JulciaKx3
Konto zarejstrowane: 11 września 2016
Ostatnio online: 05 czerwca 2026 o 00:40
Najnowsze posty użytkownika:
Problemy okulistyczne u koni. Problemy z okiem / oczami u koni.
autor: JulciaKx3 dnia 15 maja 2026 o 10:43
My już po ablacji, ale szukam info odnośnie jakiegoś dobrego okulisty do koni który ma USG i zmierzy ciśnienie oka i nie bierze milionów za dojazd i dojeżdża do łódzkiego? Może kogoś znacie? Mamy 100km do Wrocławia i 120km do Łodzi. Jeden dr nam dojeżdżał, ale nie jesteśmy zadowoleni, a szukamy kogoś na już na kontrolę po ablacji oka, niestety do kliniki Treli mamy kawał drogi żeby jeździć na kontrolę :/
Weterynarze- opinie o wetach, do kogo w potrzebie
autor: JulciaKx3 dnia 15 maja 2026 o 10:40
Witam. Może ktoś poleci? Jakiś dobry okulista do koni, który ma USG i zmierzy ciśnienie oka i nie bierze milionów za dojazd dojeżdża do łódzkiego? Mamy 100km do Wrocławia i 120km do Łodzi. Jeden dr nam dojeżdżał, ale nie jesteśmy zadowoleni, a szukamy kogoś na kontrolę po ablacji oka
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: JulciaKx3 dnia 11 maja 2026 o 18:32
donkeyboy, o to nie wiedziałam, super dzięki bardzo, chyba się skuszę na tą chrupkę dla testów🙂
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: JulciaKx3 dnia 11 maja 2026 o 18:10
donkeyboy, a ile tego dawkujesz? Jest gdzieś zalecane dawkowanie? Bo nie mogę znaleźć nigdzie info
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: JulciaKx3 dnia 11 maja 2026 o 17:47
donkeyboy, I jak ci się sprawdza ten zamiennik i jaki to dokładnie? Efekty po którymś lepsze, czy podobnie? Szukam właśnie czegoś najlepiej budżetowego, ale żeby był fajny efekt i sprawdzony. Chciałabym żeby ta kobyłka w końcu wyglądała jak pączek 🙂
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: JulciaKx3 dnia 11 maja 2026 o 09:59
Hej, mam kilka pytań.
Czytałam o polecanym stamm30, mam klacz mało pracującą, aktualnie jak jeździ 2 razy w tygodniu to jest dobrze, w lato zazwyczaj trochę więcej ale raczej docelowo ok. 3-4 max razy w tyg, brak jej mięśni, ale to też kwestia jej wady budowy tzn. łękowatość i właśnie szukamy czegoś na mięśnie i przytycie plus wiadomo planujemy po zabiegu oka który niedawno przeszła wracać do pracy bo miała sporą przerwę i wiemy że mięśnie to głównie praca ale chce ją wspomóc, no i teraz ile tego dawkujecie w podobnym przypadku? Aktualnie klacz stoi na 600g wysłodków na sucho potem namaczanych, ok 1 kg owsa i witaminy plus dorzucam aktualnie sieczkę z lucerny z hartoga. Ale coś mi w tym żywieniu nie pasuje, niby wygląda ok ale żeberka ciągle widoczne, marzy mi się żeby była kulką, ale te plecy też dają efekt odwrotny. Wiec myślę nad dodaniem czegoś, chce zostawić wyslodki, owies zostawić i właśnie dodać to stamm30, daje tylko posiłki na mokro, więc wyslodki muszą zostać, tylko myślę czy te 750g to nie będzie zbyt dużo dla mało pracującego konia?
No i kolejne pytanie właśnie o tego hartoga z lucerny tego plus, czy on jest normalnie taki ,,gruby” tzn te jego kawałki są albo proszkowate albo właśnie grube kijki, do tej pory miałam Polski żłób i była super miękka i byłam zadowolona, ale 3-4 ostatnie kupione worki mimo wymiany z allegro i zamawiania kolejnych po czasie były po prostu do wywalenia 🙁
No i właśnie kupiłam tego hartoga tylko zastanawiam się czy powinno tak być bo ta do tej pory była super mięciutka, ale ostatnie worki śmierdziały strasznie i kolor brzydki, a ten hartog pięknie pachnie, kolor super ale taki właśnie gruby patykowaty ze sporą ilością proszku.
I czy polecicie jakąś fajną sieczkę bez lucerny dla innego konia, która nie zmienia co chwilę jakości, bo jednego delikwenta mam uczulonego na lucernę, do tej pory też brałam Polski żłób bo miał olej i to było fajne w nim, ale chyba przyjdzie mi kupić inną z racji zmiany jakości i najwyżej dodam olej osobno.
jakiego kiełzna używacie/ WĘDZIDŁA - rodzaje, zastosowania, spostrzeżenia
autor: JulciaKx3 dnia 27 kwietnia 2026 o 10:36
Hej, ma ktoś Beris konnex ten z portem i wam się sprawdza? Na jakie konie? Mam delikatną w pysku kobyle, na każdym mocniejszym wędzidle z dźwignią było jeszcze gorzej, rzucała pyskiem, pędziła, uciekała od wędzidła, ale mamy na aktualnym trochę problem z kontrolą w galopie na placu, koń pędzi i zapiera się na wędzidle, trzeba go cały czas mocno trzymać na ręce żeby jechał spoko galopem (teraz ma podwójnie łamane z wąsami gumowe), no i właśnie myślę czy to nie od tego że aktualne wędzidło jest za grube i jej nie pasuje, szukam czegoś cieńszego bo ma bardzo malo miejsca w pysku, aktualnie mamy 18mm ale jest mam wrażenie właśnie za grube, ten Beris ma 15mm. Mam tylko dylemat czy sprawdzi nam się proste z portem, bo koń całe życie jeździ na podwójnie łamanym, ale nie jestem w 100% zadowolona nigdy z aktualnych wędzideł, dodam też że koń nie akceptuje metalu w pysku, więc chyba powinnam wziąć soft, bo hard czytałam że jest bardzo sztywny?
Albo przyjmę inne polecajki wędzideł które miałyby szansę być tu spoko, nie metalowe, rozmiar 11,5 ma aktualnie, Berisa chyba powinnam wziąć 12 jak się zdecyduje? No i cienkie, bo miejsca w pysiu mało. No i mam jeszcze dylemat czy luźne kółka nam się sprawdzą, bo koń jednak cały życie na d-ringu i wąsach, ale te ślinianki chyba też trochę stabilizują?
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: JulciaKx3 dnia 16 kwietnia 2026 o 21:16
Hej, mam taki ciekawy przypadek, co o tym sądzicie? Nie bardzo wiem czy to dobry wątek, jak nie to przepraszam i odeślijcie proszę gdzieś indziej, ale takie zachowanie jest tylko przy jedzeniu.
Młoda tinkerka niecałe 2 lata zawsze gdy dostanie do jedzenia sieczkę, nie ważne czy z lucerny czy nie to od razu po posiłku kładzie się i tarza w boksie w którym je, konie stoją na wolnym wybiegu i dostają jedzenie w zrobionych ,,boksach”, robi to od razu po skończeniu jedzenia. Robiła tak też z tego co pamiętam po dodaniu kiedyś do jedzenia owsa, na pewno przy sieczce ponieważ kiedyś dostawała sieczkę z lucerny i ciągle tak robiła, później zmieniłam dietę i dostaje wyslodki oraz paszę, chciałam zamienić jej teraz tą paszę na sieczkę bez lucerny, ale dwa razy po posiłku mi tak zrobiła, robiła to wcześniej przed zamianą na paszę która miała obecnie (myślałam że to uczulenie na lucernę, ale w paszy którą dostawała również ma lucernę na pierwszym miejscu więc to raczej odpada). Dość dziwne zachowanie, nigdy nie widziałam czegoś takiego u innego konia, po prostu kładzie się w boksie i tarza, potem wstaje i żyje jakby nigdy nic, czasem zdarzało jej się poleżeć chwilę, wstać i iść dalej, lub wytarzać się kilka razy pod rząd
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: JulciaKx3 dnia 13 kwietnia 2026 o 22:06
Hej, może polecicie paszę dla tinkerki 1 rok i 9 miesięcy, koń na wolnym wybiegu, ze stałym dostępem do siana, brzuszek ma spory, ogólnie trochę nabita, wygląda dobrze, aktualnie dostaje 200g wyslodek i witaminy, zastanawiam się nad dorzuceniem jakiejś sieczki bez lucerny, albo jakiejś paszy dla takowego konika, dodam że ma uczulenie na lucernę, podejrzewam też pssm, ale nie była jeszcze badana, dlatego też chce uniknąć paszy ze zbożami i dużą ilością cukrów/skrobii, możecie coś polecić? Chce żeby dosmaczyło jej to wyslodki, same niezbyt chce mi jeść, połowa ląduje w podłodze, wcześniej dostawała z musli i wcinała, ale miało lucernę, zaczęła nam kaszleć i okazało się że ma uczulenie, w internecie są miliony pasz ale ciężko znaleźć taką spełniającą wszystkie wymogi, zastanawiam się też czy nie wystarczyłaby jakaś sieczka dorzucona do wyslodek, ale to w sumie rosnący źrebak, więc może jednak pasza? Z góry dzięki! Coś mi się post wyżej spierdzielił
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: JulciaKx3 dnia 04 marca 2026 o 09:30
Hej, hej, polećcie proszę jakąś paszę dla hucuła totalnego leniwca, w poprzedniej stajni nie dostawał do jedzenia nic oprócz siana, wygląda jak kulka, ale nie powiedziałabym że jest strasznie utyty, może parę kg nadmiaru ,,po zimie”. Problem jest taki że jest strasznie leniwy, ledwo da się go upchać w kłusie a o galopie niezbyt jest mowa, chciałbym spróbować wesprzeć go żarciem, może ktoś zna się bardziej i poleci czego unikać, a czego szukać w żarciu dla takiego typu konia, albo poleci gotową paszę lub co moznaby mu tam dać do jedzenia żeby też nie przesadzić, na pewno chce zrobić mu badania krwii i dodać do diety suple, ale poza tym wydaje mi się że on po prostu nie ma energii żeby biegać, więc chciałabym jakąś energetyczną paszę, jednocześnie zależy mi żeby czasem nie przegiąć i go nie ochwacić ani nic tego typu. Dodam że stał tam na małym padoczku, u mnie teraz będzie stał na b. Dużym padoku z dużym stadem, także mam nadzieję że się trochę chłopak obudzi, stały dostęp do siana, bez trawy. Wiadomo że nic nie zastąpi treningu, ale mam wrażenie że on po prostu nie ma energii żeby robić coś więcej
Mam w stajni dostępne; wyslodki niemelasowane, owies, zlotowital nutri balance którego dostają kucyki, witaminy wiadomo dobieram do konia, oraz eggersmana kombi pellet, struktur Equichamp, Makuch lniany, otręby pszenne. Może coś z tego moznaby spróbować dla niego, ale mówię jestem też otwarta na wasze paszę polecajki/pomysly, to po prostu mam od ręki w stajni? Albo ktoś absolutnie odradzi mi czego z tego nie próbować? Z góry dzięki za porady!
POTRZEBUJĄCE POMOCY
autor: JulciaKx3 dnia 04 lutego 2026 o 00:47
Witam wszystkich, założenie tej zbiórki nie było dla mnie łatwe, ale zdrowie mojego konia i presja czasu sprawiły że tylko wasza pomoc jest realną szansą na to aby dalej widziała. Po krótce nasza Winona zachorowała na ślepotę miesięczną, która jest chorobą nawrotową, bardzo bolesną i w naszym przypadku szybko postępująca. Kto czytał wątek o ibd wie że zmagaliśmy się niedawno ze straszną chorobą i leczeniem naszej tinkerki, która niestety w wyniku tej choroby odeszła, koszty leczenia były ogromne, zapłaciliśmy ponad 40000 zł pod koniec zeszłego roku, walczyliśmy z całych sił. Do tego w tym roku musieliśmy usuwać zęba u naszego drugiego konia, koszty to ponad 6000 zł. Na badania Winony aktualnie wydaliśmy już ponad 5000 zł. Koszty zabiegu implantu to około 12000 zł nie licząc opieki po zabiegu. Niestety sama tego nie udźwignę, jest to dla mnie bardzo ciężka sytuacja, nie mam aktualnie środków aby zoperować Winone, a czasu mamy coraz mniej, bo musi przejść operację przed kolejnym nawrotem, Winona ma tylko 6 lat, całe życie przed nią, chcemy dać jej szansę na to aby widziała. Jeśli możesz bardzo proszę o pomoc, udostępnienie, to dla mnie ogromnie ważne, z racji że to mój ukochany koń, wierzę że damy radę jej pomóc, każdy grosz się dla nas liczy! Z góry dziękuję wszystkim!
https://zrzutka.pl/c6j35b
Wątek przeciwowadowy, sposoby przeciw owadom, na muchy
autor: JulciaKx3 dnia 30 stycznia 2026 o 12:16
Hej, poleci ktoś maski w rozmiarze xfull albo duży full koniecznie z filtrem UV, najlepiej elastyczne maski tylko z siateczką na oczach a nie całe z siateczki, bo mamy też w tym jeździć, niestety strasznie ciężko coś takiego znaleźć a mamy potrzebę dla konia z eru
Weterynarze- opinie o wetach, do kogo w potrzebie
autor: JulciaKx3 dnia 16 stycznia 2026 o 18:45
quantanamera, Petrvald to wiem że mówią dobrze po polsku, miałam tam raz konia i też polecam, ale chodziło mi o tą drugą, Vetuni, bo tam mam pewność że robią tą operacje którą potrzebuję
Weterynarze- opinie o wetach, do kogo w potrzebie
autor: JulciaKx3 dnia 15 stycznia 2026 o 11:36
Dzięki wszystkim! To ja jeszcze z jedną zapytajką, bo oczywiście na jednym koniu w klinice się nie kończy 🤣 czy ktoś był w klinice w Czechach, a dokładnie to klinika Vetuni, interesuje mnie czy polecacie i czy mówią tam po polsku i idzie się normalnie dogadać? Potrzebuje zawieźć konia z rorerem na operację, a zależy mi na operowaniu na stojąco, do nich mamy najbliżej, pisałam z nimi mailowo ale przez tłumacza po czesku, jednak na pytanie o terminy nie odpowiadają, więc strzelam ze trzeba dzwonić, zastanawiam się tylko czy się dogadamy i ogarną o co mi dokładnie chodzi
Weterynarze- opinie o wetach, do kogo w potrzebie
autor: JulciaKx3 dnia 14 stycznia 2026 o 00:44
Może ktoś w niedawnym czasie usuwał zęby koniowi (dokładnie to ząb 209, jest u nas połamany), koń ma już usunięte 3 zęby, ale ceny tam gdzie usuwaliśmy wcześniej podniosły się niesamowicie w krótkim czasie, więc szukam innych polecajek, oraz jak obecnie plasują się ceny za taką usługę? Może ktoś się podzieli i poleci jakąś klinikę🙂
Ewentualnie jakieś opinie o dr Dziekańskim? Bo i tak chciałabym wieźć konia na diagnostykę okulistyczną do kliniki do Psucina, to może bym dwa wziela za jednym transportem.
Zapalenie jelit / IBD u koni
autor: JulciaKx3 dnia 30 grudnia 2025 o 16:07
Perlica, niestety nie, chociaż zdarzyło mi się usłyszeć od różnych wetów w klinikach i większość się zgadzała ze może być to spowodowane długotrwałą antybiotykoterapia która uszkadza jednak mocno jelita (u nas było kilka terapii nawet po 5-6 tygodni jedna, a było ich może z 5), ale też robakami, ona wielokrotnie miała badania kału i była odrobaczana i wychodziły czyste badania, a pośmiertnie okazało się że miała bardzo dużo nicieni
Zapalenie jelit / IBD u koni
autor: JulciaKx3 dnia 29 grudnia 2025 o 11:59
Myślę że w końcu jestem gotowa o tym mówić i pisać, więc tak, napiszę wam nasz przypadek, może komuś się kiedyś przyda w szybszym dojściu do sedna problemu:
Więc od początku klacz przyjęli 17.09 w nocy, zbadali kał, wyszła hipoalbuminemia, podwyższone wyniki wątrobowe z czy mierzyliśmy się przez długi czas ale był moment że wyniki były jak na jej stan b.dobre, niby w tym badaniu nie wyszły pasożyty.
Później USG, ściana jelit nieznacznie pogrubiona, konia karmili co 2-3 godziny. Dodam że w trakcie 12 dni pobytu przytyła ponad 100 kg, co dla mnie jest strasznie dużym przybraniem jak na tak krótki czas, co pewnie nie było wcale dobre.
Zaczeli leczenie sterydowe jak przyszły wyniki na salmonelle negatywne. Potem dexametazon, wlewy dożylne witaminowe.
Odrobaczanie fenbendazol, iwermektyna.
Wykluczyli problemy z wchłanianiem badaniem.
Zrobili gastroskopie, część gruczołowa bez zmian, w dwunastnicy nadżerki i wrzody 3-3/4 stopnia, wdrożyli leczenie omeprazolem. Badanie USG bez zmian, pobrali materiał do histopatologii.
28.09 dostała gorączki, po lekach przeszło ale następnego dnia się pogorszyło, pobrali krew do badań, dostała antybiotyki o szerokim spektrum działania zapobiegawczo.
W nocy straciła apetyt, gorączka wróciła, klacz niestety odeszła. Takie wyniki dostaliśmy miesiąc po śmierci:
Pośmiertnie pobrano materiał do badania histopatologicznego.
W badaniu histopatologicznym jelita cienkich stwierdzono zapalenie limfocytarno-plazmocytarne umiarkowanego stopnia, w badaniu skrawków okrężnicy również limfocytarno-plazmocytarne zapalenie o większym nasileniu, stwierdzono również obecność pasożytów (nicieni). Limfocytarno-plazmocytarne zapalenie jelit daje najgorsze rokowania, bardzo często objawy nasilają się pomimo wprowadzenia leczenia, terapia jest nieskuteczna w większości przypadków.
W otrzymanych pośmiertnie wynikach TTW stwierdzono wzrost drobnoustrojów; Streptococcus equi spp. zooepidemicus oraz Klebsiella pneumoniae, w badaniu PCR uzyskano dodatni wynik w kierunku Streptococcus equi spp. zooepidemicus.
własna przydomowa stajnia
autor: JulciaKx3 dnia 26 listopada 2025 o 15:21
Hej, hej, chciałam zapytać czy ma ktoś z was stajnie wolnowybiegowe i jak radzicie sobie z jazdami zimą gdy pada śnieg? Nie mówie o placu a raczej o terenach, bo place u nas twarde. Całe życie jestem nauczona że mokrych koni się nie siodła, bo mogą się obetrzeć, derki osuszające niewiele działają jak konie całe dnie w deszczu i śniegu, a nawet gdzie schować ich nie ma, pod wiatą stać nie chcą, to nawet derka nie daje rady bo w chwilę przemoczona a koń dalej mokry, jeździcie, nie jeździcie? A może macie lepsze sposoby na osuszanie, albo w ogóle ktoś siodła mokre konie? Chociaż dla mnie to chyba nie najlepszy pomysł, ale chetnie posłucham doświadczeń innych 😊
Problemy okulistyczne u koni. Problemy z okiem / oczami u koni.
autor: JulciaKx3 dnia 14 listopada 2025 o 22:46
Miał ktoś do czynienia z uszkodzoną/pękniętą soczewką u konia? Prawdopodobnie w wypadku uderzenia w coś tępego, ciężko stwierdzić dokładnie co się wydarzyło, nikt nie widział. Był okulista i stwierdzil ze koń prawdopodobnie ma pękniętą soczewkę, którą trzeba byloby usunąć i zrobić zabieg witrektomii, chociaż i ten zabieg da jej może 20-30% widzenia, może jakieś cienie ewentualnie według weta, aktualnie nie mogę sobie raczej na to pozwolić, to ponad 1000km w jedną stronę i ok. 5 tys euro, a więc pewnie trzeba będzie usunąć oczko, bo też mamy tam infekcję i nie chce żeby ją bolało, mimo że po lekach infekcja się wyciszyła, jednak podobno będzie stale nawracać, to nasz pierwszy problem z okiem w życiu i już takie coś 🙁 czy ktoś ma konia bez oka, jak sobie radzi, jak wygląda wasze życie po tym zabiegu, czy konie normalnie jeżdżą? Wypytam też oczywiście weta przy wizycie kontrolnej, jednak fajnie znać drugą stronę medalu od osób które z takimi konikami mają styczność na co dzień. Oraz gdzie polecacie takie oko usunąć, w klinice czy może robią takie zabiegi w stajni?
Weterynarze- opinie o wetach, do kogo w potrzebie
autor: JulciaKx3 dnia 01 listopada 2025 o 12:15
Hej, może ktoś z was operował konia w Brnie z implantem na rorera, szukam opinii kogoś kto rzeczywiście miał tam konia, bo słyszałam że robią operacje na stojąco bez pełnej narkozy, chciałabym się dowiedzieć z pierwszej ręki czy rzeczywiście i jak mają się konie po takim zabiegu
Dychawica świszcząca
autor: JulciaKx3 dnia 28 października 2025 o 13:35
Hej, dołączamy do grona posiadaczy dychawicy świszczącej z kobyłką zimnokrwistą, stoimy przed wyborem miejsca i rodzaju (laser albo implant), mogę prosić tu lub na priv info od osób które w niedawnym czasie wykonywały te operacje? Jak to wygląda, jaki koszt, jakie powikłania, podobno u koni zimnokrwistych pełny zabieg może być ryzykowny ze względu na narkozę, czy ktoś ma pozytywne efekty po samym laserze? Oraz u kogo wykonywaliście zabieg, dr Blanka Wysocka polecała dr Trelę, ale mamy spory kawałek i zastanawiamy się też nad Bukiem? Z góry dziękuję wszystkim za informacje
Nakostniaki
autor: JulciaKx3 dnia 28 października 2025 o 00:38
Wybaczcie, dodało się drugi raz nawet nie wiem kiedy i nie mogę tego usunąć :/
Nakostniaki
autor: JulciaKx3 dnia 27 października 2025 o 19:37
Mój koń ma nakostniaka, jakieś dwa miesiące, od 7-8 września, robiliśmy usg i wet stwierdził że nakostniak, jest twarde, konia nigdy to nie bolało, miał tam ranę i po czasie wyszedł nakostniak, czy można cokolwiek z tym zrobić, pierwszy raz mamy nakostniaka, wet nic nie mówił o ostrzykaniu a tu czytam że to dość powszechne, a szkoda bo byśmy zrobili. Nakostniak jest na nosie, w miejscu gdzie leży nachrapnik, my nie używamy to nie ma problemu, ale to niestety strasznie psuje wygląd głowy i może jest szansa na chociaż zmniejszenie tego? Zdjęcie sprzed jakichś 3 tygodni, nie powiększa się ani nie zmniejsza, tylko nie ma już tam ranki
Nakostniaki
autor: JulciaKx3 dnia 26 października 2025 o 22:12
Mój koń ma nakostniaka, jakieś dwa miesiące, od 7-8 września, robiliśmy usg i wet stwierdził że nakostniak, jest twarde, konia nigdy to nie bolało, miał tam ranę i po czasie wyszedł nakostniak, czy można cokolwiek z tym zrobić, pierwszy raz mamy nakostniaka, wet nic nie mówił o ostrzykaniu a tu czytam że to dość powszechne, a szkoda bo byśmy zrobili. Nakostniak jest na nosie, w miejscu gdzie leży nachrapnik, my nie używamy to nie ma problemu, ale to niestety strasznie psuje wygląd głowy i może jest szansa na chociaż zmniejszenie tego? Zdjęcie sprzed jakichś 3 tygodni, nie powiększa się ani nie zmniejsza, tylko nie ma już tam ranki
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: JulciaKx3 dnia 08 października 2025 o 14:34
Ok, dzięki, sprostuję że konia mam już będzie pół roku ponad, u mnie już sporo przybrała, po wyslodkach jest najlepszy efekt jak na razie, owies dostawała całe życie i była chuda, więc nie ma po nim żadnych efektów, więc owies sam w sobie nic nam nie daje i nie widzę sensu większego podawania go więc chciałabym go zamienić ale żeby nie narobić tak żeby znowu schudła, a nawet jeszcze troszkę dla mnie by musiała przybrać, klacz pracuje delikatnie rekreacyjnie, max lonża raz dziennie pół godzinna stęp-kłus i czasem godzinna jazda step kłus w niektóre dni, z galopem to może raz w tygodniu chodzi albo godzinny lub dwugodzinny teren, więc zdecydowanie się nie przepracowuje, zawsze ma minimum 1-2 dni wolnego w tygodniu, a czasem nawet więcej, zwłaszcza teraz w brzydką pogodę. Nie wygląda tragicznie, o wiele lepiej niż gdy ją przywiozłam, ale kupiłam ją ze złych warunków gdzie stała zamknięta tylko w boksie bez dostępu do padoku i na dosłownie 2xdziennie widełkach siana, jak ja przywiozłam do siebie i dałam jej kupke siana to nie wiedziała co z nią zrobić, więc bardzo powoli przestawiałam ją na nasz system wolnego wybiegu ze stałym dostępem do dobrego siana, dlatego też nie chciałabym przesadzić, a dla owsa po prostu nie widzę u nas zastosowania, więc szukam zamiennika, na lucernę kaszlała, dla tego nie chciałabym ani jej ani owsa w paszy.
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: JulciaKx3 dnia 08 października 2025 o 00:25
Hej, poleci ktoś pasze która nie zawiera w sobie owsa/lucerny i takich typowych uczulaczy, mam klacz zimnokrwistą, na oko jakieś 800kg, aktualnie karmiona owies 1 miarka, 700g suchych wysłodków (po namoczeniu wychodzi nam takie wiadro), no i witaminy. Chce zamienić czymś owsa na miesiąc/dwa i zobaczyć czy moje przypuszczenia są zasadne. Wyslodki chętnie bym zostawiła w diecie, bo lubi żarcie na mokro i cała stajnia je u mnie wyslodki wiec łatwo się podaje, ale mam przypuszczenia ze ma uczulenie na owies, klacz musi przybrać jak dla mnie trochę na wadze, kupiłam ją ze słabych warunków i właśnie szukam jakiejś nie mega drogiej paszy żeby dodać ją zamiast owsa do wyslodek żeby kobyła mi na tym przybrała, planuje też dodać Makuch lniany do diety, może ktoś od razu podpowie jak go dawkować? Wszędzie czytam że 100-200g, ale to w sumie dość spory koń i może macie lepszy patent na obliczenie dawkowania, chyba że sama pasza będzie już wystarczająca i nie będę kombinować z dodatkami, no i pasza musi nadawać się do podawania na mokro z wyslodkami
Zapalenie jelit / IBD u koni
autor: JulciaKx3 dnia 01 października 2025 o 08:28
Dzięki wszystkim za pomoc, niestety klacz dziś od nas odeszła, może dostaniemy wyniki co się stało za kilka dni, bo była już zdiagnozowana, ale jeszcze nie dostałam informacji bo było pogorszenie 🙁
Zapalenie jelit / IBD u koni
autor: JulciaKx3 dnia 18 września 2025 o 13:11
Alaska, zawieźliśmy ją wczoraj do kliniki do dr Biazik, po rozmowach czuje ze jest w najlepszych możliwych rękach🙂
Zapalenie jelit / IBD u koni
autor: JulciaKx3 dnia 15 września 2025 o 12:49
Alaska, stoi w klinice w Czechach, dziękuję napisze do dr Biazik
Zapalenie jelit / IBD u koni
autor: JulciaKx3 dnia 15 września 2025 o 12:28
Cześć. Czy ktoś z was miał zdiagnozowane IBD u konia z podobnymi objawami: klacz bardzo chuda mimo dużego apetytu, osłabiona, przestała sama wstawać, ma biegunki, w sumie to prawie samą wodę, ciężko to kupa nazwać. Ogólnie to pokłosie problemów zdrowotnych po operacji, dostawała w wyniku operacji bardzo długo antybiotyki i leki odrobaczające, mamy też przewlekle zapalenie wątroby, chociaż tu wyniki zaczęły sie poprawiać, to pewnie też przez antybiotyki. Klacz aktualnie stoi w klinice w której dwa miesiące temu miała operację, od wtedy zaczęły się biegunki, aktualnie leczą osłabienie i próbowali jednych leków na IBD ale dały efekt na dwa dni a później znów biegunki, próbują kolejnego leku ale jeśli nie zadziała to według nich to wskazanie do uśpienia, potrzebuje pilnie skonsultować się z kimś kto zna się na leczeniu tej choroby, czy są jeszcze jakieś szanse, albo może ktoś z was leczył i miał podobne objawy i cokolwiek pomogło? Leczymy ją już tak długo i boję się teraz poddać, albo ktoś kto leczył te chorobę powie mi że nie ma totalnie szans, na razie chcę spróbować wszystkiego
Pomóc odejść czy walczyć do końca?
autor: JulciaKx3 dnia 15 września 2025 o 10:11
Hej, wiem że to stary wątek, ale szukam pomocy już wszędzie, nie wiem co robić, czy się poddać czy próbować dalej mimo bardzo słabych rokowań, czy lepiej nie dać cierpiec, bije się z myślami już bardzo długo, dwie kosztowne operacje, tyle pieniędzy, czasu, a tu kolejna straszna diagnoza. Może ktoś przeczyta do końca. Mam klacz, w styczniu tego roku zdiagnozowaliśmy złamanie szczęki, leczyło ją u nas dwóch weterynarzy na miejscu, jeden który wykrył złamanie i drugi który przyjeżdża do nas do nagłych przypadków, obu specjaliści od koni. Dostaliśmy zalecenie aby szczęki nie składać, złamanie było bez przemieszczeń, wskazanie żeby zostawić na papkach i leczyć konia w domu, robić regularne rtg, wtedy klacz była osłabiona i nie wstawała sama, podnosiliśmy ją ale gdy wstała to już chodziła cały dzień jakby nigdy nic, bardzo nam schudła, na początku marca znów przestała wstawać, zawieźliśmy ją do kliniki, tam niewiele zrobili, niby badali krew i robili rtg, po tygodniu kazali nam ją odebrać do domu i tylko zacząć dawać jej siano bo niby wszystko dobrze się goi, w połowie maja klaczy zaczęły robić się przetoki ropne na pysku, okazało się że to od złamanego zęba którego powinni na początku usunąć, albo chociaż powiedzieć o nim w klinice. Zawieźliśmy ja do innej kliniki i tam lekarz powiedział że dawno powinni usunąć tego zęba bo narobił syfu, kość się zakaziła od ropy, klacz z infekcja wiec nie tyje. Usunął zęba, mówili wtedy ze trzeba będzie usuwać tą zakażoną kość ale po usunięciu zęba zaczęła się goić, przetoki zniknęły, porządnie ją odrobaczyli bo miała robaki. Wróciła do domu, wszystko miało być już dobrze, ale od tamtego momentu miała biegunki, cały czas, gdzie wcześniej kupy były normalne przed wizytą w tej klinice, do tego okazało się że siadła jej wątroba, wyniki były bardzo kiepskie, przewlekłe zapalenie wątroby, ale z czasem w stajni i kolejnymi wynikami się poprawiały, ale biegunki mimo probiotyków i innych cudów nie znikały. Dwa tygodnie temu klacz znowu przestała sama wstawać, widać że bardzo osłabiona, więc znów zawieźliśmy ją do kliniki w której usuwali tego zęba, stoi tam ponad tydzień, dziś diagnoza - IBD, zapalenie jelit, podobno nieuleczalne, stąd biegunki i brać tycia mimo pobierania bardzo dużych ilości paszy. Podawali jej na to leki, była poprawa dwa dni a później znów biegunki, nie odpowiada na leczenie, teraz mówi że spróbują ostatniego leku i jeśli on nie da efektów to trzeba będzie ją uśpić. Dalej nie wstaje, ale już dwa razy z tego wyszliśmy, chociaż nie było wcześniej biegunek i osłabienia, podobno raczej nic jej nie boli. Ja mam ciągle wyrzuty, gdybym nie posłuchała wtedy lekarzy i od razu odbyła by się operacja to pewnie koń byłby już zdrowy, ale dwóch specjalistów z kliniki tak radziło więc słuchaliśmy. Jestem na siebie strasznie zła, mam wrażenie że może dało się zrobić więcej, boję się teraz poddać, ale podobno nie ma już możliwości innego leczenia na tą chorobę, próbuje szukać teraz na własną rękę kogoś kto miał konia z IBD i udało się to wyleczyć, ale boję się też żeby się w tym nie zatracić i nie wiem kiedy będzie moment żeby dać jej odejść, tak długo walczymy, według lekarza z kliniki nie ma innego leczenia na tą chorobę i nic nie da się zrobić, ale boję się znów posłuchać tylko jednego czy dwóch lekarzy i poddać się za wcześnie, chociaż walczymy już tyle czasu i robimy wszystko co się da to tylko coraz większe pokłosie problemów, jeden znika i pojawia się kolejny
Derki
autor: JulciaKx3 dnia 24 lipca 2025 o 22:47
Hej, jak zaczynacie derkować konie, kiedy? Od czego zacząć? Jaka derka na początek? Nigdy moje konie nie miały innych derek niż polarowe po treningu, mam chorą, bardzo chudą klacz po złamaniu szczęki, nie chcę żeby traciła jeszcze siłę na ogrzanie się, a strzelam że do zimy może się jeszcze nie nałapać tłuszczyku, bo wiecznie jakieś komplikacje, no i właśnie pytanie do was, jak zacząć derkować, od ilu g? Czy tylko najpierw plandekę? Pewnie muszą być przeciwdeszczowe od razu? Czy wszystkie z jakąś wyższą gramaturą są już przeciwdeszczowe? Z góry dziękuję za pomoc, dodam że konie stoją na wolnym wybiegu i nie mam możliwości zamknięcia w boksie, do tego klacz często się kładzie
własna przydomowa stajnia
autor: JulciaKx3 dnia 01 lipca 2025 o 11:19
Fajnie znać wasze doświadczenia, to też nie tak że jestem na wszystko zamknięta i w ogóle zakładam że wszyscy są be, konie trzymam stosunkowo krótko, chyba nawet mniej niż 3 miesiące tym znajomym, jednemu dłużej ale on raczej u swojego konia nie bywa prawie wcale. Dlatego właśnie pytam bo jak mówię od zawsze mam konie u siebie i brak mi doświadczenia o sposobie działania typowych pensjonatów, ale takowego też zakładać nie chce, wiecie swój sprzęt mam do 13 koni i jest go bardzo dużo i nie sposób upilnować żeby nic nie ginęło, nie zakładam że ludzie od razu kradną, ale w czasie prowadzenia szkółki trafiło mi się kilka dzieciaków z lepkimi rączkami, które niby przypadkiem pakowały do plecaka szczotki czy uwiąz, dlatego też może jestem trochę uprzedzona co do swojego sprzętu. Myślę że wasz pomysł z pakami czy oddzielną mini siodlarenką będzie najlepszy i tak właśnie zrobimy🙂
własna przydomowa stajnia
autor: JulciaKx3 dnia 30 czerwca 2025 o 16:32
Dzięki za spostrzeżenia wszystkim, konie trzymam z prośby właścicieli których znam, a nie ze swojego widzi mi się i chęci zakładania wielkiego pensjonatu, zgodzili się na taką umowę wcześniej, bo to im zależało na trzymaniu konia u mnie a nie odwrotnie, dlatego pytam jak to jest u was bo nie mam doświadczenia z pensjonatami🙂 to chyba logiczne że jak nie mam typowego pensjonatu to nie chcę aby ktoś mi łaził po moim terenie i właził do mojej siodlarni w której mam swoje prywatne rzeczy i swój sprzęt do wielu koni, ludzie są różni i nikomu nie można w 100% ufać. Rzeczywiście takie paki na zewnątrz są spoko i muszę rozważyć to z właścicielami, dzięki.
własna przydomowa stajnia
autor: JulciaKx3 dnia 30 czerwca 2025 o 14:58
Mam pytanko do osób mających pensjonat w swojej stajni przydomowej. Trzymam po znajomości 3 konie, pracuję do 15 w innej pracy, zazwyczaj od 16 jestem w stajni do 21-22, w tym czasie w większości prowadzę jazdy. Znajomi którzy mają swoje konie także jeżdżą zazwyczaj pod moim okiem, a jak jestem w stajni mają lonzownik do dyspozycji i lonzuja sobie konie czy tam jeżdżą. Ostatnio jedna ze znajomych miała problem ze może być tylko w tych godzinach u swojego konia i pytała mnie czy mogłaby przyjeżdżać do stajni w czasie mojej nieobecności, jednak mi się to nie widzi, mam w siodlarence swoje prywatne rzeczy i swoich koni, nie dam nikomu do nich kluczy, a w innych godzinach przyjeżdżać nie mogę, poza tym nie widzi mi się siedzieć tam bo ona chce posiedzieć u konia, zwłaszcza że ma codziennie do dyspozycji godziny 16-22, myślę że to wcale nie mało. Teraz jak waszym zdaniem powinno być, ja powinnam się dostosować czy oni? Pierwszy raz mam pensjonat i nie wiem jak powinno to wyglądać, może osoby które trzymają konie w pensjonatach wypowiedziałyby się jak u nich jest i jak to wygląda od ich strony? A właściciele pensjonatów jak wygląda to z ich strony? Z góry dziękuję za odpowiedzi
Kupno konia
autor: JulciaKx3 dnia 23 lutego 2025 o 20:43
Hej, nie bardzo wiem pod jaki temat to podpiąć, ale mam mały problem, a mianowicie prawie rok temu ( w marcu 2024) miałam wziąć 3 konie od znajomych znajomych że tak powiem. Dwa miały paszport, jeden świadectwo krycia, wszystkie starsze 16+, konie ugadaliśmy się że wezmę za darmo, bo tamci wlaściciele się wyprowadzali i nie chcieli ich sprzedawać, ani żeby poszły na rzeź, podpisaliśmy normalnie umowy kupna sprzedaży na te konie z paszportem, jakaś tam symboliczna kwota ( z 1000 zł?) paszporty zabrałam bo za dwa dni mieliśmy po nie przyjeżdżać, w ten sam dzień wieczorem zadzwonili mi że się romyślili i jednak nic z tego, no to mówie ok, trudno, to ja robiłam im przysługę biorąc starsze konie na utrzymanie, nic nie potrafiły, miałam sobie je czegoś tam pouczyć no i żeby sobie stały, no i od tamtego momentu prawie rok się zupełnie nie oddzywali. Teraz nagle dzwonią do mnie żebym oddała im paszporty, których de facto już nie mam, gdzieś zaginęły w akcji. Co w takiej sytuacji? Czy mogą mi coś zrobić że tak powiem? Przyznam że nie miałam tak dziwnej sytuacji i nie wiem co teraz..?
Pęknięcia/ złamania kości u koni
autor: JulciaKx3 dnia 08 lutego 2025 o 19:26
rox, jakby dźwiga się do góry ale nie umie podnieść tak mocno samego zadu, podnosi się sama do połowy i przewraca na bok, jak podtrzymamy pasem zadek pod ogonem z dwóch stron i ją lekko pociągniemy to wstaje bez problemu i później chodzi normalnie jakby nigdy nic
Pęknięcia/ złamania kości u koni
autor: JulciaKx3 dnia 08 lutego 2025 o 00:35
karolina_, samo złamanie było przez naszą wet konsultowane z 2 klinikami, kazali zostawić na 3-4 tygodnie, później zrobić kolejne zdjęcia i liczyć że złamanie będzie się zrastać. Jednak samego kładzenia rzeczywiście nie konsultowaliśmy, bo samo złamanie było tu najważniejsze, myśleliśmy też z wet że to może przez to że mocno w ostatnim czasie schudła i po prostu nie ma siły sama wstać, jednak od 1 tygodni dostaje full jedzenia, a poprawy zbytnio nie ma, niby widać że ma więcej siły, ale sama dalej nie wstaje. Dzięki za podpowiedź w czym szukać🙂
Pęknięcia/ złamania kości u koni
autor: JulciaKx3 dnia 08 lutego 2025 o 00:32
Oczywiście że był u nas weterynarz, w końcu ktoś musiał zrobić zdjęcia i stwierdzić złamanie. Właśnie problem w tym że ona jak już ją podniesiemy to chodzi, biega, może stać nawet 2-3 dni, po tym czasie jednak się kładzie i znów nie może wstać, wet zaproponował zbadanie PSSM, z racji że to tinkerka, ale myslałam że może ktoś coś podobnego przechodził i by poradził co innego ew można sprawdzić, no nic, szukamy dalej, dzięki
Pęknięcia/ złamania kości u koni
autor: JulciaKx3 dnia 07 lutego 2025 o 21:21
No właśnie nie wiem. A co do urazu nie wiemy, prawdopodobnie dostała kopa od innego konia lub tak niefortunnie się wywróciła. Z nogami ani kręgosłupem nic nie ma, chodzi a nawet czasem biega, problem jest z samym wstawaniem do góry, próbuje ale jakby nie mogła się dźwignąć, no i nie wiemy czy to właśnie problem z tej samej przyczyny, dlatego pytam może ktoś miał coś podobnego i coś zdiagnozował
Pęknięcia/ złamania kości u koni
autor: JulciaKx3 dnia 07 lutego 2025 o 11:46
Hej. Mój tinker dostał ostatnio diagnozę- złamana żuchwa, czy ktoś miał taki rodzaj złamania? Kazali nam z kliniki na razie czekać i za miesiąc zrobić zdjęcia sprawdzające czy kość zrasta się w warunkach domowych- koń ma areszt boksowy na trocinach, same papki w postaci trawokulek i moczonej paszy. Czy spotkaliście się z zaleceniem zostawienia takiego konia w domu a nie składaniem go? Ale na ogół martwi mnie coś innego i może ktoś się z czymś takim spotkał, mianowicie klacz gdy się kładzie, a robi to dość często to nie umie sama wstać, w ogóle. Próbuje ale się wywraca, zaczęła kłaść się coraz częściej, nawet po 4-5 razy dziennie trzeba ją podnosić, jeszcze tydzień temu po podniesieniu jej potrafiła stać dwa dni minimum, później się i tak kładła. Czym może być spowodowane częstsze kładzenie i to że w ogóle nie może sama wstać mimo prób? Wyniki krwii ok, dość mocno nam schudła ok. miesiąc-dwa temu mimo dostawania paszy, ale je chętnie pasze które jej dajemy co 3 godziny, załatwia się bez problemu i ogólnie nie wygląda na chorą, tylko te kładzenie.. od 2 tygodni ma taką dietę i zaczęła przybierać na masie powoli. Zmieniliśmy tylko dawanie paszy od tamtego tygodnia tzn wcześniej dostawała mniej co 2 godziny, teraz więcej co 3 godziny
chiropraktyka
autor: JulciaKx3 dnia 29 grudnia 2024 o 10:36
A był u kogoś Czak? Jak wrażenia? Ma być niedługo w naszych okolicach, myślę czy po prostu nie wziąć go do swoich koni I on zdecyduje pewnie najlepiej czy są do nastawiania czy nie? Bo pewnie jak nie ma potrzeby to nie nastawia? Czy jednak nastawia wszystko jak leci? Opinie slyszalam raczej dobre