Forum towarzyskie »

KOTY

savil, Tak, 2x dziennie. Kurczę cenowo Ci nie powiem, bo małż zawsze kupuje, lecznica jest koło jego pracy, a do tego wet który nam sprzedaje to mój kuzyn i nasz najbliższy przyjaciel więc nie nalicza marży 🤷 Około stówki butelka, ale dokładnie to nie powiem.
Dzidka dostaje 1 mg x 2 dziennie.
Mój ma 2,5 mg tabletki dzielone na pół i po połówce rano i wieczorem.
Młody jeden z kolei już ponad 2 miesiące ma leczony brzuszek i jak do czerwca nie będzie ok (a póki co po moim wyjeździe gdzie dostawał nieco inaczej leki za zgodą wetki było gorzej) to czeka nas gastroskopia 🙄
Dziwne pytanie, ale mam kota, który nie potrafi załatwić swoich potrzeb na dworze. Jest to kotka, która dwa miesiące temu została wysterylizowana. Dom na wsi, pozostałe koty były i są wychodzące więc i ta kotka zaczęła wychodzić na podwórko - najpierw na szelkach, potem pod naszym bacznym okiem sama. No ale skubanej chyba trawa przeszkadza by załatwić swoje potrzeby. Gdyby po powrocie z podwórka od razu szła do kuwety to dałoby się na to przymknąć oko, ale ona biegnie prosto do legowiska od psa albo do nowej pościeli rodziców… kuweta codziennie czyszczona, systematycznie myta by jej (i nam) nie śmierdziało. A księżniczka idzie załatwić swoje potrzeby do miękkiego posłania.

Co zrobić by nie załatwiała się w miękkich miejscach i korzystała z kuwety? I jak przekonać ją że załatwienie się na podwórku jest fajne?

Uprzedzając - kot przebadany, wszystko w normie.
Hej 🙂
Mam taką sytuację w domu: przybłąkała się do mnie kotka. Po upewnieniu się że nikt się do niej nie przyznaje byłam z nią na usg, weterynarz stwierdził że nie jest w ciąży i że prawdopodobnie jest wysterylizowana. Jakiś czas później znalazłam kociaki w szafce w łazience.
Urodziły się 16 kwietnia. Nigdy nie miałam małych kociąt, stąd mam kilka pytań:

1. Kiedy można zacząć je przestawiać na "zwykłą" karmę?
2. Kiedy można je bezpiecznie oddzielić od matki i oddać bez szkody dla nich? Niestety nie mogę ich zatrzymać bo łącznie z ich matką mam już 3 koty.
3. Kiedy można najszybciej ale jednocześnie bezpiecznie dla laktacji itd wysterylizować tę kotkę-matkę?

Bardzo dziękuję z góry za wszystkie porady!
Przepraszam, że post pod postem ale już nie mogę edytować.
Przyjmę też polecajki co takie małe koty mogą dostać jako pierwszą karmę.
Fatalita, - jeśli chodzi o oddzielenie kociąt to obecnie przyjmuje się 12 tygodni jako takie minimum.
Kocice niestety dość szybko potrafią wpaść w kolejną rujkę, więc wskazane jest pilnowanie i tu niestety trochę musisz "wyczuć". Jak zacznie z rujami to może być problem złapać okres bez, bo kocice to czasem prawdziwe lafiryndy 😉 potrafią same miot w trakcie karmienia odrzucić, bo już następne w brzuchu.

Swoje kociaki wzięłam jako 10 tygodniowe, bo już zaczynały pełzać po warsztacie i mogły skończyć jako kotlety mielone. Optymalnie jednak byłoby, żeby miały ciut więcej czasu - nie wiem czy lękliwość jednego i lanie poza kuwetą nie wynika z tego, ale eh 🙄 czasu się nie cofnie, trzeba było mniejsze zło wybrać.

Co do karmy - jakiekolwiek dobre, pełnomięsne, mokre, wersja kocięca. Moje szamały za młodu real nature wilderness, potem w sumie były różne. Feringa, Wild Freedom, Mjamjam, od biedy Animoda czy Dolina Noteci.
keirashara, dziękuję za odpowiedź! 🙂
patkahm, ja bym spróbowała przynieść jej do kuwety jakiegoś zwykłego piachy "z zewnątrz " i jak wraca to od razu ją zanosiła do tej kuwety, można ją ustawić w łazience i zamykać jak wraca do domu. Chyba że masz drzwiczki dla kota to nie upilnujesz. A jak już przekona się do załatwiania w ten piasek to kuwetę postawić przed dom niech skojarzy, że na dworze tez się da załatwić.
Może być też tak , że podłoże w kuwecie jej nieodpowiada. Mam jedną co jak ma za "gruby" żwirek to sika w kącie. Niektóre koty muszą mieć taki baaardzo drobniutki. Możesz też dostawić kuwety w innych miejscach(chociaż tymczasowo). Może to miejsce gdzie aktualnie jest kuweta jej nie pasuje.
Może żwirku jest za mało/za dużo, niektóre koty są niestety kuwetowo wymagające i trzeba kombinować co nie pasuje.
Mam pytanie z serii dociekliwych. Posiadam kocurka bezjajecznego, ze średnim zapotrzebowaniem na dotykanie i mizianie - na własnych warunkach. Od kilka miesięcy kładzie się obok mnie i muszę trzymać go za łapki. Konkretnie za tylne. Potrafi się tak ułożyć, żeby mi te swoje stopy wcisnąć w dłoń 😜 czasem leci grubo i kładzie mi się na przedramię a stopki muszą być trzymane.
Czy jest za tym jakaś filozofia czy po prostu odkrył jakąś przyjemność płynącą z trzymania stópek? 😜
IMG_3359.jpeg IMG_3359.jpeg
IMG_3498.jpeg IMG_3498.jpeg
Gillian, po prostu czuje się bezpiecznie i chce być obok. Jeden z naszych kotów domagał się jeszcze masażu stópek - między palcami.
O masażyk także jest mile widziany 😋 dobra to mnie uspokoiłaś bo myślałam że może chłop ma jakąś depresję czy coś 😜
Gillian, nasza lubi masaż paszek kładąc się na plecach z łapkami „do góry”. Dziwoląg. Nie ogarniesz 😜
Szukam wybitnego weta od kotów - najchętniej w Warszawie, ale pojadę wszędzie, jeżeli ktoś wreszcie zdiagnozuje i wyleczy mojego kota. Jeżeli tylko znacie kociego magika, to dajcie znać.
infantil, Napisz co się dzieje, bo nie każdy wet będzie dobry w każdej dziedzinie, a w jakiejś "swojej" będzie świetny. Łatwiej będzie coś doradzić.
Czy ktoś z was korzystał z pomocy albo słyszał o dobrym, sprawdzonym kocim dietetyku?
magda, Agnieszka Cholewiak - Góralczyk?
https://surowekotki.pl/
Dziewczyny polećcie proszę porządny, ekspresowo zbrylający się żwirek, który można kupić w dużych opakowania czyt. 30 litrów 😀 w zooplusie. Potrzebuje szybkiego zbrylania do kuwety automatycznej, mój ukochany cats best, który mam w innych kuwetach, sie nie sprawdza 🙁
@efeemeryda, polecały tutaj kiedyś dziewczyny żwirek Golden Grey Master, a teraz polecam i ja. Jest świetny, a próbowałam już kilka od bentonitowych benków po żwirki z Maxi Zoo z serii Premiere (swoją drogą też polecam, jak dla mnie drugie miejsce na podium) i silikatowe.
Nie ma worków 30 litrów z tego co wiem, ale są 14 litrowe i są w zooplusie. Ostatnio nawet miały promocję na dwupak
efeemeryda, dokładnie jak nancy94, napisała, zawsze polecam Golden Gray
Dziękuję Wam bardzo 🙂
Czy ktoś z was słyszał o stosowaniu albo stosował Mastike u kotów?
Słuchajcie long story short mały małego kota w domu... włąsnie odrobaczany itd.
I mam mikro problem bo ... zaczęła zakopywać żarcie. A, że w domu jedyne miejsce " z piaseczkiem" to kuweta, to niesie do kuwety i zakopuje, po czym radośnie biegnie na psie posłanie i obżera psie kości.
Nie mogę jej dać mniej- bo je tylko 4x doba, naprawdę odmierzone porcje. Potrafi się obeżreć psim całym kurzym skrzydełm ukradzionym psu, po czym puścić pawia - bo za dużo i jeszcze nie umie kości gryźć.

Czy to obecność psa może pwowdować, że takie "ukrywanie zasobów" jej się włącza. Pierwszy raz takiego gagatka mam.
Kotbury. Tak, może tak być, że pies jest "konkurencją" do jedzenia, więc kotek robi zapas chowając jedzenie przed psem. Ogólnie to kot powinien mieć dostęp do jedzenia całodobowo, bez wydzielania. Pies zaś odwrotnie jeden, max dwa posiłki na dobę ( rano i wieczorem - dawka dobowa podzielona na pół). Karma kocia nie powinna być dostępna dla psa by np. pies niepodjadał kotu. "Psie kości" to nie jest zdrowy produkt ani dla kota ani dla psa.
MustangTop, nie karmię kota karmą🙂 i nie zgadzam się z tym co napisałeś o calodobowym dostępie. Ma dawkę dobową podzieloną na porcje. Z racji logstyki na 4-5 porcji.
Pies u nas je raz na dobę/raz na dwie doby. Sam decyduje kiedy che jeść i tak wyszło. Jak jest ciepło to zauwazyłam, że je raz na dwie doby. Wynosi sobie do ogrodu i sobie "sezonuje" 🙂
Ostanio widze, że części małe zostawia kotu (zostawia na swoim posłaniu, nie wynosi do swojej stołówki).
Te psie kawały zarcia kot równiez sobie wynosi czasami do jedzenia. ... nieststy ponieważ jest jeszcze jakaś taka mocno "stadna" dupina, to przynosi nam na kanapę... trochę upierdliwe, ale mniej wnerwiające niż marnowanie żarcia w kuwecie.
kotbury, - może spróbuj karmić kota gdzieś w miejscu niedostępnym dla psa? Wysoki blat, jakaś szafka?

Też się nie zgadzam z tym stałym dostępem, to mi utuczyło jednego z kotów... bo zostawiałam na noc chrupeczki, żeby nie miały przerw. Przestałam, gdy zauważyliśmy problem z wagą. On opier**** ile mu się da, dopóki jest będzie jadł. Udało nam się z 5,8kg zejść na 5,3kg, ale dalej jest naszym chonkerkiem. Jakbym mu dała stały dostęp, to ważyłby z 10kg, jak nie lepiej 🙄
Jest bardzo aktywnym kotem, bawimy się z nim, biega po ścianach, biega z siostrą, ale on kocha jeść i ma widocznie po mnie gówniany metabolizm. Jego siostra wazy 3,5kg, jedząc tyle samo, a nawet może więcej, bo to ona dominuje, a ta pierdoła jak mu smaczek spadnie nie w to miejsce to nie umie ogarnąć 🤦
Nie dostają smaczków często, ale czasem potrzebuje wywabić puchate gady, żeby sprawdzić czy są w domu lub dać tabletkę.
keirashara, .... zwierzęta postawnowiły mieć wspólną "miskę". Teraz razem zanoszą w jedno wspólne miejsce... na psie posłanie... kurtyna🙁
Kot z psają "opierdziela" psie kości albo żżera kawały mięsa , pies wyżera drobno krojone z większą ilością oleju rybiego...
Także, chyba muszę przestać się przejmować- nie zdechną...

Potrzebuję pomocy. 26.05. jakaś kocica przyniosła mi do stajni kotka. Karmienie smoczkiem, masowanie brzuszka, utrzymanie odpowiedniej temperatury to pikuś. Kot od początku jeździ ze mną do pracy. Jest coraz gorsza. Strasznie gryzie, drapie, wspina się po nogach, atakuje twarz, szczególnie oczy. Woli bawić się moimi rękoma pomimo całej masy zabawek. Zastanawiam się, czy nie jest przeboćcowana . Czy to przywożenie jej do pracy dobrze na nią wpływa. Tu ma dużo 'cioć", każdy się przez chwilę z nią pobawi. Potem jedziemy do domu, przez jakiś czas zostaje sama. Wieczorem znowu szaleje. Ja rozumiem, że jest młodziutka, ale wizytę u okulisty już mam zaliczoną. Może lepiej by jej było w domu, pomimo tego, że byłaby tam sama?
Huzar, Mogą to być konsekwencje wczesnego zostawienie przez matkę i braku rodzeństwa, nie miał kto jej nauczyć delikatności pewnie 😉
Pati2012, pewnie jest dużo racji w tym, co piszesz. Ale chciałabym wiedzieć, co uczynić powinnam, aby była bezpiecznym dla ludzi zwierzem 😉. No i czy to wożenie jej ma sens .
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się