no coz, dla mnie dziwne jest to, ze jedziesz tam za miesiac i nie wiesz... zwlaszcza ze fryzy to dosc charakterystyczna rasa i wiekszosc ludzi ktorzy sie na takiego konia decyduja, maja to przemyslane wczesniej niz kilka tygodni przed kupnem... a od fryza do kwpn to taki dziwny jak dla mnie rozrzut.
justtid, No właśnie, nie wiesz jakiego konia chcesz kupić, ale koniecznie musi być o z Holandii? 🤔 W Polsce.... też są.... konie.... równie..... fajne..... co w Holandii.
ochhh, cudze chwalicie, swego nie znacie.
kujka, W sumie, fryzo-kwpn może jeszcze uszedłby (też na zdjecia czekam 🙂 ) O, na zdjęciach widziałam fryzo-achałka, który był w sumie ok (chyba, że coś mi się pomylilo), ale.... fryzo-arab, fryzo-ślązak i fryzo-hucuł (teoretycznie) to było.... nie teges. Fryzy niech będą fryzami... ktoś tu na forum jeszcze niedawno wstawiał fryzo-cośtam, to w budowie też znośne było.
a mi się całkiem podobał ten fryzo-hucuł, któego ktoś na forum pokazywał i szukał jego hodowcy. Ale wszystko kwestia gustu, bo na przykłąd fryza-fryza bym sobie nie sprawiła.
epk ma rację! Ten fryz z KWPN to strzał w dziesiątkę. Jest najładniejszym cukiereczkiem, jakiego kiedykolwiek widziałam😉 Niestety też nie mam dobrego zdjęcia, ale mam nadzieję, że za takie właścicielka się nie obrazi :kwiatek:
Tu chyba widać najbardziej tego cukieraska. I fakt, jest genialny i absolutnie przeprzepiękny! Również mam nadzieję, że właścicielka się nie obrazi :-)
ja tez przyznaje, ze ten fryzokwpn jest absolutnie sliczny, cukierkowy i calkiem fajny charakterem. tylko pytanie, czy to nie jest tak, ze sie po prostu udal. edit, sprawdziłam- Herszt jest śl/kwpn 🙂
ej, ej, masz cos do herszta? 😉 a tak serio, to ja tez nie wiem po co i dlaczego ktos to zrobil. kompletnie kretnynski rodowod. fakt- egzemplarz rowniez udany. ale chyba przypadkiem. 😉 a jest to wynik boguslawickiego ogiera na punkcie u rolnika 😉
Ja mam fryza i z całą moją wielką miłością do niego... - żadnego kolejnego 😉 Po za tym ku przestrodze koleżanki, która chce kupić fryza w Holandii. To nie do końca tak, że one są tam lepsze. Jest masa odpadu hodowlanego, który tylko czeka na szaleńców, którzy pojęcia o rasie nie mają. Jeśli chcesz kupić porządnego konia to tylko wyjazd do porządnej hodowli z doświadczeniem. Do ludzi, którym faktycznie zależy, by ich konie były co raz lepsze. Jednak często takie konie już kosztują.. Ja tak właśnie zrobiłam, a mimo tego nie uniknęłam drobnych problemów i nie tylko ja... Jak już się marzy komuś coś "porządnego" to na prawdę trzeba podejść do tego z dużą dozą rozsądku.
katija, pewnie się udał. Choć z tego co mówi właścicielka to B. pochodzi z hodowli w której specjalizują się właśnie w takich krzyżówkach - w Holandii. Możliwe, że jest tam tego więcej - możliwe, że kwestia połączenia odpowiednich klaczy z odpowiednim ogierem, przekazującym takie a nie inne cechy. Niemniej jednak wyszedł koń ze świetnym charakterem - nie tylko w obsłudze, ale przede wszystkim w pracy - koń, który nie dość, że się łatwo uczy to i przyjmuje wszystko całym sobą akceptując. To bardzo ułatwia pracę.
Chyba w Koniu Polskim, parę lat temu był artykuł o hodowli koni w Afryce, gdzie zajmowali się krzyżowaniem Fryzów z arabami, jakimiś kłusakami i chyba właśnie KWPN'ami i jeszcze czymś - chwalono w tym tekście ich zalety użytkowe, dobry charakter i specyficzną urodę. Ja może jestem dziwna, ale lubię świadome i zaplanowane mieszanki międzyrasowe. Kundel najlepszy towarzysz człowieka 😁
[quote author=katija link=topic=1647.msg1259605#msg1259605 date=1326499874] ej, ej, masz cos do herszta? 😉 bynajmniej 🙂 [/quote] wieeeem 😀 :kwiatek: koń, który nie dość, że się łatwo uczy to i przyjmuje wszystko całym sobą akceptując. To bardzo ułatwia pracę.
czego przykladem bylo, jak w srodku nocy, osiodlany westem, skupil sie na pracy i probowal skumac co chca od niego i nawet to zrobic. dla mnie ten konik jest po prostu totalnie udany. ale, ze jest to zaplanowane, uwierze dopiero jak zobacze jeszcze kilka takich 😀
katija,epk, No, no, no, jak on ma jeszcze taki cudowny charakter to w ogóle ekstra! I jeszcze był zaplanowany. Ciekawe, naprawdę. Na pewno lepsza taka krzyżówka przemyślana niż jakieś dojcze-świren, które są kupowane tylko dlatego, że "dojcze".
Jak pracowałam we Francji, to w sąsiedniej stajni westowiec krzyżował z fryzem Qartery i konie w typie ślązaka- taki jakiś starofrancuski typ konia szlachetnego 🤔 Gdzieś nawet miałam fotkę takiego mieszańca, wychodziły nie głupie konie rekreacyjne.