W tamtym roku miałam problem z tymi obcasami. Z tym, że mój nie kuty. Raz posmarowałam mu kopyta olejem i nic to nie dało 😉 Warto spróbować z tym dziegciem?
Normalnie. Tez sie trochę zdziwiłam, ale wszystkim koniom w naszej stajni się nabijał, a żaden nie jest podkuty. 🤔wirek: Może w tamtym roku był jakiś wyjątkowo lepiący się śnieg. W tym jeszcze nie jeździłam po sniegu, jutro dopiero siadam.
Ja bym z dziegciem nie próbowała, bo to taki mocno "zalepiający" środek, bałabym się przesuszenia i rozwijania jakichś drobnych gnić. Z resztą, dziegciem chyba nie wolno smarować podeszwy(?)
Repka, mi wczoraj nie robiły się obcasy, ale po przyjściu do stajni jak podniosłam kopyta miałam jednak trochę śniegu przyklejonego do kopyt - i tak właśnie przyklejonego mocniej. Myślę, że w odpowiednich warunkach mogłyby się z tego zrobić obcasy. Ja się zdziwiłam, że przy tak zmrożonym śniegu coś zostało przyklejone do kopyt... 🙂
Ja bym z dziegciem nie próbowała, bo to taki mocno "zalepiający" środek, bałabym się przesuszenia i rozwijania jakichś drobnych gnić. Z resztą, dziegciem chyba nie wolno smarować podeszwy(?)
A co smarujesz dziegciem? puszkę kopytową? Poza tym dziegieć ma chyba zapobiegać w jakimś stopniu gniciu (niektóre osoby stosują go profilaktycznie), nie "zalepia" podeszwy bardziej niż śnieg. Ma działanie wysuszające i bakteriobójcze, ale moim zdaniem dwa-trzy razy w tygodniu na przejażdżkę po śniegu można spokojnie stosować a snieg naprawde nie przylepia sie wtedy do podeszwy kopyta.
Ja niczego nie smaruję dziegciem. 😉 Chodziło mi o opinię nt możliwości smarowania dziegciem kopyt [czyli czego? podeszwa+strzałka? 🤔 ] w celu zapobiegania ślizganiu się. Sądzę, że bezpieczniej jakimś smarem do kopyt dobrej jakości, albo po prostu smalcem [to i zdrowiej 😉].
Dokładnie-dziegieć bardzo wysusza kopyta i zbyt często stosowany może powodowac pękanie. A 3x w tyg to juz bardzo często,zwł zimą,gdy moim zdaniem kopyta są i tak bardziej wysuszane ciągłym moczeniem w śniegu. Z tego co wiem takze odpowiednia korekcja kopyta ma wpływ na łatwiejsze wypadanie nabitego sniegu,ale nie jestem kowalem-szczegółów nie podam Przy mokrym sniegu nabija sie on także bosym koniom! widziałam wielokrotnie i w stajni i w rezerwacie u koni dzikich.
Ja to dzisiaj padłam na twarz....gdy zobaczyłam LÓD na kopytach młodego. Zrobiły się koniowi lodowe podkowy, które rozbijałam kopystką przez czas dłuższy niż normalnie poświęca się czyszczeniu kopyt 🤔
Ja też nie stosuję już dziegciu. Kowal kazał smarować siarczanem miedzi, jest o wiele lepszy na gnijące strzałki. A dzisiaj zasuwaliśmy po śniegu i na szczęście nic się nie lepiło. Mam nadzieję, że tak pozostanie 😉
Jak wygląda sprawa jeżeli chodzi o przepisy dotyczące jazdy po lesie?
Byłam dzisiaj w lesie na spacerze i spotkałam leśniczego który zrobił mi prawie awanturę, że nie wolno jeździć konno po lesie i że łamie prawo itp.., zaskoczyło mnie to ponieważ w okolicy jest kilka klubów jeździecki i wiem że jeżdżą w tereny do lasu, zresztą dwa dni wcześniej spotkałam innego jeźdźca w lesie. Dodam że jeżdżę główna drogą w lesie po której jeżdżą auta i traktory.
Niech zgadnę... chodziło o Puszczę Niepołomicką? 😉 Tak, jest zakaz poruszania się konno (możesz konia prowadzić w ręku) na terenie lasów Państwowych poza wyznaczonymi ścieżkami konnymi - ale tylko chyba w Niepołomicach są tak nadgorliwi strażnicy, że tego pilnują, zamiast zająć się ważniejszymi rzeczami np. kradzieżą drewna 🤔wirek:
Chodzi o lasy koło Skały. Dla mnie to jest głupota, zwłaszcza tekst o tym że płoszę zwierzynę (niecały tydzień temu przejeżdżałam kilka metrów od dwóch dzików)
Szczypiorkowate pytanie, ale mnie to nurtuje 😡 Co się dzieje z podłożem po takich imprezach jak np. Parada we Wrocławiu? Używane jest na inne czy gdzieś wywożone 🤔 Nie mogę jakoś tego rozgryźć.
Szczypiorkowate pytanie, ale mnie to nurtuje 😡 Co się dzieje z podłożem po takich imprezach jak np. Parada we Wrocławiu? Używane jest na inne czy gdzieś wywożone 🤔 Nie mogę jakoś tego rozgryźć.
zazwyczaj jest sprzedawane. sama z ciekawości pytałam o to przedstawiciela jednego z producentów 😉
pytałam 😉 ale dowiedziałam się tylko,ze niewiele taniej niż jakbys po prostu kupiła i zamówiła. oszczędzasz głownie na transporcie. ale czy tak jest na 100%...? nie wiem 😉
a moim zdaniem jesli klacz jest w dobrej kondycji nie ma zadnych przeciwwskazani do uzytkowania hodowlanego klaczy dluzej. w janowie (?) ozrebila sie niemal 30 letnia klacz.
Mam prośbę o identyfikację zachowania, w związku z moim złamaniem ręki ostatnio chodzę na spacery z koniem w ręku, jak zaczynam kłusować to koń też kłusuje, ale przy tym próbuje mnie chwycić chrapami za kurtkę, rękę. I teraz nie wiem, bo w sumie nigdy nie zobaczę co by było gdyby i zabieram rękę, on zresztą nie gryzie ale nigdy nie wiadomo. Czy to możliwe żeby koń tak się zmieniał, że jest to może oznaka chęci zabawy?
I jeszcze tak śmiesznie rusza przy tym głową jakby mówił, ty uciekaj a ja cie będę gonił.