłam i nic się nigdy nie stało. Ale zawsze koń jest czysty! Bez zaklejek, bez piachu