W ramach ciekawostki napisze,że w związku z moimi wątpliwościami napisałam bezpośrednio do Stubben Polska,których to strzemiona mam obecnie. Odpisali "powinno się je zakładać krótszym ramieniem do wewnątrz" 🙂
Co poradzic na konia, ktory WSZYSTKIEGO sie boi? Jazda na hali podczas wiatru jest niemozliwa. Gdy wiatru nie ma boi sie wszystkiego co lezy gdzies po katach na hali (np stojakow, dragow, lawek). Ostatnio kilka razy zdarzylo mu sie przestraszyc wlasnego cienia - naprawde. Kon ma 10 lat. Musze cos z tym zrobic, bo przez to, ze on sie wszystkiego boi jakakolwiek praca bardzo czesto jest po prostu niemozliwa..
Przepraszam za brak polskich znakow, ale pisze z telefonu :kwiatek:
Pialotta,miałam do czynienia z identycznym przypadkiem. Koń bał się wszystkiego,dosłownie. Jazda na nim była wręcz niebezpieczna bo potrafił stawać dęba w akcie desperacji,czy galopować przed siebie na ślepo. Raz w amoku po przestraszeniu się własnego cienia ruszył przed siebie i wyskoczył z placu - cud,że przeskoczył ogrodzenie i nas nie zabił. Ciężko jest z takim koniem wypracować żeby przestał się bać. 🙄 Wydaje mi się,że problem w takich koniak tkwi w tym,że może za mało w życiu widziały. Przynajmniej tak było w przypadku konia,na którym ja jeździłam.
A ja mam takie pytanko. Ciekawi mnie to czy jakby np. rano koń dostawal owies w południe musli, a na wieczór wysłodki to bylo by ok? i tak przez dlugi czas. Bo tak ostatnio myslałam, bo przecież zmiany w jadłospisie koni są niewskazane ale jeśli ciągle byłby zróżnicowany? oczywiście nie zamierzam robić młodemu rzadnych eksperymentów tylko tak z ciekawości pytam 😀
Co poradzic na konia, ktory WSZYSTKIEGO sie boi? Jazda na hali podczas wiatru jest niemozliwa.
Sprawdziłabym oczy i zęby. Oczy - jeśli traci wzrok to się boi. Zęby - jeśli ma problem z uzębieniem i uraża go wędzidło - szuka sposobu na pozbycie się bólu. Sprawdziłabym dietę (może za dużo treściwych). I podstawowe pytanie: czy koń chodzi na pastwiska?
TheWunia To co opisujesz nie jest zmianą paszy. Koń codziennie dostaje to samo Jednak wysłodki dawałabym południe lub rano, nie wieczorem. Pamiętaj, że to nie jest treściwa pasza.
Pomyślałam dokładnie tak samo, jak _Gaga, - jeżeli koń nie ma problemów zdrowotnych, to najprawdopodobniej żre za dużo owsa i/lub brakuje mu możliwości spuszczenia pary na padoku. W takim wypadku zmiana diety i padokowania powinny wystarczyć, można się jeszcze wspomóc suplementując magnez.
Może być też tak że koń a jeźdźca kompletnie gdzieś, nie ma do niego zaufania i nie szanuje go - czy pod innymi osobami czy w trakcie wyprowadzania przez obsługę stajni itp. zachowuje się tak samo?
Może być też tak że koń a jeźdźca kompletnie gdzieś, nie ma do niego zaufania i nie szanuje go - czy pod innymi osobami czy w trakcie wyprowadzania przez obsługę stajni itp. zachowuje się tak samo? Właśnie z tego też powodu zadałam pytanie umieszczone wyżej, bo znam przypadek, gdzie koń człowieka miał gdzieś i wykorzystywał wszystko, aby się przestraszyć i niezłe przedstawienie "odwalić". Różnie z tym bywa.
_Gaga, Orzeszkowa, Być. zęby miał dopiero robione, więc z nimi napewno jest w porządku. Na padok wychodzi codziennie. Jeśli chodzi o dietę - dostaje ok. dwie miarki gniecionego na każdy posiłek. Energii dużo nie ma, to spokojny koń.
Boi się tak naprawdę tylko na hali, na dworzu jest wszystko w porządku. Jesteśmy w nowej stajni od tygodnia, miał ostatnio problem z wejściem na myjkę, ale jak już raz wszedł to było ok. Dodam, że w poprzedniej stajni na hali też miał problemy podczas wiatru (obie te hale są namiotowe). Pod koleżanką zachowuje się tak samo. Właścicielka mówi, że może być to kwestia zaufania (dzierżawię go od 3 msc).. no ale żeby koń aż tak się bał to jeszcze nie widziałam. kompletnie nie wiem co mam z nim zrobić 🙁
Po pierwsze nie mam pojęcia ile to jest "Dwie miarki owsa na posiłek" miarka miarce nierówna Moje konie np dostają 1 miarkę w sumie na 3 posiłki, bo od owsa stają się pegazami... przy czym miarka zawiera ok 2l owsa gniecionego Skoro koń jest w nowym miejscu tydzień - trzeba dać mu czas - nawet miesiąc lub dwa, aby się przyzwyczaił. Koń to nie maszyna - nowe rzeczy mogą go przerażać.
Zawsze tyle jadł, jak był w treningu 2 lata temu to podobno jadł więcej. Swoją drogą je właściwie tyle co reszta stajni, inne dostają podobnie. Jedna miarka ma u nas może niecały kg. Tak na oko 0,6 - 0,7 kg 😉
W poprzedniej stajni stał ponad 1,5 roku, a do tej pory były problemy na hali.
Nie ma problemów normalnie, boi się przede wszystkim jak jest wiatr i cała hala się trzęsie + jak stoją jakieś ławki, drągi, stojaki przy ścianach/w kącie. Zawsze się na nie patrzy i się spina. Nawet jak podejdziemy, pokażę mu i jest już ok, to za każdym razem gdy je mijamy to się patrzy i ucieka od nich. Najgorzej jest w kłusie.
Nie bardzo wiem gdzie zadać to pytanie, a że to podstawy podstaw, to myślę, że wątek będzie odpowiedni. Wstyd się przyznać, ale coś ostatnio mój koń nie ogarnia zatrzymań. Z tym zawsze był problem, latem się poprawiło i myślałam, że to wypracowaliśmy, ale niestety temat powrócił. Przejścia do niższego chodu: galop-kłus, kłus-stęp jak najbardziej, ale stęp-stój to już nie. Próbuję początkowo delikatnie, wydaje mi się tak jak sztuka nakazuje, koń nic. Zwolni, ale ni myśli się zatrzymać. Pulsacyjne mocniejsze zadziałanie wodzami skutkuje naporem na wędzidło i maszerowaniem jeszcze dalej całe koło. W końcu zostaje zatrzymany siłowo, bo jak ma się zatrzymać, to nie chcę mu odpuszczać, ale nie wiem czy to prawidłowe działanie tak do końca. Próbowałam męczyć co jazdę, jak tylko się zatrzyma, odpuszczać. I za każdym razem jest ta sama "śpiewka". Nie wiem czy to u niego jest jakiś rodzaj niecierpliwości? Bo przecież nudno tak stać, nawet kilka sekund, nic się nie dzieje. Nie wykluczam też, że to ja gdzieś błąd robię. Ale może ktoś mi tutaj mniej więcej rozjaśni, jak nauczyć konia zatrzymania, bo najwidoczniej tej nauki swojemu koniowi przekazać nie potrafię, a to takie oczywiste podstawy... 🤔
pamirowa dosiadem dzialasz? kon jechany od lydki do wedzidla, biodra blokowane, plecy cofniete? zatrzymuje sie w ogole na chwile i potem rusza czy ma totalnie w powazaniu przejscie do stoj? bo jesli wszystko zrobione a kon nadal cie wozi i nawet nie mysli sie zatrzymac, to z calym szacunkiem, ale ja bym mu malo popularnie ale skutecznie strzelila raz a porzadnie po zebach, bo sobie wyhodujesz albo juz wyhodowalas piekny brak szacunku. poki cie wozi w stepie to jak cie moge, gorzej jak sobie ogarnie ze moze w wywzszym chodzie.
A może jak nie chce się zatrzymać to skieruj go na płot, przeszkodę i za każdym razem coraz dalej od niej się zatrzymując.
Znajoma próbowała, ale dołożyła kliker do tego i uwierz jak to komicznie wyglądało, gdy chciała konia zatrzymać, a ten automatycznie dolatywał do ściany, stojąc do niej przodem. Fakt, przecież się zatrzymał i czekał na nagrodę.
Pamir dojdzie do płotu i będzie szedł bokiem 😉 Tego już próbowałam, skubaniec nie jest głupi, płot to żadna przeszkoda 😉 Faith tak mi się wydaje, że działam dosiadem i resztą pomocy jak powinnam. I generalnie w chodach nie ma problemów, jemu to zatrzymanie się nie podoba. Jak już się zatrzyma to albo zaraz chce ruszać, jak mu nie pozwalam to się cofa. Tak jakby go to niecierpliwiło. I w końcu zostaje zatrzymany tak jak piszesz, wędzidło sprawia mu dyskomfort, a ja zatrzymuje go siłą. Ani to ładnie nie wygląda ani nie jest przyjemne. I średnio skutecznie. Zatrzyma się, odpuszczę nacisk, nagrodzę. Powtórzę ćwiczenie, znowu walka. I tak w kółko, jakby niczego go to nie uczyło. Może potrzebuje więcej czasu i większej ilości powtórzeń. W końcu są dni, że wychodzi i nawet cofanie zrobi bez większych "widzimisię". Jak ma dobry dzień i nic go nie rozprasza, bo ze skupieniem ciężko u mojego konia 🙂 Trafił mi się myśliciel 😉
Hej! Zdecydowałam się tutaj zapytać, bo to raczej podstawy.
Mogę siodło i ogłowie nasmarować zwykłym olejem np. rzepakowym? W stajni widziałam, że małą ilością smarowali, ale dzisiaj dwie osoby napisały mi, że ich ogłowia zapleśniały do oleju! 😲 To prawda, że się tak dzieję?
Druga rzecz to - jak bez całkowitego prania wyczyścić pad lub czaprak? Nie mogę wyprać i wysuszyć czapraków - bo stajenne, a teraz same nie wyschną niestety. Może da się jakoś od spodu, wierzchu coś zadziałać? 😡
Szczotką ryżową (albo taką mniejszą do paznokci) zamoczoną w wodzie z mydłem (proszkiem) w konkretnych punktach trzeć, o ile dobrze zrozumiałam pytanie. Nie rozumiem jak od spodu coś zadziałać ? 😡
Revoltova, ale czemu nie możesz uprać, bo nie czaję. Ileż to się pierze i suszy? nie wydaje mi się, żeby to było zdrowe i fajne chodzić w brudnym, przepoconym, niedosuszonym czapraku.
bo to nie jej, a właściciele nie uważają, że to konieczne. ja też bym nie dała dzieciakom zabieać swoich np czapraków do domu. skąd pewność, że odniesie i kiedy? ż enei zniszczy w praniu? (bo np na 90 stopni wsadzi, z wybielaczem, białe z czerwonym - pofarbuje itd... a jakbym złapała na punktowym tarciu szczotka ryżową to bym łapy poucinała ;/
Revoltowa nie smaruj olejem jadalnym, bo rzeczywiście zapleśnieje. Środki do pielęgnacji skóry kupisz w jeździeckim za 20-30 zł. A jak nie masz sklepu jeździeckiego możesz zapytać balsam do skóry w obuwniczym.
Czapraki bez prania to możesz jedynie wyczyścić szczotka z zaschniętego brudu i wytrzepać. Ewentualnie przetrzeć wilgotną szmatką na koniec.
Hej! Zdecydowałam się tutaj zapytać, bo to raczej podstawy.
Mogę siodło i ogłowie nasmarować zwykłym olejem np. rzepakowym? W stajni widziałam, że małą ilością smarowali, ale dzisiaj dwie osoby napisały mi, że ich ogłowia zapleśniały do oleju! 😲 To prawda, że się tak dzieję?
Druga rzecz to - jak bez całkowitego prania wyczyścić pad lub czaprak? Nie mogę wyprać i wysuszyć czapraków - bo stajenne, a teraz same nie wyschną niestety. Może da się jakoś od spodu, wierzchu coś zadziałać? 😡
Moja znajoma smaruje olejem rzepakowym, bo tak się robiło w poprzedniej stajni, gdzie jeździła. Jak siodło powisi na tarasie, to pięknie pleśnieją tybinki. W tamtej stajni pleśniały tylko nieużywane lub rzadko używane siodła. Polecam środki do pielęgnacji skór, a najlepiej te ze sklepu jeździeckiego.
Ja używam oliwki dla dzieci 😉 Szczególnie do ogłowia, które długo np. nie było używane i skóra jest bardzo twarda. Najlepsze są chyba jednak środki specjalnie do tego przeznaczone.