Forum konie »

kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy

LSW, To jest dużo bardziej skomplikowane, bo jak żołądek pusty to jest problem, jak jest za dużo paszy lub za szybko to jest zjadana to nie dobrze bo gazy, jak po jedzeniu trening to soku żołądkowego mniej, co nie znaczy ze kwasu solnego również mniej, podobnie przy stresie . Ponadto odczyn w żołądku od ponad 5 do 2 zależnie od aktywności bakterii, która to aktywność jest regulowana onym kwasem solnym. Do tego dochodzi odruchy warunkowane bodźcami zewnętrznymi.
szukam książki gdzie jest opisane kiedy i jak powinny wyglądać pomoce jeździeckie, wiem, że kiedyś miałam w rękach jeden egzemplarz gdzie obrazkowo było przedstawione, którą strone obciążamy, gdzie powinna byc łydka etc. - nie mogę sobie kompletnie przypomnieć cóż to było. Ale wszelkie inne polecajki również chętnie przyjmę.
elle, Może hyć Stefan Radtke Ujeżdżenie, a można też sięgnąć po reprint dziewiętnastowiecznego klasyka wydany przez Lewadę J. Fillis Zasady ujeżdżania i jazdy konnej.
elle, a nie była to po prostu Akademia jeździecka? Kojarzę, że tam są takie schematy co obciążamy, przykładamy etc.
Wydaje mi sie ze uzywanie pomocy bylo tez rozlozone na czynniki pierwsze w "od półparady do zebrania" jane savoie
Pytanie żółtodziobowe, bo już zgłupiałam. Czy mogę podać probiotyk w meszu, jeśli zalewam go ciepłą (ok 40*C) wodą? Tzn. wiem, że mogę, tylko czy ta ciepła woda nie zamorduje wszystkiego dobrego, co w tym probiotyku jest. Jaka jest +/- temperatura krytyczna? Wiem, że dużo zależy od szczepów, które są w tym probiotyku, ale pytam tak mniej- więcej.
rudziczek, ja bym odczekała po zalaniu aż ostygnie. Wiem ze ludzkich probiotyków nie popija się gorącą kawą, z końskimi pewnie jest podobnie.
Głupie pytanie, ale jakoś nie mogę tego nigdzie zweryfikować. Jak w praktyce wygląda cały przebieg egzaminu na JK? W sensie wiem jakie są części, ale praktycznie jak to wygląda? Chciałabym sobie zrobić JK I mam jakaś dziwną obawę, że może przez jakieś swoje nawyki nie zdam bo źle wyczyszcze konia XD coś w stylu, że jak się już umiem prowadzić samochód to ciężko zdać egzamin na prawko bo ma się swoje nawyki. Planuje sobie wypożyczyć konia z miejsca gdzie będzie egzamin i nie wiem jak się do tego zabrać prawdę mówiąc :P
Hej. Miałam zaznaczone na strzykawce do odrobaczenia 500kg, wstrzykłam koniowi do paszczy i patrzę a tu cała strzykawka opróżniona (na 700kg)...Ta korbka musiała się nie zatrzymać na tej dawce której chciałam 🤦 Czy koniowi może się coś stać od takiej ilości pasty??
Ollala JK to nie fizyka kwantowa😉 Jeśli masz umiejętności na poziomie uczciwej brązowej odznaki, to zdasz śpiewająco. Jak masz obawy, że przez nawyki "źle wyczyścisz konia", to przejrzyj sobie w akademii jeździectwa, jak "zgodnie ze sztuką" mają te wszystkie czynności wyglądać, jak wyglądają podstawowe figury na ujeżdżalni, części ciała konia, podstawowe elementy sprzętu itd.

Jak chcesz, to napisz do mnie na priv, to się zdzwonimy i opowiem Ci, jak wyglądał egzamin moich uczniów- średnia wieku 35-40 lat. Wszyscy zdali, a mistrzami świata nie byli i nikt się jakoś super do egzaminu nie przygotowywał. Jeźdźcy rekreacyjni, z dość krótkim stażem, jeżdżący max 2x w tygodniu. Mieli po prostu solidne podstawy poruszania się w trzech chodach i byli w stanie sami sobie przygotować konia przed jazdą.
Nic mu nie będzie
espérer, Uff, to dobrze. Niestety mam dzisiaj mega pechowy dzień..😅
Mersi Czytałam artykuł, że działania niepożądane obserwowano dopiero po podaniu 3-4 krotności dawki więc jak dostał o 25% więcej, to nic mu nie będzie😉

Kucykom szetlandzkim podawałam jedną "szprycę" podzieloną na dwa konie, bo nie miałam pomysłu jak oszacować ich masę. Nie chciałam też przechowywać napoczętej pasty do następnego odrobaczania.
rudziczek, Oki, dzięki bardzo za uspokojenie 😅😊
Ollala, różnie, zależy od ośrodka i osoby prowadzącej. Słyszałam milion różnych historii, a mój egzamin wyglądał jeszcze inaczej XD
Mersi, normalnie koniom 500 kg się podaje na 800kg jak wiemy że robaki są
rudziczek, generalnie mesz (glut) to nie jest najlepszy sposób podawania probiotyku. Tak jak makuchy (tłuste jedzenie).

Mersi, nic nie będzie a nawet wskazane, bo pastę sie podaje na zapas około 100kg.

Ollala, to zalezy na jaką niezrealizowaną jeźdźczynię- gezaminatorkę trafisz. Najgorsz ajets toria bo to "opisywanie", jak ktrą ręką ogłowie trzymasz a ktra wsadzasz do paszcyz jak co przekładasz i pod czym.... jest durne bo jest multum koni, które nie biorą ksiażkowo wędzidła, nie dają książkowo założyć siodła i ta teoria to jest właśnie taka o kant dupy rozbić.
Jeździecko to raczje nie jesteś w stanie spierniczyć tego egazminu.
Zgadzam sie. Ja szlam na JK jako stara dupa, ogolnie troche na wylaniu i w sumie ten luz sie przydał. Generalnie ja problemow z pytaniami nie mialam bo były bardzo proste. Wynikła z tego smieszna sytuacja ze jak sie mnie zapytano o to jak dobiera sie wedzidlo do konia to sie rozpływałam nad roznorodnoscia anatomii pysków koni, ze jezor, ze podniebienie, ze paszcza ma sie zamykać, etc. a Pani egzaminator chodzilo tylko o to czy wedzidlo dla poniaka mozna dac duzemu koniowi 🤣🤣🤣🤣

Część z jazdą to w ogóle rozgrzewka dla osoby jezdzacej. Jak ktos sie porusza w trzech chodach komfortowo, jedzie na dobra noge w klusie, zmieni kierunek, zrobi wolte, nakieruje na drazki i zrobi polsiad to zda na 100%

Ogolnie uważam ze wieksza szansa na uwalenie jest na BOJ czy SOJ. A moze - odnosze wrazenie ze tutaj nie ma pola na przymykanie oka. Polecam porozmawiac z instruktorem w osrodku i moze załapać sie na jakąś jazdę próbną - ja tak zrobilam. I się nie stresować.
Czy ktoś z Was widział/macał siodło syntetyczne Fouganza 100?
Ono ma wymienne łęki.
Pytam się, bo konie w mojej rekreacji nie mają dopasowanych siodeł (np łęk leży na kłębie).
Nie ma tam z kim gadać o wymianie/dopasowaniu i taki mi przyleciało do głowy kupić sobie taki syntetyk i wymieniać łęk zaraz przed jazdą, w zależności jaki koń zostanie mi przydzielony. Ale nie wiem też jak te łęki się wymienia, czy to trudne i długie?
Nie musi być fouganza, pewnie jakiś inny fairplay czy cośtam z wymiennymi łękami by mogło być.

Tak wiem, stajnia do zmiany, ale narazie nie mam prawa jazdy i dojazd gdziekolwiek indziej mam trudny.
wistra jesteś pewna że stajnia pozwoli ci jeździć we własnym siodle i nie bd akcji jak koń po jeździe zacznie mieć obolałe plecy że to przez ciebie? Często zmieniasz tam konia czy to stała stawka? Może coś spróbuj podkładką ? Taka wymiana trwa jednak chwilę, potrzebujesz do tego narzędzi
wistra ale czy to że Ty raz na jakiś czas wsiądziesz na tego konia w siodle które być może(chociaż niekoniecznie ) będzie trochę lepiej leżało to coś zmieni dla tych koni jeśli nadal pod wszystkimi innymi będą chodziły w tych siodłach które mają? Nie wydaje mi się
wistra Nie baw się w tanie siodło z wymiennymi łękami, bo może być tak, że będzie na jakimś koniu leżało zdecydowanie gorzej, niż to co ma teraz zapewnione. Jeśli masz odczucia, że w danej szkółce konie mają źle dobrany sprzęt przemyśl, czy na pewno chcesz tam jeździć. Bo z mojego doświadczenia wynika (nie twierdzę, że to reguła) że w stajniach z kiepskim sprzętem jest też kiepski poziom nauczania. W mojej opinii nie da się być dobrym jeźdźcem i szkoleniowcem nie dostrzegając potrzeby dbania o dobrostan koni. Konie z obolałymi plecami po prostu gorzej pracują, nawet jeśli mają złoty charakter i mimo wszystko starają się z całych sił. Jeśli szkoleniowiec tego nie dostrzega, to pewnie nie jest też w stanie nauczyć Cię np. prawidłowego dosiadu.

Odpowiedz sobie na pytanie: czego chcesz się uczyć? Czy chcesz się uczyć jak "ujechać" chabetę, która ledwo człapie, bo tak ją plecy bolą, że żyć jej się nie chce? Czy chcesz się uczyć jak pracować z wypoczętym i chętnym koniem? Czego nauczy Cię szkoleniowiec, który nie widzi albo ignoruje fakt, że konie mają się źle?
Byłam na weekend na szkoleniu dosiadowym w stajni, gdzie konie mają dopasowany sprzęt i zobaczyłam różnicę. I chciałabym choć trochę na tą moją jazdę zrobić, co bym mogła.
Skośniki sobie wypinam, chyba jedyna zapinam nachrapniki na 2 palce, a popręgu nie dopinam na chama.
Chcę zmienić stajnię i to zrobię jak tylko zrobię prawo jazdy, ale do tego czasu chciałabym móc sobie dalej wsiadać.
Nie uczę sie tam za wiele, ale też bardziej mi chodzi o relaks i wietrzenie głowy.
Tylko jest trudno mentalnie po zobaczeniu różnicy.

Ale dzięki za głos o obciu pleców, faktycznie mogłoby się tak stać.
A z tym co mają nie są poobcierane i nie widać (z tego, co sprawdzałam swoim okiem) bolesności w plecach.

Trudna rekreacja jest, powiem Wam.
Nie rozumiem, jak można nie zadbać o zwierzaki, które zarabiają kasę 🙁
Tym bardziej, że są teraz komisy, właśnie te siodła z wymiennymi łękami i uważam, że można zrobić koniom dobrze i wcale nie wydawać na to tysięcy :/
wistra, jedyne co możesz zrobić dla tych koni to nie jeździć w miejscach gdzie się o nie nie dba
wistra, rozumiem twoje rozterki, bo jeszcze niedawno sama byłam w podobnym miejscu tj. nie miałam prawka i jak znalazłam jakieś miejsce do jazdy to musiał to być kompromis tego, że albo dojadę tam komunikacja, rowerem albo zawiezie mnie partner. Też mi przeszkadzał np. niedopasowany do konia albo do mnie sprzęt a chciałam jeździć chociaż raz w tygodniu. Siodło też chciałam mieć swoje, ale wszelkie syntetyki jak wintecki czy fair playe dla mnie nie powinny istnieć, a moim zdaniem żeby mieć swoje siodło to trzeba jednak jeździć na stałym koniu albo koniach, które mają podobne potrzeby żeby to móc skorygować podkładką. Ostatecznie zawsze rezygnowałam z takich stajni, bo dla mnie to było nie do zaakceptowania. Prawko zrobiłam, okazało się że w miejscu gdzie gdzie przeprowadziłam są spoko stajnie i jakoś się to poukładało ale naprawdę sporo lat się tak bujałam nieszczęśliwa nie mogąc znieść sobie miejsca :/
Co wam się sprawdza na strzałki ?

Oprócz cabi blue? Przemywać wodą utlenioną i maść siarczanowa będzie ok?
Ja mam zestaw z black horse najpierw robię sprayem a potem nakładam taką gęstą pastę i dość fajne są efekty po takim combo
Naciau, hoof gold i wsparcie suplami
Naciau Żel ze srebrem koloidalnym, a przy mniejszej tragedii lub jako profilaktyka super sprawdza mi się spray Repiderma bo to chelaty miedzi i cynku w proszku i kopyto nie musi być w 120 % suche
Naciau, z hoofgold hoof care emulsion (po każdym kopycie przemyty pędzelek którym nakładasz) i po chwili bluestuff z hoofgold. To combo świetnie mi się sprawdziło. A raz na tydzień dodatkowo maść na bazie zielonej glinki z cynkiem i siarczanem miedzi
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się